Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

noc jest minutą wieczności
produkuje metafory
kiedy nastaje dzień odchodzą
jak sen w zapomnienie

stąd zmęczenie – nocą pracuję
dniem kocham bardziej
twoje ciało niczyje jednak nie twoje
jeśli nawet twoje

zostanie pusta cisza
jak odnajdę wieczną godzinę
zabiorę ze sobą moją miłość
nawet jeśli nie moja – zabiorę

noc wciąż produkuje

Opublikowano

ja natomiast sądzę, że nocą najlepsze metafory płodzę, stawiam kawę razem odnajdziemy puentę
że ech! - na orgu. wstawimy nową balladę o miłości.(żona nie widzi co piszę) ha,ha,ha...

z uśmiechem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zgadzam się co do ślicznego erotyka, ale nie chcę z tego wiersza przerabiać no chyba, że z jednego urodzę bliźniaki ;))
da się zrobić, właśnie jesteśmy wszyscy pod wpływem bliźniąt :))
liczę na pomoc w porodzie...

serdecznie pozdrawiam - Jola.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ciacham "one" produkuje zostaje - zamyka spinkę...

Dziękuję Moje Słońce - i częściej dla mnie świeć :)))

:))))))))
dzięki Jolaś, za kopa :* :* ufffffffff, trochę lepiej :D, mi - lepiej! wierszu - tyż!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ciacham "one" produkuje zostaje - zamyka spinkę...

Dziękuję Moje Słońce - i częściej dla mnie świeć :)))

:))))))))
dzięki Jolaś, za kopa :* :* ufffffffff, trochę lepiej :D, mi - lepiej! wierszu - tyż!
och ściskasz za mocno, brak tchu...
poluzuj!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Z jednej strony uciekający tych przecież nie ma dławią się w strachu Na środek! którym śmiercią się grozi  gdy przeciw złu  są  pomagają Z drugiej strony zbrodni mordercy  którym kazano  wydano broń  nawet rodziny  żony i dzieci którzy przyjęli  splamionych krwią   Zobacz tu nie ma tych co zginęli oni zostali w ludzkiej pamięci  że się trupami zalała cisza zastygł na ustach w rowie im księżyc   Gdy się wyłania zimny miesiączek chadza po ścieżkach także nieludzkich wzbudza niepokój i zapytania choćbyś w to wątpił  podążasz z nimi        
    • Dziękuję @Czarek Płatak Właśnie tak. Szutrowa droga jest taką jakby szprychą dla tej okolicy. Wymyśliłam tę nazwę kiedyś dla naszej klasy i nie potrafiłam wtedy dobrze tego  uzasadnić, gdyby się dało wrócić w czasie. Mogłabym przeczytać swój wierszyk :) Akurat nie zapach pomógł mi sobie to przypomnieć, nie wiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Och dziękuję @piąteprzezdziesiąte rzeczywiście mogłabym tak opisać :) Od kilku miesięcy miałam ochotę napisać o szutrowej drodze, ale nie potrafiłabym chyba tak pięknie się poukładać z tymi wszystkimi datami :)   Super. Rzeczywiście to kwintesencja lata również dla mnie, małe przysiółki, zapiecki, dróżki gdzieś na uboczu. Tak odpoczywamy z rodzinka :) Szutrowa droga jest także całkiem blisko mnie  Dziękuję @Poet Ka Dziękuję @Berenika97 @viola arvensis   Wszystkich Was serdecznie pozdrawiam udanych wakacji!
    • Robisz kawę Myślisz, że już się obudziłeś   Ale wciąż śpisz Otwierasz oczy Nie siebie   Myśli krążą wciąż tą samą drogą   Łyk.   To herbata.   Co wybierzesz?   Naprawdę chcesz żeby ktoś napisał twoją przyszłość?   Przecież robisz to sam. Za każdym razem,   gdy podnosisz kubek.      
    • W zasadzie Dlaczego to talii słynny obraz Biały czapeczek I ukłon głowy Światła we wnętrzu Szaty pomarańcz Przyjemny ranek Jak się pan czuje? Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • mleczarka   a jeszcze wczoraj  nabożnie potężna  panna z babim latem  w dłoni na tle ściany świetlistej i powietrza  mleko przelewałam   ultramaryna i ugier towarzyszyły rytuałowi chleb choć zimno było o jutrzni  parował wciąż ciepło   biel flamandzkiej ściany w zapach podstawowych  spraw ubrana byłam  piękna u vermeera   talberg mnie rozebrał  i odbielił ściany ubierz mnie ukryj  moje arterie daj mleku jego biel krowie stateczność   co wystawisz  będzie wystawione  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...