Anna_Para Opublikowano 18 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 milczy i milczy czai się żeby przemówić głosem w imieniu sześciu zmysłów wybuchnąć wychlusnąć fontanną prosto w brzuch bez uprzedzenia czekam cierpliwie jestem kamienna jak kurhany jak sól na własną ranę kiedy zmęczony przyjdziesz uśmiechnąć się odwróconymi plecami zapytam jesteś szczęśliwy kochany inaczej nie umiem Cię kochać
anna_rebajn Opublikowano 18 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 Czytałam ten tekst kilka razy. W sumie poruszasz bardzo smutny temat. Zastanawiałm się czy potrafię go interpretować inaczej, ale nie... Milczy i milczy nie potrafię kochać inaczej bardzo wymowną klamrą zapinasz treść całego wiersza. Ten uśmiech plecami - jest pewnie znany w wielu związkach. Im dłużej czytam - tym bardziej klarowna wydaje mi się całość. Jest aż ciężki od rutyny. pozdr. anna Przy okazji - dziękuję za uwagę pod tekstem marka - nie chciałam pod jego wierszem, bo w końcu to jego pole :-)). anna
krzysztof marek Opublikowano 18 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 no tak to już jest po prostu w tym ziemskim "życiu dla życia"... ;) podoba mi się twój wiersz Aniu. pozdrawiam :)))
Magda_Tara Opublikowano 18 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 każ odejść nie zabijaj milczeniem :(( tak mi dzisiaj piękny Aniu
Anna_Para Opublikowano 18 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2010 Anno: Serdeczności za komentarz i trafną interpretację, dzięki cieplutkie, Para:)
marek_cz. Opublikowano 19 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja znalazłem interpretację, tak akurat dla mnie, dziękuję Aniu Paro! Anno Rebajn, to jest nasze wspólne chyba pole, poezja... Dziękuję i pozdrawiam obie Panie, marek.
marek_cz. Opublikowano 19 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja znalazłem interpretację, tak akurat dla mnie, dziękuję Aniu Paro! Anno Rebajn, to jest nasze wspólne chyba pole, poezja... Dziękuję i pozdrawiam obie Panie, marek.
Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Krzysiu, tak mi milo, że nasze towarzycho się nie rozpada! Wiem, nie zawsze komentowałam Twoje...zatem tym bardziej jestem Ci wdzięczna, że czytasz moje. Cieplutko, wdzięczna Para:)
teresa943 Opublikowano 19 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 wiersz o życiu na co dzień po latach, tak mi się wydaje; gdy wkradnie się rutyna, wtedy nie ma o czym ze sobą mówić...to taki punkt zapalny, bo milczenie może stać się trucizną dla związku i rzeczywiście "sztuką" jest wytrwać... serdeczności i ciepełka, Aniu - Krysia
Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Krysiu, dzięki serdeczne! Zawsze lubię, jak mnie odwiedzasz. Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Taruniu! Dzięki za czytanie i komentarz. Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Anno Rebajn: Dzięki. Nie chodzi tu wprawdzie o rutynę w związku, raczej o niedopowiedziane, przemilczane, lekceważone "w gniewie" uczucie. Ale - to prawie to samo! Zawsze jednakowo boli;( Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 19 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2010 Marku cz. - dzięki za czytanie i komentarz:) Para
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się