Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wolałby Pan " takiej" popularności pod własnymi wierszami, prozą? Przecież w ten sposób sam Pan sobie szkodzi, traci siły i energię, a do tego daje przykład, firmując chyba takie zachowanie własnym nazwiskiem, o ile się nie mylę. Tak może funkcjonować, z całym szacunkiem, jakiś uliczny brukowiec i jego bohaterowie, ale nie portal literacki i autorzy tekstów.

O nawracaniu mnie jest oddzielny już wątek. W tym się już pogubiłem :(
Widzi Pan, uważam, że w pańskim przypadku, jedynie milczenie, nie reagowanie, brak odpowiedzi pod prowokującymi komentarzami, dałoby jakiś efekt, przy jednoczesnym skierowaniu uwagi internatów, na pańską twórczość, klasę i życiową ścieżkę, którą Pan zapewne podąża.
  • Odpowiedzi 226
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Myślę, że jaja, jak berety. Pan, Panie Krzywak, to facet z "jajami". Zazdroszczę Panu-jaj - oczywiście. A kiedy święcenie?

O, tutaj:
"jest dość związany z wątkiem, ponieważ sugeruje wymianę w składzie jury. Po prostu ktoś, kto do jury się nadaje (amerrozzo) zastąpi tego, który jest kpiną i zaprzeczeniem rzetelnego konkursu (erlina plus grabicza)
Ech, jakiś ty...

Ostatnio edytowany przez M. Krzywak (Wczoraj 12:35:06)"

Brrr, kłamstwo ma krótkie raciczki, dokopałem się :)))

Panie Krzywak, przecież to Pana wpis! Okłamuje już Pan samego siebie? Nie do wiary...
hm, trudno się dziwić, temperatura ostatnich dni oscyluje koło 30 stopni Celsjusza,
Przy takiej temperaturze, lekarze zalecają zimne kąpiele, bo kora mózgowa może się zlasować...
Jak to dobrze, że mam klimatyzację w domu. Nawet obrzęku nóg nie mam, a co dopiero mówić o obrzęku mózgu...

syn jedynej matki, teściowej mojej jedynej jeszcze żony, emil grabicz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O, tutaj:
"jest dość związany z wątkiem, ponieważ sugeruje wymianę w składzie jury. Po prostu ktoś, kto do jury się nadaje (amerrozzo) zastąpi tego, który jest kpiną i zaprzeczeniem rzetelnego konkursu (erlina plus grabicza)
Ech, jakiś ty...

Ostatnio edytowany przez M. Krzywak (Wczoraj 12:35:06)"

Brrr, kłamstwo ma krótkie raciczki, dokopałem się :)))

Panie Krzywak, przecież to Pana wpis! Okłamuje już Pan samego siebie? Nie do wiary...
hm, trudno się dziwić, temperatura ostatnich dni oscyluje koło 30 stopni Celsjusza,
Przy takiej temperaturze, lekarze zalecają zimne kąpiele, bo kora mózgowa może się zlasować...
Jak to dobrze, że mam klimatyzację w domu. Nawet obrzęku nóg nie mam, a co dopiero mówić o obrzęku mózgu...

syn jedynej matki, teściowej mojej jedynej jeszcze żony, emil grabicz

Dokładnie. Edytowany wczoraj, czyli wczoraj jeszcze byłeś w składzie jury. Chociaż w sumie osobom, które kłamią w żywe oczy, nie będę poświęcał więcej słów.
Bywaj.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O nawracaniu mnie jest oddzielny już wątek. W tym się już pogubiłem :(
Widzi Pan, uważam, że w pańskim przypadku, jedynie milczenie, nie reagowanie, brak odpowiedzi pod prowokującymi komentarzami, dałoby jakiś efekt, przy jednoczesnym skierowaniu uwagi internatów, na pańską twórczość, klasę i życiową ścieżkę, którą Pan zapewne podąża.

A to by się zdziwili :)))
Ale pozwolisz, że o swoim przypadku będę decydował sam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Marna taka popularność, a ich duma na nic się zdaje. To tylko gra pozorów.
Kto ma oczy potrafi czytać znajdzie prawdę.
Moja córka często zagląda na org. czasem mi wypomina co ja tu wśród takich, ale to też ludzie, morze ich czasem ponosi na fali...

Milutko - Jola.

Lubię, jak się dyskutanci sami podkładają :)
Otóż - skoro twierdzisz, że wstyd czytać posty, to nie rozumiem, jak z jednej strony besztasz jednych, którzy w sumie kłócą się tak, jak od 4 lat, a tolerujesz wpisy erlina, które na pewno nie nadają się do czytania dla dzieci? To jest właśnie moralność Kalego.
Z kobiecej solidarności wtrącę się troszkę;)
Panie Krzywak, bardzo dobrze Pan uczynił, kasując swój kiepski-nowy wątek. Brawo. tutaj niepotrzebnie wraca Pan do przeszłości, proszę zacząć od nowa, od teraz, od już, nie reagować, zająć się poezją, prozą, twórczością, pracą, przyszłością.Sądzę, że na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Z całego serca życzę. Pomoże Pan sobie i portalowi. zapewniam. Znam się na tym.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Lubię, jak się dyskutanci sami podkładają :)
Otóż - skoro twierdzisz, że wstyd czytać posty, to nie rozumiem, jak z jednej strony besztasz jednych, którzy w sumie kłócą się tak, jak od 4 lat, a tolerujesz wpisy erlina, które na pewno nie nadają się do czytania dla dzieci? To jest właśnie moralność Kalego.
Z kobiecej solidarności wtrącę się troszkę;)
Panie Krzywak, bardzo dobrze Pan uczynił, kasując swój kiepski-nowy wątek. Brawo. tutaj niepotrzebnie wraca Pan do przeszłości, proszę zacząć od nowa, od teraz, od już, nie reagować, zająć się poezją, prozą, twórczością, pracą, przyszłością.Sądzę, że na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Z całego serca życzę. Pomoże Pan sobie i portalowi. zapewniam. Znam się na tym.

Rany Boskie!
Mojżesz wysłał cię z misją?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Widzi Pan, uważam, że w pańskim przypadku, jedynie milczenie, nie reagowanie, brak odpowiedzi pod prowokującymi komentarzami, dałoby jakiś efekt, przy jednoczesnym skierowaniu uwagi internatów, na pańską twórczość, klasę i życiową ścieżkę, którą Pan zapewne podąża.

A to by się zdziwili :)))
Ale pozwolisz, że o swoim przypadku będę decydował sam.
Oczywiście, do Pana należy decyzja, ale proszę się nad tym zastanowić. Są chwile, że dobrze jest posłuchać drugiego człowieka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O nawracaniu mnie jest oddzielny już wątek. W tym się już pogubiłem :(
Widzi Pan, uważam, że w pańskim przypadku, jedynie milczenie, nie reagowanie, brak odpowiedzi pod prowokującymi komentarzami, dałoby jakiś efekt, przy jednoczesnym skierowaniu uwagi internatów, na pańską twórczość, klasę i życiową ścieżkę, którą Pan zapewne podąża.

Dobre sobie, klasa, twórczość i życiowa ścieżka... hahaha
Dzięki Arko za odrobinę uśmiechu i świetny element humoru, bo dzisiaj mam wisielczy. Pada deszcz a pod moimi oknami bojówki w brunatnych koszulach otoczone kordonem zielonych mundurków niemieckich smerfów z pałami... hahaha
Pozdrawiam serdecznie w imieniu swoim i mojej żony. emil grabicz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Chyba o modzie, a nie o nawracaniu, Michał coś kręcisz.

Nie odpowiedziałaś na wcześniejsze pytanie, a jest znacznie ciekawsze.
Michał muszę być modna,
bo wątek wszak o modzie,
seks najmodniejszy w maju
a Tobie zamek rozsadziła moja bombowa wypowiedź ;)

Przynajmniej tu są jaja i dowcip na czasie!
odpowiedź na znacznie ciekawsze pytanie Michale.)))
a szkoda, bo tak fajnie kręciłeś i bardzo mi/sie temat.
Nie powinieneś tak pstryk, to bardzo nie ładnie...
p.s.
nie powinnam tu tak pisać, bo czuję, że Mariusz się obrazi, a ma prawo, jego wątek.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Z kobiecej solidarności wtrącę się troszkę;)
Panie Krzywak, bardzo dobrze Pan uczynił, kasując swój kiepski-nowy wątek. Brawo. tutaj niepotrzebnie wraca Pan do przeszłości, proszę zacząć od nowa, od teraz, od już, nie reagować, zająć się poezją, prozą, twórczością, pracą, przyszłością.Sądzę, że na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Z całego serca życzę. Pomoże Pan sobie i portalowi. zapewniam. Znam się na tym.

Rany Boskie!
Mojżesz wysłał cię z misją?
Nie. Skąd znowu. Widzi Pan...a ludzie czytają, śmieją się, rejstrują się nowi i koło obraca. Tak trudno się zmienić? Nawet dla dobra portalu?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rany Boskie!
Mojżesz wysłał cię z misją?
Nie. Skąd znowu. Widzi Pan...a ludzie czytają, śmieją się, rejstrują się nowi i koło obraca. Tak trudno się zmienić? Nawet dla dobra portalu?

W sumie racja. Beze mnie ich nie ma :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie. Skąd znowu. Widzi Pan...a ludzie czytają, śmieją się, rejstrują się nowi i koło obraca. Tak trudno się zmienić? Nawet dla dobra portalu?

W sumie racja. Beze mnie ich nie ma :)))
Właśnie. Jest Pan bardzo inteligentnym uczniem. Dzisiaj muszę już kończyć, ale może jeszcze kiedyś porozmawiamy o tym i owym, w zwykły sposób. Miłej nocy życzę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Z kobiecej solidarności wtrącę się troszkę;)
Panie Krzywak, bardzo dobrze Pan uczynił, kasując swój kiepski-nowy wątek. Brawo. tutaj niepotrzebnie wraca Pan do przeszłości, proszę zacząć od nowa, od teraz, od już, nie reagować, zająć się poezją, prozą, twórczością, pracą, przyszłością.Sądzę, że na efekty nie trzeba będzie długo czekać. Z całego serca życzę. Pomoże Pan sobie i portalowi. zapewniam. Znam się na tym.

Rany Boskie!
Mojżesz wysłał cię z misją?


Przecież wiemy dlaczego Pan tak aktywnie uczestniczy w takich postowych karuzelach.
To proste, podpuszcza Pan maksymalną ilość ludzi mających odwagę powiedzieć "nie", by
składać kolejne wnioski o bany. W ten sposób nie oczyści Pan przedpola z intelektualnych min na portalu, po których bezkarnie Pan stąpa. Nigdy na nikogo nie donosiłem i na Pana nie mam zamiaru.
Będę za to cholernie dla Pana "grzeczny", co nie przeszkodzi mi powiedzieć całej prawdy o Panu, Panie Krzywak, a ta jest nieszczególna...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie odpowiedziałaś na wcześniejsze pytanie, a jest znacznie ciekawsze.
Michał muszę być modna,
bo wątek wszak o modzie,
seks najmodniejszy w maju
a Tobie zamek rozsadziła moja bombowa wypowiedź ;)

Przynajmniej tu są jaja i dowcip na czasie!
odpowiedź na znacznie ciekawsze pytanie Michale.)))
a szkoda, bo tak fajnie kręciłeś i bardzo mi/sie temat.
Nie powinieneś tak pstryk, to bardzo nie ładnie...
p.s.
nie powinnam tu tak pisać, bo czuję, że Mariusz się obrazi, a ma prawo, jego wątek.

HE, no już za późno, musiałbym się gniewać na 1/3 zostawionych tutaj postów :)

Pozdrawiaczem :)
Opublikowano

Panie Krzywak, nieładnie. Wyrzucił Pan z warsztatu swój dobrze zapowiadający się wiersz. Trzeba przyznać, że ma Pan refleks. Niezbyt wiele osób przeczytało mój ostatni wpis.
Ale usprawiedliwię Pana, bo przecież zbiera Pan materiały na wielki proces o wolność słowa i myśli.
Tak, tam znajdują się materiały przynajmniej na dożywocie, dla mnie i dla bestii be.
Podziwiam Pana za konsekwencję i upór godny sprawy.

brat swojej starszej siostry, szwagierki mojej jedynej żony, emil grabicz.
może Pan mówić do mnie, emilku, byłoby mi niezmiernie miło.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiem, ale mi przykro, że taki zamęt panuje, takie banalne wypowiedzi, wcale nie na temat.
Mariusz lubię dyskusje na ciekawe tematy, pół żartem, pół serio, a tu prawdziwa "wojna domowa"...
Portret poety wygląda inaczej niż powinien,
współcześni poeci pełni zawiści?
Raczej nie poeci, a smutni samotni
Trzęsą tyłkiem ze strachu o miejsce na marny tekst.
Walczą słowem, potem od słowa giną.
Klonują siebie i dalej powtórka, jak refren.

Pamiętasz tak to leciało ;)))


Po kąpieli czy jestem czyściejsza?
W pewnym sensie, ale nie w całości ;)
Starłam z siebie jakieś martwe komórki.
Rosną jednak następne martwe ;)
I co będzie dalej...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiem, ale mi przykro, że taki zamęt panuje, takie banalne wypowiedzi, wcale nie na temat.
Mariusz lubię dyskusje na ciekawe tematy, pół żartem, pół serio, a tu prawdziwa "wojna domowa"...
Portret poety wygląda inaczej niż powinien,
współcześni poeci pełni zawiści?
Raczej nie poeci, a smutni samotni
Trzęsą tyłkiem ze strachu o miejsce na marny tekst.
Walczą słowem, potem od słowa giną.
Klonują siebie i dalej powtórka, jak refren.

Pamiętasz tak to leciało ;)))


Po kąpieli czy jestem czyściejsza?
W pewnym sensie, ale nie w całości ;)
Starłam z siebie jakieś martwe komórki.
Rosną jednak następne martwe ;)
I co będzie dalej...

To nazywamy rożnorakimi chemiami zwierzęcego życia - ale nie będę wzniecać ognia :D

No czystym się nigdy nie jest, rodzimy się już dość nieestetycznie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wszystkiego, co wiem, nauczyłem się od czarownic. Paracelsus
    • 20:48 M. 7 Al-Si [Jeśli mam mieć tylko Twój żar] Jacques Brel Jeśli mam mieć tylko Twój żar, by odziać nas w cud I ubrać w słońca czar przedmieść tych tęczę złud, Jeśli mam mieć tylko Twój żar Tylko dla tańca bzów - Jest mojej piosenki wart I ukojenia tchu... Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ranek ubrać - w mgłę, Jak biednych i tych co ich czart.. - W płaszcze wyszywane snem Jeśli mam mieć tylko Twój żar I modły, które do nieba ślę Za bolączki, jakie zna świat, Jak trubadura śpiew Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby ofiarować tym, których jedyna gra To wejść w światła rym Jeśli mam mieć tylko Twój żar Aby wytyczyć szlak I znaleźć drogę wśród mar Tam, gdzie dróg wciąż brak Jeśli mam mieć tylko Twój żar By przekrzyczeć huk dział I tylko ten hymn, co ciszę skradł, By werblowi kazał, by zamilknąć chciał Wtedy, mając jedynie za broń Siłę, którą daje Twój żar, Wtedy ujmiemy w dłoń, Przyjaciele – Cały świat! "Zaraz będę ) za chwilę....( I. Od chryzantemy do chryzantemy Rozpadają się przyjaźnie Od chryzantemy do chryzantemy Zanikają w naszej jaźni ci, których kochaliśmy. Od chryzantemy do chryzantemy Inne kwiaty robią, co mogą Od chryzantemy do chryzantemy Mężczyźni płaczą; kobiety płyną obok. Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zawlec znów swoje kości stare Do słońca, aż do lata, Do wiosny, aż do jutra... Zaraz będę, za chwil parę, Ale tak bym chciał jeszcze Zobaczyć raz, czy rzeka Ciągle jeszcze czeka, czy zatoka Jest dalej przystanią, znów tam stanąć... Zaraz będę, za parę chwil Ale dlaczego ja, czemu teraz Dlaczego już i dokąd, i po co mam iść ? Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, Zawsze byłem tylko przybyszem... Od chryzantemy do chryzantemy Za każdym razem coraz bardziej stary, Od chryzantemy do chryzantemy Coraz bardziej nie do pary... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów wsiąść w miłość, na gapę, Jak wsiada się w autobus, By już nie być sam, By być na czyimś progu, Znowu czuć się dobrze, tam... Zaraz będę, za chwilę.,. Ale tak bym pragnął Znów gwiazdami nakarmić Drżące ciało i paść martwy Miiłością spalony jak słońcem, Z sercem spopielonym... Zaraz będę, za chwilę.,. To nawet nie ty jesteś wcześniej - To ja już się spóźniłem Zaraz będę, za chwilę.,., oczywiście, że będę Czy kiedykolwiek byłem kimś innym, niż przybyszem"? II. Oczywiście, przechodziły(-ście) burze: Dwadzieścia lat, to miłości )zgrubny( szal - Tysiąc razy, pakowałaś torby, (spałaś w biurze) Raz, tysiąc, wzbijałam/liśmy się w powietrza ]dal[ I każdy tu pamięta kąt, W tej } szpitalni { bez kołyski: Wybuchy, ]dawnych[ burz(y swąd); Nic nie przypomina(ło) niczego innego(whisky?) Tobie odebrało }wody{ smak(to błąd!) A mnie smak podbojów(dla oldbojów). Tak, Ale miłości ma Ma słodka, ] nie-[czuła ma cudowna miłości! Ja/Od (jasnego!)świtu aż do {końca} dniaWciąż cię kocham, wieszKocham cię Ja znam wszystkie )twoje( zaklęcia Ty znasz wszystkie Czary- [Mary me] Wodzi(a)łaś mnie z pułapki (do pułapki) szarmanckiego( -księcia Od czasu (do czasu), traciłe/am }cię{ Oczywiście, miałaMś kilku kochanków Musieliśmy (jakoś) zabić czas: Ciało musi się radować }o poranku] ]w ranku [ Ale w końcu, w końcu nad/nas... Potrzebowaliśmy mnóstwa talentu/jak kwlazł, właz Aby się zestarzeć, nie będąc dorosłymi {zejdź z ganku!} Im więcej czasu nas otacza I tym więcej )czasu( nas dręczy czas Ale czyż to nie najgorsza pułapka[nagra,cza] Dla kochanków, by żyli w pokoju (zgodnie,wraz)? Oczywiście, płaczesz trochę mniej, wkrótce Rozpadam się trochę później] kawałki/na[ Mniej chronimy nasze sekrety (przed/po wódce) Mniej pozostawiamy przypadkowi}-naj( Nie ufamy nurtowi życia. Pokrótce: malutcy!!! Tak.Ale to wciąż delikatna wojna(ciał/maj) [Instrumentalne zakończenie] Moja płaska ziemia Gdy Morze Północne uparcie bije w wysokich wydm asfalt, A białe płatki piany sypią się na ich grzbiety, Gdy gwałtowny przypływ uderza w czarny bazalt A mgła szara opada na wałów szkielety, Gdy podczas odpływu plaża jest dzika jak pustynia A mokry zachodni wiatr syczy jadowicie Wtedy moja ziemia stawia opór… staje się, zaczynia, Moja płaska ziemia… Moje stłamszone życie... Gdy deszcz moczy ulice, place i rabaty, Dachy i iglice strzelistych aktów kościołów, To jedyne góry na tej płaskiej ziemi bez kwiatów... Gdy ludzie to karły pod okiem aniołów... I gdy dni mijają w nudnej zwyczajności, A wzburzony wiatr wschodni sprawia, że ziemia jeszcze bardziej się płaszczy w swej uniżoności, Wtedy moja ziemia czeka… Moja płaska ziemia… Na której nie ma Ni zwierza, Ni człowieka Gdy niebo nad nami leżące delikatnie muska płaską wodę, Gdy ciążące niebo uczy nas pokory, Gdy niebo lekceważące dla pozoru się staje szare jak łupek z piekła rodem, Kiedy niebo na nas leżące jest blade jak glina, jak skóra chorych, Kiedy wiatr północny dzieli polder na cztery, Kiedy północny wiatr kradnie nam oddech, Wtedy moja ziemia pęka jak te poldery… Moja płaska ziemia… Mój wieczny bez, bezoddech... Kiedy Skalda lśni w południowym słońcu, A każda Flamandka zakłada letnią sukienkę, Kiedy pierwszy pająk tka pajęczyny w końcu, A pola tulipanów parują w lipcowym słońcu, przepięknie Kiedy południowy wiatr buszuje w zbożu, Kiedy wiatr południowy raduje się drogą i bezdrożem Wtedy moja ziemia świętuje… Moja płaska ziemia… Moje serce już niczego Nie żałuje... ─── WAŻNE STRONY

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W porcie Amsterdam W porcie Amsterdam Są żeglarze, co śpiewają I sny, co sen odbierają, U wybrzeży portu Amsterdam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy śpią Jak sztandary, co lśnią Wzdłuż ponurych brzegów. Tam. W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy umierają Pełni piwa i dramatów z annałów O świcie, tam w porcie Amsterdam. Lecz w porcie Amsterdam Są żeglarze, co rodzą się W gęstym upale i nie rzadszej mgle Od oceanów ospały port Amsterdam, tam. ─── W porcie Amsterdam Są żeglarze, którzy chcą jeść Na zbyt białych obrusach, jak ich życia treść Ociekająca rybami – port Amsterdam. To nie przystań dla dam! Pokazują ci zęby całkiem połamane, Które sprawiają, że chcesz W jabłko Fortuny wgryźć się, Aby księżyc ubolewał, Że całuny chcą żreć, I pachnie dorszem żołądka treść... W samym jądrze frytki, Którą biorą w swoją wielką dłoń, By wrócić, wstają ze śmiechem do bitki. W burzliwym hałasie Zapinają rozporki i wychodzą, bekając w niedoczasie. W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, Pocierając brzuchy, jak zwyczaj każe, O brzuchy kobiet. Kręcą się, tańczą jak w żałobie, Jak wypluwane słońca, W rozdartym dźwięku skwaszonego akordeonu, tak bez końca. Wykręcają szyje, Aby lepiej słyszeć swój śmiech, co buty szyje, Aż nagle akordeon gaśnie. Wtedy z poważnym gestem, a potem z dumnym spojrzeniem, tak właśnie, Wyciągają swoich bękartów z powrotem na światło dzienne I piszą testament w synaptyczny atrament.... ─── W porcie Amsterdam Tańczą marynarze, którzy piją, I piją, i piją znowu, I piją jeszcze trochę, każdy sam. Piją za zdrowie Amsterdamskich kurw Z Hamburga czy gdzie indziej tam: Z wszystkich tych dziur. Wreszcie piją zdrowie dam, Które im udzieliły swoich pięknych ciał, Które dają im swoją cnotę cnót, Za złotą monetę obciągają drut. A kiedy wreszcie nasycą się, Wtykają nosy w niebo, Wydmuchują nosy w całun gwiazd, Sikają się, jakby im zbierało się na płacz Nad niewiernymi kobietami, z którymi trzeba... W porcie Amsterdam, W porcie Amsterdam, W porcie nie dla dam, Porcie, gdzie każdy sam. ─── Marieke Jacques Brel Aj Marieke, Marieke Kochałam cię tak cudnie Między wieżami Gandawy I Brugii Aj Marieke, Marieke Dawno temu, zmienne l złudnie Między wieżami Brugii i Gandawy Bez miłości, cudnej miłości Wiatr wieje, cichy wiatr Bez miłości, pełnej miłość Morze płacze, szara morza dal... Bez miłości, cudnej miłości Światło cierpi, światło w cień A piasek trze moją ziemię przemiłą Moją płaską ziemię, o mojej Flandrii sen Aj Marieke, Marieke Flamandzkich nieb Kolor wież Z Brugii i Gandawy niesie się Aj Marieke, Marieke Flamandzkie niebo daję w zastaw Płacz ze mną Od Brugii do Gandaw Bez miłości, cudnej miłości Gdy wieje wiatr, to już koniec Bez miłości, pięknej miłości Gdy morze płacze, już skończone Bez miłości, gdzie jest cudna miłość? Gdy światło cierpi, wszystko w cień A piasek harata moją ziemię, co skryła... Moja płaska ziemia, mój o Flandrii sen. Aj Marieke, Marieke Me flamandzkie niebo nieb Czy było ciężkie zbyt, Marieke? Z Brugii aż do Gandawy het? Aj Marieke, Marieke Od twoich dwudziestu lat Które tak pokochałem w mig? Z Brugii do Gandawyv aż Bez miłości, cudnej miłości Gdy śmieje się diabeł, czarny czort Bez miłości, pięknej miłości Gdy moje serce płonie, me serce, bo; Bez miłości, cudnej miłości Gdy umiera lato, smuci się czas A piasek szoruje moją ziemię tak miło Moja płaska ziemio, o Flandria na 5 Aj Marieke, Marieke Czas powraca powraca czas Z Brugii do Gandaw żyje w nas Aj Marieke, Marieke Zawraca czas Gdy kochałaś mnie Z Brugią i Gandawą wraz Aj, Marieke, Marieke Wieczorem w sam raz Entre les tours De Brugges à Gand Aj, Marieke, Marieke Każdy staw Otwiera wrota bram van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4) van Brugge naar Gent (x4)  III. Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas - Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostaw mnie tu Mnie nie zostaw, nie Mnie nie zostaw mu... Nie zostawiaj mnie Już zapomnieć czas, Co nam wszystko skradł I: zapomnieć czas Życia wieczny zbieg Zapomnieć nieporozumień czas I straconych lat... Wiedząc jak Wciąż martwić się, jak Zapomnieć o dniach, które niosły jad Wymierzając cios W sam serca splot  [2] Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj tu Nie zostawiaj, chcę... Nie zostawiaj: Złu Ja dam ci Perły dżdżu Z krain tych, Gdzie nie pada znów I wydrążę z ziem Aż po śmierci tlen by skryć ciało twe W całun światł i złót I stworzę świat, gdzie miłość będzie królem twym miłość - prawem mym A królową - ty Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, bo... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, co... Nazbieram ci słów słów Bez sensu, lecz Ty zrozumiesz je... Opowiem ci baśń O kochankach tych Co widzieli razy dwa Jak płoną serca ich I: opowiem ci Baśń, jak ten król Co go zabił ból, bo Nie mógł spotkać twych dni Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, kto... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, to... widzieliśmy nie raz jak Ogień tryska znów Z góry starej jak świat Wulkanu, co wszak... Nie nów Przecież mówią wszem, że Ze spopielonych ziem lepszy diamentów plon, Niż z kwietniów wszech, bo on.. A gdy nadejdzie sen niebo w ogniu ma stać Wtedy Czerwień i Czerń swój ślub będą brać Nie zostawiaj mnie Nie zostawiaj, czy... Mnie nie zostaw, nie Nie zostawiaj, mi... Nie płaczę już Nic nie mówię, bo... Schowam się tuż tuż Patrzę na twą dłoń Patrzę przez twą skroń Patrzę w twoją toń ... Tańczę i śmieję się I słuchając cię Śpiewam, a potem milknę jak i gdzie... Daj mi ostać się Jako cień twego cienia cień twojej ręki cień,a nawet cień twojego psa Nie zostawiaj mnie  Nie zostawiaj, już... Mnie nie, nie Nie zostawiaj, tuż... ... Tuż ...   @Michał Pawica## Wstęp: List otwarty do Mistrza Wojciecha    
    • @Mel666   sierść jeży mi się na karku jak czytam ten wiersz.  Oryginalne pisanie. 
    • @Annna2 Przeczytałem z przyjemnością, pozdrawiam. 
    • @Anna_Sendor Po prostu - Przednio  !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...