Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kochani!

Organizujemy w Lodynie wieczór poetycki poświęcony ofiarom zbrodni katyńskiej i katastrofy pod Smoleńskiem. Zależy nam, żeby w programie wieczoru znalazło się jak najwięcej utworów poetów nie znanych szerszej publiczności. Jeśli napisaliście wiersz związany z tragedią pod Smoleńskiem i chcecie żeby został wygłoszony publicznie dajcie znać!

Tomek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Bez urazy Tomku - za jakiś czasz być może - w tej chwili wydaje mi się
to nie smaczne - dajmy dojrzeć wszystkim po tej tragedii.
Oczywiście to co napisałem to mój osobisty pogląd z którym nie musisz
się zgadzać - choć jak głębiej to wszystko przeanalizujesz - to może inaczej
podejdziesz to pomysłu z wieczorkiem poetyckim .
pozd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czytałem gdzieś, że marines tatuują sobie cytaty z J.G. na bicepsach, czołach i jeszcze gdzieś...To lepsze niż bazuka ;)


Krzywak: uprzejmie proszę, żebyś zszedł ze mnie. Pisz co Ci ślina przyniesie na język

pod każdym wierszem, jednak nie podoba mi się BARDZO Twoja praktyka mieszania

mojej osoby tam, gdzie jej nie ma - pomysł z tymi wierszami wydaje mi się tak bardzo

"polski" (o czym mowa w wierszu "Polska"), że coraz bardziej zastanawiam się poważnie

nad skrzywioną kondycją narodu polskiego... nie urabiaj mnie na kogoś, kim nie jestem, bo

mnie Twoje zabawy wcale nie śmieszą, nie mój cyrk, nie moje małpy.

:::)
Opublikowano

W sumie to mozna mieć dobry ubaw na tym forum dyskusyjnym, pod warunkiem, że nie jest się zaangażowanym w konflikt po żadnej z toczących pianę z ust stron. Po ilości zaczepek, aluzji i złośliwości możnaby wnioskować, że macie tu po kilkanaście lat :D. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dzięki kochani za wizytę ale widzę że muszę Wam odpowiedzieć.                            Zaczynam mieć wątpliwości; czy źle napisałem, że nie jestem zrozumiany, a może jestem zrozumiany i każde z Was "interpretuje tak jak wiersz (prawo) rozumie". Wybaczcie nie wiem.                               Od pewnego czasu postanowiłem stać się człowiekiem niewierzącym. No bo jak mam wierzyć w Boga, skoro na każdym kroku spotykam skutki Jego działania. Nawet samo to, że piszę ten tekst, a Wy przeczytacie i zrozumiecie już świadczy o Jego istnieniu. Skoro tak, to On Jest. Spróbujcie przyjąć, że On jest z Wami i zacznijcie żyć tak, jakby był obok Was i Wam towarzyszył. Jeśli tak wypadałoby swoje życie przewartościować i zmienić. O to że jest przyjąć jako aksjomat. I tu zaczynam się burzyć, skoro On jest, to ja już nie wierzę. Mówiąc, że wierzę umniejszam Jego rolę w moim życiu. No bo to tylko wiara a nie pewnik.                                   Tlen posłużył jako przykład (jeden z tysiąca tego co jest a nie widać) tego że przyjmujemy, że wiemy i przyjmujemy jak pewnik, że tlen jest (a jest to martwe dzieło boże).                                      Powtarzamy: "Panie Boże wierzę w Ciebie" zamiast podnieść ręce do góry i krzyknąć "Dziękuję Ci Panie, że jesteś zawsze przy mnie, i prowadzisz mnie do Siebie"   @Stukacz Tu nie ma żadnej odwagi - fakt    Pozdrawiam a właściwie "Niech Bóg prowadzi"    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Powiew wiatru i wolności, jako symbol bycia sobą. Ale wolalabym nie mysleć, że to jest w zakresie marzeń.  I literówka.    Z przyjemnością przeczytałam i trzymam kciuki, ściskam. Bb
    • @hollow man doskonale:)
    • Zamykam oczy.   Twoja twarz pogodna.   Oczy – gasnący blask.   Wypieram tę myśl.   Nie chcę by stała się prawdą.   Mówisz "udało mi się".   I odchodzisz tydzień później.   Twój fotel, dla mnie,   Wciąż w nim siedzisz.   Usta wykrzywione w uśmiechu.   I tlen, który nie zdołał Cię ocalić.   Ja też nie zdążyłam.   Potrafię płakać.     W mej pamięci Twój obraz   żywy, sprzed chwili.   Nie zdjęcie.   Nie klatka z filmu.   Odcisk.   Wypalony na siatkówce.     180 dni.   To nie liczba.   To są dni tęsknoty.   Wypełnia płuca   zamiast powietrza.   Duszę się przy każdym oddechu.     Mówią: "czas goi rany".   U mnie nie ma rany.   Jest amputacja.   Czegoś nie ma.   A boli miejsce,   które kiedyś   było Tobą.   Ból fantomowy.     Zostałam   dowodem,   Chodzącym epitafium.   Kocham Cię i tęsknię, Tatku.   Wyryte we mnie.     1.05.2026 Gdzieś na zakrętach życia .
    • @violetta Fantastycznie. Taki tapas style.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...