janusz_pyzinski Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 tam gdzie niebo kopuluje z ziemią rodząc następny horyzont gdzie na przydrożnym drzewie wisi cień Judasza pytanie samotne jak skarga sosny przeznaczonej na opał zatacza koło i powraca echem odbitym od piekieł w kościelny zaułek w którym wykrwawia się czas i grzech jak modlitewne słowo prowadzi przed ołtarze upojony nektarem pól dzielę na troje świat czterolistnej koniczyny dębowy stół apostoł trzyma twardo w dłoni gorzkie plastry skiby i wszystkie strony powrotów i początków psy szczekają na spocone słońce gdy mleczne krowy łby na spoczynek niosą tej drogi dawno już nie ma na której koń napinał struny postronków aż chrapy wygrały poloneza mój dom stał w środku tego świata w szarym gęganiu ptactwa trzymającym się spódnicy matki pachnącej łanem urwany w połowie brzask studni mącił pogodne niebo jabłoni i wiśni pelargonie przylepione do szyby pilnowały ścieżki by nie dała mi zgrzeszyć widziałem ramiona ciężkie od pytań ile aniołów zmieści się w kłosie zboża znów czeszę wierzbę z lat splatam warkocze w zielony różaniec z piedestału przestrzeni schodzę boso na ściernie groby pól widzę puste wybacz mi ojcze na traktor zamienione konie
Sfinks13 Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 bardzo ładny wiersz, jak metafory, bardzo zaciekawił, brak słów serdecznie 13
Stefan_Rewiński Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 No, panie Pyzinski, Januszu, to je ono!
Jolanta_S. Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Januszu skąd żeś to wytrzasnął "upojony nektarem pól dzielę na troje świat czterolistnej koniczyny" - piękna metafora... oj ta nasza ziemia, pola, plony... szkoda tylko koni... Serdecznie pozdrawiam - Jola.
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Piękni napisany wiersz, mistrzowskim piórem. pozdrawiam autora
Rachel_Grass Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kopuluje rodząc? miałam przemożną ochotę pogrubienia całej strofy. ale pogrubiłam tylko gryzipiórki. właściwie jedynie czyśćca zabrakło :D swoją drogą pomieszanie z poplątaniem, w sensie raz niebo / ziemia pojawia się w dosłownym kontekście, później piekło / niebo. pierwsza strofa nie jest zrobiona tak, jak mogłaby być, jest na łatwiznę, jest zagadana. ogólnie wiersz dużo mówi, czasem chyba za dużo.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Tu też klasyka :) Spokojnie, nastrojowo, na maksa "po polskiemu". Mimo, że drażni klimat (rożaniec, Kościół), to nie może być inaczej. Pozdrawiam Mario :::)
Wilcza Jagoda Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2010 jestem pod wrazeniem Januszu, podziwiam tresc, temperament twoj, metafory SUPER, WSIO! brawo bije CI!!!! :))))))
Agata_Lebek Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Nie podobał mi się pierwszy wers (formalnie;)) Pobawiłam się z nim tak:tam gdzie niebo spółkuje z ziemią stwarzając następny akt horyzontu Wiersz dobry, pointa nadzwyczajna :)
f.isia Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 wg mnie, ta 'siewka' wymaga rozsady, za gęsto, metafory kradną sobie nawzajem światło /przestrzeń pozdr
Leszek_Nord Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Januszu, tym razem bezkrytycznie podziwiam po prostu, zczytuję z ekranu i pachnie mi, świergoli, jak pamiętam z mojej wsi. Leszek.
Goliard Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 16 Kwietnia 2010 dobre, niczym z Wita Stwosza :) pozdrawiam
Dorota_Jabłońska Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Podpisuję się pod pochwałami :) Pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2010 jak z okna pociągu osobowegojedzie się wolno, wręcz stoi się w miejscu, za oknem prowincja, prowincja, jakieś lasy, drogi ,drzewa, pies na łańcuchu przy budzie nie dzieje się nic a jednak dzieje się tak wiele wiersz zatrzymał ale z drugiej strony można by go trochę wytrenować, trochę brzuszków jakieś truchtanie poranne, trzy kilo w dół i od razu było by lepiej pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Kwietnia 2010 mój dom stał w środku tego świata Tak...twoje wiersze mają skąd odchodzić i dokąd wracać... :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się