Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

biegniemy przez ulicę
wśród wycia suk i szczęku klamek
dziękuje Ci Panie
że wśród tylu wpadek wypadło na nią
kolejny strzał w wytapetowaną filozofie
ojców i synów komfortowego obiadu

psy są na tropie a my gdzieś w chmurach
opłatek czy kokaina
musimy wybierać dla marzeń innych
musimy zginąć tylko po to
by mieli o kim śnić po nocach
malutcy zbrodniarze sprzed telewizorów

my bardziej święci bez ich spirytusu na rany
walimy im między oczy
wyciągamy z portfeli kartki z numerami dziwek
obok zdjęć żony i córki
bezgrzeszna przemoc bo śmierć jest tylko dla ubogich
a przebaczenie czeka na końcu autostrady

Opublikowano

Wiersz mi się tak podoba, jak podobały mi się niektóre utwory tego autora, które słyszałem na własne uszu. Czyli powyższy wiersz podoba mi się bardzo. Zresztą autor chyba zawsze ma w zanadrzu jakiś szokujący szczerym wyznaniem wiersz. No i właśnie te szokujące, zawsze czymś bardziej (również wulgaryzmami) po prostu podobają się mi. Ale też autor celnie trafia podejmując takie, a nie inne tematy, pewnie bliżej mu znane. Tym samym nie mówię, że inne wiersze tego autora nie są szczerymi wyznaniami, ale temat tematowi nie równy, a widocznie M. Krzywak, lepiej czuje się w ostrzejszych tematach; a przynajmniej w wyzywających tematach ma więcej, tyle dobrego, co dobrze do powiedzenia. No i to jest ciekawe dla czytelnika, zobaczyć świat, nawet jeżeli miałyby to być zaułki świata, tyle z drugiej strony, co w całej okazałości. Prawda (o życiu, o świcie) jest szokująca, ale co, jeśli nie prawda, jest najlepszym lekarstwem na obłudę i zakłamanie tego świata, który to świat piękny jest, ale najbardziej z fasady i z daleka.

Opublikowano

Bardzo ciekawy pomysł, spodobał mi się początek, dalej jednak coś co chwilę psuje mi odbiór, a to komfortowy obiad, a to chmury, a to malutcy zbrodniarze. Moim zdaniem to są wszystko niepasujące puzzle i bez nich utwór zyskałby na klimacie. Pozdrawiam.

Opublikowano
my bardziej święci bez ich spirytusu na rany
walimy im między oczy
wyciągamy z portfeli kartki z numerami dziwek
obok zdjęć żony i córki
bezgrzeszna przemoc bo śmierć jest tylko dla ubogich
a przebaczenie czeka na końcu autostrady


powiedzmy, że to powyżej rekompensuje mi niezgrabność pierwszej.
Opublikowano

Eunicee - tak mi się po prostu ten bieg zakończył

WiJa - no a jakby pan zszedł spokojnie do naszego pięterka i tutaj zaczął przygodę, od razu by to inaczej wyglądało.

krzysztof marek - w porządku, dziękuje

Ada Czekolada - bo zawsze tak trzeba czytać!

Baba Izba - Babo, przyjeżdżaj do KrK!

Marcin B - intuicyjnie wyczuwam, o co może chodzić, ale nie chciałem przekraczać pewnych granic. Może to i zapychacze, ale bez nich to byłby zupełnie inny wiersz.

Vica - ojej, ja tylko tego staruszka oglądałem :)

Dorota Jabłońska - to super

Pozdrawiam.

Opublikowano

Michale K., na stare lata człowiek (a przynajmniej ja) może sobie pozwolić na więcej (nawet na prowokacje), i więcej też znosi. I zapewniam Cię, że nic tak bardzo nie uczy człowieka, jak negatywne opinie, tyle o jego twórczości, co o nim samym. Acz zawsze trzeba być sobą, i mówić to, co się myśli i czyje, przynajmniej na portalu poetyckim. A poza tym, jaki to ja tam jestem pan dla Ciebie, chyba tylko taki, jakim byś Ty sam nigdy nie chciał być. Może jeszcze tylko dodam (a właściwie powtórzę), że nigdy do nikogo o nic nie miewam pretensji i żalu. Każdy jest, jaki jest. Bywaj

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Najczęstszym błędem w tworzeniu poezji jest odbieranie ataku na wiersz jako ataku na siebie. Wiesz, prowokacja prowokacji nie równa, a tutaj nie tylko chodzi o zamieszanie, a o czerpanie jakiejś satysfakcji z dzieł własnych. I na tym proszę się skupić.
Opublikowano

wiersz drogi, uciekający gdzieś oby dalej i szybciej w następny dzień, a to co było niech spłonie, najważniejsze jest jutro
dobry wiersz, dobry film, dobra muza
www.youtube.com/watch?v=qDTdfkwByic&feature=related
pozdrawiam
r

Opublikowano

cyklop - z przyjemnością zauważam, że u pana też jest co poczytać. To dobrze.

teresa943 - jak tylko jest w stanie coś zmienić, to chyba największa nagroda dla tekstu.

Pan Biały - tzn. najpierw powstał wiersz, potem tytuł :)

Opublikowano
musimy wybierać dla marzeń innych

babcia Marianna mówiła: co tak się kręcisz, jak gówno w przeręblu?
kręcę się, Michał koło ciebie i odejść nie mogę :((
to co skursywiłam wyżej jest kwintesencją.
genialne w swej prostocie i do wyrzygania prawdziwe.

świetny wiersz.
spotkania i wybory - życie i koniec autostrady (ze światełkiem na końcu ;))
brawo!
nawet Cię nie całuję, tak mi się podoba!
:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota Na spódniczki, spodnie czy panie?  Bo wiesz, jeszcze czasem muszki lecą też (na cytrynowy kolor)   :)
    • choć w marzeniach naszych dziadków królowały niemal zawsze łącząc się już samą nazwą w symbolice jednoznacznej   te spódniczki w grochy w paski te w różyczki w inne kwiatki gładkie w fałdki plisowane fatałaszki fraszki szmatki   dzisiaj są na drugim planie bo choć czasem też się przyśnią jeszcze niejednemu panu to najczęściej niemal wszystkie   rozwiewają się nad ranem gdy pań większość na zad wciągnie zwykle nieźle spasowane tradycyjnie męskie spodnie   które często w tym przypadku miast okrywać eksponują kształty często aż zanadto jawnie mężczyzn prowokując   chociaż wiele z pań zaprzeczy żachnie się na takie zdanie jednak większość zwykle cieszy gdy mężczyzna zerka na nie
    • @Tajemnicza9723 Ja też nie potrafię, dziewczyna do dziewczyny - to mi nie pasuje :)  
    • @Stary_Kredens ogólnie to tylko potwierdza twierdzenie( parafrazując trochę 2 zasadę termodynamiki )  że świat dąży do chaosu (entropii) a tylko kobiety starają się go trochę uporządkować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu, a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu. Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice, jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.   Ty: pani od planów, menu i finansów, ja: od uśmiechów, żartów i romansów. Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego, a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.   „Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem, bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem. A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego: że dawno nie czułaś już czegoś tak miłego.   Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada, czy serce nie powinno już spokojniej gadać. A ono nie pyta o lata i daty, czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.   Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka, przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka. Nie pytają o plany, rozsądek czy czas, pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.   Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm, ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”. Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą, ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.   A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia, powiem: nie piwo, nie przekąski… lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...