6 kilo Opublikowano 22 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 śliskie ściany spękane guma strzał w krew gorącą białe obłoki wolno za wolno dach przecieka krople brudne huk rytmiczny tykaniem ciepło mroczne nadlatują po dwa świst dziura krwawa ucisk na brzuch coś wrzeszczą blisko cisza długa za długa
Wanda Szczypiorska Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Cóż to za dramatyczne wydarzenie? Dobrze było by wiedzieć coś więcej.
Fly Elika Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Myślę nad tym wierszykiem długo i długo może zbyt długo. Wydarzenie, otaczający nastrój, czy wprawianie w nastrój? Ciężka i trudna atmosfera, parna, jak na lato na pustyni, rozgrzewająca rany, by je potem rozlać lub rozszarpywać, To się udziela Jacku, niszczy wątrobę, jak Prometeuszowi przybitemu do skały, wyczucie niepokoju, Czy ludzie z premedytacją wpadają w taki trans, czy też znają się na innych, lubią im przypominać i się pastwić bez końca. To ten 'bez słońca'... Wiosna już i oznaki coraz bliżej. Uodporniony przyjacielu na tym forum, nie uodparniaj się już więcej. Serdecznie i pozdrowienia ślę Tobie Jacku
Fly Elika Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Jacku, jeżeli coś nadinterpretowałam i wprawiłam Cię moim komentarzem w jeszcze gorszy nastrój, to wybacz. Ja twój wiersz tak odebrałam, dlatego z niepokojem pod niego przybyłam, by ulżyć tej ciszy. Serdecznie raz jeszcze i z pozdrowieniami
6 kilo Opublikowano 22 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Wandziu, no nie można czasami za dużo powiedzieć, te wspomnienia? ale w niedzielę z sadzawki wyławiałem uśpione liny, karpie, karasie które zima przeniosła w inny wymiar, to mam doła, i to co było wali mi się na głowę, dziękuje serdecznie Wandziu, jacek.
6 kilo Opublikowano 22 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Fly, zero nadinterpretacji, idealne wyczucie, no już tak jakoś mam, że coś się dzieje dzisiaj a zmory wychodzą z wczoraj, to nie są zwykłe chandry, to dreszcze lęków, na szczęście przemijają szybko, czasem dobre słowo i bańka pęka, już jest dobrze, bardzo Fly dziękuje, jacek.
Fly Elika Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 tak, masz rację z dobrym słowem najlepiej i resztą w normie ja też dziękuję za dobre słowo
Jolanta_S. Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... ach cisza, ja ją bardzo lubię, na forum jej mało, ale znalazłam chwilę i skleiłam wiersz. Jacku Twój wiersz bardzo mi bliski, jeszcze jak bliski - Fly Elika ma podobne skojarzenia do moich. oddaj mi te koszmary - schowam do szuflady z seks bielizną - będzie im tam dobrze, nie będą więcej tarmosić autora :)) serdecznie pozdrawiam - Jola
HAYQ Opublikowano 22 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2010 gumawspękanychustach.głód [email protected]. com.pot ? jakoś tak mi wychodzi Pozdrawiam.
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 HAYQ, blood, sweat and tears - jazzowy big band, prawie tak jak zinterpretowałeś, są tylko jeszcze te cholerne trzmiele - helikoptery, i walą z czterolufowych karabinów maszynowych kal. 12,7, istne piekło życia, no trudno, jacek.
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Jolu, w taką seksowną bieliznę sam bym się przebrał spacerując przed Tobą dynamicznie i uwodzicielsko, cholerne koszmary, dziękuje Jolu za miłe słowa, gdyby we mnie było coś fajnego prawdziwie, wtedy chętnie bym się z Tobą tym podzielił, ale dzielić się złem? no nie, tego nie mogę zrobić, tym bardziej, że Cię przecież bardzo lubię, pozdrawiam najmilej, jacek
Jolanta_S. Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no nie - Jacka bardzo lubię! nie mogę patrzeć z boku jak Ciebie skubią jakieś stworki. koszmary w szufladzie przyjemność zapachu widok białej koronki czym są - zapomniały serdecznie - Jola
Dorota_Jabłońska Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 moje klimaty ;)))))) pozdrawiam ;)
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Jolu, ja przecież dobrze wiem, że nuty egipskiego jaśminu zawarte chociażby w CLIVE CHRISTIAN X FOR są o wiele wszechświatów przyjemniejsze niż moje koszmarne lęki, szczególnie zaś kiedy zapachy te opływają, nieznacznie skryte koronkową bielizną, ciało kobiety o temperamencie czarnej pantery, Jolu, ale swoją empatią dajesz mi nadzieję, dziękuje, jacek.
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Dorotko, Twoje klimaty? wierszowe i może troszkę przez tego skurczybyka mi-24, dziękuje bardzo, pozdrawiam, jacek.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie tak, jak mówisz ;))))) zdróweczki ;)
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 w takim razie Dorotko przesyłam sieciowo kawałek pysznego tuńczyka dla słodkiej istoty BLUE, a Tobie uśmiechy, jacek.
Jolanta_S. Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku tak ładnie piszesz ero-komcie, napisz jakiś ero-wiersz. a szybowce-bombowce ostaw z tymi koszmarami. lubię czytać Twoje komentarze :))) serdecznie - Jola
HAYQ Opublikowano 23 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobrej muzyki słuchasz, to dobrze :)
6 kilo Opublikowano 23 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2010 Jolu, może i bym napisał erotyk tylko widzisz Jolu jest mały kłopot, bo ja się trochę.... no wstydzę się do cholery! Jolu - cieplutko, jacek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się