MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jasne, lecz tylko w liczbie mnogiej :) Jak na razie do konsekwencji jest powód jeden. Jeszcze jakiś błąd? :D Pozdro Mariusz
H.Lecter Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie magistrze : " tak, że... " ;) I owszem Panie Lecter, ale nie w znaczeniu "również", nie miałem na myśli "więc"... Pani f.isia pisze co chce i jak chce, więc (tak, że) nie ma powodów do zmartwień. Mimo to - dziękować za dogłębną analizę znaczeniowo-składniową moich wypowiedzi. Pozdrawiam szczerze Mariusz Popatrzmy jak zdanie wygląda z "również" : Ale może mój wniosek zostanie rozpatrzony negatywnie, również nie ma czego się obawiać. ?! : )))
f.isia Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. miło przeczytać taki komentarz :) ps. nieustannie pracuję nad formą zapisywania swoich tekstów ;)
bestia be Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 w tobie jest i wiersz niewypowiedziany jeszcze------- liryka pośrednia do światła - ze ścian wypełzają zniekształcone twarze-----dramat( obrazowanie fantastyki) jaki cel? więc odłóż farby i nie patrz-------liryka pośrednia jeszcze przez chwilę - dorastaj wolniej poza oczy moje a ja w oknie zatrzymam----------- bukolika spadające krajobrazy nie muszę tutaj brać tytułu pod rozwagę analizy, to tyle skoro Pani przeplata rodzaje liryki i gatunki literatury, to wychodzi galimatias zapis ,,oczy moje" cofanie się do Baroku,( jeszcze ,jeszcze) i (a ja) literacka wata nic wiecej, wiec proste pytanie o czym jest ten wiersz , gdyż ja nie wiem, mam się śmiać , płakać, zachwycać obrazami, czy jak to logicznie rozumieć? szanowna Pani środek stylistyczny jaki Pani użyła w postaci przerzutni . zaczynając strofę od ,,więc" nie przynosi oczekiwanych rezultatów, gdyż idzie Pani na łatwiznę, nie uzyskuje Pani zasadniczego celu w pobudzeniu wyobraźni u czytającego Nie ma Pani wiedzy odnośnie analizy , jak krytyki. Zapis jest ułomny, jak szanowna Pani zastosuje interpunkcję , to liryka cofnie się wiekowo szacuneczek bestia
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. www.youtube.com/watch?v=Hkvq2u5I224
bestia be Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. www.youtube.com/watch?v=Hkvq2u5I224 Dobra lektura Panie M Krzywak teraz czas poczytać i się zastanowić, gdyz od razu ciężko odpisać:):):):):_:_:_ czas na przemyślenie, więc do jutra, a mówią że wiedza? szacuneczek be
HAYQ Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jasne, lecz tylko w liczbie mnogiej :) Jak na razie do konsekwencji jest powód jeden. Jeszcze jakiś błąd? :D Pozdro Mariusz no niestety, przypadek taki nie istnieje, nie kombinuj ;)) Można unikać konsekwencji i konsekwencje się ponosi. Zawsze w tym znaczeniu mowa jest o liczbie mnogiej. Konsekwencją (l.p.) za błędny zapis, jest ocena niedostateczna.Konsekwencje (l.mn.) (a nie konsekwencję) poniesie piszący. [color=#FF0000]Zawsze[/color] pojedyncze zdarzenie jest [color=#FF0000]konsekwencją[/color], jednak pod uwagę bierze się [color=#FF0000]konsekwencje[/color]. A dlaczego konsekwencja zaczyna się mnożyć np. za pałę z gramatyki: - bo dostajemy lanie - bo szlaban na lody i telewizję - nie zdajemy do następnej klasy - do nast. szkoły - na studia (no tu ew. się dostajemy, bo teraz za studia dobrze się płaci) - stajemy w obliczu niewypowiedzianego wstydu, kiedy dziecko zapyta nas: - tata, "a jak sie pise Gzegos?" (i nie znamy odpowiedzi itp itd :) Kłaniam się.
f.isia Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. panie be, mój tekścik nie ubiega się o nobla, nie rości sobie nawet prawa do poezji, ot, napisałam - ktoś przeczytał i skomentował, komuś się spodobał, trafił w tzw 'klimat", komuś nie - prawo czytacza, gałki są poniżej, można wciskać wedle woli :) nie mam w zwyczaju wdawać się w 'wielbłądzie' polemiki ;) capisco ? ;)
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I owszem Panie Lecter, ale nie w znaczeniu "również", nie miałem na myśli "więc"... Pani f.isia pisze co chce i jak chce, więc (tak, że) nie ma powodów do zmartwień. Mimo to - dziękować za dogłębną analizę znaczeniowo-składniową moich wypowiedzi. Pozdrawiam szczerze Mariusz Popatrzmy jak zdanie wygląda z "również" : Ale może mój wniosek zostanie rozpatrzony negatywnie, również nie ma czego się obawiać. ?! : ))) Tak Panie Lecter, wiem jak to wygląda z partykułą "również". Jestem kompletnie innego zdania - w tym sens, żeby wyłowić z tego wielosens, a właściwe ironię. Błędem jest tutaj jedynie skrót myślowy, ale niekoniecznie. Pozdrawiam i zachęcam do nieprzestawania w śledzeniu moich błyskotliwych wypowiedzi :D Pozdro :) Mariusz
bestia be Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. panie be, mój tekścik nie ubiega się o nobla, nie rości sobie nawet prawa do poezji, ot, napisałam - ktoś przeczytał i skomentował, komuś się spodobał, trafił w tzw 'klimat", komuś nie - prawo czytacza, gałki są poniżej, można wciskać wedle woli :) nie mam w zwyczaju wdawać się w 'wielbłądzie' polemiki ;) capisco ? ;) Ładnie Pani to napisała aż jestem zaskoczony oprócz ostatniego słowa oki niech zostanie jak jest, gdyż szanuję czyjeś zdanie więc zbędna dyskusja już nie napiszę, inni tak , ale po przeczytaniu zasobów internetowej wiedzy Zresztą , jak mnie uczono nic nie mam do człowieka,czyli Pani, a wiersz nie cuda, nie każdy się uda powodzenia życzę Szanowna Pani serdecznie bestia
f.isia Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przez grzeczność nie zaprzeczę ;) no kurcze, cieszę się, że wyciąłeś ten fragment :) ps. kobietom doskwiera brak "pustego pudełka" ;) ostatnio dowiedziałam się, że (cytuję ): "sens jest pojęciem nie na miejscu... jakoś na ogół tak się okazuje a posteriori, że najwięcej sensu miały rzeczy bez sensu" ;)
M._Krzywak Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. www.youtube.com/watch?v=Hkvq2u5I224 Dobra lektura Panie M Krzywak teraz czas poczytać i się zastanowić, gdyz od razu ciężko odpisać:):):):):_:_:_ czas na przemyślenie, więc do jutra, a mówią że wiedza? szacuneczek be Wreszcie znalazłem coś, co pasuje do pańskiej krytyki (nawet dokładnie ten sam poziom) , więc teraz komunikacja stanie się o wiele łatwiejsza. Czuj, czuwaj.
bestia be Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dobra lektura Panie M Krzywak teraz czas poczytać i się zastanowić, gdyz od razu ciężko odpisać:):):):):_:_:_ czas na przemyślenie, więc do jutra, a mówią że wiedza? szacuneczek be Wreszcie znalazłem coś, co pasuje do pańskiej krytyki (nawet dokładnie ten sam poziom) , więc teraz komunikacja stanie się o wiele łatwiejsza. Czuj, czuwaj. Pan musi szukać dziwne Polonista ma to w głowie, ale kto szuka nie błądzi, to ostatni koment do Pana , gdyż pisałem nie te itd szacuneczek bestia
f.isia Opublikowano 24 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ooo też tak myślę, cosik Kasiu ostatnio mamy te same myśli, tylko ty lepeij potyrafisz je wyrażać:0 ściskam Autorkę i Kaśkę, a ja ściskam Wilczą ;)
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jasne, lecz tylko w liczbie mnogiej :) Jak na razie do konsekwencji jest powód jeden. Jeszcze jakiś błąd? :D Pozdro Mariusz no niestety, przypadek taki nie istnieje, nie kombinuj ;)) Można unikać konsekwencji i konsekwencje się ponosi. Zawsze w tym znaczeniu mowa jest o liczbie mnogiej. Konsekwencją (l.p.) za błędny zapis, jest ocena niedostateczna.Konsekwencje (l.mn.) (a nie konsekwencję) poniesie piszący. [color=#FF0000]Zawsze[/color] pojedyncze zdarzenie jest [color=#FF0000]konsekwencją[/color], jednak pod uwagę bierze się [color=#FF0000]konsekwencje[/color]. A dlaczego konsekwencja zaczyna się mnożyć np. za pałę z gramatyki: - bo dostajemy lanie - bo szlaban na lody i telewizję - nie zdajemy do następnej klasy - do nast. szkoły - na studia (no tu ew. się dostajemy, bo teraz za studia dobrze się płaci) - stajemy w obliczu niewypowiedzianego wstydu, kiedy dziecko zapyta nas: - tata, "a jak sie pise Gzegos?" (i nie znamy odpowiedzi itp itd :) Kłaniam się. Panie HAYQ - cieszy bardzo, że broni Pan "swoich" racji - mimo, że bardzo się staram, to nie jestem w stanie zgodzić się z Pańskim wywodem, co nie oznacza, że Pan się myli. Słownik Poprawnej Polszczyzny podaje, że "konsekwencje" jest używany częściej (co nie oznacza, że jest formą nieprawidłową!) niż "konsekwencję" - bo jak słusznie Pan zauważa, gdy mówimy o jakichś konsekwencjach, to w zamyśle mamy wynik jakichś działań, ich rezultat (ale nie jeden). Np. Konsekwencją tego, że Rakoski zgłosił wypowiedź Pani f.isia do rozpatrzenia pod względem przestrzegania regulaminu Forum jest to, że poniesie następujące konsekwencje - otrzyma tytuł donosiciela, okaże się człowiekiem złośliwym, będzie śledzony, nielubiany i tede. Widzi Pan: ja jestem dobrej myśli, zakładam jedną konsekwencjĘ, takĄ, że Pani f.isia ochłonie :) Tudzież cieszy tak wrażliwe i świadome czytanie. Pozdrawiam Mariusz :)))))
HAYQ Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no niestety, przypadek taki nie istnieje, nie kombinuj ;)) Można unikać konsekwencji i konsekwencje się ponosi. Zawsze w tym znaczeniu mowa jest o liczbie mnogiej. Konsekwencją (l.p.) za błędny zapis, jest ocena niedostateczna.Konsekwencje (l.mn.) (a nie konsekwencję) poniesie piszący. [color=#FF0000]Zawsze[/color] pojedyncze zdarzenie jest [color=#FF0000]konsekwencją[/color], jednak pod uwagę bierze się [color=#FF0000]konsekwencje[/color]. A dlaczego konsekwencja zaczyna się mnożyć np. za pałę z gramatyki: - bo dostajemy lanie - bo szlaban na lody i telewizję - nie zdajemy do następnej klasy - do nast. szkoły - na studia (no tu ew. się dostajemy, bo teraz za studia dobrze się płaci) - stajemy w obliczu niewypowiedzianego wstydu, kiedy dziecko zapyta nas: - tata, "a jak sie pise Gzegos?" (i nie znamy odpowiedzi itp itd :) Kłaniam się. Panie HAYQ - cieszy bardzo, że broni Pan "swoich" racji - mimo, że bardzo się staram, to nie jestem w stanie zgodzić się z Pańskim wywodem, co nie oznacza, że Pan się myli. Słownik Poprawnej Polszczyzny podaje, że "konsekwencje" jest używany częściej (co nie oznacza, że jest formą nieprawidłową!) niż "konsekwencję" - bo jak słusznie Pan zauważa, gdy mówimy o jakichś konsekwencjach, to w zamyśle mamy wynik jakichś działań, ich rezultat (ale nie jeden). Np. Konsekwencją tego, że Rakoski zgłosił wypowiedź Pani f.isia do rozpatrzenia pod względem przestrzegania regulaminu Forum jest to, że poniesie następujące konsekwencje - otrzyma tytuł donosiciela, okaże się człowiekiem złośliwym, będzie śledzony, nielubiany i tede. Widzi Pan: ja jestem dobrej myśli, zakładam jedną konsekwencjĘ, takĄ, że Pani f.isia ochłonie :) Tudzież cieszy tak wrażliwe i świadome czytanie. Pozdrawiam Mariusz :))))) troszkę to naciągane. Zgodziłbym się gdyby było napisane: (...) że Pani X poniesie konsekwencję, w postaci całodziennego drapania mnie po plecach ;)) Wtedy mamy ukierunkowanie na czynność, która rzeczywiście jest jednorazową konsekwencją. I wg. mnie jedynie takie ukierunkowanie daje możliwość powyższego zapisu. A może, można byłoby tak powiedzieć, gdyby ponoszenie konkretnej konsekwencji było przypadkiem wręcz powtarzalnym i znanym dla osoby, która jej doznaje? Przypuśćmy, że ojciec powie: Karolu poniesiesz konsekwencję! - Syn będzie już wiedział, że znowu będzie stał za karę w kącie. To jednak, tylko z powodu Pana niefortunnego zapisu, właśnie sobie wymyśliłem, żeby spróbować uwiarygodnić taką możliwość. Dochodzę niestety do wniosku, że to też jest też naciągane. I przyznam, że nigdy jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś w taki sposób mówił:Poniesie pani konsekwencję Już bardziej uwierzyłbym, że to po prostu przytrafiła się literówka. Zresztą liczyłem na taką odpowiedź :) Ale skoro upiera się Pan przy swoim? To niestety się nie zgodzę. Bez Bralczyka nie rozbieriosz ;)) Pozdrawiam.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Hrrr... no lisia noga, ale idzie Pan w zaparte. Bralczyk miał swój czas, teraz ja stanowię nowe zasady - te znaczeniowe, interpunkcyjne i ortograficzne :D To żartem... Z całym szacunkiem, ale ja rzadko popełniam błędy graficzne, przynajmniej się staram, żeby było poprawnie... Gdyby to jednak była literówka, od razu bym się przyznał, bo nie widzę w tym nic takiego, co by miało umniejszać mojej wiedzy/niewiedzy. Jednak, że uważam inaczej, naprawdę nie mogę przychylić się do Pańskiej opinii. Może wynika to i z mojej maniery, mówię przez nosówki. Nie mówię, że nie ma Pan racji - jestem jednak przekonany co do tego, że błędu (w użytej przeze mnie konstrukcji) nie widzę. Pozdrawiam... swoją drogą wyszedł nam fajny wykład, przynajmniej rzeczowy i merytoryczny. Pozdrawiam Mariusz
HAYQ Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Nie idę w zaparte ;) Jestem po prostu przekonany, co do słuszności tego, co mówię. To wszystko. Ale gadało się miło :) Pozdrawiam.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 24 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To może jednak skonsultować z Guru-Bralczykiem :D Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się