Oxyvia Opublikowano 14 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Marca 2010 Paw jest artystą, proszę państwa. A oto jego ogrodowa scena. Paw się pawi i stroszy w rytm tańca, podryguje, drobi, kroki zmienia. Brzmią grzechotki bajecznego wachlarza, falujące jak zorza polarna. Mistrz dwa razy żadnej frazy nie powtarza, sztuka to nieregularna, unikalna. Melodycznie drży korona koronkowa, metalicznie łyska opal kołnierza. Nie kłania się publice pełna dumy głowa. Napawajcie się pawieniem tancerza! Paw bez splendoru by nie przeżył. Dajcie mu aplauz, bez którego skona. Musi mieć fanów i blask, bo nie wierzy, że można by go kochać bez tęczy ogona.
Dorota_Jabłońska Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 ileż tu z człowieka! pawioptasiek człowieczy nam się w krasie pokazuje... bardzo wiernie oddany w Twoim wierszu pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Dziękuję , Doroto. Tak, każdy z nas ma w sobie trochę próżności, a najwięcej artyści. :-) Pozdrawiam ciepło. Joanna.
HAYQ Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Wiem, kto pierwszy się uwziął na to biedne ptaszysko. Zazdrość nim m i o t a ł a, bądź podłego coś w strawie, bo plugawiąc majestat znieważył też wygląd szlakiem jaki pozostał po ochlaju w pub’ie. ;) Wiersz ok., tylko w „łysce”, chyba „b” zniknęło. Z tego, co wiem, „łyska, to kaczka, lub klacz albo krowa z białą plamą na czole. Aha, ostatni wers nie za bardzo - „tych piór ogona” trochę mi jednego artystę (dość charakterystyczny sposób pisania) z org’a przypomina ;) Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Dzięki za koment i wiersz satyryczny, HAYQ. :-) Istnieje tez czasownik "łyskać" (niemal to samo, co "błyskać"). Nie wiem, jak można by poprawić "tych piór ogon"? Pozdrówko. Oxy.
Fanaberka Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 No fajny wiersz, Oxy. Oczywiście czepnąć się muszę: Ostatni wers za bardzo dosłowny. Chodzi mi o "kochać". Jest w nim sugestia, że paw się myli, bo można go kochać tak samo z ogonem i bez. A kto miałby kochać pawia. A co to za obiekt miłości? I czy ogon ma tu coś do rzeczy? I czy ktoś kocha słowika? Ja bym ten wers napisała od nowa. A tak w ogóle to OK. Fanna.
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Kto miałby kochać pawia? Hmmm... "Paw jest artystą" - że zacytuję samą siebie. To o nas, Fanno. :-) (Tylko mi nie mów, że się nie zaliczasz). PS. Dostałaś zaproszenie ode mnie? Dlaczego nie byłaś? Żałuj... :-(((
krzysztof marek Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 dobry wiersz-prawda. pawie pióro... któż by nie chciał mieć takiego w swojej kolekcji ;) pozdrawiam serdecznie!
Magda_Tara Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 ojjjjjjjj, jak mi zapachniało dzieciństwem i wierszydłami o zwierzakach a jeszcze bardziej... czy można Go kochać bez z tych piór z ogona? można? powiedz? buziak, Oxy! świetne gratulacje, Kochana! :D
Pan_Biały Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 z ironią o ludzkości w lustrze ciekawie pozdrawiam r
Almare Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 puenta spadła na główkę i rozbiła obraz wiersza, który brałem bez sprzeciwu z pierwszych dwóch strof. końcówka powinna przyspieszyć i odwrócić pawia ogonem. :))))) jakoś tak:Paw bez splendoru by nie przeżył. Dajcie mu aplauz, bez którego skona. Musi mieć fanów i blask, aby wierzył, że można go kochać bez piór ogona. Z pawiem, wielki kłopot miał sam Darwin. Zwykł mawiać, że jak widzi pawia to chce wymiotować( może od tego jest - puszczać pawia ). Dlaczego? Paw, obalał ( był wyjątkiem ) teorię o rozwoju gatunków. Ogon tak wielki jak ma samiec pawia czyni z niego bezbronnego kurczaka, uniemożliwia ucieczkę, jest całkowicie zbędny - tak uważał uczony i odwracał głowę od pawia, przeżywał horror.:)))
Bea.2u Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 ładnie, z przyjemnością przeczytałam Pozdrawiam :) /b
Anna_Para Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Dobry wiersz Oxy! Podoba się warsztatowo - dobra robota i fajne podteksty! Na szczęście nie jestem artystką, więc...ufff, to nie o mnie! Pozdrawiam, Para:) A ostatni wers zrób po prostu:że można go kochać i bez ogona ;)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 15 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Dobry wiersz zabawny. Paw-Jana raz chciał zaskoczyć za nim dumnie zaczął kroczyć, nastroszył swe barwne pierze jakby jakieś groźne zwierze. Ale paw to tylko paw więc goń za nim i się baw, gdyby zmienił się w pawiana zabawa nie jest wskazana. Pozdrowionka Oxy:)))
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za pochwałę wiersza, Krzysztofie. :-) U nas w Łazienkach czasami można znaleźć wiosną pawie pióro. Moja córka ma już dwa w wazonie, bardzo fajnie wyglądają, ale przeszkadzają okrutnie, bo są wysokie, powiewne i bujają się baletowo przy każdym dotknięciu. Pozdrawiam również serdecznie. Oxy.
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie, chyba nieświadomie połknęłam coś z Brzechwy i tutaj to widać. :-) Hmmm... Nie wiem. Może byłoby można, gdyby on chciał... Ale może nie? Może ten paw ma rację?... :-) Dzięki! Buziaki serdeczne, Magi! :-)))
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za "ciekawie". :-) Pozdrawiam przedwiośnianie.
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Almare, w Twojej wersji pointy jest sprzeczność: jeśli przyklaskujesz komuś za jego aparycję i zdolności, to utwierdzasz go w przekonaniu, że to są jego największe wartości i tylko za to można go "kochać" (czyli wielbić tak naprawdę). Jeśli ktoś miałby uwierzyć, że można go kochać bez splendoru i oklasków - za jakieś inne cechy, za które się nie błyszczy na estradzie czy "świeczniku" - to tylko wtedy, kiedy pokaże mu się jego ukryte, nie tak widoczne, a cenniejsze wartości. No, ale to bardzo trudne, prawie niemożliwe w przypadku "pawi". :-) O, nie wiedziałam o tym wszystkim. Ale przecież nie tylko paw jest bezbronny wśród zwierząt, jest jeszcze wiele takich gatunków. A wobec człowieka w zasadzie wszystkie są bezbronne. Ewolucja po prostu wciska się nie tylko tam, gdzie najlepsze przystosowanie, ale też tam, gdzie po prostu... najpiękniej. Tego Darwin pewnie nie dostrzegł. Ewolucja to czasem niepraktyczna pani. W przeciwnym razie nie pchałaby żywych istot w ekstremalne warunki, np. w kratery wulkanów, w wieczne śniegi biegunów... Po co? Pozdrawiam i dzięki za ciekawy wpis. :-)
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Bea, miło mi. :-)
Oxyvia Opublikowano 15 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak to: nie jesteś artystką? Już Ty się tu nie wymiguj! Spryciara dopiero! :-) I dzięki za podobaśkę, i za "dobrą robotę" - bardzo się cieszę! No nie wiem... Brzmi jakoś dwuznacznie. ;-) Ale pomyślę nad zmianą, bo mi samej troszkę to wszystko zgrzyta. Pozdrawiam ciepło. Oxy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się