bad trip Opublikowano 10 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2010 W cichych tapczanach noc długa do ranka przeglądamy się w stropach przeglądamy się w oknach sąsiedniego wieżowca gdzie namiętne światło uwodzi insekty o tej porze kobiety nakładają powietrze Zawsze możesz pójść w ciemność skaleczoną odpryskiem butelki teraz każda droga prowadzi pod neon tam gubią się klucze od bezchmurnego mieszkania mówisz dobry wieczór ekspedientce z biustem pogańskiej bogini Czy to już upadek czy jeszcze potknięcie? kiedy rozkładasz się pod obcym ramieniem historie krzyków za drzwiami zamknięte stłuczenia których nikt nigdy nie widział Świt to kreska usypana na blacie biurka później drapanie w nosie kiedyś tęskniłem do świtów Ona zakłada majtki i nawet nie patrzy w moją stronę kiedy pytam o imię atramentowy smok znad jej bioder zawisł pod sufitem ona podpala ostatniego papierosa później biegnie do łazienki głośno wymiotuje kiedy przetrząsam torebkę szukając imienia Chciałaby iść do domu który dawno spłonął chciałbym jak kiedyś w przemasztowanej żaglówce wypłynąć z ojcem na jezioro aby nauczył mnie wypływać
bad trip Opublikowano 10 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2010 Doobry wieczór. Za brak odpowiedzi na ewentualne komentarze serdecznie przepraszam. Problemy techniczne.
Jadwiga_Graczyk Opublikowano 10 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2010 słabiutko, cieniutko,marniutko popracuj jeszcze nad tekstem, powtarzasz się,się, się, puenta nijaka, wróć na warsztat, pomogą, poczytaj innych, pomyśl. Ciepło, wiosenne pozdr.
M._Krzywak Opublikowano 10 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2010 Wreszcie coś, co nie jest wypisem ze sztambucha. Pomijając to, że utwór może drażnić (ma swoje przegadane momenty) jest przynajmniej oryginalny, bo od tych "oczków, powieczków i serduszków" to mnie już w żołądku ściska. Wg mnie - dobra robota. Pozdrawiam.
bestia be Opublikowano 10 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2010 ciekawy wiersz zmusza do głebokiej refleksji Świt to kreska usypana na blacie biurka później drapanie w nosie-------------------- tutaj jeden z przykładów szacuneczek be
H.Lecter Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Wejście w tekst nieco niezgrabne ( noc długa do ranka (?), przeglądamy się x2 ), reszta bez zarzutu - ciekawa, płynna, klarowna, zakończona ładną puentą. : )
Bernadetta1 Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Ladnie:) zwlaszcza druga czesc sie podoba:):)pozdr.
JacekSojan Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 OCZKO mnie zapiekło, powieka opadła a serduszko zatrzymało się na chwilkę - - to do komentarza Jaśnie Oświeconego Michała K. co o wierszu? - choć abnegacja i nihilizm mnie nie kręci - kręci mnie autentyzm sytuacyjny; szkoda, że autor zatrzymuje się tylko na skrajnościach egzystencjalnych - trudniej napisać o doniczce pelargonii w domu babci (wbrew wyobrażeniom większości że łatwiej) niż o opiatach, złotych strzałach...dramat na życzenie jest jak wystawianie się w oknie wystawowym: patrzcie! patrzcie - umieram! - formalnie, wrażenia pozytywne, choć co 3 wers można z wiersza skreślić i wiersz nadal będzie; a jak można - to raczej trzeba; rozumiem, że to tekst na gorąco - udana improwizacja, potrzeba chwili - ale teraz czas na kosmetykę - pozdrawiam! J.S
kasiaballou Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Ciekawy; prawdziwy - liryka sytuacyjna tu i teraz, bez archaicznych odniesien do Bóg wie kogo, a tym bardziej, dlaczego. Bez wymoNdrzania się, kopiowania i tak już wielkich i znanych. Spontaniczny flesz, w którym czuć człowieka, a nie fasadę praw i prawd komuś nagle obiawionych, które i tak wszyscy znają. Podoba mi się, pomimo małych potknięć technicznych. pozdrawiam :) kasia
Bea.2u Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 straszne lanserstwo. kiepski styl i tematyka na pokaz. bywało lepiej Pozdrawiam /b
Goliard Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to może być kiedyś dobry tekst, płenta już jest dobra :) pozdrawiam
Leszek_Nord Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 wiele fajnych fragmentów, dobrze mówi Jacek Sojan - całość potyka się o niepotrzebne elementy. Leszek.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Warto było od-czekać. Obawiałem się słowotoku gawędziarskiego, ale wszystko znajduje się na swoim miejscu, nieprzegadany. Denerwują niektóre powtórzenia i jakieś takie koślawe słowa, jak w zaznaczeniu. Nic jednak to nie zmienia. Analiza i interpretacja zbędna - "się" obronił, świetna puenta. gimme more :D pozdrawiam
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Materiał na wiersz dobry, ale trzeba popracować. Pozdrawiam.
Rachel_Grass Opublikowano 11 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i wiele, wiele innych. bym jeno przesiała, ale to autorska wola. mnie i tak całkiem wzięło, chociaż można podmalować, trochę li technicznie, bez wkraczania w treść.
Franka Zet Opublikowano 12 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2010 Bad trip, dawno Cię nie było i trochę inaczej pisane niż poprzednio, ale myślę, że to nie przypadek. Widocznie taki moment u Ciebie. Jak zawsze nie omieszkalam przeczytać i nie żałuję.
bad trip Opublikowano 12 Marca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2010 Dziękuję za wszystkie komentarze. Przepraszam, że nie mogę każdemu z Was odpisać osobiście. Powiem tylko, że niezdarność wiersza jest zabiegiem umyślnym,chciałem zagrać jak muzyk, który specjalnie fałszuje, i z tego fałszu tworzy coś wartościowego. Chyba nie wyszło. Osądzanie tekstu jako szpanerskiego traktuję z ironicznym uśmiechem(szkoda, że nie ma takiej emotki:). Piszę o tym,co mnie interesuje, a moje podmioty wcale nie są mną, a jeśli już to stanowią odbicie mojej podświadomości.Nie wysysam tego z palca, akurat tak się składa, że otoczenie w jakim przyszło mi egzystować wykazuje cechy "patologiczne", a to, co tworzy świat przedstawiony jest skrajnie grzeczne. Dziękuję za wskazówki. Często jest tak, że nie widzimy niektórych niedociągnięć. Początek rzeczywiście idzie do poprawy. Powtórzeni zastosowałem celowo, ale ta celowość jest zbyt nieczytelna. Ten wiersz jest starym tworem. Moja absencja wywołana jest brakiem stałego dostępu do sieci. Pozdrawiam ps Niech Pani Graczyk pije dużo oleju;)
Bea.2u Opublikowano 12 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. właśnie ten kontrast treści i formy zgrzyta najbardziej, dlatego uznałam go za lanserski bez emotionek /b
Aleks Kleks Opublikowano 13 Marca 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2010 taki egzystencjalizm w krzywym zwierciadle wyszedł, ale obraz zbyt nieczytelny, nie przekonał
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się