Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przez większość życia rozmyślałem o śmierci

w błękitny szlafrok odzianemu słońcu
cukierkowe oczy topiłem garściami chmur
z kieszeni wytartych spodni
z dna skostniałego lękiem serca
wyrzucałem przeterminowane marzenia
podarte kawałki niechcianej przyszłości
i zardzewiałe idee

w mieszkaniu śmierdzącym naftaliną
uderzam głową w pomarańczowe drzwi
próbuję złapać oddech
umieram

dobrze mi tak

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


słoće w szlafroku, oczy cukierkowe, dna skostniałe lękiem serca, przeterminowane marzenia.. - w tym miejscu już mi tak niedobrze, że nie doczytałam ;)
- dobrze Ci tak, Autorze; a teraz na ziemię i do warsztatu ;P
zdrówki
kasia.
Opublikowano

w błękitny szlafrok odzianemu słońcu
cukierkowe oczy topiłem garściami chmur
z kieszeni wytartych spodni
z dna skostniałego lękiem serca
wyrzucałem przeterminowane marzenia
podarte kawałki niechcianej przyszłości
i zardzewiałe idee

Kicz, aż rozczulający... : )
Kosz.

Opublikowano

przez większość życia rozmyślałem o śmierci

w błękitny szlafrok
oczy topiłem garściami chmur
z kieszeni marzenia
podarte kawałki

w mieszkaniu śmierdzącym naftaliną
uderzam głową w pomarańczowe drzwi
próbuję złapać oddech

dobrze mi tak


no sorry, pozwoliłem sobie, pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Piszesz o spontaniczności, a jednak masz precyzyjnie określony system wygranych i przegranych. Ciekawe połączenie chaosu z matematyką. Czy w tej Twojej grze dopuszczasz remisy, czy zawsze ktoś musi być górą?
    • Tyś drogi Johnie, Pozbawił mnie trosk, Natchnął chwila życia, Stanem błogości, Błogości, wśród której obumarły ułomności  zbyt kłującej rzeczywistości. Tyś mnie prowadził przez święte księgi,  Kreując je na sposób pokrewnej mi duszy, choć na co to było, twe żmudne starania? Gdyż teraz stoję, Naprzeciw krzyża, Zdaje mi się bliższy do piekielnego sztyletu niżeli życia wiecznego Tobie ofiarowanego - Zbyt wcześnie,  Boleśnie, Pozbawionego. 
    • @FaLcorN   "Splot dłoni jak brama do nieba" - to piękne! Wiersz ma w sobie coś z modlitwy i czegoś z kołysanki jednocześnie. Bliskość opisujesz przez jej smak. Pysznie słodkie! :)
    • @Simon Tracy   Czytałam jakby to było  budowanie świata z  własną kosmogonią, mitologią - z  muzą zamiast matki i demonem starszym niż czas. I ta niesamowita pueta!  Bardzo mi się spodobało. :) 
    • @.KOBIETA. Jest to bardzo emocjonalny wiersz, oparty na motywie suszy, która staje się symbolem tęsknoty oraz deprywacji. Pole leksykalne utworu skoncentrowane jest wokół obrazów wskazujących na brak wody: lepka ślina, prażone ziarenka spękane usta, odwodnione ciało, nienasycona (...) ziemia która tęskni za deszczem. Doznania cielesne (pierwsza strofa) zharmonizowane zostały z metaforą pustyni, która jest reprezentacją uczuciowego krajobrazu osoby mówiącej w wierszu. Nie jest to przenośnia wybitnie nowatorska, lecz tekst ma swoje zalety. Udały Ci się te "prażone ziarenka", odzwierciedlające mocne przeżywanie, smakowanie emocji do końca, co jest niezbędne aby się od niej ostatecznie uwolnić. "Tęskni" w ostatniej linijce -> do zastąpienia innym czasownikiem (wyeliminuj powtórzenie, które w mojej ocenie nie pełni żadnej istotnej roli w tekście).   AH  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...