Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
„Oto zmyślony świat,
który się zrodził by w ciszy trwać”
Coma


Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i właśnie nakrzyczałam na lodówkę. Uczęszczam do liceum numer cztery, uczę się dobrze. Nie rewelacyjnie, ale zadowalająco. Nikt nie ma do mnie o nic pretensji, działam bez zarzutu. Tylko niektórzy czasem mają wrażenie, że nie jestem do końca normalna.
Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i bardzo się boję. Przeraża mnie trochę świadomość, że na matmie koło mnie nikt nie siedział. Tylko że ten nikt… ja przez chwilę miałam ochotę dotknąć jego włosów. Nie, nie wyciągnęłam ręki. Byłoby głupio, jakby trafiła na pustkę, prawda?
Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i jestem czysta. Nigdy nie próbowałam żadnych narkotyków. Nawet trawki nigdy nie paliłam; papierosów zresztą też nie. Nie piję, okazyjnie tylko wino. Zawsze miałam szeroką wyobraźnię, za to nigdy wizji i obrazów, których nie ma. Do czasu.
Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i ostatnio odtwarzacz CD powiedział do mnie „ciii”. To w piosence, pomyślałam. To na pewno była piosenka. Cztery razy przewijałam. Piosenka nie cichała na mnie.
Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i zawsze szczyciłam się swoją wyobraźnią. Lubię malować, a wszyscy, którzy mnie tego uczyli z uporem maniaka powtarzali: „wyobraźnia i odwaga, wyobraźnia i odwaga, wyobraźnia…”. Zapamiętałam, zwłaszcza to pierwsze. Ostatnio dużo maluję. Zaczęłam odchodzić od realizmu. Nauczycielka powiedziała mi, że dojrzewam artystycznie, kiedy zobaczyła moje ostatnie wypociny, złożone z ciemnych, brudnawych plam i ostrych kresek. „Przemyślana abstrakcja”, powiedziała. Ale nie wiedziała, że to nie była żadna abstrakcja. Nie wiedziała, że tam byłeś Ty. I ja dotykałam Twoich włosów.
Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i dzisiaj przeczytałam „Prywatne życie impresjonistów”. Kumpel dał mi to na urodziny, a wręczając powiedział ze śmiechem:
- Wiesz co? Wszyscy malarze mają nasrane we łbie.
Jak miałam dziewięć lat, zapytano się mnie, kim chcę być jak dorosnę. Malarką, odparłam. Nastała niezręczna cisza. Potem już nikt nie pytał.

Jestem Dorota? Mam siedemnaście lat?
A może jestem tylko wytworem Twojej wyobraźni? Nie odstępujesz mnie ostatnio na krok. Głupio mi było pod prysznicem, naprawdę, mógłbyś dać spokój. Kiedy ostatnio wieczorem szłam ulicą do domu, nie chciałeś odpuścić. Oparłam się o płot.
- Odejdź – wyszeptałam zaciskając zęby, a oczy mi się zaszkliły – Idź sobie.
Jakiś przechodzeń spojrzał się na mnie z przestrachem, jak na wariatkę.
- Ty masz jakieś problemy z psychą. Weź się lecz, dziewczyno… - odszedł szybkim krokiem.

Masz miękkie włosy i bardzo ładnie pachniesz, wiesz?
Czasem mam wrażenie, że jesteś bardziej realny niż ja. Tylko cicha iskierka rozsądku podpowiada mi, że to jednak ja jestem prawdziwa. Ale przecież jesteśmy tylko ludźmi. Czy to nam oceniać, co jest realne, a co nie? Ty jesteś. Jesteś moją prawdą, moją rzeczywistością. Istniejesz. Czy to ważne, że tylko dla mnie?
To jest planeta Ziemia. Tu żyją ludzie i tu żyje człowiek.
Czy tutaj cokolwiek jest prawdziwe?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Krzyknęłam: "żartujesz!", do monitora, a ten podskoczył ze strachu.
Jeszcze się przez Ciebie obrazi na mnie.

A tak się wahałam, czy dodawać.

dziękuję i dygam
grzecznie ;)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Świat oszalał i stanął na głowie. Weźcie przestańcie, bo się w sobie zakocham :D
A tak serio, to wielkie dzięki za zainteresowanie i tak wysoką notkę. Cieszę się, że mogłam Cię czymś zainteresować ;)

dygam
zuzka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nikt nie ma zamiaru Pana znienawidzić, skąd. Bardzo się cieszę, że zainteresował się Pan moim tekstem, że chciało się go Panu czytać i że Pan go ocenił. Miło mi, że nie przyjmuje Pan tego, co piszę bezkrytycznie. Byłabym jednak bardzo wdzięczna, gdyby powiedział mi Pan, co według Pana mogłabym zmienić w tym tekście, żeby był lepszy, niż jest.

dygam
zuzka
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



O Matyldo, ja już naprawdę nie wiem co powiedzieć.
Dygnę grzecznie nóżkami i podziękuję za uwagę. Straaaasznie mi miło, że chce Wam się czytać te moje wypociny ;)

dygam
zuzka
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Aaaa! Artysta! Cóż za straszne słowo, powiało grozą!
Gdzie mi tam, panie, do artysty. Prawdziwy artysta to elektryk, a prawdziwa poezja - matematyka. I tego się trzymam! To są dopiero piękne rzeczy...
Opublikowano

Ocena - 3,0. Dlaczego? Powtórzenia są fajne, są potrzebne, by budować napięcie, poprzez nie autor podkreśla to co chce nam przekazać, sprawia, że skupiamy się na konkrecie. U Ciebie zaczyna się fajnie, ale w pewnym momencie te powtarzane "Jestem Dorota, mam siedemnaście lat" zaczyna poprostu nużyć, zniechęca czytelnika. Wiesz co sobie pomyślałem? Po co mam czytać dalej, skoro wiem co będzie w następnym wersie. Przesadziłaś trochę.

I zabrakło mi tu historii. Przekazujesz raczej własne przemyślenia, własny sposób widzenia świata, to trochę za mało. Lepiej, żebyś "włożyła" to w głowę konkretnego bohatera i poprowadziła go przez jakąś opowieść, sprawiła, że coś mu się przytrafiło, kogoś spotkał, cokolwiek. Tu jest momentami zbyt pamiętnikowo.

"Jestem Dorota, mam siedemnaście lat i właśnie nakrzyczałam na lodówkę. Uczęszczam do liceum numer cztery, uczę się dobrze. Nie rewelacyjnie, ale zadowalająco. Nikt nie ma do mnie o nic pretensji, działam bez zarzutu" - ale ten początek jest poprostu świetny, to on sprawił, że Twój tekst mnie zainteresował. Dobrze się rozpędzasz, skup się na tym zdaniu i spróbuj tak pisać do końca, a noty będą większe.

Aha, jeśli na poważnie myślisz o pisaniu, pozbądź się takich zdań: "Tylko niektórzy czasem mają wrażenie, że nie jestem do końca normalna." ; "Ty masz jakieś problemy z psychą. Weź się lecz, dziewczyno…" - kojarzą się poprostu z "Emo - Martynką", albo "słit fociami na nasiej klasie", to naprawdę nie jest fajne.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki za tak obszerny komentarz. Bardzo się cieszę, że Ci się chciało tyle babrać w mojej grafomanii ;).

Za dużo powtórzeń, za bardzo pamiętnikowo? Nuży, nuży, więcej akcji... Pomyślę, tylko wiesz - moim zamierzeniem było pokazać kłębowisko myśli. Bardziej pośrednio byłoby lepiej? Zamiast nastoletnich łkań opisywać czyny, działanie? Tak, chyba masz rację; popracuję nad tym.

Wypowiedzi w stylu emo-martynki? :D Hm... Chciałam, żeby te "problemy z psychą" były powiedziane takim trywialnym językiem człowieka, który nie wchodzi dalej, nie szuka, nie ogląda niczego co wystaje dalej niż jego nos. Przesadziłam, tworząc naszą klasę? Może, przecież czytelnik nie wiem, jakim tonem w zamyśle ten człowiek mówił i o czym ja myślałam, kiedy to pisałam.

Postaram się jeszcze popracować nad tym tekstem. Dzięki, że poświęciłeś trochę czasu zanalizowaniu moich bazgrołów.

dygam
zuzka ;)
Opublikowano

Nienaturalne, sztuczne, rozdmuchane, przekombinowane, egocentryczne, brak dystansu i

nie wiem jeszcze jakie. Powatrzanie, że jestem Dorotą, jestem taka i owka - nudzi

już przy drugim powtórzeniu, to jest straszne! Ośmielę się nawet o herezję: ja uznałbym

to za poezję, nie prozę. Poza tym: to już kolejny tekst, który kopiuje oklepane wzorce

i motywy: "Na imię mi Oskar, mam dziesięć lat, podpaliłem psa [...]" - wystarczy

tego bełkotu w literaturze. Do rzeczy:

* Kompozycja (spójność teksty, styl i tede) - 1/2

* Narracja (monologi, dialogi, opisy i tede) - 0,5/1

* Poprawność języka (zapis graficzny, estetyka) - 1/1

* Temat (tutaj tylko subiektywnie, cokolwiek to znaczy) - 0/1

Razem: 2,5

Całkiem nieźle, połowa.

:::)



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @APM Moim zdaniem ten utwór niepotrzebnie uderza w emocjonalny dzwonek. Czysta obserwacja natury sama w sobie dostarcza wysokogatunkowego paliwa, nie trzeba już podsycać wrażeń odbiorcy. Wiatr, cisza to słowa - pułapki; lepiej omijać z daleka, a zwłaszcza nie zestawiać ich razem, aby do wiersza nie zakradła się banalność. Nadużywane generalnie, przestają być poetycko nośne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jest mocna kanwa. Resztą poddaj surowemu audytowi.   AH
    • Ktoś przede mną liczy drobne.   Za mną ktoś patrzy na zegarek.  I jeszcze ktoś  poprawia koszyk,  jakby ustawienie rzeczy, miało ostateczne znaczenie.   Wszyscy jesteśmy w kolejce, po coś więcej niż chleb i mleko.   Ale nie mówimy tego głośno.   Bo może właśnie to milczenie, trzyma nas jeszcze w całości.
    • Już prawie widać   Zieleń w niebieskości, wiatru drganiem, ciszą. Wysoko, w kołysce z patyczków, rodzi się życie. Schowane przed okiem, ale nie przed sercem. Tańczę na klawiaturze, w puchu i w dziobie radośnie się chowam.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Rafael Marius Masz rację.  Przyjemnego dnia, pozdrawiam.
    • Link do piosenki:     Przestań! – nie rób tego To takie dziwne, poplątane Ja nie rozumiem już niczego Chyba z łóżka dziś nie wstanę   Powiem tak: już nie będę Więcej na uśmiech się nie zdobędę   Na te śmieszki i uśmieszki Dość mam wszystkiego Te Twoje wybryki i grzeszki Dość mam tego   Bawisz się mój miły Nie rozumiem sensu – mój drogi Masz umysł tak zawiły Chyba nikt nie zrozumie – nawet bogi   Albo inne duchy, mary Nic nie zrozumieją – drogi mój To na pewno czary-mary Ten uśmiech Twój   Ja płaczę i znów się śmieje Sama z siebie – wiesz kochany I w ramionach, w myślach mdleje Zakochałam się – o rany   I tak myślę, i w tych myślach roję Że to może Ty, że my dwoje Co z tego, że nie tak, że inaczej To nieważne chyba – raczej?   Ja Cię kocham mój kochany Zakochałam się – o rany!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...