Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

poleć ze mną na zieloną Atlantydę
a założę się, że jest tam dzisiaj lato
jak wagary z lekcji nocy nienażytej
dajmy szansę wonnym kwiatom
innym światom

weźmy tylko kosz owoców, jakie lubisz
i butelkę eliksiru dla wariatów
raz na życie warto by się było zgubić
zbłąkać uciec zawieruszyć
co Ty na to?

Opublikowano

Witaj Anno dawno Cię nie odwiedzałem,
więc na chwilę przyleciałem.
Trochę wiersza przeczytałem
i do lata zapłakałem.
Zima się mi już sprzykrzyła,
wszystko śniegiem mi przykryła.
Zasypała całe gniazdo,
jak się teraz kłaniać gwiazdom.
Tobie dziś się nisko kłaniam
i uciekam już do spania.

Opublikowano
weźmy tylko kosz owoców, jakie lubisz
i butelkę eliksiru dla wariatów
raz na życie warto by się było zgubić
zbłąkać uciec zawieruszyć
co Ty na to?


a ja na to jak na lato
z koszem pomarańczy
jak wariatka tańczę
sercem bez rozumu
eliksir mi szumi
Pa/ra/ra/Ana/ma/
:):)
Buziak!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie A wtedy Ziarenko Po ziarenku Wers Po wersie Kropla krwi Za kroplą Spłynie ekranem Ekstrakt Z człowieka
    • To fragment gry książkowej. Akcja dzieje się w 1934 r. w USA.   # 500   Wchodzisz do biblioteki. Dzwonek nad drzwiami wydaje śpiewny, niemal uroczysty ton. Jego dźwięk niesie się w nabożnej ciszy, z wolna milknąc. Rozglądasz się. W przestronnej sali unosi się zapach książek, gazet i dymu tytoniowego. Wysoko pod sufitem biegnie rząd wąskich okien. Popołudniowe słońce przenika przez szyby. Kurz tańczy w snopach światła padających na regały pełne woluminów. Wszystkie odgłosy wydają się tu zwielokrotnione — ktoś kaszlnął, ktoś szurnął krzesłem, czyjś szept ucisza rozmowę.   Spokojnie tu. Odnosisz wrażenie, że nikt tu nie słyszał o wczorajszym ataku gnilców na miasto. Przy biurku po lewej siedzi bibliotekarka, skrobie coś ołówkiem w zeszycie. Nie podnosi głowy, gdy do niej podchodzisz.   — Szukam czegoś o historii Ashbury.   Bibliotekarka odkłada ołówek na zeszyt i podnosi głowę. Patrzy na ciebie wyczekująco. Po chwili milczenia pada pytanie.   — Ashbury to stare miasto. Jaki okres pana interesuje? — pyta szeptem.   — Najnowszy. Ostatnie kilkadziesiąt lat.   — W takim razie polecam roczniki hrabstwa Rockingham, wydawane przez Towarzystwo Historyczne Portsmouth, albo „Ashbury po wojnie secesyjnej” Josepha Browna. Pan Brown nie jest zawodowym historykiem, ale jest mieszkańcem Ashbury.   Na przestudiowanie wszystkiego nie starczy ci czasu. Gnilce nie będą czekać.   * Bierzesz się za studiowanie roczników -> 501 * Wybierasz książkę Josepha Browna -> 502      
    • @lena2_ dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
    • Ago, no, duraku! - fuka rudonoga
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - tak jak w komentarzu - tacy powinniśmy być - miło że czytasz -                                                                                          Pzdr.uśmiechem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...