Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta pani żyje w prozie i na pewno w internecie - tam nie ma dotyków. Przy rozpaczliwych próbach takowych komputer się zawiesza, tak dla przyzwoitości, gamoń jeden. Przytyki natomiast docierają bezbłędnie. Zachodź pan, panie eR, pogadamy :) Zajdę Pani Z. Pogadamy....Tylko nie wiem gdzie?
Lady_Supay Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 No cóż, teraz już nie mam wyjścia ;) Najpierw kwiaty, później wino :P Chętnie doczepiłabym się do podwójnego "może", ale czepiać się nie będę - cudowne zaproszenie... CCC
Stefan_Rewiński Opublikowano 23 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nareszcie. CCC.
Jolanta_S. Opublikowano 23 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2010 Panie Stefanie! Pierwej kwiaty, potem winiacza - fajne zaproszenie, przebiegły ten facet ;)) Lubię takich! Jutro nie pogada - zapomniał zapytać o adres :))) Serdeczności-Jola.
gęba_w_niebie Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 wino, wino! ;) fajnie. lekkie a niebanalne.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może ją jakoś odnajdzie, może w wierszu. Dzięki Jolu. Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki, pozdrawiam.
Jolanta_S. Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może ją jakoś odnajdzie, może w wierszu. Dzięki Jolu. Pozdrawiam. może... serdecznie i ciepło :)))
dzie_wuszka Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dla mnie to, jest najważniejsze i tutaj też jest skupiona większość masy tej myśli i rzeczy :)) zresztą sama myśl jest mi bardzo ważna, bo też dużo myślałam ostatnimi czasy o poznaniu, komunikacji, rozumieniu, bliskości. z różnym skutkiem ;)możesz pan panie liryczny zdradzaj pan kochaj i wracaj tylko nie dedykuj bo wiersze mają to do siebie że się je oddaje innym ;)
dzie_wuszka Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 aha, tytuł Twojego wiersza, Sztefku jest po kichu wg mnie :]
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Joasiu i za wierszyk. A "po kichu", to dobrze, czy źle?
dzie_wuszka Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Joasiu i za wierszyk. A "po kichu", to dobrze, czy źle? dla mnie źle, bo nie pasuje do wiersza/. ale to na moje wusz, wiadome, ze to moje wusz, indywidualne i dość yyyyyy, swoiste :]
basia gowska Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 ale maruś-czaruś z pe ela rwie te poetki że niby taki nieśmiały jest w sieci i takimi okrągłymi literkami się przymila a pójdziesz ty cyborgu, dotykaj! tańcz i pij wino a przede wszystkim oddychaj!! pzdr
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Joasiu i za wierszyk. A "po kichu", to dobrze, czy źle? dla mnie źle, bo nie pasuje do wiersza/. ale to na moje wusz, wiadome, ze to moje wusz, indywidualne i dość yyyyyy, swoiste :] Ok, dz, CCC.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. OK, biorę Twoje rady, pzdr.
Don_Kebabbo Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Wiersz jako coś ważniejszego od wina i kwiatów, tylko czy druga strona ma podobną hierarchię? Ładnie mi się to wyobraża jako dialog - w dużym jestem błędzie? Pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Druga strona się waha. Jest to dialog, oczywiście, ale czytamy tylko jedną stronę. Dzięki, pozdrawiam. Don.
kasiaballou Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a kobiety życie łatwe? się tak peel nad sobą nie rozczula ;) w wierszu porusza Pan dość istotną kwestię; poezja - proza, czyli artyzm, kontra rzeczywistość, a ja dodam - podmiot liryczny - autor i i myślę, że w tym należy doszukiwać się kwintesencji dylematów peela. "doznania" estetyczne, płynące z obcowania z poezją mieszczą się w granicach wierszowania, kwiaty i wino, to już proza życia i dalej - podmiot liryczny może zdradzać, powracać i kochać, ale autor/ka jest jedynie kreatorem tych prozatorskich pozornych walorów, przemianowując je na "poezję życia." podstawowym i bardzo często popełnianym błędem jest mieszanie peeli z autorami, co prowadzi do absurdalnego nieporozumienia. i chociaż większość piszących zasłania się/asekuruje w swoich tekstach peelem, peelką - niestety - ci sami idąc pod wiersze innych zapominają o tej żelaznej zasadzie i elementarnej różnicy, traktując wiersz, jak kartkę pamiętnika poetki/ty. nie sposób zaprzeczyć, że każdy ma swoim dorobku wiersze wyjątkowo osobiste, może nawet autobiograficzne, ale msz są one jedynie ułamkiem, nullem po przecinku w stosunku do całokształtu dorobku. to nieporozumienie rodzi lawinę spekulacji, a echo prozackiej/prostackiej poczty pw sprowadza ową lawinę do poziomu kloacznych pseudowierszołków, o "nizinnym" podłożu gniotków okazjonalnych. nawiązuje się swoisty dialog nawiedzonych stróżów moralności, i cieciów z kółek "różanecznikowych", którzy to odreagowują swoje niepokoje/frustracje, a czasem zwyczajną zazdrość tworząc paszkwile niezdrowo inspirowane z kudłatym podtekstem okolicznościowym właśnie. czym ludzie karmią wenę? nie wiem - ale wiem czy ja karmię swoją - i nie mam pojęcia, czy potrafię pisać wiersze, ale potrafię słuchać i obserwować, a owoce swoich przemyśleń wkładam w wersy. zdarza mi się karmić wenę własną krwią, ale to rzadkie przypadki. do czego zmierzam? Ano do tego, Panie Stefanie, co Pan zawarł w tym wierszu - do prawdy i fikcji, do realu i internetu, do uduchowionych poetów i grafomanów rządnych taniej sensacji. reasumując; nie wiem jak peel w Pana wierszu, ale ja jako "matka" moich peelek, gdybym miała dzielić wszystkie przeżycia i kreacje, w jakie je ubieram, musiałabym być kobietą - kotem i nie wiem, czy dziewięć żyć by starczyło. "podotykać" słowami, między wersami, palcami peeli można zawsze, problem zaczyna się dopiero, kiedy ktoś zbyt poważnie traktuje poetycki dyskurs i kiedy na pytanie w obrębie ciągu prywatnego pytam kogoś "co Ty wyprawiasz?" dostaję odpowiedź "podrywam cię"- też Pan tak ma? albo inny przykład - kiedy po kontrowersyjnym wierszyku piszę do Poety, że przepraszam, że coś tam napyskowałam na forum bo mi się zdawało, że pijesz w komencie do mnie - a on strzela focha, bo uważa, że się do niego kleję, bo niedobujana intelektualnie kumpela od pluskiew w uchu naklepała, że obraca mnie pół forum, ponieważ moja peelka zachowuje się jak dziwka - to mi się odechciewa całego poezjowania, Proszę Pana. albo kiedy ktoś pisze w klimacie, który niektórzy (cholera/albo inne zwierzaczki) wiedzą, dlaczego - utożsamiają właśnie ze mną - ciągiem pw dostaję nietaktowne pytania, a ja nie wiem o co cho, ale się wkurzam (wstępnie) bo krew nie muszynianka i odreagowuję i skaczę wierszem do gardła, a później się okazuje, że to nieporozumienie..., to wie Pan co czuję? że pomyliłam portale, że tu nie o poezję chodzi, ale o bieliźniane podniety mało jedwabistych piór, które cierpią na brak weny i czerpią z odkształconej/podmalowanej na olejno pikanterii tej tu zielonej strony, którym nie zależy na poezji, ale na czytelności i tłumach dupolizów - im większy skandalik pseudoobyczajowy, tym więcej ciotek ciasto gniecie, a "wuje" podlewają samogonem z własnych gruszek - sorki, kończę, bo się nakręcam i za dużo powiem, a później znów się "odrę z klasy" o jakiegoś taboretowego gwoździa. oczywiście, są wyjątki i można trafić na normalnych ludzi, ale jakoś mi nie wychodzi z netową przyjaźnią – może to i lepiej… taka jest moja inter tego wiersza - jeśli odbiegam od "założeń" przepraszać nie będę - konsekwentnie pamiętając o kolejnej zasadzie w poezjowaniu na granicy prozy - że odbioru czytelników nie sposób przewidzieć, a co dopiero zrozumieć ;) ciekawy i życiowy wiersz, ale ja nie mylę peela z Autorem, dlatego powiem tak; rubasznego wirachę wysmażył ten Pan eR - ma Poeta zmysł, ten prowokatorski też, ale - i ja tak chcę to traktować – ma też duże poczucie humoru – gratuluję. pozdrawiam kasia.
Stefan_Rewiński Opublikowano 25 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2010 Dziękuję Kasiu za obszerny i interesujący komentarz, mam podobne do Twoich poglądy do relacji autor-peel, choć czasem korci do czegoś innego. Pozdrawiam serdecznie. P.S. A kobiety życie chyba jest podobne.
kasiaballou Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ostatnio fajnie mi się z Panem gada, no i nie wytyka Pan ortów ;) pozdrawiam serdecznie kasia. a.d_p.s. zależy od peela, Mistrzu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się