Mrucz mi Opublikowano 16 Stycznia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2010 Trzeci (Howl) Samochody pod zaspami jak głazy, czarne niedźwiedzie pogrążone we śnie. Wokół mnie cichnący śmiech dzieci, kołysanki, skowyt zmarzniętych psów. Światła aut jak znicze na szosach ciągnących się między górami lodu i cementu. W nieskończoność. Miałaś rację, zima przez większość czasu jest czarna, a lód pęka jak szkło. Nie przejrzymy się już w żadnym lustrze, szyby nie ochronią nas przed sobą. Nie ma ekranów, nawiedzonych kin, innych stron. Ziemia zamarza gdy idę, a cienie wypełzają na puste ulice. Eli, eli lama sabachtani. A ty mi na to, że kiedyś odchodzi każdy sen. Drugi (258) Wiem, że dawniej lubiłaś siadać na parapecie i patrzeć jak odchodzą. Schadenfreude, a potem cisza i zapalone światło. Teraz patrzymy razem, jak płomienie spływają pod koła autobusów. Iskry na śniegu i telefon, nie ma ślubu nie ma dziecka. Facet obok ma różnobarwne oczy. Zupełnie jak kot. Albo Woland.Zimne głosy, zimne serca, zimne ognie Wracamy, a ja owijam się wokół ciebie jak ciepły płaszcz. Biją dzwony, znikają tramwaje. Pierwszy (Příběhy obyčejného šílenství) Teraz uśmiechasz się cały czas, ale ja nie wiem, czy to dobrze. Nie widzisz ptaków za oknem, a przecież one umierają przymarznięte do gałęzi i drutów telegraficznych, uderzają o szyby w rozpaczliwym poszukiwaniu ciepła. Śmiejesz się i tworzysz swój własny świat, jednakowe madonny i dzieci. Cały dom pełen kopii, w każdej z nich część ciebie, a ja zastanawiam się, ile jeszcze zostało. Mam drukować i sprzedawać. Szukać sklepów z pamiątkami. Ale wybacz, nie mogę odejść, jeszcze nie teraz.
Baba_Izba Opublikowano 17 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2010 Przejmujący opis miejsca zdarzeń i stanu ducha występujących postaci. Przeczytałam z przyjemnością, pozostał urokliwy nastrój. Z życzliwością, serdecznie - baba
Oxyvia Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Surrealizm, już nawet nie groteska. Obrazy jak z koszmaru. Zimno, czerń, dookoła brak uczuć poza uciechą z cudzego nieszczęścia, znieczulica na zamarzanie (ptaków czy ludzi, z zimna czy z braku miłości - wszystko jedno). Bardzo dobry tekst. Kasiu, a czy kiedyś napiszesz coś o szczęściu? Przynajmniej o radości? Bo to przecież też życie. :-) Pozdrówka serdeczne i ciepło-biało-zimowe. :-) Joa.
kuba skawa Opublikowano 18 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Stycznia 2010 Gdyby nie parę przerysowanych fragmentów, byłoby całkiem ciekawie.
Mr._Żubr Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zdradzę mały sekret i powiem, że Oxyvia kiedyś strasznie Cię chwaliła. Nie bez kozery, jak widzę.
Oxyvia Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bo ja wiem, kogo chwalę i promuję, Żubrze. :-) Cieszę się, że masz podobne zdanie co do Mruczki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się