Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

matoboskonazarejsko, straszne to to. i jeszcze samozadowolenie po takim czymś.

generalnie, to ładne słowa o strasznych czynach, które widać jak na patelni. a może coś nachachmęcić? schować ten topór za jedwabną chusteczkę? niech się pleb sam dopatruje egzekucji ;-)))

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Po trudnej robocie, co ją widać jak na patelni, jedwabną chusteczką jeno pot trzeba wytrzeć z czoła, bo sól żre toporzysko, jak się na ostrze nakapie.
A jak ostrze tępe to sensaci z całej okolicy, przy nastepnej fusze, dojrzą że cięcie nieczyste było, i sromota będzie a nie strach dookoła kaptura. ;)

Może i masz rację z tym woalowaniem, ale jakoś taką potrzebę miałem, na wprost.
Pozdrawiam Gabrielu
Krzysiek
Opublikowano

Mmm... niemal widać to drgające jeszcze ostrze :)
Podoba mi się. Ale tylko to:

wycieram topór lepki
od ciepłego pulsu

uspokojony

I to by właściwie wystarczyło. Reszta już rozluźnia i brak w niej napięcia i ciekawości.
A może tak:

wycieram topór lepki
od ciepłego pulsu

uspokojony

oko przymykam
na to całe szaleństwo
tłumu


Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
    • @Wochen Inteligentny:⁠^⁠) Przede wszystkim podoba mi  symboliczne nadanie koloru słowom i chwilom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man @hollow man Kochanowski" nie leda piórem opatrzony," to mistrz , a jego szlachetne zdrowie nikt  się nie dowie... Napisać coś takiego i można umierać , a i tak non omnis moriar Pozdrawiam kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...