Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziękuje Krzysztofie - wiesz pisałem to świeżo po lekturze Hebanu, Ryszarda Kapuścińskiego - i niestety takie czy inne karabiny, wciąż leżą pod różnymi łóżkami - a planowanie obiadu na nastepny dzień - to czysta utopia.
Staram się nigdy nie zapominać - że to też ludzkie losy - i cieszyć się z tego co mam:))

Pozdrawiam - Marek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to z choroby rodzą się wiersze?
ciepłe rodzinne, jak dobrze w domu
ale w lesie też jest przytulnie
i pięknie ujednolicone drzewa
zakochałam się
w świerkach cudownie oblepionych uczuciami zimy :)
ona też się w nich kocha :)
najlepszego Liryczny
Opublikowano

Tak, tak Biała Wilczyco - ta "choroba która nas toczy - to lęk przed samotnością. Dlatego ludzie i wilki tak chętnie łączą się w watahy:)

A oblepione zmęczonymi obłokami świerki - też lepiej podziwiać w dwie pary oczu - można potem po latach wspomnieć - "A pamiętasz ten las ..."

Wielu pięknych zimowych wspomnień i gęstego matecznika życzę - Marek

Opublikowano

Pogodne "zawieszenie broni" w okrzepłym związku po przejściach! Był już i pies z kotem, jest długopis zamiast karabinu! Wszyscy faceci posnęli w poczuciu bezpieczeństwa. Dobrze, Łobuzie, że nie musisz być żołnierzem:) Cicho, ciepło, pozdrawiam dobry wiersz, peela, Autora i...znickam, jak to Para:)

Opublikowano

Aniu - akurat w tym zwiazku nie było wielu "przejść" wewnętrznych - raczej oboje walczyliśmy z otoczeniem - takim/owakim.
Tak,że czuję się bezpiecznie i nie spodziewam sie "noża kuchennego - w plecy" - czasem dostane tylko "po łapach" ... od kota :))

A gdzie to tak znikasz Aniu "paro" - i czy jesteś "parą nasyconą" czy "parą nienasyconą"?

... a może wyczytam to w Twoich wierszach?

Marek

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

ale coś mnie zastanawia...

"Ty wstałaś z uśmiechem,
podchodząc uważnie – pogłaskałaś psa,
i „przebiegłaś drogę” czarnemu kotu – tak lekko
że nie zdążyłem otworzyć oczu
i po co miałbym je otwierać?"

dlaczego miałbyś nie otworzyć?
przecież otworzyłeś, widziałeś...
nawet spojrzałeś na zegarek..
Łobuzie co chcesz ukryć?

Serdecznie-Jola.

Opublikowano

Och, na pewno znasz Jolu taki stan pół-uśpienia - ni to jawa ni sen, kiedy to lepiej "widzi się" słuchem niż wzrokiem :)
Tak to wtedy było - a wyczucie aktualnej godziny, to mam - sam nie wiem skąd - takie jakieś wrodzone. Chyba po Babci-Wróżce.

Ona zawsze budziła się (na przykład przed jakimś wyjazdem), bez budzika i o której chciała.
I kiedy spytałem kiedyś - jak to robi? Powiedziała, że po prostu modli się przed snem do zmarłych - a ci zawsze ją obudzą:)
Może teraz to ona czuwa nade mną ... kto wie?

Miłych snów :) - Marek

Opublikowano

Jolu - to nie ja do Ciebie strzelam - lecz świat i nasze umysły.
Poślę Ci coś na ten temat - OK?

Pozdrowiałki Cieplutkie - Marek

PS
Ale przecież kobieta właśnie "poddając się", dokonuje ... wyboru. Ten a nie tamten lub - Lepszy wróbel w ..., albo ... - co ja Ci zresztą będę tłumaczył:)) - poczytaj sobie lepiej co Ci posyłam.O!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Raz go ktoś przyłapał wprost na myśli przedniej Ukrytej przed światem, rzuconej bezwiednie Nigdzie nie spisanej, lecz dla niego cennej… Ona mu służyła tylko w dni powszednie Jak prawdy drogowskaz, jako fix-maksyma! Mniejsza o jej imię - na święta miał inną.   Bo skarby ducha to jest zasób przepastny Cudów co się rodzą i plenią bez miary W duszach wrażliwych, które pełne wiary Dla nas powołane – a prawie nieznane.   Poetów pragnienia? Piękno, mądrość, dobro? Może to i dobrze, że z nimi odchodzą Bo może, ponownie już się nie narodzą Nie wzbudzą eonów nowych dylematów   I po nas zostanie taki skład przepastny Zarzewie lub gniazdo, asumpt do odnowy Gotowy by radzić, jak się z życiem wadzić W sequelu ludzkości, o krok bliżej końca Lecz którego? Nie wiem. Ktoś inny poradzi.  
    • byli jak wszyscy  nie dostrzegali  że świat  jest dla nich  a nie odwrotnie    a ona i on  dla siebie    długo o tym myśleli    zbyt długo  przyglądali się życiu   teraz nie czekali już  na wschody zachody  chłonęli siebie  każdą chwilą   byli i ogniem i wodą  ziemią i powietrzem    byli cudem  którego szukali  ... 8.2026 andrew   
    • „Bajkowy świat”   Tak chciałoby się powrócić w beztroski dzieciństwa czas, o drabinie lat zapomnieć i znów zaczarować świat.   Uwierzyć w żabią królewnę w płaszczu z kaczeńców i ros, na głowę włożyć donicę, by rycerz odnalazł swój los.   Iść zgładzić smoka srogiego, dłoń swej wybranki odzyskać, nie lękać się żadnych zaklęć, różą w jej oczach rozbłysnąć.   Zbudować z krzeseł i koców piękny, podniebny żaglowiec, by kraść skarby z wysp piratów, gdzie nie dotarł żaden człowiek.   Nosić w kieszeni dwa świerszcze, z kotem pogadać na płocie i poczuć osiki dreszcze w słonecznym, sierpniowym złocie.   Gdy mama z progu zawoła na obiad pachnący latem, w złotym powozie powrócić, z wyglądu – groźnym piratem.   Wspiąć się na grzbiet wielkiej chmury, co płynie białym okrętem, spoglądać na ziemię z wysoka pomiędzy gwiazd firmamentem.   Patyk zamienić w różdżkę, co wszelki smutek odgania, i z dziecięcą, dziką odwagą zasiąść z mamą do śniadania.   Czas biegnie, świat się odmienia, w lustrach twarze coraz bledsze, lecz w sercu wciąż żyją baśnie i sny najmądrzejsze, najlepsze.   Bo kiedy gaśnie dzieciństwo, nie musi umierać marzenie – kto nosi je wiernie w sercu, ten je zamienia w spełnienie.   Leszek Piotr Laskowski
    • Żyję w ciągłym strachu, jak ten liść na wietrze, że mnie dziś opuścisz, że ktoś będzie lepszy.   Żyję przestraszona przy każdym konflikcie, że już sobie pójdziesz i co dobre zniknie.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Tyle we mnie strachu, tyle niepewności. Jak spokój odzyskać i życie uprościć?   Jak masz pójść, to pójdziesz. Wpływu na to nie mam: czy mnie w środku kochasz, czy to są złudzenia.   Ref: Tyle we mnie strachu i tyle pragnienia, spróbujmy zawiązać nić porozumienia.   Ale potrzebuję, choć dziś drżę niepewnie: ufać więcej światu. wierzyć w samą siebie.   I to może po to los nas pokierował, żebym spróbowała stworzyć się od nowa.
    • @entracte Pozwolenie i rozkaz jednocześnie. Czasem warto pozwolić sobie na taki luksus ;) jak odłożenie obowiązków i otwarcie wyobraźni. Bardzo podoba mi się fraza " pomarnuj czas", który można w dosłowności zmarnować na marzenie, ciszę czy na przerwę spektaklu życia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...