Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 (Wyciągnięte z lamusa) Ciągle z nią kłopot i utrapienie: wsiadasz, zapuszczasz silnik i gaz, a w niej coś gaśnie, wstrzymuje tchnienie, i znów zapalasz, i jeszcze raz. A ona tylko chrypi, bełkocze, ze strachu cała skacze i drży, i znów zamiera, i znów podskoczy, i benzynowe wylewa łzy. - Czemu się, głupia, pojechać boisz? Co w tobie jęczy, boli i drga? Droga życiowa otworem stoi, przecież świat cały się kłania w pas! „Boję się bardzo kraksy, wypadku, bo na asfalcie zanika ślad i jeśli zginę, co po mnie w spadku weźmie ten cały przeklęty świat?” - Jeśli nie ruszysz, to spadkiem całym będzie po tobie kawałek rdzy. Ruszaj i dotrzyj się, czegoś naucz! Mało ambitne wylewasz łzy. „A jeśli będę – całkiem dotarta – pędzić w przeciwną stronę niż ford, a wtem król szosy rąbnie – i martwa padnę bez śladu, to wtedy co?” - Może ford pragnie mieć piękny garaż właśnie w tej samej stronie, co ty? I może nawet będzie z was para, i zostawicie światu swe sny? „Boję się jakoś wpędzić w tę miłość, bo przebudzenie jest jak ten młot, bo się okaże, że jej nie było, kiedy za późno będzie na zwrot”. - To wybierz sobie samotną drogę, po której jeszcze nie jeździł nikt, udepcz ją dla nas i porzuć trwogę, zostaw po sobie ścieżkę w twe sny. „A jeśli ścieżka ta ślepa będzie i wpadnę z całym rozpędem w głaz? A moje sny się rozlecą wszędzie i już nie zbierze ich niczyj czas?” Boi się szosy i ślepej drogi, boi się ruszyć i w miejscu stać, już się zapala – i gaśnie znowu, i system nerwów już kąsa rdza. ~~~~~~~~~~~~~~ 1979 r.
Pan_Biały Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Królowej Szos też się coś należy:)) z upływem lat wiersz nie stracił na wartości w odróżnieniu od Syrenki:)) pozdrawiam r
Fly Elika Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Syrenki wzbudzają ogólny sentyment- w twoim wierszu to ładnie opisałaś, Rdzę lubią biedronki to syrenki pewnie też :-) pozdrawiam z sentymentem do sentymentalnych Syrenek
Magda_Tara Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 ale byłaś, Oxy, zdolna przed stu laty! znaczy w XX wieku! :D :* ale sentymentalny....chlip...chlip...wierszyk nostalgiczny :))
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję pięknie, Panie Biały - to duża pochwała! :-))) Syrenka - jaka by nie była - na zawsze pozostanie Pierwszą Damą polskich szos (i wyboistych dróg piaskowych), i tego już jej nikt nie odbierze. :-) Pozdrawiam również.
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, mam duży sentyment dla tej marki (o, znowu jakieś marki!). Mój ojciec miał syrenkę 103, a później 104 przez 25 lat (słownie: dwadzieścia pięć)! Tę samą! Proszę mi pokazać współcześnie produkowany samochód, który by tyle wytrzymał! Fakt, że jeździła mniej więcej tak, jak w tym wierszu: a to ruszała z wyskokiem, a to silnik się zachłystywał, a to rozkraczyła się na środku skrzyżowania i ni wte ni we wte, a to hamulec nie zadziałał od razu i parkowaliśmy na trawniku międzypasmowym. No cóż - znerwicowanie najwyraźniej. :-))) Pozdrawiam także z sentymentem. :-)
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;-DDDDD Ja Ci dam: przed stu laty!!! Tarkomarko Jedna! :-* Dzięki! :-*
Fly Elika Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, mam duży sentyment dla tej marki (o, znowu jakieś marki!). Mój ojciec miał syrenkę 103, a później 104 przez 25 lat (słownie: dwadzieścia pięć)! Tę samą! Proszę mi pokazać współcześnie produkowany samochód, który by tyle wytrzymał! Fakt, że jeździła mniej więcej tak, jak w tym wierszu: a to ruszała z wyskokiem, a to silnik się zachłystywał, a to rozkraczyła się na środku skrzyżowania i ni wte ni we wte, a to hamulec nie zadziałał od razu i parkowaliśmy na trawniku międzypasmowym. No cóż - znerwicowanie najwyraźniej. :-))) Pozdrawiam także z sentymentem. :-) to dramatycznie sympatycznie przygodna ta Syrenka wydała się być, i ta rdza przykra, ale kolor ma ładny teraz bo z karminu pozdrawiam Oxyvio
Duks Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Witaj Oxyvio. Bardzo spodobał mi się ten wiersz. Przeczytałem go z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
krzysztof marek Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 „Boję się jakoś wpędzić w tę miłość, bo przebudzenie jest jak ten młot, bo się okaże, że jej nie było, kiedy za późno będzie na zwrot”. hmm.. wiersz o Syrence - młodej, nieśmiałej kobiecie... pełnej obaw. pięknie :))) pozdrawiam serdecznie :)))))
Sylwester_Lasota Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 całkiem jednoznaczny, to on chyba nie jest ;). abo tak mi wychodzi :))) pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, kapryśna, jak to z Syrenami bywa. :-) No i ta rdza - przykra, owszem, zwłaszcza, że po syrenkach przerzuciła się na wyższe instancje; znasz to?:-Poloneza czas zacząć - rzekła rdza do rdzy. Dobrej nocy i pozdrawiam karminowo. :-)
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to bardzo się cieszę, przemiły Duksie! Dziękuję! I także pozdrawiam serdecznie.
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo Ci dziękuję, Krzysztofie, za interpretację i miłą opinię o wierszu. Cieszę się że budzi obrazy i skojarzenia. Pozdrawiam również bardzo serdecznie. :-)))))
Oxyvia Opublikowano 15 Grudnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ano nie jest. U mnie - jak ktoś kiedyś mi tutaj uświadomił - zazwyczaj pod pozorną prostotą kryje się drugie i trzecie denko. Często ja sama nie wszystkie widzę. :-) Fajnie, że to wyczuwasz. Dziękuję! I pozdrawiam. :-)
Bernadetta1 Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bardzo sympatyczny wierszyk:) zartobliwy:)pozdr. Oxyvio:)
M._Krzywak Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 W sumie zrobiłem sobie urlop od wierszowania, ale tym razem - z przyjemnością :) Pozdrawiam.
cyklop Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 Czytając słyszałem jak śpiewają to Starsi Panowie Dwaj :) A oni byle czego nie śpiewali... Oxy, czy Twoje perełki mozna gdzieś kupić? Pozdrowienia od fana :))
Fly Elika Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, kapryśna, jak to z Syrenami bywa. :-) No i ta rdza - przykra, owszem, zwłaszcza, że po syrenkach przerzuciła się na wyższe instancje; znasz to?:-Poloneza czas zacząć - rzekła rdza do rdzy. Dobrej nocy i pozdrawiam karminowo. :-) Dzięki Oxyvio - dzięki Tobie nockę miałam powiedzmy w ciemniejszych, ale źródłowych odcieniach karminu :)). Czy znam, teraz już tak. A co do rdzy - to podobno ' w przyrodzie nic nie ginie' co się jej zabierze to trzeba jakoś zwrócić czy zawrócić - coś w tym stylu w każdym razie. A szanować Syrenki nie zaszkodzi, oczywiście ze zrozumieniem co mamy na myśli. Pozdrawiam popołudniowo :)))
Baba_Izba Opublikowano 16 Grudnia 2009 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2009 Przeczytałam, dobrze, że ktoś pamięta o tej damie! Niemcy nazywali ją "mala Warsiawa". Dobry i ciekawy wiersz, utrzymany w żartobliwym odcieniu, świetnie oddaje co trzeba. A co tam! Przeczytam jeszcze raz! Serdeczności - baba
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się