Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spróbujmy jakoś minąć ten tydzień Najdroższa
- powiedział jak gdyby wchodził w licytację
z całym brakiem przebicia - Skarbie wiesz że handel
starszyzną schodzi do podziemia schodzi
coraz gorzej odkąd wszyscy wiedzą wszystko
wygadani nauczyciele geografii tracą wdzięk
teraz każda nierówność szorstkie dno wanny
mocny dziecięcy strach i brzęk poranka
będzie tu jedyną odskocznią może jeszcze
to że może ta bessa utrzyma się krótko?
chłopcy z Eses Chanel wrócą do domu?
mnóstwo wszystkiego najlepszego
mnóstwo
może Ty wiesz jak to wpasować docisnąć
do reszty której nie trzeba ale która jest
jak miłość
tak spisałem już nasz apartament
i teraz możemy spróbować pójść w światło
najpierw bulwarem koleiną śladem
trwożliwym chodzikiem nosidełkiem marzeń
doliną złych języków lepszych czasów
podejść

Opublikowano

Potoczyście, tak w stylu Autora.

Zwłaszcza "i teraz możemy spróbować pójść w światło" miast w ciemno daje efekt tytułowego chodzenia po wodzie. Wiara i cuda, może to jest to, by "minąć tydzień".

Podoba się.
A.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dobrze, że Pan napisał, bo już myślałem, że o jakąś kasę tu chodzi (handel Najdroższą starszyzną :).
Duże litery i TAM (dzięki:), i tu zauważyłem, i się upieram, że wszystko może być z małej (chodzi o sens).

Powoli nabieram podejrzeń, że pakuje Pan w tę nowoczesną formę całkiem tradycyjne meritumy. No, ale ja się nie znam :)

pzdr. bezet

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo się stwarzają od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...