JacekSojan Opublikowano 23 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 z powagą właściwą dla miejsca i czasu patrzysz na mnie jak na nagrobek data śmierci zatarta ale czy tylko raz umierałem pewien człowiek na którym ciążył proces mówi trzeba po wielokroć umrzeć by się naprawdę narodzić czy Kafka umarł - bo mówi ja słyszę dlatego tak na mnie nie patrz nie jestem zombie chociaż żywię się ludźmi mam ogromny apetyt życie to dobra kuchnia no zgoda nie zawsze smaczna a teraz przepraszam wszystkich wracam do swoich lektur przede mną żywy Hemingway stary człowiek a może a może całkiem podobnie tak jakoś
Dariusz Sokołowski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 Ludzki wiersz o tym, co trzyma przy życiu; rozmowy, literatura/ę, sztuka/ę, kontakty międzyludzkie... Czyli same "mądrości" zamknięte w życiowych komunałkach... Prawdziwe, choć straszne - piękno!
a._mrozinski Opublikowano 23 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2009 W moim odczuciu niewykorzystany potencjał zakończenia. "Stary człowiek a może" jest rewelacyjne i oczekiwałem czegoś więcej. "Tak jakoś" jest takie jakieś..... Arek
Franka Zet Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Najbardziej "pewien człowiek na którym ciążył proces mówi trzeba po wielokroć umrzeć by się naprawdę narodzić czy Kafka umarł - bo mówi ja słyszę" Pozdrawiam, Jacku Sojanie, rozwichrzony poeto :)
Bea.2u Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam, kiedyś mi Pan wpisał uwagę na temat spójności formalnej tekstu i czystości przekazu. zgadzam się. w związku z tą formułą powyższy cytat jest tu nie do przyjęcia. resztę uważam za sugestywną i istotną. Gratuluję i Pozdrawiam /b
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Wiersz rozczarowuje,dlatego tak na mnie nie patrz nie jestem zombie chociaż żywię się ludźmi mam ogromny apetyt życie to dobra kuchnia - to może być, trafnie oddaje niegłupi punkt widzenia, reszta utworu jest jałowa, zwłaszcza strofy o Kafce i Hemingwayu ("stary człowiek a może" to tekst na poziomie gimnazjum). Wiersz zaliczam do nieudanych.
BARBARA_JANAS Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bawisz się formą Jacku... jakbyś ciągle szukał doskonalszego sposobu przekazu... Ten wiersz jest jak dobra lektura, której okładka stanowi nagrobek autora, a treść zawarta wewnątrz jego życie... umieranie następuje po każdym zakończeniu czytania i zamknięciu książki jak wieko trumny...by ponownie narodzić się i umrzeć... przy kolejnym czytaniu... Ja się nie dziwię, że peel wybiera zamknięcie pomiędzy okładkami książki... oderwanie się od "niesmaczności" życia... Muszę przegryźć jeszcze puentę...trochę zlekceważyłeś czytelnika...;) a może jeszcze nie potrafię wyłuskać zamiaru...tak jakoś ;) Pozdrawiam
jacekdudek Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podnieść rangę czytania do mądrości, wyciagnąć lekturę ponad treść to ożywić autora, rozpocząć dyskuję, wysupłać "dodatek" dla osiągnięcia pełnej satysfakcji z czytania, tę rubrykę podpisuję. Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu narzucaniu przy tej okazji peelowskich mądrości życiowych. Oddając się lekturze, świat zewnętrzny zostaje niejako przymknięty, głos nawet mądry z owego, zakłóca, a nawet wpływa odmiennością na stworzony czytanym słowem świat wyobraźni, i to kłóci mego czytelnika z zamiarem wiersza jaki odczytuję, mistrzostwo widać również niesie ze sobą zaczątek "brawury" międzywersowej, a może to cel zamierzony, by "pożywić sie ludźmi", mieszane, jak widzisz moje odczucia, ale czy to źle? pozdrawiam serdecznie
Waldemar Talar Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Ja widzę sens w tym wszystkim co napisałeś . Mozę innych - bez urazy oczywiście - mój kom zdziwi - ale ja widzę pozytyw w tym człowieku o którym wspomniałeś w zakończeniu . Reasumując swą wypowiedz dodam wiersz na dużego plusa zasługuje. pozd.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Jako stary człowiek potwierdzam, że mogę. Dobre to Jacku. Pozdrawiam.
mały_dzielny_toster Opublikowano 24 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2009 Już dawno nie czytałam tak długiego i tak dobrego wiersza, to naprawdę wielka sztuka w tylu słowach nie zamieszać się i nie znudzić czytelnika. Jestem pod wrażeniem :))
Leszek_Nord Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 bez ostatniej części na duży plus. Pozdrawiam. Leszek.
Goliard Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. rozważania z uśmiechem pod wąsem, dobre lektury...ale tekst to słowna żonglerka, która nie pozwala zatracić dystansu, czegoś poczuć... to mi osobiście przeszkadza pozdrawiam
JacekSojan Opublikowano 25 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2009 Dariusz Sokołowski.; to się nazywa zepsucie natury - "sublimowanie kulturą" jako niezbywalna konieczność; albo oszukiwanie się, że wiemy coś więcej niż wiemy...w sumie nadrabianie miną i podpieranie się cudzymi książkami; niewesoło...i pewnie też strasznie; pozdrawiam J.S a.mroziński.; - jeśli obok bezradności jest jeszcze chęć na chichot to wtedy w poincie jest "tak jakoś" - ale jeszcze nie nijak! :) J.S Franka Zet.; "rozwichrzenie" właściwe dla kogoś kto łapie wiatr w górach :)) i oddech wierszy, w tym Twoich :) J.S Bea 2u.; - gdy zrozumieć dosłownie podany cytat, tak, brak spójności; ale gdy metaforycznie - to już ta spójność jest; ! :) J.S Maciej Satkiewicz.; - czytelnik zawsze ma rację; autor ryzykuje i często także bywa rozczarowany, czytelnikiem; balans działa w dwie strony; ale nie mam pretensji o doskonałość własnego dzieła, choć zawsze mam pretensję o małostkowość czy małoduszność czytelnika - pozdrawiam J.S Basiu J-D.; w poincie nie ma zamknięcia - chyba przymrużenie (perskie oko); bo zważ, peel z jednej strony wspiera się na kulturze wysokiej, z drugiej wskazuje na żródło tej kultury - na życie, które jeszcze go pociąga, kusi...(Hemingway); to raczej bezustanne rozdroże... :) J.S Jacku D.; - przy tych "swoich" mądrościach zawsze mam chęć pokpić sobie - tyleż z siebie co z namaszczenia słów "mądrości"; słusznie zauważasz - szukam dystansu... J.S Waldemar Talar.; dzięki za pozytywny ogląd peela - w końcu onże siedzi w każdym z nas, a nie można odnosić się pozytywnie do innych i świata jeśli człek nie polubi samego siebie ze świadomością wszystkich swoich przywar i zalet... J.S Stefan Rewiński.; nie przydawaj sobie młodzieńcze aureoli starości; ale wchodzę do chórku ze słowem: możemy! a możemy bo chcemy! :) J.S mały dzielny toster.; - jesli smakowała ta grzanka powiem krótko dziękuję! :) J.S Leszek Nord - jeszcze nie raz przyjrzę się, zwłaszcza ostatniej części, bo z felerną częścią to i cały wiersz zrobi się felerny; dzięki za pochylenie; J.S Goliard.; peel dystans ma bo jak inaczej bawiłby się żonglerką? J.S
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem, że gdybym nie był małostkowy czy małoduszny, piałbym z zachwytu. Ile pięknych i mądrych rzeczy mnie omija...
Bea.2u Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiem, tyle, że to szkolna metafora, jak z taniego filmu. być może też jestem przewrażliwiona. Pan zamienia się w zombie, Barbara zrzuca z nas skóry i robi się horrorowo ale to w końcu listopad ;) Pozdrawiam :) /b
JacekSojan Opublikowano 26 Listopada 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Maciej Satkiewicz.; jakakolwiek skrajność przeszkadza w rozmowie, a chodzi przecież o to by się rozmówić; gdy się pieje - słyszy się pianie i przestaje zauważać to co przynależy do piękna czy mądrości, bo te leżą najczęściej w sferze kontemplacji; Kafka i Hemigway nie są tu przypadkowi bo reprezentują skrajną postawę wobec życia, a peel - jak to peel - miota się pomiędzy... ale każdy czyta tak, jak czytać potrafi i na to autor nie ma wpływu, niestety; pozdrawiam; J.S
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2009 Jacku, 'zamiotałeś 'się pomiędzy skrajnościami postaci wymienionych, zombi, brrr ale niestety zombielcy żywią się również dobrą energią innych:P wiersz sie widzi:) cmook
Boskie Kalosze Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mądry a zarazem ładny wiersz. Brawo! A najbardziej podoba mi się to co zostawiłem. Pozdrawiam. wieczny trel ten sam inny ptak co wiosnę
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku, "piejąca" skrajność wynika z Twojej kąśliwej odpowiedzi. W kwestii rozmówienia się.. Nie kryję, że mój pierwszy komentarz był utrzymany w barwnej dość stylistyce i chyba przeszkodziło Ci to w czytaniu. Jeśli odnosisz się do "małoduszności" to rozumiem, że bronisz treści wiersza, zawartych w nim myśli, natomiast ja odnosiłem się do samej formy. Zważ na to, że myśl, jakakolwiek by nie była, nie może być "jałowa", a tego słowa użyłem w odniesieniu do "reszty wiersza". Jałowa może być forma, która nie inspiruje i nie prowokuje do pogłębienia podanej refleksji. Bynajmniej jednak czytelnik nie jest odpowiedzialny za to, czy dana forma go "trafi", a już z pewnością nie może to świadczyć o jego małoduszności. Co do "małostkowości" a teraz przepraszam wszystkich wracam do swoich lektur przede mną żywy Hemingway stary człowiek a może a może całkiem podobnie tak jakoś "stary człowiek a może" jest wyraźnie osią ostatniej strofki, więc zarzutu o infantylność tego sformułowania nie nazwałbym małostkowym. Przyczepiłem się też części o Kafce; tutaj poczułem, że autor wątpi w domyślność czytelnika. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się