Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Od razu na wstępie chciałbym zaznaczyć, że to, co dalej napiszę, nie ma na celu demonstrowania niczego poza moimi, być może subiektywnymi, opiniami.

Jest mi bardzo przykro, ale czuję się zmuszony zrezygnować z jurorowania w konkursie na wiersz do tomiku.

Jedynym celem tego, co napiszę dalej, jest wyjaśnienie moich pobudek; jako człowiek poważny czuję się w obowiązku wyjaśnić, dlaczego zmieniłem zdanie.

Jako że po raz pierwszy od dłuższego czasu miałem możliwość poczytać więcej i dogłębniej tutejsze wątki, dyskusje i propozycje, dopiero teraz dotarły do mojej świadomości pewne niepokojące mnie tendencje w oparciu o fragmentaryczne spostrzeżenia z ostatnich paru miesięcy. Dotyczą one różnych tematów i czasem dość odrębnych kwestii, dlatego wstawiam tutaj, a nie pod tematem tomikowym.

Po pierwsze, trafiłem na temat nicków, który mnie zdumiał. Najpierw chciałem być wobec niego złośliwy, ale zrezygnowałem, bo dalsza lektura różnych wpisów spowodowała, że opadły mi ręce.
Lansowanie tezy, że nicki w obecnej formie są złe, jest jednoczesnym stwierdzeniem, że cała idea internetu jest zła. Głosy osób obdarzonych pewnym, nazwijmy to, przebiciem, zaniepokoiły mnie. Nie odpowiada mi idea forum zamkniętego, a do tego sprowadzają się skuteczne próby ograniczenia mnożenia się użytkowników o tej samej tożsamości realnej. Próba naprawdę skuteczna uniemożliwi logowanie się ludziom, którzy nie posiadają stale przydzielonego adresu publicznego, bo nie widzę innej drogi, jak blacklistowanie adresów. Mnie takie forum wyklucza, więc nie mam zamiaru uczestniczyć w przedsięwzięciach, które mogą do niego prowadzić. Tym bardziej nie interesuje mnie forum, które obliguje mnie do tego, bym się podpisał jako ja, bo to, że ktoś inny też podaje swoje imię i nazwisko, nie daje mi żadnej gwarancji, że mam do czynienia z osobą, której chcę swoje personalia ujawniać. Dodatkowo, taki system może stanowić doskonałą kopalnię wiedzy i cytatów dla pracodawcy w sytuacji konfliktu. Klauzula pt "odpowiedzialność za wizerunek firmy" w umowie o pracę to dzisiaj standard. Znane są przypadki wykorzystywania wpisów internetowych pod nazwiskiem do szybkiego rozwiązywania umów.

Po drugie, również jako juror, nie miałem nigdy zamiaru podawania swojego imienia i nazwiska do ogólnej wiadomości, a mam wrażenie, że takie są oczekiwania. Nikogo też nie upoważniłem i nie zamierzam upoważniać do podawania jakichkolwiek moich danych osobowych.

Po trzecie, publiczne zaznaczanie, że ktoś się do projektu dołoży bardziej, gdyż mu bardzo zależy, uważam za niebezpieczny precedens.

Po czwarte, odnoszę wrażenie, że dochodzi tutaj do paranoi w zwalczaniu rzekomej paranoi. Powstają awantury na podstawie wpisów, które rzekomo coś sugerują, ale ja w tym sugestii nie widzę.

Po piąte, zaobserwowałem niebezpieczne reakcje na odmienność opinii, które zarzucając ataki osobiste, atakują osobiście. Nie będę pisał o konkretach, bo nie zamierzam się wdawać w pyskówki.

Po szóste, powziąłem uzasadnione, w moim mniemaniu, podejrzenie, że jeżeli wypowiem się w sposób nieodpowiedni w pewnym zakresie kwestii, mogę zostać zbanowany, ponieważ rozbieżności w kwestiach zasadniczych między mną a dominującymi tendencjami na forum są, moim zdaniem, znaczne.

Po siódme, ponieważ coraz częściej pojawiają się wpisy "wyrzucające" z forum, których zasadność mnie nie przekonuje.

Po ósme, argument na "nie" wobec propozycji opatrywania wierszy godłem autora nie jest dla mnie żadnym argumentem.

I wreszcie po dziewiąte, cała ta "zadyma" związana z pieniędzmi i wieczorkiem poetyckim zniesmaczyła mnie dokumentnie. Parafrazując słynne słowa Chiraca: "pewne osoby straciły niepowtarzalną okazję, żeby siedzieć cicho." Dodam, że nie chcę mieć z tymi osobami nic wspólnego, tym bardziej uczestniczyć w jakichkolwiek projektach.

Przepraszam za niewczesne przebudzenie, życzę powodzenia w budowaniu "Nowego Wspaniałego Świata" i oby tylko pewne tendencje nie doprowadziły tego miejsca do zamkniętego portu poetyckich miernot pozbawionych kolorytu i własnego zdania.

PS.

"Cisi i gęgacze" powinni być chyba lekturą obowiązkową, przynajmniej w niektórych kręgach.

  • Odpowiedzi 51
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Przeczytałam.

No niestety, to było przewidywalne. Zastanawiałam się tylko, w którym momencie Pan to napisze. Byłam przekonana, że nie zgodzi się Pan na udział w jury i już wtedy pojawi się podobny temu tekst, ale jak widać jestem omylna.

Publikacja w formie papierowej wymaga zawarcia z wydawcą umowy, w której podaje się dane osobowe. Taki wymóg stawia się Autorom. W tej sytuacji trudno się dziwić, że jury również powinno spełnić ten warunek, podając chociażby dane skrócone np. Jan K.
Chodziło o zwykłą zasadność ... nie wykradanie danych osobowych.

Oczywiście istnieją uzasadnione obawy, że nieanonimowość w Internecie jest szkodliwa. Sama przeżyłam taką sytuację. To wszystko się zgadza co Pan pisze w tym temacie.

Nie mogę jednak pojąć, dlaczego od lat, mam wrażenie, że sieje Pan ten sam ferment?

Naprawdę, Panie vacer czy jak tam Panu jest, przez ten Pana list chyba stąd odejdę... bo się odechciewa cokolwiek tutaj robić ...

Opublikowano

Jeżeli pan nie chce zaczynać pyskówki, to po co w ogóle pisać? żeby "wyjaśnić dlaczego się odchodzi"? To można wyjaśnić prywatnie osobom biorącym odpowiedzialność za konkurs.

Prywatność i "anonimowość" jest cechą charakterystyczną Internetu, ale jeśli drukujemy tomik, to znaczy, że wychodzimy już ze sfery wirtualnej. A rzeczywistość rządzi się trochę innymi prawami.

Każdy może mieć własne zdanie, ale warto się zastanowić czy coś dobrego może wyniknąć z oskarżania Bogu ducha winnych osób o "tworzenie Nowego Wspaniałego Świata".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zastanawia mnie fakt, że wyrażenie swojego zdania, jeśli jest odmienne od opinii tzw. ogółu (który na tym forum składa się z kilku, może kilkunastu osób) wywołuje dość agresywny atak, połączony z lekceważącym, a nawet obraźliwym traktowaniem tego, kto się na to ośmielił.
Regularne przekręcanie nicków osób raczej dobrze znanych na forum, w dodatku pod ich postami, które są tymi nickami podpisane, moim zdaniem świadczy nie tylko o braku kultury ale również o pewnym prymitywiźmie osób tak postępujących, które zwyczajnie nie potrafią kulturalnie prowadzić dyskusji, zapewne z braku argumentów, więc próbują zdeprecjonować oponenta poprzez takie właśnie jego traktowanie. Przykre, i w dodatku budzi niesmak.
Pzdr., j.
Opublikowano

A ja mam wrażenie, że wracamy do sytuacji z przed trzech lat, dokładnie z tymi samymi ludźmi i z dokładnie taką samą paranoją. Ja tylko zastanawiam się, czy nie macie po prostu świadomości, że to bije po oczach - zawsze Patrycja i jej urażona duma to powód do wielkich wojen forumowych - żal.pl.
Wątek zaliczam do tych - "zaczepnych", ale pal to licho, nie chcę mi się babrać w odpowiedziach.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

O ile się orientuję, odpowiadałem na post Karola i On sobie jakieś wnioski z tego wyciągnie.
Ja też widzę to co widzę i mam po prostu świadomość, że ataki osób anonimowych (typu nick właśnie), które po prostu wyzywają rozmówców nie są normalne (a raczej tutaj są normalne).
Tyle, że w takich sytuacjach widzi się to, co jest wygodne dla siebie.
Podobnie jak z zastrzeganiem, że się w niczym nie uczestniczy uczestnicząc i zarzucanie innym, co się samemu robi - powyższy post główny jest tego doskonałym przykładem. Insynuacje, nic nie jest napisane wprost, a potem wielkie zdziwienie, że się nie chce odpowiadać.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przekręcanie nicków? Regularne? Fakt, teraz widzę, że umknęła mi litera w nicku Karola
( sorry Karol), ale posądzanie mnie o celowośc, regularność (ma Pani przykłady tej regularności ?), przypisywanie mi prymitywizmu i braku kultury?

Proszę Pani, ja się podpisuję tutaj nazwiskiem właśnie i nie życzę sobie, aby je Pani szmatławiła.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



" Jedynym celem tego, co napiszę dalej, jest wyjaśnienie moich pobudek; jako człowiek poważny czuję się w obowiązku wyjaśnić, dlaczego zmieniłem zdanie "

Jako człowiek poważny, czuję się w obowiązku przypomnieć, że to nie przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą, tylko sympatyczna, poetycka inicjatywa, bynajmniej nie obowiązkowa. Czas i miejsce na wygłoszenie orędzia, to program pierwszy telewizji publicznej, po głównym wydaniu wiadomości... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Przekręcanie nicków? Regularne? Fakt, teraz widzę, że umknęła mi litera w nicku Karola
( sorry Karol), ale posądzanie mnie o celowośc, regularność (ma Pani przykłady tej regularności ?), przypisywanie mi prymitywizmu i braku kultury?

Proszę Pani, ja się podpisuję tutaj nazwiskiem właśnie i nie życzę sobie, aby je Pani szmatławiła.
Mój nick też Pani przekręciła jakiś czas temu (komentarz pod wątkiem o tomiku, nie zareagowałam), a pisanie " Panie vacer czy jak tam Panu jest" świadczy o tym, że nie zależy Pani na pisaniu nicków poprawnie i "umknięcie" nie jest kwestią przypadku. Skoro nie jest Pani pewna "jak tam Panu jest" to wystarczy sprawdzić w podpisie pod postem. Proste.
Pzdr. j.
PS. Pani nazwisko to K?..
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jaka Patrycja??..
szczerze mówiąc nie wiem nic o wojnach sprzed 3 lat, co nie zmienia poglądów na pewne sprawy, które się dzieją. Nie śledzę forumowych wojenek, czasami biorę udział w dyskusjach i widzę to, co widzę, i co ośmieliłam się opisać powyżej. Brak szacunku do rozmówców między innymi.
pzdr., j.

Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
W którym miejscu?..
Opublikowano

Czy każdy wątek ma się zamieniać w pyskówki? w dodatku nie na temat. Naiwnie mi się wydawało, że jako poeci stanowimy osoby zachowujące wyższy poziom zarówno kultury, jak i moralności. Czy to nie poeci wielokrotnie w historii byli swego rodzaju wzorem dla innych? Czy nie mamy wpisane w nagłówku forum "Nieście więc wiedzy pochodnie na czele"?

Gdyby ktoś z boku na to spojrzał stwierdziłby, że środowisko poetyckie jest bardziej skłócone niż politycy. Łatwo narzekać na partyjniactwo i kłótnie elit władzy, ale przyjrzyjmy się sobie - zważając na fakt że 60% Polaków nie czyta w ciągu roku ani jednej książki, nie zawaham się użyć określenia - elicie intelektualnej kraju i odpowiedzmy sobie na pytanie: jacy my jesteśmy? i czy właśnie tak ma wyglądać środowisko poetyckie.

Opublikowano

mam nadzieję, że każdy wie czym się różni partnerstwo od klakierstwa
i świadomie potrafi zadecydować o swojej roli

jedni poczuli się w tomikowej "dyskusji" partnerami - tym gratuluję,
inni, z różnych względów się nie poczuli - z tego powodu mi przykro
a klakierom, po prostu współczuję

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie ma to, jak perorować o braku szacunku do rozmówców, w sposób tego szacunku pozbawiony... ; )
Z teorii dobrze, praktykę pani oblała...
W którym miejscu?..

No i chyba będę cię musiał przeprosić...Ludzie bywali w świecie, uświadomili mi, że dopisywanie do człowieka tak pięknych cech jak : agresja, lekceważenie, obrażliwe traktowanie, brak kultury, prymitywizm, to powszechnie przyjęty sposób okazywania sobie szacunku... ; )
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może lepiej nie popadaj-my w elitomegalomanię ? ;)

jako intelektualista zapewne wiesz, że prezentowanie własnego, odmiennego zdania nie jest równoznaczne z "pyskowaniem"? "owo" wynika dopiero z formy prezentacji,
TO miejsce nazywa się forum dyskusyjne, więc nie bardzo rozumiem jakie faux pas popełnił vacker zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
dla Ciebie coś jest cacy i udolnie i robiąc temu kosi-kosi piszesz o tym,
dla vackera coś jest niecacy i nieudolnie, więc nie robi kosi-kosi, ale również o tym pisze,
przeczyta kto chce, kto chce wyciągnie dla siebie wnioski,
kneblowanie ust może i jest metodą na uzyskanie jednomyślności, ale według mnie - złą,

no a przecież w końcu inicjatywa konkursowa rozwija się w "pożądanym" kierunku, żaden "dekert" nie "uwalił" się w poprzek ;)

pozdrawiam, :)

edit: powinnam napisać "jednogłośności" ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


może lepiej nie popadaj-my w elitomegalomanię ? ;)

jako intelektualista zapewne wiesz, że prezentowanie własnego, odmiennego zdania nie jest równoznaczne z "pyskowaniem"? "owo" wynika dopiero z formy prezentacji,
TO miejsce nazywa się forum dyskusyjne, więc nie bardzo rozumiem jakie faux pas popełnił vacker zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
dla Ciebie coś jest cacy i udolnie i robiąc temu kosi-kosi piszesz o tym,
dla vackera coś jest niecacy i nieudolnie, więc nie robi kosi-kosi, ale również o tym pisze,
przeczyta kto chce, kto chce wyciągnie dla siebie wnioski,
kneblowanie ust może i jest metodą na uzyskanie jednomyślności, ale według mnie - złą,

no a przecież w końcu inicjatywa konkursowa rozwija się w "pożądanym" kierunku, żaden "dekert" nie "uwalił" się w poprzek ;)

pozdrawiam, :)

edit: powinnam napisać "jednogłośności" ;)

Wytłumacz mi na podstawie tego postu dlaczego kneblujesz wypowiedź kolegi Mrozińskiego zakładając, że on knebluje wypowiedź Karola, skoro wierzysz w wolność wypowiedzi?
Czyli wytłumacz mi jakie faux pas popełnił A. Mroziński zamieszczając tutaj swoje zdanie/ spostrzeżenia i dlaczego odsyłasz go za kulisy?
Zresztą do tego tematu "demokracji" wrócę, jak tylko nadarzy się okazja, na razie tylko pytam z czystej ciekawości...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wróć  Wiedz że przepraszam nie padnie To za małe słowo na ostatnią zgaszoną zapałkę w pudełku podpisanym zaufanie i wiara w drugiego człowieka  Czynami też nie przeproszę  ale marzyłby mi się wers, który odbudowałby podpalony most płomieniem o czarnej barwie z piekła wzięty za odpowiedni drogowskaz by nie widzieć nie słyszeć nic ale krzyczeć skrzeczàcymi dźwiękami słowa wojennych nabo i  i jeszcze wiemy (ja to split być może więc powiem o sobie w trzeciej osobie) że ból fizyczny jest za zasługi chaosu na synaptycznych drogach zasłużony  pięć lep liści wypłaconych jak byś sam chciał moc ich zarobić błagam prosić  Wiem że błaganie po tym bałaganie jest równie bezczelne poza wyobrażenie  ale wiesz jak mam być szczelny  cały pokluty i podziurawiony blizny które omija słońce  blizny nieopalone już nigdy to zrobiłem wam to zrobiłem sobie to chore  a spowiedź  czekamy z moimi grzechami na samotności czas gdy stalker powieczas opuścić was ale bestia 24/7 w obserwacji myśli  po operacji skalpelem świata który nie  istnieje z teczki o kryptonimie  Anioły i demony gdzie jednym z rozdziałów był zabieg wszepienie sumienia  mk ultra nie ma słuchawki w lewej ucha przestrzeni takiej małej ale techniki technologi jak w serialu z De Nirem są realne i tak się robi z tymi co na zawsze bezimmienie umrą pochowani z dala miejsc które na mapach świata jako białe plamy odznaczają się  przysypani piachem o ciężarze własnych klamstw czyli żwir i kamienie jak te które tworzą cud świata w Gizie i nikt się nie dowie bo to nieistotne ważne jest to co jest cud przypadku gdzie Duch Święty przejął demoniczne myśli i wiatr poniósł w Niebo na skrzydłach które nie palą w słońcu się  Nie Ikar  Dedal Latają ptaki nie uznając granic Niosą melodię i śpiewając trelami Odnajdują mistykow za Pań brat z natury wibracjami którzy czytając nuty tych które ponad chmurami kontynety pokonują prowadzone gwiazdami i Ziemskim (tym no na co reaguje kompas zapomniałem słowa a niby myślę w tym języku jako Polak ale to chaos który przejął mnie i przekonał jako droga ku dobremu może nie dla mnie może nie dla bliskich ale dla cyfr które pokonują nazwane setkami milionów z definicji pojedyncze głowy słowem kmwtw omerta ale chyba i tak za dużo gadam jako że...) Skrzydła dał Bóg Bóg Bóg Bóg Bóg (taka tam rewolucja mała ale jeśli nie ma stalkera a jest schizofrenia nigdy nie wyjdzie na jaw jak prawda mojego życia za mojego życia jako to moja łaska i nagroda by bezimiennie zniknąć i wybuchając nad grobem zbudować parkiet śliski od plwocin (pisząc wiersz gdzie wieczny deszcz nie wiedziałem że Niebo pluje we mnie jeszcze ale co to tam za nieistotne to dziś się ma ja to mam albo mieć powinienem ale życie jest takie że myśli są subiektywne)) Armi Aniołów  połamany głos hałas i skrzek to objaw jednej z chorob dzieci wychowanych bezstresowo w tłumie bezimiennych mas wielkich miast sąsiadów których znasz ledwo twarz spowiedzi czas i bólu którego bym nie chciał uczulony na ciosy który boi się bić a ruszył do wojny ze słowem jak z przysłowiowym mieczem i nie przepraszam bo tu się wali mocniej tylko wydaje mi się że definicja slowa przepraszam nie sklei szkła ekranu przez który pukają ale to jeszcze nie to do takich jak my (trzecia osoba bo skalpela pociągnięcia po półkuli jednej drugiej mózgu (o ja glupcu ze mnie głupiec nie używałem mózgu jako ego było mym rozumem a słuchaćc ego to jak zamknąćoczy i zatkaćuszy zasnąć na jawie i w drogę ruszyć somnabulizm) przez który widzą jak monster idzie jak po nitce  art monster grzechy coraz gorsze by przeżyć cokolwiek  czuje ból  czy czuje ból?  czuje żal po operacji na sumieniu dziś do siebie choć nad ranem w snach poleciały nie tak dawno temu wersy że też mogliście być więcej i bardziej niż wymyslaczem góry k2 białych kłamstw wiem że ta metoda nie mówienia prawdy jest ku dobru tego co w niewiedzę ubieramy ale jak można nie wiedzieć o sobie tak bardzo nic myślęc że sumienie czyste jest i wykrzyczeć to zaklocajac nocny czas cisz i spkkojnego snu tym którzy nocą nie oddają się demonom lecz poscielili sobie dobrze by się dobrze wyspać  sen jako bezpieczna przystań gdzie umysł odpoczywa na oceanie wymiarów równoległych morzu pływa by poznać drogi wcieleń swojej osoby by poznać choć trochę losy na gałęziach drzewa możliwości którego tutejsze istnienie nie wybrało jako kroki (mi się często śni że to dorośli chodzą do szkoły ale nie wiem co z dziećmi chciałbym by rozwijały umiejętności słuchania psychiki i czytania uczyć swoich innych ku ogromowi empatii dla uwaznosci by innych w życiu nie ranić tylko miłością traktować siebie i innych ku nie nienawiści i ku ogólnego wspólnego umysłu cywilizacji spokoju niczym w Raju (ale co ja tam wiem jedynie że to nieistotne jest) więc przepraszam nie padnie bo jest za małe z definicji i nie padnie ubrane w czyny  marzy mi się jeden wers który cofnie czas i znów będzie musiało paść pierwsze słowo ale z zachowaną świadomością tu dotrę i nie popełnię sekundy gdzie ego zgubi mnie w chaosie  niejeden raz krzyk wyzwiska spokój będę umiał dać zamiast bólu i ran zamiast być krzyżem im i golgotą  faryzeuszem który przerażony wizją że ktoś może być lepszą wyższą mocą istotą wyda rozkaz słowami  zabije cię  i za cudze czyli moje grzechy nie będzie nikt cierpiał i nie złamię serc i wypiekajac chleb którego od razu nie pokryje pleśń który będzie sycił głodnych i nie poleje się krew na pustyni piach tworząc czerwone bagno ruchomych piasków nievdam się wciągnąć do miejsca znanego jako dno drugiego dna  że ponowny Big Bang stopi lody arktycznej pustyni mojego serca by spragnionych napoić wodą która nie zna zanieczyszczeń w jakich plywa dziś siedem morz i oceany  jesteśmy jak lalki barbie wypełnieni plastikiem  i jak dinozaury z których powstała ropa by ten plastik powstał  cudowna zwrotka która przekona że wojna też była kłamstwem bo kłamcą jest ten który do kłamstwa przyznaje się  bo kłamcą jest ten który sam siebie nie zna marzy mi się metafora która rozpali zapałkę po raz drugi (a może kolejny w nieskończoność oczekiwany z ufnoscia ale pozostało z wzruszeń w końcu jedynie ramieniami wzruszanie bo ile razy można dać drugą szansę jeden raz i jeden jeszcze to definicja liczby dwa (liczby mają definicje czemu nie czytamy za slownikiem ile to jedynek jest w tej liczbie bo to pewnie nieistotne jest) a nie że wydłuża się ciąg szans)  zapalić zapałkę która da ogień by na nowo złożyć lustro zbite poprzez stopienie i wykonanie jak w hucie szkła jego czystej tafli by nie było tam rys jak ran na sercu i duszy ale to na koniec i potem przyjdzje mi skończyć z biciem serca i po tych słowach jeszcze przed kropką lub zamknięciem ostatniego nawiasu ostatni oddech opuści płuca i w końcu dla wielu czekających nie będę już marnował tlenu na marny żywot ku utrapieniu niewinnych  Zbudować parkiet na mojm grobie bardzo proszę  tańczyć jak w tej sentencji o tańczeniu nad wroga grobem byłem  jestem wrogiem Z nienawiści wziąłem banicję i wygnanie jak na życzenie  Zapomnienie o mnie to by było dobre Wielkie Pierwsze Słowo niech nie doda mnie może gdy po wersie który przekona czas by zaczął wszystko dla nas żyjących na zasadzie jego (czasu) do przodu zawsze uplywania by ma osoba nie była cyfrą jeden w równaniach Stwórcy i jego planach wyliczenia granic nieskończenie długiego ciągu jedynek kolejno ustawianych na poziomej linii aż ta ostatnia nazwana jakimś krótkim słowem dla definicji i ułatwienia myślenia o niej rozpocznie Rajską epokę po sądzie który skończyć się może miłością i szczęściem wszystkich pojednaniem początku z końcem  czerni z bielą  gdzie zaczniemy być po środku każdej przeciwności jak w ziarnie z którego wszystko powstało  pogodzeni z historią docenimy dobro znając moc zła i strachu  nie będzie mowy tam w tym drugim Raju na którym się skończy koło historii zatoczy obrót i jak od Raju się zaczęło tak Rajem się skończy  ale z.madroscia historii która sprawi że zakazany smak owocu drzewa poznania będzie w genach dusz dzieci Boga które wydała Gaja ku skonczonosci materialnych dni by przekonać każdy byt jak to jest żyć z grzechem pierworodnym  i zostanie w nas miejsce gdzie pacierz to tylko krótkie Amen jak pozdrowienie obecnych które wszystko tłumaczy i czyni zrozumiałym  miejsce maleńkie które pomieści wszechświat cały by czuł się jednym i doskonałym  który w skromności swej wspólnej cząstki nie upoi się zachwytem własnej istoty jako doskonałości i zapragnie stworzyć na podobieństwo swoje Pierwsze Słowo by rozpoczęło nieskończoność Bożych istnień  ku towarzystwu i ku możliwości poznania zachwytu nad cudem  życia śmierci świata w obrazkach i kolorach i dusz rzędu z których każda dokona kolejnego obrotu osi koła czasu   na przepraszam nie mam czasu leżę na kanapie odwrócony plecami do świata z którym chciałem się pogodzić wojnami który chciałem przekonać ranami gasząc i tłukąc ogień i szkła okien i luster źrenice moje puste a podobno to miejsce gdzie widać duszę      za długie ale op dzięki za inspirację do niepotrzebnie nieistotnego komentarza tu który się ku jutrzejszym chęciom by się nievwydarzllyl uswiadomi mnie że nie jestem jak czas tylko jak sekundbik na zegarze pędzący tylko w jedną stronę  koniec
    • Ara, Ic - raf oto farciara.    
    • @KOBIETA   Dominika...      
    • Ada na łodzi: zdoła - nada.   Ja po statek, a jak etat - stop, aj.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...