Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 153
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Andrzej_Wojnowski Świetne! Zabawna historia, i chociaż denerwuje mnie określenie "magia świąt" - w Twoim opowiadaniu coś "magicznego" w relacjach miedzyludzkich się zadziało. Pozdrawiam.
  2. @infelia Pewnie masz rację, ja dokładnie tego nie wiem, bo nigdy nie mieszkałam w bloku. :)
  3. @Rafael Marius Status Twojej rodziny był wysoki, ale były dzieci. Posiadanie płatnych opiekunek, instytucje żłobków i przedszkoli mają zapewnić rozwój rodzin, a za tym idzie i państwa. Mimo tych ugodnień - nadal mamy niż demograficzny.
  4. @infelia Niezła satyra na życie w związku, pełna humoru i ironii! Bardzo mi się podoba energia wiersza i sposób, w jaki przechodzisz od pretensji do absurdalnych fantazji zemsty. :))) No i świetne zakończenie! Super!
  5. @huzarc To niezwykły wiersz - gęsty, wizyjny, pełen apokaliptycznej mocy. Ciekawe są paradoksy i obrazy np. "blady palec naznaczający szept" to gest- coś między zapisem a zanikiem, między troską o pamięć a jej niemożliwością.
  6. @Rafael Marius Tak było, ale czy będzie? Prawdopodobnie w domu nie będzie nikt zostawał, bo kariera i pieniądze już są ważniejsze niż relacje. Moi znajomi nie chcą zakładać rodzin, nie chcą mieć dzieci. Wolą byc niezależni, mobilni bez zbędnych "obciążeń". Wśród nich jestem wyjątkiem. :)
  7. @Waldemar_Talar_Talar czyli miłość już się skończyła
  8. @Łukasz Jurczyk To świetny tekst – poetycki, pełen goryczy i politycznej mądrości. Perski kancelista patrzy na młodego Aleksandra z wyższością doświadczonego biurokraty. Początkowo go lekceważy, niemal drwi z niego, ale stopniowo przechodzi w zaniepokojenie. Ta progresja jest mistrzowska - od arogancji do strachu. Tekst działa jak krótka tragedia. Czytanie Twoich tekstów sprawia mi ogromną przyjemnośc. Pozdrawiam.
  9. @Rafael Marius To miałeś rzeczywiście inne doświadczenia. W mojej rodzinie głową była Babcia, podobnie było w rodzinie męża, ale obie już nie żyją. :( Ale teraz są ich następczynie, którym praca zawodowa nie przeszkodziła i nie przeszkadza grać pierwsze skrzypce w rodzinie. :)
  10. @andrew Twój wiersz to przejmująca refleksja o utracie bliskości i przemijalności relacji. Smutny ale piękny!
  11. @Rafael Marius Oczywiście, że jest różnie, że młode pokolenie nie idzie już utartymi szlakami. Ale popatrz, że jeszcze kobiety w średnim i starszym wieku scalają rodziny, jeszcze się troszczą o dzieci (nawet te dorosłe) , i o wnuki. Pilnują tradycji świątecznych i są zapobiegliwe na każdy wypadek. To taka moja obserwacja. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @KOBIETA Bardzo dziękuję! Bo są odporniejsze i silniejsze na wszelkie przeciwności, potrafią myśleć perspektywicznie. Pozdrawiam.
  12. @Simon Tracy Ten wiersz to mocne memento mori - które nie oszczędza czytającego - to nie jest łatwa poezja, ale właśnie dlatego może poruszyć. Nie ukrywasz, że śmierć jest przerażająca i okrutna. A pytanie o sens wiary wobec nieuchronności końca to temat odwieczny i wciąż nierozstrzygnięty.
  13. @APM Wiersz brzmi jak manifest - młody głos mówiący - poezja to nie ostrożne spacery, to skok na głęboką wodę. Pytanie "czy pisać?" jest retoryczne. Oczywiście, że pisać, ale bez lęku, z rozpędem. Pozdrawiam :)
  14. Berenika97

    przesilenie

    @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Pozdrawiam! :)
  15. @Leszczym To :)) na końcu wszystko mówi - ta autoironia to dobry znak. Może nie ma po prostu prostego podziału na dobrych i złych czytelników, tylko na tych świadomych i nieświadomych własnych filtrów? Pozdrawiam. :)))
  16. @tie-break Bardzo dziękuję za piękny komentarz! Poruszył mnie - szczególnie to o "wiecznym trwaniu po jasnej stronie". Tak, właśnie o tę decyzję mi chodziło - nie o naiwny optymizm, ale o świadomy wybór troski mimo wszystko. @Christine Bardzo dziękuję! :)
  17. @violettaBardzo dziękuję za bajkowe słowa! :))) Pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Zgadzam się. :) @andrew Bardzo dziękuję! Czasami ta praca to niemy wyraz miłości. Ale Twój komentarz przypomniał mi fragment Ewangelii św. Łukasza o siostrach Marcie i Marii. Pozdrawiam. @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Tak, musimy dać radę! :)) Pozdrawiam. @hollow man @APM @Simon Tracy @Migrena @iwonaroma @tie-break Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)
  18. @huzarc Bardzo dziękuję! :)
  19. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Poruszyłeś bardzo ważny temat. Rzeczywiście, tradycyjna historiografia koncentrowała się głównie na wydarzeniach polityczno-militarnych, podczas gdy codzienne życie, praca kobiet i dynamika demograficzna były często traktowane jako tło, nie główny temat. Masz rację, że wzrost liczby ludności polskiej w XIX wieku miał ogromne znaczenie dla zachowania tożsamości narodowej i późniejszego odzyskania niepodległości. Kobiety odgrywały w tym kluczową rolę - nie tylko jako matki, ale też jako nauczycielki (domowe i na tajnych kompletach), strażniczki języka i tradycji, organizatorki życia społecznego. Warto jednak pamiętać, że kobiety długo nie miały równego dostępu do edukacji, archiwów, publikacji naukowych. Pisały pamiętniki, listy, prowadziły salony literackie - ale te formy były traktowane jako "mniej poważne" niż akademicka historia. Dopiero w ostatnich dziesięcioleciach historycy zaczęli systematycznie badać te źródła i pokazywać pełniejszy obraz epoki. Dziś rzeczywiście potrzebujemy więcej opowieści o codziennym heroizmie - o tym, jak w trudnych warunkach zaboru utrzymywano gospodarstwa, wychowywano dzieci po polsku, organizowano życie wspólnoty. To historia równie ważna jak ta o powstaniach. Pozdrawiam. Ps. Bardzo podoba mi się książka - świetnie się przy niej relaksuję! Poznałam Janka - mentalnego bliźniaka Marka i tak samo go polubiłam. Wyobraziłam sobie Ciebie na kortach Florydy. :)) Ciekawa jestem, dlaczego znowu pojawiła się piękna Niemka - one nie mają dobrej opinii, jeżeli chodzi o urodę. Przeczytałam 60% i już sie martwię, że niedługo skończę - a lubię się czasami delektować fajnymi opowieściami. @hollow man Bardzo dziękuję! :)
  20. @Leszczym Bardzo dobrze robisz! Jestem Ci za to wdzięczna. Bo teraz wiem, że to niespełnienie, o którym piszesz, może dotykać te osoby, które miały większe oczekiwania. A ja po prostu jestem, piszę, czytam – i to mi wystarcza. Spełnienie mam w innych dziedzinach.
  21. @Leszczym Ależ mnie przeceniasz! Dziękuję za miłe słowa! Co do naprawiania świata – szczerze mówiąc, nigdy nie było to moim celem. Piszę i komentuję, bo to po prostu sprawia mi przyjemność, a wymiana myśli z innymi to wartość sama w sobie. Nie mam złudzeń co do zmieniania świata poezją, ale też się tym nie obciążam. To po prostu moja forma bycia tutaj :) Pozdrawiam
  22. @MIROSŁAW C. W Twoim wierszu jest niesamowita energia i kontrast między ludową, żywiołową religijnością a oficjalnym, kościelnym porządkiem. Bardzo mi się podoba!
  23. Kobiety unoszą świat na palcach żeby nie zbudzić dzieci, nie płosząc ciszy, ani światła na kuchennym blacie. A potem logują się do "rzeczywistości", która zawsze jest głodna: raportu, śniadania, empatii. Mężczyźni piszą o przyszłości, one już ją cerują - godzina po godzinie - w kalendarzu, gdzie nawet sen jest tylko notatką na marginesie. Nocą, kiedy dom przechodzi w tryb uśpienia kobiety pozostają zalogowane - do troski, do niepokoju, do „jeszcze tylko chwilę”. A potem gaszą lampy tak delikatnie, jakby poprawiały dziecku kołderkę i szeptem mówią światu: „śpij, jeszcze damy radę”.
  24. @Radosław Bardzo dziękuję, wprawdzie nie bardzo wiem, co oznacza "dobrze osadzona w sobie kobieta", ale przyjmuję to jak komplement. :)
  25. @Leszczym Nie wiedziałam, że jesteś zapalczywym pisarzem, ciekawe jest to określenie. Pozdrawiam. :))
×
×
  • Dodaj nową pozycję...