Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 363
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @andrew Piękna obserwacja tego, co między ludźmi zostaje niedopowiedziane. Natura tu nie milczy - wiatr, fale, chmurki wszystko robią swoje. Tylko słowa mają problem ze znalezieniem drogi. Pozdrawiam.
  2. @lovej Metafora muzyczna jest tu konsekwentnie przeprowadzona od początku do końca - i to właśnie nadaje wierszowi spójność. Ciekawe, że miłość jest tu jednocześnie kompozycją i wykonaniem - coś się tworzy i dzieje w tym samym momencie. To trafna obserwacja o tym, czym naprawdę są związki.
  3. @lena2_ To "w nim nigdy nie zgasła zieleń" - świetne! ja też stoję obok i proszę o wiele nie o blask czy o liści majową zieleń proszę o słowa o wiersze Leny by w nich odnaleźć to co bezcenne
  4. @Simon Tracy Ostatni obraz - wolność z ołowianą kulą przy nodze - jest najlepszym podsumowaniem całego wiersza. Można odpłynąć, ale dno zostaje. Ciekawa, mroczna grafika.
  5. @aniat. Pragnienie tu jest wieloznaczne - brakuje wody, słów, bliskości, życia. A mimo to finał nie jest zamknięty, jest otwarty na kogoś kto napoi z dłoni. To piękny wiersz!
  6. @Poet Ka Z prochu powstałeś, w uszatce chadzałeś, w proch się obrócisz... Genialnie zderzyłaś patos przemijania z zawartością szafy. Kto by pomyślał, że bon vivant i łatwopalny andersen skończą w tej samej garstce piachu. Bardzo inspirujące!
  7. @Myszolak Bardzo dziękuję! Świetny wiersz! Rozumiem twe słowa i brak wybaczenia, zamknęłaś ten rozdział, zatarłaś już znamię. Została mi w dłoniach garstka milczenia… Pasuję do drzwi. Lecz to nie me mieszkanie. :)
  8. rzeka wyrywa się z objęć ciasnego koryta rwie do morza by utopić nurt zapomnieć o źródłach i rozbić się o horyzont. naiwnie wierząc że ocean nie ma brzegów
  9. @onasama To nie szukaj pigułek, nie licz na mikstury, Lecz wzbij się wraz z nim wysoko nad chmury. Skoro on ćwierka, zamiast stawiać diagnozę, Wyleczył Cię właśnie z powagi... przez metamorfozę!
  10. @Radosław serce i tak wiedziało zanim usta zdążyły - niektóre rzeczy nie pytają o pozwolenie
  11. @jjzielezinski To się czyta z uśmiechem! Mały Książę, który ma swoją Różę i razem z nią sięga gwiazd - piękniejszego obrazu związku nie trzeba. Saint-Exupéry byłby wzruszony.
  12. @Clavisa Ten ostatni obraz -„upadać zbyt wysoko" - zastanawia. Wiersz stawia pytanie, na które nie ma dobrej odpowiedzi - gdzie kończy się zdrowa ucieczka w wyobraźnię, a zaczyna oderwanie, które niszczy bardziej niż chroni. Intrygujący!
  13. @Sylwester_Lasota Urocze! Gra słów „bryle , brylować" - świetne! Czy Jerzy zostanie bohaterem całego cyklu?
  14. @jjzielezinski Wszystko już wiem, jak wrócę do pracy to będę wykorzystywać to pozwolenie, oczywiscie na autorskich warunkach. W tej chwili jestem na urlopie. :) Dziękuję!
  15. @Clavisa Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. @jjzielezinski Przeczytałam wspomnienia pani Anieli. Zrobiły na mnie duże wrażenie i dostarczyły wiele niezwykle ciekawych informacji. Nie wiedziałam o rozmiarach tego wydarzenia. Zdziwiło mnie, że w 1944 roku partyznci byli umundurowani, że pani Aniela ze spadochronów szyła bieliznę. I wiele innych, nieznanych mi faktów. Pozwoliłam sobie zainspirować się pewnym fragmentem. Z pamiętnika Anieli Dwudziesty trzeci czerwca - rok czterdziesty czwarty - wieczór nabrzmiały zapachem traw i ciszy, oddychał ciepłem, jakby lato rozlało się po ziemi i nie znało jeszcze słowa „koniec”. Stali gotowi. Droga milczała w ich oczach, a pytanie „dokąd” krążyło nade mną jak ptak bez miejsca do lądowania. Tylko powietrze wiedziało więcej - ciężkie, gęste, przeczuwające krew. Białe róże przyszły ze wsi, jeszcze wilgotne od poranka. Rozdawałam je powoli, jakby czas można było rozpleść na palcach. Jedna po drugiej znikały w szorstkich mundurach, zakwitały przy sercach - ciche, niewinne, jak coś, co nie powinno iść na wojnę. Śmiech był zbyt jasny. Zbyt lekki. Unosił się wysoko, nie chciał dotykać ziemi, gdzie już czaił się strach. Poszli. Z różami przy piersiach - nieśli swój los - i niewinność jednocześnie. Zostałam tam, gdzie jeszcze przed chwilą było życie. Obóz partyzantów oddychał inaczej, krócej, ciężej - uczył się samotności.
  16. @Clavisa Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  17. @Leszczym Bywa i tak: Poeta kreślił błękitną ciszę, Czytelnik nagle huragan słyszy. Autor chciał tylko szeptu i cienia, Odbiorca w dramat wersy zamienia. :)))))
  18. @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  19. @jjzielezinski Dziękuję za te słowa! Ten "reporterski" styl, o którym mówisz, to moim zdaniem jego największa siła - czytając, czuję się właśnie jak uczestnik, nie jak obserwator z oddali. Sabaton robi naprawdę kolosalną robotę - łączą historię z muzyką w sposób, który trafia do ludzi, którzy może nigdy nie sięgnęliby po książkę. Co do niezaproszenia Polskiego Dywizjonu - to wstydliwa historia, która przez lata była zamiatana pod dywan. Dobrze, że ktoś o tym pisze. Pozdrawiam.
  20. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo panu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  21. @Myszolak Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Piękny wiersz! I tak może być - różnie układają się relacje między ludźmi. W ciszy, co między nami zastygła, tkamy mosty z niedomówień, choć żadna litera nie dobiła do brzegu wspólnych pragnień. Pustynia, którą zostawił brak słowa, ma w sobie ciężar kamienia, lecz w oczach wciąż tętni ta rozmowa, która nie szuka imienia. Przyszłość, co w jednym błysku zaklęta, nie musi wierszy doczekać, bo serce najlepiej zapamięta to, przed czym chciało uciekać. @Rafael Marius @Radosław @[email protected] @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo dziękuję! Serdecznie Panów pozdrawiam. :)
  22. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo panu dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  23. @Leszczym Trudno nadążyć z własną opinią, gdy każdy wokół próbuje być Twoim osobistym rzecznikiem prasowym, każdy z nich wie o nas więcej niż my sami! Gdy jedni „fart!”, drudzy krzyczą „mogiła!” W nim się świadomość żadna nie tliła. Więc kwituje los swój w sposób osobliwy- Klnie jak szewc wściekły, bywa i szczęśliwy.
  24. @Zbigniew Polit Bardzo dobre podrasowanie. :)
  25. @Marek.zak1 Ja jednak podziękuję za te cuda świata. Choć wizja efektu kusi niesłychanie, To serce me mówi: „odpuść to nacieranie”. Zostanę przy płynie, co w drogerii kupię, A ten słoik z „terapią”... niech zostanie w kupie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...