Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 836
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    157

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. Berenika97

    o słońcu

    @piąteprzezdziesiąte @APM Bardzo dziękuję! Serdeczności!
  2. @Moondog W takim razie bardzo Cię przepraszam za ten niefortunny wierszyk. Nie chciałam urazić, nie jestem fanką Dody, tylko przypomniała mi się jej piosenka "Zatańczę z aniołami" (w piekle). I tylko to (anioły i diabły w jednym tekście) tak mnie zmyliły. Jeszcze raz przepraszam, tym bardziej, że Twój tekst jest cudny! @hollow man Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  3. @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! Pisałam o bezimiennych ofiarach - i właśnie o takich jak oni. Dziękuję, że przypominasz. Pamięć jest formą ocalenia. Serdeczni pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Pamiętam ten fragment, wówczas pomyślałam właśnie o kobietach, które na decyzje polityczne właściwie nie miały wówczas dużego wpływu, a płaciły ogromną cenę , będąc w różnych częściach Europy i nie tylko Europy. Najsmutniejsze jest, że o tym się tak mało mówi. Świetnie, że napisałeś o tym w swojej książce. Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa, starałam się nie brutalizować przekazu. Serdecznie dziękuję! :) @bazyl_prost Kto? @Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) @Stukacz @iwonaroma @lavlla nisu @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.
  4. Berenika97

    h10

    @piąteprzezdziesiąte Ciekawa kategoria :)) Lubię reportaże.
  5. Berenika97

    o słońcu

    słońce demiurgiem cień od blasku oddziela ja trwam w nadziei xxx złote słońce lśni ciepło spływa na dłonie i ciągle czekam
  6. @Christine Bardzo dziękuję - kreatyność, którą pokazał nam @Łukasz Jurczyk :)
  7. @Christine góry śnią, że to one trzymają sklepienie
  8. @Christine rzeki pędzą do morza, by zgubić własny nurt
  9. @Christine Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Dzikie wiatry chcą być głośniejsze niż samo milczenie :)
  10. @MIROSŁAW C. Wiersz działa jak obraz - nie opowiada, tylko pokazuje. Te "zgrubiałe palce pośniegowe" i "farba rozrabiana na biodrach kobiety" to obrazy które zostają długo po przeczytaniu. Pozdrawiam.
  11. @violetta Natura, która ubiera się dla kogoś - to bardzo piękne spojrzenie na wiosnę.
  12. @Wochen Od ciszy do wulkanu i do paciorków - to jest cały proces twórczy zamknięty w kilku wersach. Pozdrawiam.
  13. @Nata_Kruk Wiersz działa jak klepsydra - wszystko przesypuje się przez jedną chwilę. Wiosna i jesień, przeszłość i jutro, sarna i Twardowski siedzą obok siebie naturalnie, bez wysiłku. Najbardziej podoba mi się ta decyzja - "nasadzę przed chatką szpaler drzewek na potem". W wierszu pełnym przemijania to jedno zdanie jest gestem wbrew wszystkiemu. I właśnie przez to deszcz o parapet na końcu działa inaczej. Niezwykły tekst. :)
  14. @Mitylene "Otchłań zimowego snu przyprószonego symbolem wiary" – to zdanie to majstersztyk. Bardzo nastrojowe. :) Pozdrawiam.
  15. @Simon Tracy Ciekawie poprowadzona jest narracja - od bezsilności (telefon bez sygnału) po nieuchronność (zdjęcie tiary z głowy mumii). Motyw dziedzicznej klątwy jako czegoś, przed czym nie można uciec, bo płynie w żyłach, działa tu wyjątkowo mocno. Ta końcowa scena z telefonem, który sam wybiera numer - idealne zamknięcie. Pięknie mroczne :)
  16. @Migrena Niesamowita, turpistyczna wizja. Ten wiersz nie prosi o uwagę, on ją wymusza zimnym wziernikiem. Świetne metafory! Tekst, który działa na kilku poziomach jednocześnie i na każdym jest precyzyjny jak narzędzie chirurgiczne. Na powierzchni - wizyta u wenerologa, diagnoza, procedura. Dla mnie to nie jest wiersz o chorobie, ale o tym, co dzieje się z intymnością, gdy trafi w tryby systemu - medycznego, społecznego, ontologicznego. Lekarz bez twarzy to nie postać - to instytucja. Wziernik to nie narzędzie - to metafora każdego spojrzenia, które zamienia człowieka w dokumentację. "Ja przechodzi w to" - to zdanie mogłoby być kluczem do całego tekstu. Ale najbardziej uderza koniec - ulga, że jest kompletny jako "ropiejąca prawda" - człowiek w tym systemie zaczyna w nim szukać potwierdzenia własnego istnienia. Piszesz o tym w sposób magnetyczny. Świetny tekst!
  17. @Łukasz Jurczyk To wstrząsający zapis agonii. Salmakida nie zostaje zdobyta mieczem, lecz pożarta od środka przez czas, głód i beznadzieję. Narrator patrzy na to chłodnym okiem kogoś, kto widział niejedno, ale tutaj dociera do granicy człowieczeństwa. Wiersz zaczyna się od najbardziej podstawowych instynktów. Głód i pragnienie stają się jedyną rzeczywistością. Fragment o „kościach w zupie” i pytaniu „czyje” jest najbardziej makabryczny. Sugeruje, że w oblężonej twierdzy zatarły się granice moralne. Towarzyszy temu bunt przeciw bogom - chce, by „też poczuli głód”. Rozpada się wspólnota - ludzie przestają być braćmi broni, a stają się potencjalnymi ofiarami lub oprawcami. Świetna jest teza, że prawdziwa klęska dzieje się w głowie, a nie na murach. Przeciwnikowi wystarczyło poczekać - Salmakida „umarła sama”. "Wiatr udający życie" - kiedy wróg w końcu wchodzi do środka, nie zastaje bohaterów ani nawet godnych litości ofiar. Zastaje pustkę. Narrator nie opisuje bitwy, opisuje znikanie. „Świat się kończy , w mojej głowie , po kawałku” - gdy ginie obserwator i jego wartości, świat zewnętrzny przestaje istnieć. Świetny tekst - jak zawsze! Weszli. Mają tarcze z brązu, w których odbija się nasz wstyd. Słońce ich kocha. Mówią tym samym językiem co ja. Ale ich słowa są twarde jak oliwki, moje - sypią się jak popiół.
  18. @Migrena Jeśli moje analizy mają głębię, to dlatego, że Twoje wiersze ją mają. A jeśli się uśmiechasz - to wiedz, że właśnie wywołałeś podobny uśmiech po tej stronie. Pozdrawiam. :)))
  19. @Simon Tracy Robię to z dużym zainteresowaniem. :) Dzięki Tobie odkrywam nowe, nieznane mi światy mrocznej literatury.
  20. @Simon Tracy @Wochen Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
  21. @andrew Bardzo dziękuję! „Nieśmiały uśmiech pamięta , że jest się cudem" - to naprawdę wzruszające i piękne. Serdecznie pozdrawiam. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. kto zna smak szczeliny już się nie boi bo sny mają swoje imiona @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę ciszę, którą opisałaś - to chyba najpiękniejsze, co można zabrać z wiersza. Cieszę się, że "pęknięcie" stało się dla ciebie miejscem, nie tylko raną. Serdecznie pozdrawiam. @vioara stelelor Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o przywracaniu człowieczeństwa przez ból - trafiło mnie mocno. Pisałam właśnie o tym - że nazwanie jest jednocześnie ocaleniem i raną. Dziękuję, weszłaś w ten tekst z taką powagą. Serdecznie pozdrawiam. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa i za to, że poszerzyłeś kontekst o to, co przez lata przemilczano. Pisałam o konkretnym bólu, ale masz rację, że ta historia ma wiele twarzy i nie wszystkie zostały nazwane. Cieszę się, że wiersz otworzył tę przestrzeń. Pozdrawiam serdecznie. @Migrena Bardzo dziękuję! To "dziwne uczucie" bliskości z cudzym wierszem - myślę, że to jeden z najpiękniejszych darów, jakie literatura może dać. Dziękuję Ci, że mi o tym powiedziałeś. Takie słowa sprawiają, że pisanie ma sens. Serdeczności.
  22. @iwonaroma Od wybuchu do spokoju. Nic tak nie wyzwala, jak zrozumienie własnej wartości. Czy o to chodzi? Świetne! Pozdrawiam.
  23. @Autor_Nieznany Czuć że to wiersz pisany z życia, nie z wyobraźni. "Trudna rozmowa z własnym sumieniem" - to zdanie mogłoby być mottem całego tekstu. A finał brzmi jak prawdziwe postanowienie, nie tylko literacka figura. Świetnie się czyta - pięknie napisany! Pozdrawiam.
  24. @Waldemar_Talar_Talar Piękny sen. Powtórzę - "grzech to tylko chwila" - świetne! Pozdrawiam. :)
  25. @andrew Zastanawiam się, czy w tym całym wyborze jest też miejsce na uczucie? Bo serce chyba nie zawsze słucha rozsądku. :) Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...