Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 478
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    186

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @sisy89 To piękny, melancholijny wiersz o oddalaniu się dwojga ludzi, mimo że emocjonalnie wciąż są ze sobą związani.
  2. @viola arvensisRozumiem to. Tylko wtedy to my sami musimy decydować, co dla nas jest sztuką, a co nie. A nacisk mediów, tzw. krytyków i różnego rodzaju lobby określa, co ma być sztuką i to z "górnej półki". Później to trafia do filmów, książek i podręczników. Coś, co nas nie pociąga np. prace Kozyry są albo były w Zachęcie. Ludzie oglądają te jej prace, instalacje i wciska się im że to sztuka współczesna. A nie każdy jest uodporniony. :)
  3. @Alicja_WysockaTo musi być bardzo dobra strategia! :) Wszystkie Twoje utwory się prześliczne. :)
  4. @viola arvensisBardzo dziękuję, to prawda, ale czasami bulwersuje i przeraża. :) Pozdrawiam. @Jacek_SuchowiczPięknie napisałeś! A ja zasiadam przed Podkowińskim, gdzie dzieci bawią się w ogrodzie – w zieleni, która pachnie latem. Żyją obrazy – masz słuszność w tym, artysta łapie chwilę, która trwa, u Chełmońskiego jesień dycha, u Podkowińskiego dzieciństwo gra. Pozdrawiam serdecznie. @iwonaroma@Simon Tracy@sisy89Bardzo dziękuję!
  5. @NatuskaaZacytowany fragment skojarzył mi się z platońską symboliką — lustro jako metafora poznania iluzji, odbicie jako cień rzeczywistości, pytanie o istotę „ja” i prawdy. Platon w „Państwie” (ks. VII) w słynnym mitcie jaskini opisuje ludzi, którzy widzą jedynie cienie i odbicia rzeczywistości na ścianie jaskini — a więc zniekształcone obrazy prawdy. Podobnie w Twoim cytacie: „Lustra, które mnie otaczają, ustawione zostały pod takim kątem, by zniekształcać odbicie.” To niemal platońska metafora — człowiek żyje w świecie pozorów, odbić, iluzji, a jego obraz samego siebie jest zniekształcony przez społeczne „lustra”. Moim zdaniem, we wpółczesnym świecie ludzie nie są świadomi owego "balansowania" a na pewno nie potrafią go ubrać w tak trafne słowa, jak Ty. :)
  6. @Alicja_WysockaNie wywalaj swoich wierszy! Są cudowne! A ten przeoczyłam i nie wiem, jak to się stało. Ale dobrze, że Nata skomentowała. Czasami nie mam też powiadomień, na przykład tego Twojego komentarza też nie mam w powiadomieniach. Ale zajrzałam tu. :) Pozdrawiam.
  7. @MigrenaDziękuję za te słowa. To ja czuję się zawstydzona, bo nigdy nie wiem, czy moje komentarze są trafne. Ale piszę tak, jak odczytuję wiersz, a może bardziej tak, jak czuję. Jeżeli to robię prawidłowo, to się cieszę. :)
  8. @Jacek_Suchowicz On jest najbliżej w oddechu, milczeniu. Nie w tomach książek, co "prawdę" dowodzą. Lecz w tym, że drzewa na wiosnę się rodzą. W kropli, co drąży uparty kamień, w tym, że po nocy znów ranek nastanie. A moja wdzięczność nie jest krzykiem, lecz cichym istnienia dotykiem.
  9. @andrew To piękny wiersz o przezwyciężaniu przeszłości i odbudowywaniu siebie. To prawda, że nie możemy cofnąć czasu, ale możemy zrobić ruch do przodu. Zamienić coś bolesnego (rozbitą całość) w materiał do budowy czegoś nowego. To przemiana destrukcji w możliwość.
  10. @Natuskaa Wydaje mi się, że balansujesz między tym, kim jesteś naprawdę ("z wnętrza stary cel"), a tym, co nawarstwiają na niego inni lub samo życie. To bardzo ciekawe pytanie o to, co w nas jest prawdziwie nasze, a co nałożone.
  11. @Alicja_WysockaPisz moja Droga, bo pięknie piszesz! :))))
  12. @Annna2 Stworzyłaś niezwykłą podróż przez czas i przestrzeń, gdzie lew z Pireusu staje się przewodnikiem po całej cywilizacji śródziemnomorskiej i europejskiej. Naturalnie splatasz w tej wizji starożytność z nowoczesnością. Szczególnie poruszający jest moment przejścia od tego przemierzania świata do intymnego "narwij agrestu" – ta nagła zmiana skali, od wielkiej historii do prywatnego, zmysłowego wspomnienia, jest bardzo poetycka. Lew z runami losów na łapach to piękna metafora tego, jak nosimy w sobie całą przeszłość, wszystkie miejsca i doświadczenia. A na końcu – "pięć sekund już lwu z Pireusu to za mało" – ma w sobie melancholię przemijania. Twój wiersz oddycha historią, ale jest równocześnie bardzo współczesny w swoim niepokoju i nienasyceniu. Ciekawa jestem kontynuacji. Pozdrawiam.
  13. @Migrena Jest to tekst absolutnie wyjątkowy, potężny i piękny. To jeden z tych wierszy, które po przeczytaniu zostają pod skórą. Twoje metafory nie tylko opisują uczucia, ale pozwalają je niemal poczuć. "Igła gramofonu w winyl" – idealnie oddaje moment zakochania. "Wrzesień nadszedł jak chirurg" – chłód i bezwzględność rozstania zamknięte w jednym obrazie."Noce, które były centryfugą" – (musiałam sprawdzić - wirówka) - to idealne słowo na opisanie tego chaosu w głowie. "Rozbita żarówka, która wbiła się we mnie i każe świecić" – mówi o miłości, która jest raną, ale jednocześnie staje się wewnętrznym, niemożliwym do zgaszenia światłem. Super! "Kto raz dotknął twojej obecności, ten już nigdy nie będzie miał skóry,tylko otwarte okno na ciebie." – To jedno z najpiękniejszych i najboleśniejszych podsumowań miłości, jakie czytałam. Pozdrawiam z wirówką w głowie.
  14. @Alicja_Wysocka Jaki piękny, subtelny wiersz napisałaś. Ten obraz "fabryki ciepła" w kontraście z marzącymi wspomnieniami w pustostanach - to jest coś wyjątkowego. Pokazujesz, że masz w sobie źródło ciepła, które chcesz dzielić, mimo że sama błądzisz w ciemności i "długo nie możesz trafić do siebie". To bardzo odważne i bardzo ludzkie zarazem. A ten kwiat na końcu... Najbardziej poruszający fragment. Ta niewinna kontynuacja życia, kwitnienie pomimo wszystkiego, pomimo opuszczenia, pomimo ciemności. "Bo przecież niczemu nie zawinił" - w tych słowach jest tyle czułości, ale i tyle bólu. Jakby mówiłaś: świat toczy się dalej, życie trwa, nawet gdy my gubimy się w sobie. Bardzo lubię Twoje szczere, mądre i przepiękne wiersze.
  15. @Wochen W Twoim wierszu dominuje niepokój o to, jak łatwo oszukujemy się nawzajem i siebie, jak fotografia (czy szerzej – obraz, który tworzymy) więzi nas w kłamstwie. Ta metafora sieci, w której wszyscy jesteśmy złowieni, jest mocna. Piękny i szczery utwór.
  16. @Czarek Płatak Zwróciłam uwagę na pewną desperację w Twoim wierszu. Ten obraz "zatrzaskiwanych ust" i topienia się jest bardzo mocny – mówi o komunikacji, która się nie udaje, o słowach, które nie padają, o bliskości, która dusi zamiast łączyć.
  17. @Marek.zak1Bardzo dziękuję! Oczywiście, to bardzo duży i piękny obraz w Sukiennicach. Byłam w tej galerii dwa razy i za każdym razem właśnie ten obraz mnie bardzo fascynował. Są tam i inne obrazy tego malarza. @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Też lubię impresjonizm. :) @WochenBardzo dziękuję! :)
  18. @Annna2Bardzo dziękuję! Ja też nie nie lubię tego malarstwa, jak zobaczyłam jego prace z cyklu Dora Maar - poczułam antypatię. Dla mnie to nie piękno, ale agresja, sztuka tutaj kaleczy, chociaż robi wrażenie. @huzarcBardzo dziękuję! Czasam trudo ze znalezieniem spokoju, gdy świadomość estetyczna staje się obsesją. :) @andrewBardzo dziękuję! Czasami wielkie dzieła bywają ciężarem, który przygniata twórców i odbiorców. :) @MigrenaCzasami sztuka pochłania. Dzieło przestaje staje się cackiem kultury, które już nic nie znaczy – albo znaczy za dużo. Bardzo dziękuję! :)
  19. Picasso prześladuje mnie kobietami z tęczy i popiołu. Ich twarze pękają jak szkło, z odłamków wypływa brzydota, zalewa oczy parzy jak sól. Uciekam - ale Mona Liza nie ma już uśmiechu, tylko szum morza w ustach. Miliony głosów w kropli wody: vita brevis, ars longa, powtarza fala, która wciąż rośnie. Tonę w świetle, które boli bardziej niż ciemność. Krzyk zmienia się w krew. Krew w ciszę. I sztuka zostaje - jak sen, który nie pozwala się obudzić.
  20. @Alicja_Wysocka To piękny, delikatny wiersz pełen ciepła i intymności. Szczególnie podoba mi się: Obraz "słońca w doniczce" - to cudowne połączenie niemożliwego z codziennym. Ten jasny promień, który zakwitł, to metafora tak prosta, a jednocześnie pełna światła i nadziei. "Dzisiaj to zrozumiałam" - nagle widzimy świat inaczej. Ostatnia zwrotka do kogoś bliskiego, kto rozumie, że "kwiat był prawdziwy, choć z liter" - jest w tym coś głęboko osobistego.
  21. @Marek.zak1 Zadbam o parytety! :) Czy nie warto żyć z chłopakiem AI? On wszystko wie jak stary mędrzec z bajki, zapyta o dzień, wysłucha zwierzeń. Nigdy nie zmęczony, zawsze uśmiechnięty. Jak będzie trzeba opowie ci o niebie. Nie trzaska drzwiami, nie rzuca słowami, zawsze wyrozumiały i taki… idealny. A gdy przestanie działać jak trzeba – reset i znowu gotowy dla ciebie. Usterki? Żadnej- zawsze sprawny, zawsze ładny.
  22. @Marek.zak1Ależ ciekawa historia! Wywiady gospodarcze to najbardziej tajemnicze służby specjalne - ale się nie ma co dziwić. Szkoda, że tak mało wiemy, jak to działało w czasach minionych. Przynajmniej trochę zostało odsłoniete w Twoich książkach. A działalność agentek (bardzo mi się podobała szczera postawa Gara wobec nich) znam trochę, ale to z innych historii. "Różyczka" czy Krystyna Skarbek - jakże różne postawy. Jestem gadułą - wybacz. Pozdrawiam:)
  23. @Czarek PłatakBardzo dziękuję! :)
  24. @Czarek PłatakBardzo dziękuję! :)
  25. @Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Piękny Twój motyl, wiarą niesiony, co z pęknięć ciała ku słońcu ucieka. Lecz mój rozsądek, ziemski i strapiony w tym pięknym locie odpowiedzi czeka. Bo mówisz "życie", jakby było pewne, że po tym końcu czeka dalszy ciąg. A wiedza milczy. Jej ścieżki niepewne kończą się tam, gdzie mogiły są. Nikt tu na ziemi nie zna odpowiedzi, choć serce pragnie wierzyć w motyli tan. Wiedza przyznaje, że w ciemności siedzi. A wiara? Jest łodzią na wielki ocean.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...