„Zapach żywej sztuki prawdziwej”
Podziwiam tę wodę falującą w lekkości,
jakby grawitacji orkiestra przygrywała,
te symfonie wiatru w dyrygenta batucie —
spokojne i żywe, malowane naturą.
Połykam chwilą, jej obrazy inności,
jakby ta scena świat na kolanach miała.
Na żywo się tworzy, bez wyolbrzymień, w skrócie —
twórczość, która pachnie, nie staje się chałturą.
Pędzlem nie stworzy się obrazu tak żywego,
choć wiele talentów było prawie u celu.
Kamera nie nadąża za tańcem wypukłości,
pędzące kadry aromatów nie wgrywają.
Sztuka jedyna jest żywą — wchłonięciem ciała całego,
„arcydzieł” podróbek dokonano już wielu,
lecz są kiczem, bo to tylko same płaskości.
Rozbudzą fantazję, lecz duszy nie nadają.
Bo sztuka nie zamieszka w farbie ani w słowie,
jeśli nie oddycha prawdą i zachwytem.
Dusza sztuki rodzi się w natury rozmowie —
i zostaje w człowieku niewidzialnym świtem.
Leszek Piotr Laskowski