Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    3 951
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    85

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @UtratabezStraty Z dużym zainteresowaniem przeczytałam Twoje opowiadanie i pojawiło się mnóstwo pytań. Wizja przyszłości naszego państwa czyli postępujący autarkizm, porzucenie zglobalizowanego kapitalizmu, obraz niemalże apokaliptyczny może nie przeraża, ale niesie pewną refleksję. Natomiast sfera relacji między małżonkami i sfera psychologiczna nie przekonuje mnie. Czy zmieniający się system, warunki życia zmieniają uczucia, relacje? Marek chce wychowywać żonę i zapewnia, że "nie w stylu naszego małżeństwa, żeby dbać o siebie nawzajem". No tak, przecież są małżeństwa, które łączą różne sprawy, tylko nie tzw, miłość. Beztroska obu małżonków, gdy Agnieszka jest w więzieniu, wrażenie, że jej się tam podoba,nie rozpacza też mąż - jakoś do mnie nie trafia. No i drobny wniosek, komfort życia w więzieniu jest o wiele większy niż w klasztorze (obecnie się zgadza), ale w tej wizji już tak nie jest. :)
  2. @Annna2Cudny tekst - subtelny i melancholijny, przypomina epitafium, wyzwala ukojenie, zadumę i próbę pogodzenia się z odejściemwspaniałej artystki. Piekne metafory: "Strąciłaś noc, sięgnęłaś gwiazd" . I jeszcze ta muzyka! Aż brak mi słów.
  3. @GosławaWiersz - obraz, przemawia spokojem i zostawia ... niepokój. Jest to coś, co porusza. Gdy mgła "penetruje okoliczne rowy" ktoś mi bliski bierze aparat foto. i "wyrusza na żer" . Wiersz piękny!
  4. @andrewCzas rozdaje karty, jak chce. A my gramy na ślepo, a życie wciąż czeka na nasz ruch.
  5. @MigrenaAleż tu tęsknoty,melancholii i miłości. Przepiękny wiersz, niebanalny i zachwycający. Brak mi słów, aby napisać, jak mnie poruszył. I te niesamowite metafory: Czytam już trzeci raz! I ciągle mi mało!
  6. @Annna2Masz rację, ale pamięć ludzka jest bardzo wybiórcza. Pozdrawiam.
  7. Berenika97

    obrona

    @GosławaRównież kocham drzewa, moja miłość wzrosła do nich po przeczytaniu książki "Sekretne życie drzew". Ale też doceniam urok kwiatów i innych roślin. Dziękuję i pozdrawiam. @Annna2Oj tak, można tak ująć, chociaż im piękniejszy kwiat, tym mniejsze szansy obrony. :) Dziękuję i pozdrawiam. @MIROSŁAW C.@Stracony@Konrad Koper Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
  8. Berenika97

    obrona

    @violettaDziękuję! Mamy taki czas, że bedą następne - jedne przeminą, inne rozkwitną, a jeszcze inne zostaną ścięte. Pozdrawiam. @Alicja_WysockaW moim ogrodzie właśnie tak jest, jak piszesz. Ale są róże bez kolców, piękne i zbyt uległe. Dziwnie jest nazywać je różami. Dziękuję i pozdrawiam. @Marek.zak1Tak, dzika róża rośnie jak chce. Też mam ją na obrzeżach. Broni się, jest wolna, ale za to ma fajne owoce. Dziękuję i pozdrawiam. @MigrenaDziękuję! Róże to duma ogrodu, piękne jak ogień, potrafią zaboleć, wiedzą po prostu jak się bronić. :) Pozdrawiam.
  9. @Marek.zak1 – Lecz, mistrzu, czyż nie lepiej, gdy wszystko w harmonii, i mąż, i kochanek – jak nuty w symfonii? – Ach, droga, masz rację – choć brzmi to śmiało, by wszystko pogodzić, potrzeba niemało: talentu, dyskrecji, kalendarza szczelnego, i uśmiechu niewinnego… oraz ciała giętkiego.
  10. Berenika97

    marzenie

    @MigrenaNawzajem! Szczęście to chwila w słońcu, łyk kawy, śmiech o poranku.
  11. @RidziuŚwietny wiersz, moja wyobraźnia zadziałała, już widze tę scenę. Bardzo plastyczny!
  12. Berenika97

    marzenie

    @MigrenaTeraz mieszkam w pięknym, spokojny miejscu, z dala od wielkiego miasta, na własnym kawałku planety. Ale znam życie w metropolii i Cię doskonale rozumiem. :)
  13. Berenika97

    marzenie

    @MigrenaIntrygujące, sprawdzę jak znajdę się w perfumerii. Bardzo dziękuję za podpowiedź!
  14. @MigrenaTak właśnie, człowiek "rozbity", w depresji często rani swoich najbliższych, chociaż nie chce. I czasami związki się przez to rozpadają.
  15. Berenika97

    obrona

    drapieżna róża broni się dziś przed ścięciem czeka z kolcami
  16. Berenika97

    marzenie

    @MigrenaNajbardziej zafascynował mnie zapach opium. :) A róże mam w wokół domu, najwięcej tych czerwonych. No i przy okazji marzeń bez liku. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)
  17. @Annna2Bardzo dziękuję, takie były te czasy - Polacy otrzymywali dary czyli podstawowe produkty z państw Europy Zachodniej czyli od różnych instytucji, związków wyznaniowych i prywatnych darczyńców. Zachodnioeuropejczycy pomagali, bo czuli się z tym lepiej. W mediach zachodnich pojawiały się publikacje, że to przez ich układy ze Stalinem, Polska dostała się w "łapy" komunizmu a co za tym idzie z biedą, bankructwem państwa i zniewoleniem obywateli.
  18. @Alicja_WysockaŚwietnie się czyta, doskonała atmosfera i ten sarkazm, niby dystans a jednak i smutek. Po prostu super!
  19. @Annna2Pięknie! Aniu, pięknie kochasz mamę. Wiersz bardzo wzruszający. "Pęknie kochasz mamę, am się wzrosła"
  20. @StraconyTen krótki wiersz o niespełnionych szansach zostawia miejsce na długą ciszę. Nie będzie nowej sceny, gdy kurtyna już opadnie. pozdrawiam
  21. Dziewczyna domyśliła się, że ci ludzie przyszli tu po jakieś paczki. Wyjaśniała, że jest umówiona z pastorem i na pewno nie przyjechała po żadne dary. - Tak to każdy może kłamać, aby się tylko nachapać! - odezwał się ktoś z kolejki. Na szczęście, w tej samej chwili przed budynek, na szeroki ganek wyszła wysoka, szczupła kobieta, która donośnym głosem zawołała: - Czy pani Karolina Wróbel z Olsztyna już tu dojechała? Pastor prosi! Studentka odetchnęła z ulgą. Tym razem ludzie w milczeniu sami się rozstępowali. - Kiedy będziecie rozdzielać dary? - kobietę z ganku zapytała jedna z oczekujących, krzykliwych dam. - Za pół godziny, cierpliwości. Różnych produktów jest tym razem bardzo dużo i nie możemy tak szybko ich rozpakować - odpowiedziała ta na ganku. Karolina usłyszała tym razem odgłosy zadowolenia dobiegające z tłumu. Gdy dotarła do wejścia, kobieta poprosiła ją do środka. - Jestem żoną pastora, Irena Kocka - przedstawiła się. - Edward wiedział, że ten tłumek nie będzie chciał tak łatwo panią wpuścić - dodając uśmiechała się przyjaźnie. - Proszę wejść do biblioteki, na stole są wyłożone materiały do pani pracy. Mąż jak znajdzie chwilę, to się osobiście przywita. Dziś mamy urwanie głowy. Rankiem przyjechała ciężarówka ze Szwajcarii. Tamta społeczność protestancka przysyła nam różności dla ludzi, ale dziś to był największy transport - wyjaśniła jeszcze sytuację. I wyszła pomagać innym przy rozdziale darów.
  22. @Maciek.JŚwietne limeryki, w tych wierszykach ważny jest pomysł. A pomysł z sąsiadami jest wyśmienity! :)
  23. Berenika97

    marzenie

    @MIROSŁAW C.Bardzo dziękuję!
  24. @Annna2Bardzo dziękuję! @UtratabezStratyJesteś w tym zagadnieniu optymistą. Dziś mamy społeczeństwo "otwarte". Akcja opowiadania to pierwsza połowa lat 80-tych, ogromny kryzys, upadający PRL, duża rola Kościoła Katolickiego i hermetyczne społeczeństwo, zmęczone i sfrustrowane. Nawet studentka, która nie miała bezpośrednich kontaktów z ludźmi innego kręgu kulturowego, religijnego mogła odczuwać dyskonfort ze spotkaniem z innością. A poza tym, czy jesteś pewien, że dziś jest w tej kwestii "normalność"? Nawet wśród ludzi wykształconych? Bardzo dziękuję za przeczytanie tekstu. Pozdrawiam.
  25. @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! 💙 @LeszczymBardzo dziękuję! 💙
×
×
  • Dodaj nową pozycję...