Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    8 419
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    185

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Nata_Kruk Twój wiersz jest intymny, pełen niedopowiedzeń i niemal „podsłuchany”. Ma w sobie urok zakazanego owocu. To, co dzieje się między słowami, buduje tutaj całe napięcie. "Pod_szepty" to świetny tytuł - idealnie oddaje ten moment, gdy liczy się tylko bliskość i to, co tu i teraz, w ciemności. Czuć tu ten dreszcz konspiracji - kiedy świat kończy się na krawędzi kołdry, a najmniejszy szept brzmi jak wielkie wydarzenie. Ten strach przed czystą pościelą i reakcją mamy dodaje całości genialnego, autentycznego smaku. Każdy z nas miał kiedyś takie "to dopiero jutro", które sprawiało, że dzisiejsza chwila była warta każdej kary. Podczas czytania starałam się ich nie spłoszyć - bardzo sugestywne!
  2. @Marek.zak1 A latem zyskuje respekt, gdy klimatyzacja ma defekt?
  3. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)))
  4. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  5. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  6. @andrew @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panom dziękuję! Pozdrawiam. :)
  7. @Leszczym Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziekuję! Pozdrawiam. :)
  8. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  9. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panu dziękuję! Pozdrawiam. :)
  10. @viola arvensis Wspaniałe ujęcie głębi Środy Popielcowej - popiół jako symbol zarówno kruchości, jak i nadziei. Post rzeczywiście może być darem, nie karą - czasem na odnalezienie siebie i Boga w codziennym pędzie. Pozdrawiam. :)
  11. @AgnieszkaJakiel Poruszyło mnie to "rozsznurowanie przestrzeni" pod koniec. Zaczynamy od pośpiechu i zdyszania, a kończymy w miejscu, gdzie czas przestaje zajmować miejsce... Niezwykły zapis spotkania - z drugim człowiekiem, ale też z jakąś uniwersalną łagodnością losu.
  12. @andrew Zaskoczyło mnie to przejście od kojącego szumu morza do refleksji o dinozaurach i zagładzie. To zestawienie sprawia, że wiersz przestaje być tylko "morski", a staje się niepokojącym pytaniem o naszą własną obecność tutaj. Bardzo daje do myślenia.
  13. @vioara stelelor Piękne świadectwo tego, że miłość to nie tylko wielkie gesty, ale też ta codzienna, trudna obecność, która w nocy zamienia się w najczulszą poezję. Ten "maleńki kluczyk" to świetna metafora - każdy z nas potrzebuje takiego przejścia do baśni po ciężkim dniu.
  14. @lena2_ Niezwykle trafna diagnoza naszej codzienności. Często szukamy ratunku w kimś innym, zapominając, że to nasze własne życie jest tym pierwszym, które domaga się czułości. Ta puenta powinna być przypominajką dla każdego z nas.
  15. @bazyl_prost Dziękuję! Czajnik wyłączony. Czekam na przypływ. Prawda rzadko bywa letnia. Albo parzy, albo orzeźwia. :) @bazyl_prost twoje haiku jest również bez wyrazu to nie haiku :) Czy chodziło Ci o produkt haikopodobny? @Annie Bardzo dziękuję! To prawda, to jedna z najtrudniejszych form. Ale to zmuszanie się do kondensacji myśli ma w sobie coś medytacyjnego. Serdecznie pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Masz rację! Wykorzystałam tu podwójne znaczenie słowa " wyraz" . :) Serdecznie pozdrawiam. :) @bazyl_prost O! I jest haiku! Są wszystkie wyrazy. A czy ma wyraz literacki - to ocenią czytelnicy. :) Pozdrawiam. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Właśnie zawsze się tego, niepoliczalnego wyrazu obawiam. Ale będę próbować :) Serdecznie pozdrawiam. :) @violetta @Marek.zak1 Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  16. @Nata_Kruk Serdecznie dziękuję! To naprawdę mobilizujące słowa. Serdeczności :)))
  17. @lena2_ Bardzo dziękuję! To dla mnie ogromnie ważne, że wiersz stworzył tę atmosferę. Te dawne obrzędy miały w sobie coś naprawdę magicznego - tę granicę między światami. Serdecznie pozdrawiam. :) @Annie Bardzo dziękuję! Dokładnie - to był czas, kiedy światy mogły się spotkać. Ta idea zawsze mnie fascynowała i chciałam ją jakoś uchwycić. Serdecznie pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Masz rację - te słowiańskie korzenie są fascynujące, a często zapominane. Co do następnych wierszy - zobaczymy, co przyniesie inspiracja. Temat na pewno nie jest wyczerpany :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  18. @Leszczym Nie chowam się - to raczej tak, że jeszcze szukam miejsca, z którego warto wyjść :) Dziękuję za dobre słowo. A co do goryczy - ona przychodzi z czasem, jak zmarszczki, których się nie planowało. Rozumiem to twoje wrażenie, że wiele rzeczy chodzi nie tak, jak powinno. Ja też to czuję - tylko nie zawsze wiem, jak powinno wyglądać to „inaczej". Czasem myślę, że po prostu nie mamy instrukcji obsługi do świata, a wszystko próbujemy poskładać na wyczucie. Ale masz rację - radość się przydaje. I tworzenie też. Nawet jeśli to tylko próby, szkice, coś niedokończonego. :)
  19. @leszek piotr laskowski Lubię metafizyczne i surrealistyczne teksty. Szczególnie urzekło mnie to - "Wystarczy oddech, miękki jak mech na skraju lasu, gdzie czas nie ma zegarka" - jakby cała filozofia mindfulness zamknęła się w jednym obrazie, bez patosu, z czułością. "Rozszczelniło mi dzień. Czuję tę pauzę między uderzeniami serca". Piękne. Pozdrawiam.
  20. @Leszczym Ależ komplementy! Nie wiem, gdzie się schować. :) A o goryczy - Goryczą jeszcze nie pachnę, bo życie mnie ledwo dotknęło. Mam myśli - te lekkie, te łagodne, co w głowie jak ptaki przysiadły.
  21. Napisałam haiku, ale jest pozbawione wyrazu.
  22. @Leszczym Mam ładny widok z okna, na patio i ogród. Po zastanowieniu się, myślę, że najbardziej to wołają ptaki, koty, i każdy, kto jest częścią tej ogrodowej sceny - żywy i nieżywy, realny i wyobrażony. "Wołają" swoją obecnością, zapraszają do kontemplacji tego, co "bardzo bardzo" lub skoro dzień jest "bardzo bardzo", to woła się tam "ależ ależ ależ" - jak echo zdziwienia, zachwytu lub zniecierpliwienia. To może być wołanie do kogoś, kto ma przyjść, lub do samego ogrodu, który słucha. Wiele możliwości - miałeś rację! Pozdrawiam. :)
  23. @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  24. @MIROSŁAW C. Ślęża i Golgota w jednym wierszu - pogańskie i chrześcijańskie, stare i jeszcze starsze. Czuć, że to nie jest tylko krajobraz, ale mapa wewnętrzna. Jak zapis pielgrzymki do siebie.
  25. @iwonaroma Trzymanie węża pod szpilką to genialny kompromis - niby blisko serca (bo kochasz), ale jednak bliżej podłogi (bo życie Ci miłe). :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...