Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 945
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    160

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @violetta Na pewno! :)
  2. @huzarcJa rozumiem ten wiersz jako kulminację cynizmu. Retoryczne pytanie "Czego jeszcze chcecie?" zdradza prawdziwą motywację - "głusz bez historii" (negacja tubylczej kultury) kontra "żyzna ziemia" i "cenna ruda" - to o zasoby naturalne chodziło od początku. Wiersz demaskuje hipokryzję kolonialnego "postępu", który maskuje wyzysk ekonomiczny pozorną troską. Każdy "dar" służy kontroli i eksploatacji.
  3. @andrew widzę tę smycz, masz rację czasem łatwiej płynąć niż stanąć powtarzać słowa które słyszymy niż szukać własnych w ciszy
  4. @violettaBardzo dziękuję! :)
  5. @Marek.zak1 Rada mistrza jest praktyczna i zgodna z współczesną wiedzą dietetyczną - picie wody przed posiłkiem rzeczywiście może pomóc kontrolować apetyt i zmniejszyć ilość spożywanego jedzenia. To ciekawe, że ta prosta zasada była znana już dawniej. Jest tu również życiowa mądrość o samodyscyplinie ("jak będziesz w tym niezłomny"). Fajne!
  6. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! :)))
  7. @Łukasz Jurczyk To była najlepsza decyzja roku! Pozdrawiam. :)))
  8. @huzarc Bardzo dziękuję. Pięknie opisałeś to wrażenie - "cichnie i blaknie". Czasem to, co najbardziej boli, nie wybucha, tylko właśnie po prostu znika. Pozdrawiam. @andrew Bardzo dziękuję za te słowa. Twój komentarz jest pięknym wierszem. Pozdrawiam. @Annna2 Ślicznie dziękuję! Pozdrawiam. 💚 @Amber Dziękuję za tak piękny komentarz. "Nastrojony jak instrument" - to cudowne określenie. Bardzo sobie cenię Twoje słowa. Pozdrawiam! @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Cieszę się, że udało mi się. :)) Tym bardziej, że nie mam wprawy w pisaniu takich wierszy. :) @Christine Bardzo dziękuję!
  9. @Corleone 11 Zawarłeś w opowiadanie piękną tezę, że drzewa są istotami obdarzonymi duszami i świadomością, komunikującymi się z wrażliwymi ludźmi, a las nie jest zbiorem roślin, ale wspólnotą duchowych bytów. Od momentu, gdy przeczytałam książkę "Sekretne życie drzew" patrzę na las w podobny sposób. Pozdrawiam.
  10. @Simon Tracy @Omagamoga Bardzo dziękuję! :) @huzarc Bardzo dziękuję! :)
  11. @Simon Tracy Czuję w Twoim wierszu niepokój, bo na początku Śpiewaczka milknie wobec śmierci synka , jest pełna bólu i bezradności , bo „głos dusz już woła do siebie". Potem barokowy obraz "triumfu śmierci" i nagle na końcu pojawia się samobójstwo. Czyli chodziło o młodego mężczyznę a nie dziecko. Nie ma w Twoim wierszu pociechy - zostawiasz mnie w ciemności, z obrazem krzyża opartego o mur ogrodowy. Jak zwykle Twój tekst robi na mnie wrażenie, działa na wyobraźnię. Podoba mi się.
  12. @beta_b Zawarłaś w wierszu - moim zdaniem - świetny paradoks: samotność i pustka są jednocześnie sprzyjające pisaniu i niebezpieczne. „Gdybym była sama, chybabym umarła” - niemal wyznanie. Pisanie okazuje się możliwe tylko do pewnego stopnia samotności – dalej jest już pustka egzystencjalna, nie twórcza. Bardzo mi się poboba.
  13. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie dziękuję! :) @Migrena Serdecznie dziękuję! Cieszę się, że jesteś i że moje próby pisania wierszy rymowanych podobają Ci się. Serdecznie pozdrawiam. :)))
  14. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo dziękuję! :)
  15. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo dziękuję! :)
  16. @Łukasz Wiesław Jasiński Serdeczne podziękowania! :)
  17. @Robert Witold Gorzkowski @Łukasz Wiesław Jasiński Serdecznie Panom dziękuję! Pozdrawiam. :)
  18. @Łukasz Wiesław Jasiński Bardzo dziękuję i ślę pozdrowienia. :)
  19. @Amber To piękny, nostalgiczny wiersz pełen ciepła. Piękna metafora - gwiazda, która „pamięta" za nas. Ostatnie wersy są mądre i smutne jednocześnie - „wszyscy w dniu świąt się dobrze mieli , dlatego nikt ich nie pamięta". To prawda - pamiętamy dramaty, trudności, a szczęście które „po prostu było" - umyka.
  20. Nie wiem kiedy świat zgasł tak szybko we mnie I barwy w szarość nagle się zmieniły. Ktoś mgłą przysłonił oczy tak podstępnie Że dni i sny się w jedno połączyły. Wciąż zapominam, że dzień się zaczyna, A świat nie może powstać z samej ciszy. Że życie lepić trzeba jakby z gliny, Z ruchu i z tego, co się wokół słyszy. „Spójrz, jakie słońce!” – mówisz do mnie rano, Gdy żaluzjami zrywasz cienie ze ścian. Ja widzę tylko pustkę – tę niechcianą, Gdzie linie mroku to ślady dawnych ran.
  21. @Wiechu J. K. Bardzo dziękuję! Człowiek dąży do poznania Wszechświata, to prawda. Tylko co potem zrobi z tą wiedzą i jakie ma intencje? "W latach 70-tych były plany użycia broni w kosmosie i na Księżycu, zwłaszcza w czasach Zimnej Wojny, gdzie USA i ZSRR rozważały zrzucenie bomb atomowych na Księżyc, aby zademonstrować swoją siłę" Na szczęście wtedy odpuścili. A traktaty? Historia i nie tylko ona wie, że są bezwarościowe w czasach wojen. Pozdrawiam.
  22. @Leszczym Bardzo trafia do mnie ta część o "domach" - każda niespełniona rola, każda nieodebrana intencja to jakby osobny pokój w tym samym mieszkaniu. I ta końcowa przestroga - żeby nie dać się "ocykać" życiu - brzmi jak manifest kogoś, kto już wie, ile kosztują różne "nieporozumienia" i "nadinterpretacje". Twoja rada na końcu to mądrość kogoś, kto wie, że w życiu naprawdę idzie o wielką stawkę. I że maski w sztuce to nie choroba - to sposób, żeby dotknąć prawd, do których w jednej twarzy nie da się dotrzeć.
  23. @huzarc Znakomicie zbudowałeś napięcie między dwoma światami - tym cyfrowym, toksycznym, pełnym przemocy a tym zmysłowym, pełnym nadziei. To świetny wiersz!
  24. @Waldemar_Talar_Talar ale może (wybacz mi śmiałość) może czasem warto rozpłakać się nie po to by cofnąć czas lecz by ulżyło naprawdę
  25. @violetta @Rafael Marius Bardzo dziękuję! :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...