-
Postów
3 951 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
85
Treść opublikowana przez Berenika97
-
@Konrad Koper za ogrodzeniem wąż,wilk,jaszczurka i ...lęk pokerowa twarz mówiłeś "spoko" to jedynie emocje płot był z papieru
-
Ewangelia wakacyjnych Bogów
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MigrenaJakbyś tyle dla mnie zrobił, to poproszę, abyś nie zdejmował wianka. Niech się czerwieni za mnie. :) -
@Annna2Dziękuję! Najbardziej to widać w związkach frazeologicznych. :))) To takie "związki otwarte". :)) @Marek.zak1Bardzo dziękuję!
-
Wtedy weszła pani Irena z dwiema filiżankami herbaty i ciastkami. W ręku miała foliową torbę wypełnioną słodyczami, mydełkami, kawą. Poczęstowała rozmówców, a torbę ze „skarbami” wręczyła Karolinie jako prezent. Studentka podziękowała, a pastorowa wróciła do swoich zajęć. - Mam dla pani propozycję - powiedział duchowny, popijając herbatę - mój syn napisał doktorat na temat wydawania „Głosu Ewangelii” czyli właściwie na taki sam temat, z którym chce się pani zmierzyć. Pożyczę pani egzemplarz maszynopisu jego pracy i egzemplarze pisma. Będzie pani mogła spokojnie pracować. Oczywiście mam nadzieję, że później je odzyskam. - Oczywiście - zdążyła powiedzieć zaskoczona Karolina. Dalszą rozmowę przerwała pastorowa, gwałtownie otwierając drzwi do biblioteki. Wprowadziła młodą kobietę i dwoje małych dzieci. Cała trójka płakała. - No chcieli je prawie zlinczować! – pastorowa mówiła podniesionym głosem, gestykulując przy tym. - Edwardzie, trzeba coś z tym zrobić, tak nie może być! - dodała - idź i przemów im do rozumu! Po tych słowach pastor podniósł się i wyszedł przed budynek, pani Irena pobiegła za nim. Karolina zaczęła przyglądać się zaniedbanej kobiecie oraz dwóm dziewczynkom w wieku około dwóch i czterech lat. O ile matka już się uspokoiła, to dzieci ciągle chlipały. Dziewczyna zajrzała do torby z prezentami, wyciągnęła cukierki i wręczyła je maluchom. Ujrzała w ich oczach błysk radości, ale najważniejsze było to, że się uspokoiły. - Mnie w Polecku nienawidzą. To mój mąż zabił syna pastora Kockiego - wyszeptała kobieta - mąż jest w więzieniu, ja nie pracuję bo mam małe dzieci. Skończyło się mleko w proszku, chciałam tylko mleko. A oni napadli na mnie, tak jakbym to ja zabiła i wyrzucili z kolejki.
-
Gdy wers ...
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_SuchowiczBardzo dziękuję! Świetny wiersz napisałeś! :))) -
Gdy wers ...
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Migrena -Bardzo dziękuję za tak piękny komentarz! @Alicja_Wysocka Właśnie tak! Bardzo dziękuję! @Robert Witold Gorzkowski Dziękuję Ci za te słowa! @Stracony Bardzo dziękuję! @Nata_Kruk Te duszki na pewno by się przydały.:) Bardzo dziękuję! @Annna2 Bardzo dziękuję! @lena2_ Bardzo dziękuję! @Waldemar_Talar_Talar Dlatego warto pisać. Bardzo dziękuję! @WochenBardzo dziękuję! -
Wizyta na plebanii cz.4
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@MigrenaBardzo dziękuję! -
Wizyta na plebanii cz.3
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@MigrenaBardzo dziękuję! -
@Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Skojarzyłam to sobie i z kochankami i z gramatyką. :)
-
Ewangelia wakacyjnych Bogów
Berenika97 odpowiedział(a) na Migrena utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Migrena Wow! Ależ utwór niesamowity,odważny, bezkompromisowy, gęsty od symboli, znaczeń i oryginalnych metafor. Widzę miłość jako stan uniesienia, sacrum, chaosu, rozkoszy jednocześnie. Jak poemat erotyczno-duchowy. Niezwykły! Dziś chyba nie zasnę z wrażenia! -
Myśli zatrzymane
Berenika97 odpowiedział(a) na Maciek.J utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wierzę słowom, choć czasem kaleczą jak szkło, a innym razem — leczą Mogą też dawać szczęście. Piękny wiersz! -
Najbardziej niewierne są wyrazy, ciągle wchodzą w nowe związki.
-
Gdy wers oddechu nie wstrzymuje, A papier nie przyjmuje spowiedzi, Gdy nocna cisza zamyka powieki Kończę rozmowy z własnym sumieniem. Coraz trudniej siebie rozpoznaję. Piszę - muszę ze sobą rozmawiać. By nie utonąć w milczącym krzyku. Wiersz przechowa cień mego istnienia.
-
Poezja w cieniu (i w cieniu poezji)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_WysockaZ tym pisaniem jest różnie, ale pisanie wierszy to przeżycia , uczucia. Zauważyłam, że ceni się najbardziej smutną, wzruszającą poezję. A czasami człowiek ma fajne życie, wzrusza się literaturą, filmem, innymi ludźmi i już te wiersze nie są głębokie. Można jedynie wrócić do niedobrych wspomnień i przeżywać je na nowo. Tak jest w moim przypadku. @Migrenaale z kolcami i są bardzo dumne! ale nie mam dla nich litości! -
Poezja w cieniu (i w cieniu poezji)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_WysockaTo bardzo dobry wiersz — pełen emocji, prawdziwy, z pazurem i humorem. Nie doceniasz siebie!!! -
Poezja w cieniu (i w cieniu poezji)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Migrena@Alicja_Wysocka "Poeci na trawie"- hej chodźcie tu z nami z wierszami w kieszeni bez sceny, bez świateł bez braw na życzenie wystarczy nam cisza i zieleń - natchnienie! -
Poezja w cieniu (i w cieniu poezji)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_WysockaWiem o czym piszesz, ja również mało czytałam opowiadań. Zaczęłam wtedy, jak pewna niezwykła osoba zaproponowała mi, aby opisywać historie, które wydarzyły się naprawdę członkom mojej rodziny. Nie miałam pojęcia, jak się do tego zabrać i .. zaczęłam czytać opowiadania. :) Absolutnie się nie wypisałaś! Ten wierszyk jest lekki, niesie przesłanie i zabawny. Piszesz pięknie! -
Wizyta na plebanii cz.4
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_WysockaBardzo dziękuję! -
Przygoda z moją idealną żoną (I)
Berenika97 odpowiedział(a) na UtratabezStraty utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@UtratabezStratyRozumiem, masz rację z tą literówką. Na pewno zainteresowałeś. Ciekawa jestem, czy Agnieszka wykorzysta swój pobyt w ZK w swojej dziennikarskiej pracy w tak reżimowo-fanatycznym państwie. -
@Konrad KoperDla kogoś straciłeś głowę? Dobrze, że ją odzyskałeś. :) Często utrata głowy źle się kończy.
-
@Ajar41Burza jest świetnym materiałem na haiku. Napisałam podobne. :))))
-
Wizyta na plebanii cz.4
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Annna2Bardzo dziękuję! @Łukasz JasińskiMógłby Pan doprecyzować, co to znaczy słabo? Forma, treść czy wszystko?Dziękuję za przeczytanie. -
Poezja w cieniu (i w cieniu poezji)
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Alicja_Wysockaczy też mogę się przysiąść blisko? na trawniku, gdzie dmuchawce śledzą sekrety wiatru, a chmury - to teatr bez biletu to tu, na trawie świat w końcu mówi ludzkim głosem -
Karolina rozglądała się po obszernym pomieszczeniu zastawionym ciężkimi, dębowymi regałami pełnymi woluminów. Wszystkie księgi były oprawione w skórę i wyglądały jakby zostały żywcem przeniesione z zamku angielskiego lorda epoki wiktoriańskiej. Niektóre starodruki były zabezpieczone i znajdowały się na kilku regałach za szkłem. Studentka była oszołomiona tym bogatym i cennym księgozbiorem. „Muszę wreszcie zobaczyć moje materiały”, pomyślała. Usiadła przy dębowym stole usytuowanym po środku biblioteki. Leżały na nim przedwojenne egzemplarze czasopisma „Głos Ewangelii”, wydawanego przez Mazurów w języku polskim. Ucieszyła się, bo wiedziała, że jeszcze o tych gazetach nikt w Polsce nie pisał. Brała każdy egzemplarz delikatnie do ręki i sporządzała notatki z ich zawartości. W pewnym momencie do pomieszczenia wszedł pastor Kocki. Był mężczyzną dawno już po pięćdziesiątce, średniego wzrostu, o lśniących, brązowych oczach i łagodnej twarzy. Serdecznie przywitał się i zapytał, czy Karolina czegoś jeszcze nie potrzebuje. Usiadł przy stole. Dziewczyna podziękowała, chciała pochwalić zasoby biblioteczne, ale wówczas jej wzrok padł na portret młodego mężczyzny. Wcześniej obrazu nie zauważyła. Rama była przewiązana czarną wstążką. Spojrzała na gospodarza. Pastor zobaczył jej pytające oczy. - To mój syn, Henryk. Zginął rok temu w wypadku samochodowym, w drodze na obronę swojej pracy doktorskiej - wyjaśnił spokojnie. - O mój Boże, dlaczego?! - wyrwało się Karolinie. - Proszę nie mieszać w to Boga. To nie była jego decyzja. To pewien człowiek, mieszkający zresztą dwie ulice dalej, dokonał złego wyboru. Po alkoholu wsiadł do samochodu - powiedział smutno.