Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    5 171
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @Simon Tracy Bardzo destrukcyjna jest siła nienawiści - więzi nas silniej niż miłość. Żądza odwetu może nas przerobić w bestię, odebrać człowieczeństwo – dosłownie, symbolicznie. Utwór o pustce, jaka pozostaje, gdy odkrywamy, że nasz ból nie ma już żadnego adresata. Świetny!
  2. @Maksymilian Bron Twój wiersz to wzruszająca modlitwa wdzięczności, wypowiedziana w formie pytań retorycznych. Prowadzisz dialog z Bogiem, wyliczając otrzymane dary – ale nie są to dobra materialne, lecz głębokie, duchowe doświadczenia. Miłość - słowo to, zapisane wielką literą, zamyka utwór jak pieczęć, nadając całości sens.
  3. @andrew trzymam sznurek mocno w dłoni choć latawiec szarpie, ciągnie w nieskończoność swoją może prawdziwa wolność to wiedzieć, kiedy puścić a kiedy przytrzymać
  4. @E.T. Wiersz o miłości niemożliwej – nie z powodu braku uczucia, ale z powodu zewnętrznych okoliczności. Świetnie oddajesz fizyczność pragnienia i frustrację ograniczeń społecznych. Wiersz cichy, jakby sam musiał być dyskretny.
  5. @Leszczym To fascynujący tekst o konflikcie między aspiracjami a ograniczeniami narzucanymi przez otoczenie, napisany swobodnym językiem. Wolność myślenia wobec prowincjonalności umysłu. :)
  6. @Czarek Płatak To niezwykły wiersz o nakładaniu się rzeczywistości cyfrowej i naturalnej, gdzie granice między grą komputerową a doświadczeniem świata stają się płynne. Wiersz - jak instrukcja obsługi życia-jako-gry. To wiersz o pokoleniu, które myśli w kategoriach interfejsów, ale szuka w nich autentyczności. Tak zrozumiałam - nie gram w żadne gry komputerowe, więc może się mylę.
  7. @Wiesław J.K.Też nie sprawdzałam :)))
  8. @Leo Krzyszczyk-Podlaś Delikatny, nostalgiczny wiersz o miłości i przemijaniu, z pięknymi obrazami przyrody. Kluczowy jest kontrast między "tamten letni ciepły czas" a "dzisiaj" i bolesne podsumowanie. Glinik to miejscowość?
  9. Słyszę tę pieśń, co płynie przez ulice, jak rzeka bez nazwy. Mówią nam, że granice to tylko kreski na nietrwałym papierze, atrament, co dawno wyblakł. A jednak wciąż kreślimy je na nowo. Palcem na mapie, czołgiem, słowem, ogniem. I giną miliony, gdy człowiek poprawia świat po swojemu. A mapy kłamią. Kolory bledną, stolice wędrują. Narody znikają jak ślady na mokrym piasku. I tylko On, zepchnięty na margines każdej mapy, Człowiek, którego nikt nie słucha. Z przebitymi dłońmi, z krwią, co wsiąkła w kamień, wiedział, że świat to nie flagi i nie doktryny, nie hymny śpiewane na rozkaz. Lecz to, co trwa, gdy milkną słowa: skała, woda, horyzont. Obojętne, odwieczne, a jednak to w nich jest światło, które wraca w ciszy trzeciego dnia.
  10. @Czarek PłatakBardzo dziękuję! :) @Leszczym Zależy jakie ramy czasowe chodzą Ci po głowie, bo ja jestem tu krótko - i wiem, że są teksty z większą iloscią lajków. :))) Bardzo dziękuję za serduszko! @Wiesław J.K.Zapewniam Cię serdecznie, że to nie jest rekord. :)))) Ale dziękuję!
  11. @Simon Tracy Przeczytałam Twój poemat "Odyseja" (chociaż nie zaczytywałam się w prozie Grabińskiego) -uważam, że to ambitne dzieło, które rzeczywiście nawiązuje do tradycji, którą przywołujesz we wstępie. Oniryczność, dekadencja, poczucie rozpadu - to wszystko jest wyraźnie obecne. Centralny obraz pociągu jako wiecznego tułacza, bestii w ruchu, pozbawionej duszy maszyny jest świetny. Kontrast między mechanicznym ruchem a ludzkimi traumami działa przekonująco. Fragmenty o nerwicy, wyobcowaniu, niemożności powrotu do normalności są poruszające i psychologicznie wiarygodne. Czuć ten klimatów epoki i umiejętność budowania nastroju. Tekst - jak dla mnie - jest trochę za rozwlekły i są powtórzenia pewnych motywów np. samotność, śmierć. No i lepiej wklejać go tu w krótszych fragmentach. :)
  12. @Wiesław J.K.Bardzo dziękuję! Tak, smutne bywa dzieciństwo. Pozdrawiam.
  13. @Alicja_Wysocka Jak dla mnie to ironiczna opowieść o toksycznym związku, w którym nieustanne poniżanie paradoksalnie napędza karierę, ale nigdy nie przynosi satysfakcji - w tym wypadku żonie. Niektóre związki to gra, w której nikt nie wygra, a zewnętrzny sukces nie uzdrowi wewnętrznej toksyczności. Świetny wiersz. Pozdrawiam. Kto gardzi, ten nigdy nie doceni, choćbyś mu góry w złoto zamienił.
  14. @Whisper of loves rain To niezwykle mocny komentarz do jednej z najbardziej polaryzujących debat współczesności. Zmusza do głębokiej refleksji.
  15. @Omagamoga Wiersz czyta się jak osobiste świadectwo metafizycznego odkrycia - kogoś, kto dotknął czegoś wiecznego. Świetna ilustracja do tekstu.
  16. @Sylwester_Lasota Wiersz podejmuje ważny temat - odpowiedzialności za słowo w czasach dominacji obrazu. Trafnie pokazujesz paradoksalną naturę języka - słowo może krzepić i ranić, być prawdą która boli równie mocno jak kłamstwo. Ciekawa jest refleksja o milczeniu: "Czasem lepiej nic nie mówić, niż się dzielić gorzką prawdą" - odważna myśl, która unika prostego moralizmu. Wiersz zachęca do zastanowienia, jak ważymy nasze słowa - i to jest jego największa wartość.
  17. @Gosława Ten wiersz oddycha inaczej - bez przecinków, bez przystanków, jak ciągły ruch od zimna do ciepła, od mokrego do wspomnienia suchego. Jak właśnie ta droga Anny - bez wyraźnych granic, wszystko przenika we wszystko. Ta fizyczność świata - mokra, zimna, skrzypiąca. "Można tak bez kołysania zaznać ciepła" - piękne. Można po prostu wejść, zatrzymać się, poczuć. Bez dramaturgii. Tak sensorycznie pokazuje zimno, mokro, zapach dymu, trzask, błękit. Pięknie.
  18. @andrewRozumiem, że "kochasz świat mimo..." . Dla mnie heroizm w Twoim wierszu oznacza trochę coś innego - "to co zatopione w niemożności " . Pomoc i społeczne działania są jak najbardziej możliwe. To piękne, co robisz i godne naśladowania. Pozdrawiam. :)
  19. @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! To gorzkie i bolesne słowa,ale niestety czasami prawdziwe. Pozdrawiam. @Gosława Dziękuję za te wspaniałe słowa! "Modlitwa bez amen" – cieszę się, że akurat to zdanie tak do Ciebie przemówiło. Kradnij! kradnij! To największy dla mnie komplement, gdy słowa żyją dalej. :))) @viola arvensis Dziękuję za te piękne słowa. Dla mnie mają ogromną wartość. Wzruszenie i pamięć często chodzą razem. Serdecznie pozdrawiam. @andrew Dziękuję za ten piękny dar – napisałeś kontynuację, odpowiedź pełną nadziei i światła. "Życie jest dla wszystkich jak Bóg i słońce" – to zdanie niosę już ze sobą. Dziękuję z całego serca. @Sylwester_Lasota@JuzDawnoUmarlemSerdecznie dziękuję!
  20. @KOBIETA To ciekawe, ale miałam na początku takie samo skojarzenie z Osadą Śmielaka. Ale potem uznałam, że jednak wielki śnieg to tylko meteorologia. A książka świetna. :)
  21. @Leszczym Zastanawia mnie końcowe ostrzeżenie przed utożsamianiem mądrości z racją. To ważne rozróżnienie – mądrość może być głęboka, ale nie zawsze praktyczna czy "słuszna" w danym kontekście. Czasem bycie mądrym oznacza widzenie zbyt wiele, co paraliżuje działanie. Czasem racja leży po stronie prostszego, bardziej instynktownego wyboru. Ten tekst dobrze przypomina, że mądrość to nie medal do przypięcia, lecz sposób bycia – z własnymi konsekwencjami, niekoniecznie wygodnymi. I że być może nie powinniśmy jej ani gloryfikować, ani demonizować, ale po prostu uznać jej złożoność. Pozdrawiam.
  22. @KOBIETA To wiersz o zawieszeniu - między dniem a nocą, między obecnością a nieobecnością, między nadzieją a rezygnacją. Smutek inteligentny, pięknie napisany. Pozdrawiam. :)
  23. @huzarc Unieważnię - czyli sprawię, że przestaniesz istnieć, że twój krzyk, twój bunt, twoja złość staną się nieważne, niewidzialne. Wiersz mówi o tym, jak system (społeczny, polityczny, osobisty) neutralizuje autentyczny gniew - nie walcząc z nim wprost, ale unieważniając go, ośmieszając, gasząc błyskami i brokatem. Ciekawe!
  24. @Waldemar_Talar_TalarJa również nie boję się miłości! :)))) nie boję się miłości gdy świat się chwieje to ona przypomina po co się żyje
  25. @Migrena Napisałeś świetnie o artystach (poetach), którzy utknęli między własną ambicją a paraliżującym brakiem autentyczności. Ich powaga jest pozą, która maskuje brak treści. Dużo tu ironii, która miejscami przechodzi w groteskę. Wyśmiewasz pozy i banały, którymi posługują się ci "twórcy", którzy pragną wielkich tematów, ale boją się ryzyka, prawdy i konfrontacji. W końcówce, wiersz staje się opowieścią o uniwersalnym ludzkim dążeniu do ekspresji. Pokazuje, że prawdziwa twórczość (to "żywe słowo") nie jest łatwa ani przyjemna. Ona "gryzie" – jest bolesna, wymaga konfrontacji i pozostawia ślad. Ciekawy tekst, refleksyjny, świetny! Czytam twój wiersz o poetach-tułaczach i myślę sobie - znam takich, co mają w plecaku dziesięć tomików niedokończonych, trzy metafory (wszystkie o jesieni) i jeden rym do słowa "miłość", który brzmi jak "pilność". Stoją na przystanku inspiracji czekając na autobus, co nie przyjedzie, bo wena ma dziś wolne i poszła do fryzjera. A ja? Ja też mam watę w zdaniach i kotlet robię z każdej myśli, ale przynajmniej wiem, że pies ma rację - i dlatego kończę wiersze, choćby były jak skarpety - nierówne, ale w parze. Bo lepiej skończyć źle niż pięknie nie zacząć, a słowo, które w końcu dogonię - niech gryzie, szczypie, drapie! Przynajmniej poczuję, że żyję!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...