Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Berenika97

Użytkownicy
  • Postów

    6 913
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    159

Treść opublikowana przez Berenika97

  1. @hollow man Wiersz operuje na przecięciu psychologii głębi i metafizyki, tworząc obraz samopoznania jako niekończącej się podróży w dół. Kluczowa jest ta świadomość -"ilekroć coś ujawnisz wiesz, że to nie wszystko nie cała prawda". Każde odkrycie własnej natury okazuje się tylko kolejną warstwą, nigdy rdzeniem. To pesymistyczna (lub realistyczna?) wizja introspekcji - nie ma dotarcia do "autentycznego ja", jest tylko nieskończone schodzenie. Początek ("koncepcja warstwowej budowy osobowości") brzmi psychoanalitycznie - przywołuje Freuda, Junga. Ale ruch wiersza prowadzi "do coraz niższych poziomów materii" - co sugeruje przekroczenie psychologizmu w stronę ontologii, fizyki, może nawet mistycyzmu. Finał - "niepodzielna mandala" - jest wieloznaczny. Mandala to symbol całości, jedności, świętej geometrii. "Niepodzielna" sugeruje dotarcie do czegoś fundamentalnego, atomowego. Ale czy to triumf (znalezienie centrum), czy kolejna iluzja? Czy mandala to odpowiedź, czy może następny poziom złudzenia - schematyczny wzór zamiast żywej prawdy?
  2. @tie-break Wiersz o epoce totalnej przejrzystości i ekshibicjonizmu. To ostra diagnoza współczesności- wszystko na wierzchu, bez filtrów, bez skrępowania. Piękna puenta - "zdziwiony wiersz , okrywa mu ramiona , kolorowym ręcznikiem". Wiersz staje się aktem delikatności w świecie brutalnej jawności. Nie moralizuje, nie osądza - jest "zdziwiony" i czuły- pokazuje napięcie między szczerością a bezwstydem, między transparentnością a ekshibicjonizmem. Świetny!
  3. @Starzec Bardzo dziękuję! A może zamiast genu mają podobne "wnętrza"? @tetu Serdeczne dzięki! Pomyślę nad tym minimalizmem - kuszący! :))
  4. @Radosław Może autentyczność, nawet z jej niedoskonałościami, jest lżejsza niż ciężar udawania? W takim wypadku może wszystkie nie są potrzebne, i nie wszędzie. :)
  5. @Radosław Bardzo dziękuję za przeczytanie, po prostu przypomniałaś mi o nim - "Reklamą". Pozdrawiam.
  6. @Charismafilos Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. @Radosław @Lenore Grey Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
  7. @andrew @huzarc @Marek.zak1 @Łukasz Jurczyk @Annie @lena2_ @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze! Zależało mi, by wiersz miał uniwersalny, egzystencjalny wymiar - i najwyraźniej się to udało. Inspiracją była tragiczna historia z Ukrainy sprzed dwóch lat- starsze małżeństwo, które widząc wtargnięcie rosyjskich wojsk do ich wioski, schroniło się w piwnicy i popełniło samobójstwo. Stracili jedynego syna na froncie i uznali, że nie mają już po co żyć. W ich decyzji o odejściu kluczową rolę odegrała godność - wybór zakończenia życia na własnych warunkach, zanim zostanie im ona odebrana. Chciałam oddać tę rozpacz, ale też uszanować ich tragiczną decyzję - pokazać ją jako coś, co wykracza poza konkretne miejsce i czas. Jako ludzkie doświadczenie w obliczu utraty wszystkiego, co nadaje życiu sens, i desperacką obronę tego, co jeszcze pozostaje. Dziękuję za podzielenie się refleksjami.
  8. @orkan11 Czasem tak bywa, że to nie upływający czas jest winien. Pozdrawiam.
  9. @Mitylene Ciekawa puenta - "słowa straciły nadzieję i termin ważności" - jak etykieta na produkcie. W świecie, gdzie wszystko już powiedziane, język wyczerpuje się. Wiersz o niemożności wiersza, który paradoksalnie jednak powstał. Bezsenność, "która tuli wspomnienia" - oby tylko te najlepsze. :) Piękna metafora.
  10. @Radosław "Parawany" - wszystko, czym się zasłaniamy -konwenanse, role społeczne, autoprezentacje, język, nawet ubrania. Pytanie retoryczne "i po co nam" sugeruje bezcelowość tych zasłon. Nie chronią, tylko udają ochronę. "Przecież i tak jesteśmy nadzy" - to diagnoza. Ciekawe!
  11. słuchamy odgłosów za drzwiami "ufaj", "bądź człowiekiem" brzmi to jak szyderstwo gdy mury pękają jak kości dziś mamy jeszcze siebie i resztki prądu jutro - może tylko pył i wiatr który zasypie ślady po nas oszukajmy strach - ty odłożysz bezradną broń ja przestanę się modlić zobacz - ta nasza godność to wyrok ktoś nam ją dał razem z krótkim oddechem i słabym sercem
  12. @infelia Wiersz ma w sobie dobrą energię , kiedy kasety VHS żyły własnym życiem, a "horrory ze strychu" kryły różne niespodzianki. Szczególnie rozbawiło mnie to nieszczęsne wiadro popcornu, które nigdy nie spełniło swojego przeznaczenia. Puenta za to smutna - może jeszcze będzie zabawna? Mam ciagle taką nadzieję. Pozdrawiam.
  13. @Simon Tracy Ależ nie ma się co dziwić. Jeżeli kobiecie podoba się pewien rodzaj wysokiej kultury i inteligencja mężczyzny to znaczy, że jest to też wartościowa osoba, bo docenia nietuzinkową osobowość. Od dziecka moi najbliżsi uczyli mnie , aby nigdy nie mówić - "nigdy". I jak do tej pory uważam, że mieli racje. Czasami życie może się odmienić na lepsze, ale trzeba mu w tym chcieć pomóc. :) Pozdrawiam.
  14. @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Szukałam "cech wspólnych". :) @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! Taka sobie zabawa ze słowami. :))) @Rafael Marius @Charismafilos @APM Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)
  15. @Łukasz Jurczyk No i świetnie Ci się to udało! :)
  16. Dla mnie to wiersz o tłumieniu emocji. Czajnik staje się metaforą niewypowiedzianych słów - sygnalizuje, gwiżdże, domaga się uwagi. "Wyparzony staje się bardziej swój" - przez samookaleczenie bohater odzyskuje kontrolę, choć destrukcyjną. "Burzliwa narada" w milczeniu, z samą herbatą, uwidacznia absurd sytuacji. Finałowe "przełykam niewypowiedziane" to fizyczny gest zawierający cały dramat - to, co powinno zostać wyrażone, wraca do środka, palone i niestrawne. Wiersz działa jak zapis napięcia tuż przed eksplozją, którą poeta konsekwentnie odwleka. W sumie bardzo ciekawy i intrygujący, bo może oznaczać zupełnie coś innego. :)))
  17. @Simon Tracy Rozumiem, ale w miłość nie ma co wierzyć - ona , jak strzała Kupidyna, pojawia się nagle. I nic już nie można z tym zrobić, tak jak nie można zatrzymać bicia swojego serca. Dotyczy to obu stron. Jest w wierszu trochę ironii - to racja, ale i tak bardzo mi się podoba. :)
  18. @Łukasz Jurczyk Dzięki, trochę się rozgadałam:) Ale zapewniam, że potrafiłabym jeszcze więcej. :) Twoje teksty są świetne jeżeli chodzi o rozwijanie myśli w różnych kierunkach - historycznych, filozoficznych, religijnych, psychologicznych, literackim i.t.p W tym tkwi ich niezwykłość i oryginalność. Niezwykła wszechstronność! Pozdrawiam.
  19. @huzarc Jak dla mnie ten wiersz to erotyczna medytacja nad granicą między dotykiem a zanikiem. Ciało kochanki staje się przestrzenią, gdzie intymność spotyka się z metafizyką. Hermetyczny język odzwierciedla niemożność uchwycenia tego, co wymyka się zarówno słowu, jak i zmysłom.
  20. @Simon Tracy Ależ mi się to podoba!!! Balansujesz między dystansem a autentycznym uczuciem. Podtytuł "Młodopolski erotyk inteligencki" zapowiada ironiczną stylizację - świadomie używasz młodopolskiego słownictwa, ale mieszasz je ze współczesnością, tworząc ciekawą hybrydę. Udajesz, że analizujesz sytuację z dystansem, ale jednocześnie wyznajesz, że "brnę w tą igrę miłosną coraz to głębiej". Z jednej strony inteligencka autoironia, a z drugiej uczuciowa bezradność - i to nadaje wierszowi psychologicznej głębi. Najciekawszy jest koniec - "I ta myśl, że to może nie być tylko sen" - zostaje czysta nadzieja, bez ironii. Słowa mają wielką moc, działają na kobiety jak najlepsze afrodyzjaki. :) Masz w ręku potężną broń. :) Pozdrawiam.
  21. @Łukasz Jurczyk Drogi Autorze, ponieważ napisałeś To dziś sobie poszaleję! Ten fragment jest surowy i gorzki, ale fascynujacy. :) Można by o nim napisać długi referat i naprawdę rozebrać ... do atomów i kwantów. Narrator-najemnik to świetny wybór perspektywy. To ktoś poza wielką narracją historyczną, który widzi wojnę od strony piechoty, nie propagandy. Jego cynizm brzmi autentycznie - to głos człowieka, który przeżył wystarczająco dużo, by przestać wierzyć w oficjalne uzasadnienia. Widać to w pierwszej części - dla najemnika zapłata jest uczciwą wymianą, podczas gdy ideologia (sztandary) to narzędzie manipulacji. Następnie nazywa jednego z największych wodzów w historii "chłystkiem z Macedonii"- tam, gdzie podręczniki widzą niesienie cywilizacji helleńskiej, najemnik widzi zwykły imperializm. W części 4 - bogowie byli związani z miejscem (genius loci). Gdy miasto płonie, jego sacrum znika. W szerszym sensie - okrucieństwo wojny zabija wiarę w wyższy porządek. Jest tu dużo psychologii - dehumanizacja wroga czyli to mechanizm obronny psychiki. Aby zabić, trzeba przestać widzieć w przeciwniku człowieka. Najemnik jest profesjonalistą - "Nie mam wrogów.", to chłodna kalkulacja zawodowca. Ogólnie - utwór obnaża mechanizmy propagandy wojennej - "niesienie wolności" to eufemizm na podbój. Tekst porusza też temat psychologicznych kosztów wojny- utratę wiary, stępienie emocjonalne i konieczność "wyłączenia myślenia" (śmiech przed walką), by przetrwać. Pozdrawiam. :)
  22. @Nata_Kruk Bardzo dziękuję! "Niech Ci się plotą wiersze" - chyba najpiękniejsze życzenie, jakie można dostać od kogoś, kto naprawdę czyta poezję. Przyjmuję je z wdzięcznością i wzajemnością. :) @tetu Bardzo dziękuję! To, co napisałaś o procesie tworzenia jako paliwie - trafne i poruszające. A skojarzenie z "Jednego serca" w wykonaniu Niemena to zaszczyt. Wzajemnie dziękuję za ten komentarz, który sam jest ucztą. Pozdrawiam. :) @Christine Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) @Whisper of loves rain Bardzo dziękuję za tę analizę. To, co napisałeś o nadawaniu literaturze charakteru niemal materialnego - pięknie to ujmujesz. Wzrusza mnie, że ktoś tak uważnie czyta. Bardzo dziękuję i pozdrawiam. :)
  23. Człowiek i wiersz - to światy pokrewne, Choć niosą w sobie treści odmienne. Każdy ma głos i własne znaczenie, Własną wymowę i własne milczenie.
  24. @Starzec Czy to o osobach żądnych uwagi - bufon jako metafora influencera, polityka, celebryty. Nie chodzi mu o treść, tylko o bycie widzianym. Cisza, która wymaga głębi jest dla niego niedostępna. Pozdrawiam. :)
  25. @tie-break Bardzo dziękuję! Piękny komentarz. :) Pozdrawiam. @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Twoje słowa same są wierszem - szczególnie to o puencie, która się wydarza między ciszą a dotykiem. Czuję się zrozumiana. Pozdrawiam. :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...