Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @Berenika97 Dyskretny, ale w najgorszym tego sensie słowa wiersz, o przejściu od iluzji i poszukiwania znaków do spokojnej, świadomej obecności w życiu.
  2. @MIROSŁAW C. Zmysłowo, jak wczesna wiosna spod znaku tulipana:)
  3. @Nata_Kruk Obyśmy patrząc w niebo wypatrywali tylko ptaki lecące ku nam, a nic innego. Natomiast niebo robi się za ciasne od nadmiaru innych obiektów kreujących nasz ziemski byt.
  4. Pachniało słodkim miąższem benzyny szczekającej w odwłokach motocykli rozbryzganych na spiekocie asfaltu W końskich ogonach rozczesanych pięcioliniami tłustych much które suche rżysko rozpruwały żelaznym oporem świętych żniw idących za spoconym cieniem dziadka Dla nas lato mrugało rojem sepleniącego ognia który równy gwiazdom w bezchmurnej soczewce jeziora zatrzymywał czas między kęsem chleba a łykiem milczenia Kusiło szelestem gazety z nagością w którą zawijałem młode sny tęskniące za wilgotnym pocałunkiem w miękkiej głębokości klepsydry jej skóry Gdy koc napełniony dwoma oddechami na zawsze zapamiętał to - czego więcej nie było - wśród zielonej wiary ziół w turniach kwiatów kołyszących się owadzim lotem mrużącym oczy. Jakby nas nie było. Pobudka. Lot na Dominikanę - 12.12.
  5. @hollow man Jesienią to już nie ma czym oddychać przed zimą;)
  6. @Myszolak Juwenalia;)
  7. @MIROSŁAW C. Baczyński czytany na nowo.
  8. @MIROSŁAW C. Poezja przejścia.
  9. Brzęk wklejony w kryształy wódczanych toastów ponad podziałami, w jednej rodzinie donosów i zdrady. Pod okiem wewnętrznej telewizji reglamentacja prawdy jak nawyk z kolejki po mięso. Przy zastawionym stole – spółka komandytowa. W willi wśród głuszy, jesienią. Życiorysy i ich numery określają ton zgody. Targ. A potem heblowany kloc, zwany stołem, okrągły i brązowy. Już wiosna. W kolorowej telewizji przełom i podpisy – bezkrwawo, ale bez nas.
  10. @PerfectlyImperfect Znakomite.
  11. @Berenika97 otóż to…
  12. @vioara stelelor Czuły, jasny wiersz o mocy jednego słowa, które na chwilę ocala świat i podmiot przed zimnem czasu.
  13. @vioara stelelor Co prawda moje intencje zmierzały w innym kierunku, gdyż chciałem przedstawić zmierzch antropocentrycznego spostrzegania procesów społecznych, kultury, historii, istnienia i przekształcenia świata w dyktacie automatyzmu oraz maszyn wyzwolonych od brzemienia śmierci, ale bardzo mi miło, że moje słowa można czytać inaczej, szerzej i z innej strony. Wielkie dzięki za wyczerpującą analizę:)
  14. Grałeś go. Eletroniczny zabójca, ikoniczny mrok ubrany w doskonałe ciało. Mięśnie i krew, strach i przyszłość w ogniu rozdartego słońca, z fabryki jawy. A gdy teraz, po wszystkim, nadchodzi czas ostatniej odpowiedzi - siwym palcem śmierci, drukującym ostatni dzień przed tobą w kalendarzu. To on już stoi u twej twarzy, herold fabryki maszyn, nakarmiony kodem, skanuje bez oczu, bez odpowiedzi, w bezruchu powietrza. Anioł mówi: „Creazione di Adamo”. Jakie jest między waszymi spojrzeniami podobieństwo? On nie gra. On istnieje.
  15. @MIROSŁAW C. Niezwykła plastyka zespolona z lirycznym obrazem psychologicznym.
  16. @vioara stelelor Czasem ważniejsze jest pisanie, niż napisanie.
  17. @Bożena De-Tre Po ogrodach zawsze pozostaje pamięć o nich. Wiersze są jak pamięć.
  18. @selenuity Jest dynamika odkrywania nowego wymiaru
  19. Ciężki dym papierosów. Wódka w nadmiarze. Okrągły stół - jak koło fortuny i potasowane krzesła. Między nawiasami maskarady - figuranci i ich oficerowie prowadzący. Telewizory w drewnianej obudowie. Przemowy i rezystancja. Mit założycielski. Wielkie pieniądze za tanie łzy. Egzaltacje transformacji. Musieliście tylko uwierzyć w wasz trud - zbyteczny. Fabryki nieczynne. Macie gumę balonową na pocieszenie, gram amfetaminy do herbaty, a w kieszeni - dziurawy guzik i bilet bezpowrotny do krainy przemytniczego pokolenia. Już trzy dekady, a my wciąż - nieocleni.
  20. @MIROSŁAW C. Wszystko wokół się zmienia, poza górą odniesienia.
  21. @Berenika97 Codzienność to najważniejszy rodzaj heroizmy.
  22. @vioara stelelor Może… a może to tylko informacje, których nie potrafimy i nigdy w swej obecnej postaci odczytać nie będziemy umieli. pozdrawiam
  23. Fizyka Zaglądanie Bogu do oka Kiedyś kamień rzucony w górę po prostu spadał. Nim doleciał do niego. A teraz tworzy nowe światy, ocierając się o powietrze stygnące na wargach. Reszta to matematyka. Absolutnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...