Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 072
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @Mel666 zapis stanu kwantowego;)
  2. @Mel666 Na końcu pozostaje światło…
  3. Patrzymy sobie w oczy - już po raz ostatni. A Zapierzchłe usta zlizują smak brudnej rdzy, ssąc wodę z kałuży wytopionego śniegu. Śmierć milczy nad nami, jak nienawiść i rozkaz, które rzuciły nas przeciw sobie na wojnę. Teraz tylko powolny rozkład tkanek w trumnie mundurów - pogodzi nas między brzegami snu.
  4. @FaLcorN Poezja dylematu:)
  5. @MIROSŁAW C. Znakomity erotyk.
  6. @KOBIETA a to zuchwały złoczyńca w krzakach może;)
  7. @Radosław zwięzłość eleganckiego aforyzmu:)
  8. @MIROSŁAW C. Słowa nawleczone nie ma znaczenia, a na kształty. To siła i urok tego wiersza.
  9. @Adam Zębala Stoickie credo, ale nie wprost opowiedziane przez obrazy współczesnego niepokoju.
  10. @Berenika97 Prawdziwy mężczyzna milczy, gdy kobiecie wydaje się, że powinien właśnie krzyczeć…
  11. @hollow man Wielka historia, w małych sprawach.
  12. Do niczego się nie przyznawaj. Uciekaj. Ciepła letnia noc, światło powietrza wypełnionego neonami lateksowego blasku. Przeczekaj. Tatuaż kroczący czarnym kształtem skorpiona. Doskocz. Szklanka rozbita na twarzy, nie pierwszy raz, jak deszcz w pamięci drzewa. Pozostań. W pętli. Spojrzenie salamandry, okaleczonej brzytwą wyostrzoną o krawędzie zaciśniętych pięści. Odejdź. Ostatnia pieczęć. Siódma.
  13. @KOBIETA Noc gęsta w wierszu, jak dwa przenikające się oddechy..,
  14. Znów się któryś z nich najadł pastylek od lotu w niebo, na ból czasu. Daremny lekarz, gdy jeszcze nie zwłoki nie cierpią zwłoki. Załamał się kolejny. Rok się kończy i zaczyna jak zawsze wielkimi słowami o braku sensu. Telefon alarmowy. Słucha. Syreny zawyły tuż przed fajrantem. Wyważy się drzwi, poszarpie i spęta, przydusi, a ręce w kajdankach wykręci, byle tylko przy tym, od nadmiaru eteru przyjętego przez duszę, nie nadepnąć za mocno na jej oddech. Bo śmierć w końcu odnajdzie winnego, siłą masowego przekazu. Za to podeszwa na twarzy, jak symbol troski, pozostawi ślad. Od razu mu ochota do życia wróci.
  15. @KOBIETA Trochę jak… Kotka na gorącym blaszanym dachu:)
  16. Wykułem obłok - tak żyzny, jak obolały deszczami; plon ziemi zakryty przed profanem. Jestem nim skazą pytającą o puls skały, przed zredukowanym do ciszy ekranem. Śnię o przeciętej w pół rybie; z niej ociemniała skarga wiary lubieżnie tańczy przed kapłanem, nagością aksjomatu - jak zapachem ciała, z którego lupanar uczynię ludzkim swym mianem.
  17. @Berenika97 Gdy jest cień nadziei, odrobina szansy jest i bunt, ale jak już tego brak pozostaje rezygnacja, cicha i milcząca. Czy jesteśmy już na tym etapie?
  18. @tie-break Trafna diagnoza. Niby wszystko widać, ale nic nie wiadomo, wszystko jest udawaniem, pozą iluzją obliczoną na tani poklask i udawany zachwyt. Nagość staje się symptomem pustki.
  19. Hehe, demony;)
  20. @KOBIETA Szeptem…
  21. @KOBIETA Oczywiście:) Na początek:)
  22. @KOBIETA Czasami lubię, zależy oczywiście o czym;)
  23. @KOBIETA Reszta jest marzeniem…
  24. @KOBIETA I przeżyć… pozdrawiam:)
  25. @tetu Wiersz zbudowany rekwizytu, który pełni rolę metronomu stanu ducha. Wokół słowa mocne, oszczędne, świetnie sklejone metaforą przedmiotu, który niesie psychologię całej sytuacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...