-
Postów
1 896 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez tetu
-
Chodzisz do tyłu? Bo się zastanawiam, czy to nerwica, czy kac?:P Ale od ściany do ściany i obrót... to raczej nie wspak:) czyli nerwica? No tak na pohybel! czyli, ani jedno, ani drugie;) Ot wymyślił:)
-
Kurczę, znalazłam tu analogię do podania przysłowiowej szklanki wody. Czy peelka za dużo pragnie? Absolutnie! Ale rozumiem niepokój. Bardzo na tak Iw.
-
w podeszłych czasach wciąż jesteśmy młodzi
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki Marcin. Pozdrawiam. Tak Waldziu, zwłaszcza w doświadczenia;) Pozdrawiam. -
Jeśli pod lir nie wie czy jutro nadejdzie, to po co mu zapasy? No tak! Taka nasza mentalność. Wykup wszystko, by drugiemu nie zostało:) Panika? Nie trzeba wojen, nie trzeba człowieka człowiekowi... z wilkiem, wystarczy wirus. A ten potrójny pleonazm to mi się nawet podoba:) Wypisz, wymaluj ludzie... w obłudnej złudzeń ułudzie:) I tak już zostanie, więc i tytuł trafny:)
-
w podeszłych czasach wciąż jesteśmy młodzi
tetu opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nie mów do mnie jak do starej baby naszą wspólną cechą są niedoskonałości zbyt dobrze rozumiemy ich sens dlatego światło ociera się o nadgarstki dzieli nasz los na pół nie gaśnie ot tak bywa że oślepia wtedy mrużę oczy i jestem gotowa biec do miejsca w którym zaczynałam od ciebie mam prawo do wzajemności i miłosnych wierszy wierciłeś dziurę w brzuchu noszę ogród pełen zorzy* alejki uniesień pamiętają tańczące dłonie dotykały obu stron księżyca od pępka po cień przybierał kształt meteorytu i płonął białym wierszem roztaczał jasność więc nie mów do mnie jak do starej baby w podeszłych czasach wciąż jesteśmy młodzi *“A kiedy będziesz moją żoną…” Kazimierz Przerwa-Tetmajer -
Franku, dziękuję za ładny i ciepły collage słów w komentarzu:) Pozdrawiam. Drżałabym, drżała:) Może kiedyś. Póki co jestem wierna katechizmowi polskiego dziecka. Kto ty jesteś? — Polak mały. — Jaki znak twój? — Orzeł biały. Dzięki Janko za słówko. Pozdrawiam. Waldku. Lachu, dziękuję. Trzeba zamalowywać co czarne i szare, lepiej się żyje. Pozdrawiam. Natko, dzięki. Serdeczności. Wszystkim darczyńcom serducha wielkie dzięki:)
-
a gdybym powiedziała że jutro nigdy nie nadejdzie to dzisiaj byłoby pełniejszą metaforą wczoraj uczyłam się nazywać barwy a gdybym przeczuwała że jutro wcale się nie zdarzy to dziś zatrzymałabym wszystko co zmieniło wczoraj byłam różą* gdybym tylko wiedziała że jutro tak nierealne stanie się prawdziwe byłabym bliższa niż chwilę temu więc chodź pomaluj mój świat** z inspiracji wierszem Boletusa - psychologia g(o)łębi *Kayah Bregovic - Byłam różą ** Dwa plus jeden - Chodź pomaluj mój świat
-
Janko to zagadka? Jeśli tak, to odpowiadam - polityk! Do czasu kolejnej afery. Czasami przyjaciele coś o tym wiedzą:) Ryż dmuchany, też dobrze (w)pływa :) Na dobrą sprawę rybka też umie pływać, ba! lubi:) Więc abstrahując od polityki, wolę rybkę:D
-
Kobiety są po to by je kochać, a nie rozumieć - Oscar Wilde Podobno;) A ja zachłanna chciałabym jedno i drugie:P Nierealne:D
-
Są w tym wierszu fajne emocje. Fajne, bo nieprzesłodzone. Jak przeczytałam przyrównanie córeczki do latarni morskiej, to pomyślałam, że zaraz nieźle odpłyniesz. Choć to porównanie osobiście mi się nie podoba, to w kontekście oceanu i całości jest ok. Zgadzam się z Lahajem co do paszczy. Wyrzuciłabym ją. "Na którą spoglądam z oceanu" i starczy. Z kolejnego wersu pozbyłabym się "a ty" - zbędne. Samo "podsycasz światło" brzmi dużo lepiej. W ogóle odstrzeliłabym też tego jaka z drugiego wersu tej cząstki. Córeczko jesteś latarnią morską na którą spoglądam z oceanu podsycasz światło tak to widzę, ale to subiektywny odbiór. Pozdrawiam.
-
Ładny wiersz. Klimatyczny i nastrojowy.
-
Mocny, dobry wiersz. Z przyjemnością przeczytałam.
-
Marcinie, dziękuję, tetu ma wiele twarzy;) Mirosławie, dobrze byłoby go chociaż cofnąć. Wieszczu, dzięki za obecność. Czas to ruch i bez umysłu, który ten ruch postrzega, sama idea czasu jest już iluzją. Podobno:) Tak dyskutował, poddając w wątpliwość teorię Newtona irlandzki filozof Berkeley. Beatko, dzięki za zajrzenie. Coś w tym jest. Serdeczności. Lahaj fenks za słowo. Każdy ma prawo rozumieć po swojemu. Ważne, że cokolwiek z tego wyciągnąłeś. Czas jest wielkością skalarną, te zaś mają swój skalarny charakter. Żeby taką wielkość określić wystarczy jedna liczba rzeczywista wraz z wymiarem tejże wielkości, ale wielkości mogą być też bezwymiarowe np długość, objętość, temperatura itd Stąd wers, który zacytowałeś. Według Newtona czas jest jeden i taki sam w całym wszechświecie i nic nie może mieć na niego wpływu. Teorii tej sprzeciwił się niemiecki filozof, matematyk Leibniz uważając że czas jest pewnym porządkiem wynikającym z następstwa zdarzeń jakie się w świecie dzieją, czyli nic bez nas:) Stąd kolejny zacytowany wers. A jeszcze inny filozof, irlandczyk Berkeley... (patrz odpowiedź powyżej do Wieszcza) Można by jeszcze o teorii względności Einsteina, która mówi że czas jest odrębny, silnie związany z polem grawitacyjnym i tam właśnie ciekawie są opisane zegary.Ten leżący na powierzchni Ziemi chodzi wolniej, niż ten umieszczony na szczycie. Więc można by tu rozprawiać o tym czasie;) Mi po lekturze napisał się taki właśnie wierszyk. Dziękuję Lahaj raz jeszcze za komentarz i podjęcie próby polemiki z wierszem;) Pozdrawiam.
-
czas wymaga remisji w obawie przed utratą czasu spieszy by po chwili spóźnić skrajności są domeną wszystkich wielkości hodują w sobie bezmiary mają swój charakter nie mów więc że czas pokaże bez nas jest tylko iluzją
-
Sporadyczne kontakty
tetu odpowiedział(a) na Henryk_Jakowiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
no to śmierć się dowiedziała że ktoś zagiął nań parola* i w odwecie tak przez ramię teraz se pożyjesz sto lat :) Podoba się, bo humor i dystans to podstawa. Pozdrawiam. -
podoba mi się twój romantyzm
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki Valerio. Dokładnie tak Sylwku:) Pozdrawiam. Dzięki Annie. Pozdrawiam. Dzięki również za serducha. -
Podobają mi się Ann, Twoje rozważania. Bardo fajne "myślokształty" to z nich wyłaniają się konkrety. Ów energia, oprócz tego że charakteryzuje materię, wszystko co wokół, jest w tym wierszu energią podmiotki. Jestem tym co jem... jestem tym czego słucham... jestem tym co myślę... i tutaj pięknie koło się zamyka, bo uświadamiasz, że człowiek jest częścią materii. No i oczywiście w tym wszystkim życie jako ciągła walka... na śmierć i życie. Pozdrawiam Annie.
-
Każdy nowy dzień, to okazja by umrzeć;) także... memento mori... myślę, że to nie jest słabość. To tak a propos drugiej strofy. Dobrze, że peelka upatruje się w kolejnym dniu optymizmu. Powinniśmy przeżyć całe swoje życie tak jakby każdy dzień był ostatnim. I znów wszystko sprowadza się do śmierci. Nie da się jej oddzielić od życia, ale da się zwłaszcza na przednówku na nowo zasiewać, ukorzeniać, tak by jak najwięcej po nas zostało. Dla mnie fajny wiersz na niedzielne rozważania;) Pozdrawiam Beato.
-
póki jeszcze nie jest za późno
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Valerio, dziękuję za komentarz. Zbójcerzu, mi zupełnie nie przeszkadza ten wers w takiej formie, ale dzięki bardzo, przyjrzę się, pomyślę. Bardziej przeszkadza mi zdublowany zaimek zwrotny w pierwszej cząstce. Dzięki za słówko. -
podoba mi się twój romantyzm
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Lahaj, Iwono, dziękuję za wgląd. Pozdrawiam. -
za oknem chłód a ty mówisz że nie ma piękniejszej pogody na walentynki stawiamy sobie cel - każdy swój i zawsze ten sam numer z procentami przechodzi gładko a potem szumi w nas puste morze i las kołysze samotnymi sercami ale to nic bo w środku oprócz spękań delikatny zarys przybiera nowe kształty i znów dojrzewamy do inicjacji oswajania motyli obcych skulonych ciał w których iskra to tylko nawiązanie więc grzejmy stare kości do syta w nadziei że puste to zalążek pełnego mam teraz więcej zmysłów ugłaskuję rozkołysany las zarybiam morze
-
Ości u nas dostatek, to prawda:) Nie podoba mi się puenta. W moim odczuciu spaliła wiersz. Pomyślałabym Iw nad mocniejszym, bardziej sarkastycznym zakończeniem. Pozdrawiam.
-
póki jeszcze nie jest za późno
tetu odpowiedział(a) na tetu utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo dobrze Ci się układa Nato. Lubię Twoje komentarze, bo zawsze są pełne rozmyślań i trafnych spostrzeżeń. 500 mil do nieba? :) Tak, dlatego powyżej nawiązałam do tego by nie pozwolić się rozjechać, choć tam jest jeszcze inny motyw nawiązujący do dysonansu poznawczego? My jako króliki doświadczamy i doświadczać będziemy, ale... no właśnie nie dajmy się rozjechać;) Nie dzielmy się zbytnio. Masz rację to jest krzykliwy tekst, aczkolwiek każdy ma prawo do swoich poglądów. Dziękuję, że zajrzałaś. -
Ann, Twoja peelka chcąc nie chcąc jest integralną częścią tych samych czynności. Chciałoby się powiedzieć, dzień jak co dzień. Przewidywalność, rutyna, stagnacja. Jednak jest coś, co diametralnie się zmienia. Spracowane dłonie, to one walczą z trudami dnia codziennego, to one wygładzają powierzchnie przywracając blask (nie tylko brudnym garom) To one biorą na siebie wszystkie zmarszczki świata peelki. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam.
-
to co ssało toteż wessało cię ssię dlatego kwitniesz tu kwiknąco pytek pytająco :) żebym ja wiedziała com napisała:D