Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.05.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Link do piosenki: Pani usta – pachnące, zmysłowe Oddałbym siebie i świata połowę Albo nie! – świat cały By mnie całowały Pani oczy jak kwiaty, jak róże Upojne jak wieczory wiosenne Dla nich świat w nic zburzę Choć trochę senne! Pani dłonie tak delikatne Że w nich jak w ciemności lub mroku Zginę i na wieczność zasnę W porywie nagłego szoku! Pani włosy to złote trzciny Jakich świat nigdy nie widział Mógłbym się plątać w nich całe godziny I co, że ktoś powiedział? Pani nogi – więcej nie mogę Co powiedzą ludzie? Cóż, noga na nogę Niech przed wzrokiem sekret ujdzie! Pani stopy – Boże drogi! Mógłbym pieścić i całować Jak te przepiękne nogi Ciężko przyzwoicie się zachować! Pani cała przewróciła mi w głowie Choć myślę – tak czasami Ja tej pani z mroku nie wyłowie Bo w sercu pustka latami8 punktów
-
Dużo pięknych kobiet spotkałem Widzę w lustrze Powraca sen Chciały długo miłość smakować Ja niestety Byłem na nie Miałem w głowie stare przysłowie „Na to zawsze będziesz miał czas” Jak wyszedłem na tym - nie powiem Co mam mówić -nie wiem już sam Dzisiaj nocą milczy mieszkanie Nawet whisky Straciła smak Tylko zegar chodzi uparcie Jakby szydził Że nie wiem wciąż jak Już nie szukam nowych zachwytów Nie chcę spojrzeń Na jeden bal Zrozumiałem trochę za późno Że się serca Nie dzieli na dwa Każda część to odrębny kawałek Moich marzeń I moich kłamstw A ja ciągle goniłem dalej Myśląc głupio Że wygrać się da Teraz czasem przy pustym oknie Widzę twarze Sprzed tylu lat I się boję, że kiedy odejdę Nikt nie powie „Zostań choć raz” Może jeszcze zdążę zrozumieć Że nie trzeba Mieć świata i gwiazd Że wystarczy przy jednej kobiecie Umieć zostać I przy niej trwać8 punktów
-
Ten wiersz upił się własnymi słowami między wersami zatacza się wesoły popija dalej z butelki metafory podśpiewując rymami śmieje się na przekór autorowi który siedzi smutny trzeźwy nawet sam siebie poprawi upojony procentami napisz mnie mój wierszu niech role się odwrócą ja będę pełen humoru a ty myślą trzeźwą wiersz pomyślał zapalił papierosa napisałeś mnie z humorem lecz ja i ty — to ta sama osoba ja tylko słowem ty jesteś autorem życzę ci bądź pijany od szczęścia7 punktów
-
Chciałaś mnie. Tak myślałem. Talerze pobiły się o kant stołu. Jeden pękł na pół, drugi udawał cały. Po wino miałeś iść... Nie po odpowiedź Nie po nią. Stałeś w drzwiach z pustymi rękami. Popsułeś coś? Naprawisz? Mrugnęła raz, jakby ogień sam się zaczął. Uśmiechała się. Co chciałeś? Wino?7 punktów
-
Lunatykuje Małgosia z Warszawy Kładąc się spać ma wielkie obawy Czy będą cuda Jeśli się uda Dojść we śnie, do ciotki do Mławy6 punktów
-
Jaki był Pan proszę Pana, czyś tromtadracki nadto? Nie odmawiam odwagi, ale wszystko czego się tknąłeś upadło. Zamysł powstania trójzaborowego, to istna Wieża Babel- blado wypadło Dlaczego Ludwiku Mierosławski? Marzenia kiedyś spakuję, wszystkie nadzieje miłości i troski. Do walizki niebieskiej, postawię w rogu za szafą. I będę czekać wraz z Nimi, że ktoś ich odnajdzie i powie- jesteście wolni.5 punktów
-
obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie5 punktów
-
z jednego żebra w trawie i rumianku biała wstęga w zapachach wszystkich kwiatów drgnęła onieśmielona biciem serca w otwartej krynicy poezją obejmuję ciszę tajemnicy początku i końca tam gdzie będziemy wracać pierwszy motyl zakwitł na niebie5 punktów
-
Kraina przypomnień Szczyty – platynowe przed burzą. Sztukaterie pod grynszpanowymi gołębnikami. Białe, warstwowe francuskie ciasto. Pod poziomkową, przygaszoną purpurą, w szarym deszczu - afisze, reklamy na grzybowych nóżkach... Jak pachnie kapusta z beczki w drewnianym, wiekowym warzywniaku? Dym z kominów, stara sepia, bajaderka z cukierni na rogu. Mnemosyne.5 punktów
-
twój sen się właśnie z moim umawiał dzisiaj na noc, co będzie jak ze sobą do rana tak zostaną? gdy zaśpią i przebudzą powiedzmy już nie we śnie, ale w prawdziwym życiu twój z moim jednocześnie? i nazwą po imieniu to jednym słowem – miłość, a my powiemy wtedy - nawet się nam nie śniło.5 punktów
-
więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy5 punktów
-
dlaczego nie stary pomyślał leżąc skoro nie ma z kim z sobą pogadam by się nie nudzić jednak nie pomyślał jakie to jest trudne rozmawiać z kimś kto trzeźwo patrzy z lustra dlatego wlał płynu mocnego do szkła duszkiem go wypił i dopiero wówczas zaczął się rozumieć4 punkty
-
widzę ją dziewczynę w czarnej sukience mokrej zwiewnej sukience jakby właśnie wyszła z jeziora obcisły jedwab odznacza jej każde żebro i kość długie schowane pod włóknem zmoknięte włosy historia pisana już zmyta oddala się w głąb lasu zostają w pamięci długie zmoknięte włosy obcisła jedwabna sukienka i oczy które widziały już wszystko Klaudia Gasztold4 punkty
-
Jak morskie bałwany, piękne a niszczące, uderzasz w me serce wspomnienia tysiącem. Uderzasz i niszczysz, przestałaś budować. Nie warto więc zatem Poświęcić ci słowa.4 punkty
-
jeszcze tylko wtorek później mogę umierać rozsypać się jak przybrzeżny piach który z takim mozołem upycham w kalosze mówisz życie boli trwamy między jedną a drugą półprawdą delikatność mam wewnątrz sypiącą próchnem jak z okiennej ramy ciepłe miejsca pulsują na przemian z wrogością już nawet złoto szelest przejściowych promieni nie jest w stanie uśpić czujności3 punkty
-
klimaty brązowy wycinek z gazety gdzie ona i on stroją miny wymieniają gesty zasłona we framudze mieniąca się kolorami kotylionu lalki ludowej grzebień w kieszeni dzwonów modelka z okrągłego lusterka puszcza oko welcome to lata 703 punkty
-
CZĘŚĆ I – KLUCZE Klucz do ciszy: Zamykasz usta. Słyszysz własny szum. On też milczy. Klucz do nudy: Wtorek bez spektaklu. Spacer. Wspólne pranie. Klucz do wstydu: Otwierasz szufladę. Blizny. Głupie marzenia. Własne lęki. Rozkładasz, pokazujesz. Nie milczysz, nie kłamiesz. Klucz do złości: Uśmiechasz się wolniej. Mówisz krócej. Wychodzisz bez "żegnaj". Klucz do żalu: Nie chowasz pod dywan. Rozmawiasz. Klucz do "nie": Ścinasz tłumaczenia. Mówisz i zostajesz. Zostajesz sama ze sobą. Klucz do czasu: Nie przyspieszasz. Chemia to iskra, zaufanie to spalanie. Klucz do obcości: Nie przerabiasz siebie, nie przerabiasz go. Zostajesz z tym, co obce, albo wychodzisz uczciwie. Klucz do przeszłości: Zamykasz drzwi. Bez zaproszenia nie wejdzie. To, co twoje, nie puka. Klucz do samotności: Umiesz być sama. Jeśli tak – zostajesz z wyboru. Jeśli nie – jesteś zakładniczką. Klucz do śmiechu z siebie: Śmiejesz się pierwsza. Ciosy mijają. Klucz do odejścia: Leży na wierzchu. Nie musisz go użyć. Ale wiesz, że jest. Klucz do namiętności: Nie udajesz pożaru, nie dmuchasz w popiół. Klucz do serca: Na końcu, bez wytrycha, bez włamu. To, co otwarte na siłę, nie kocha. CZĘŚĆ II – DORABIANE KLUCZE Klucz do ciszy: Nie mów wszystkiego. Odczekaj bez dźwięku. Oddychasz? To wystarczy. Klucz do nudy: Zwykły dzień nie jest karą. Herbata stygnie. Koc gryzie. I to też jest życie. Klucz do wstydu: Schowaj szufladę. Nie kłam przed sobą. Reszta poczeka. Klucz do złości: Powiedz głośno: "Jestem wkurzona". Nie musisz tego robić dobrze, nie musisz od razu wybaczać. Klucz do żalu: Noś go. Nie musisz go rozumieć. Mów o tym komu ufasz. Klucz do "nie": "Potrzebuję czasu". To też jest granica. Klucz do czasu: Nie poganiaj się. Rany nie goją się na rozkaz. Dziś możesz zrobić mniej. Klucz do obcości: Nie musisz go rozumieć dziś, nie musisz rozumieć siebie dziś. Zostaw to na jutro. Odetchnij. Klucz do przeszłości: Drzwi skrzypią. To normalne. Nie otwieraj ich sama. Nie musisz. Klucz do samotności: Jeśli boisz się być sama, usiądź z tym strachem. On nie gryzie, tylko krzyczy. Klucz do śmiechu z siebie: Nie wymuszaj. Kiedyś wróci. Klucz do odejścia: Nie musisz wiedzieć, czy to na zawsze. Wystarczy, że dziś wybierasz siebie. Na dziś to dość. Klucz do namiętności: Nie podpalaj się na siłę. Popiół też potrzebuje czasu. Zostaw go. Klucz do serca: Nie otwieraj go na siłę gdy będzie gotowe samo powie.3 punkty
-
szare konary obdarowują świat zielenią listki wynurzają się z popękanej starości spoglądają z podziwem na skaczące ptaki z przyjemnością użyczają im cienia cud wiatr bawi się liśćmi wśród promieni słońca światło łamie się w prześwitach szuka śpiące pąki zatroskana kora patrzy na kwitnące życie wiele razy widziała tak ubrany maj tuli gałązki z miłością to jej dzieci w różnych odcieniach zieleni dziś takie piękne raduje się nimi odejdą mokrą jesienią 5.2026 andrew3 punkty
-
-Mistrzu, co o pisaniu poezji mi powiesz? -Moja najprostsza rada, niewiele o sobie, i staraj się tak pisać, by inny w potrzebie, czytając twoje wiersze, znalazł coś dla siebie.3 punkty
-
Czekam na słońce które rozgrzeje skostniałe ramiona i kark Czekam na wiatry który rozdmuchną myśli klejące i zdechłe Czekam na deszcze które rozmyją poczucie winy i gniew Czekam na burzę z hukiem i grzmotem wyważy drzwi, wyrwie słowa Czekam na grady które uderzą z mocą, co zrywa łańcuchy I na ciśnienie aż rozsadzi żal zrobi miejsce na nową chęć Stoję i czekam kłębiasto-warstwowy Patrzę na chmury warstwowo-kłębiaste Robi się ciemno nie widzę już dłoni Oto nadchodzi! tak długo czekana! Zmiana pogody! idealny moment! Już prawie! już blisko! już ciemno! tak ciemno! Tylko czemu cicho? Bez gwałtu? Bez trzasku? A nie... to tylko słońce... zgasło.3 punkty
-
@lavlla nisu Bardzo dziękuję! To Ministerstwo ... to niestety nie jest mój pomysł. To nazwa antykwariatu w Krakowie - tam spotkałam się z wierszami Emily Dickinson. Ale rzeczywiście , można tam spotkać również wszystkie "odcienie" białych kruków. :) Serdecznie pozdrawiam. :) @Poet Ka Bardzo dziękuję! :))) @wiedźma Bardzo dziękuję! Tak, to o tym wierszu. Dziękuję za to, że przypomniałaś mi tę historię z Emily. :))) Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Znam i bardzo je lubię! Wypływają prosto z życia, wspomnień i są niesamowite. Ta historia z Jerozolimy jest bardzo intrygująca, wzbudza sporo refleksji. Dziękuję, że podzieliłeś się nią. Serdecznie pozdrawiam. :) @Rafael Marius @MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)3 punkty
-
Zza Julka pomnika (Plac Bankowy) lunatyków dochodzą rozmowy. Gdzie ta wena? Nic tu nie ma. Po rymy trzeba do Częstochowy.3 punkty
-
@Berenika97 :) Cieszę się, że podnosi na duchu :) Dziękuję @Annna2 Dokładnie. Dzięki :) @Leszczym @hollow man @Andrzej P. Zajączkowski @Rafael Marius Podziękowania:)3 punkty
-
Lunatyczka, poetka z Muranowa, w noc za pomnik Słowackiego się chowa, bo myśli biedulka, że wena od Julka na nią spłynie: a tu cisza grobowa.3 punkty
-
@Berenika97 Dla mnie to podróż do krainy mądrości, dobra i spokoju, gdzie człowiek może odnaleźć uniwersalną część siebie, niepodatną na wszelakie perturbacje współczesności. Ja taką odczułem niegdyś w Jerozolimie, jak przed niemal pół godziny przebywałem sam przy grobie Chrystusa. Na zewnątrz słychać były dochodzące spoza miasta strzały, a był to czas którejś intifady. Turystów nie było, jedynie trochę pielgrzymów w mieście. Gdy dochodziłem do pomieszczenia, gdzie znajdował się grób, widziałem stojące w gotowości izraelskie żołnierki z pistoletami maszynowymi wycelowanym przed siebie, a że szedłem sam przez plac, były wycelowane we mnie. A potem ten spokój w środku. Pozdrawiam, nie wiem czy Twój wiersz o tym, ale znasz moje refleksyjne off topy:).3 punkty
-
Pewna zgrabna w linii i poezji barwna poetka poznała pewnego pana, dżentelmena nie do końca i nie doprawdy. Jakoś tak nie bardzo i nie całkiem im się układało. W tamtym czasie pisała wiersze płomienne, jeden za drugim, aż przyszła do niej refleksja. Poetka usiadła nad tym wybitnym i grubym nad wyraz zeszytem i zauważyła, coś co nietrudno było zauważyć. Okazało się po prostu, że wiersze są absolutnie nieprzeciętne i tak dobre oraz rozchwiane, że to o czymś jak najbardziej musi świadczyć. Doczytała się wreszcie z tego zeszytu, że ta jej relacja z nie nazbyt panem i nie dość dżentelmenem nie rokuje niczego dobrego, o czym właśnie świadczą najlepsze wiersze w zeszycie. Były zdecydowanie za dobre po prostu. Barwna poetka postanowiła rozstać się z tym panem, co niebawem uczyniła. W tamtej chwili powstał najlepszy i ostatni wiersz tego zeszytu, tomiku. Kolejny zeszyt był już cieńszy i spokojniejszy, ale poetce żyło się wówczas i lepiej i radośniej i słoneczniej, a zatem pogodniej. Warszawa – Stegny, 14.05.2026r.2 punkty
-
manuskrypt zdawałoby się że rozumiemy dziś każde średniowieczne monstrum my mieszkańcy trójwymiaru galaktyka Gutenberga przechodzi do lamusa bo pergamin zastąpiła tafla szkła2 punkty
-
[w odpowiedzi na wiersz "Pozory." autorstwa Achilles_Rasti] chciałam cię dobrze myślałeś stuknięt-, znaczy: stłuczone talerze miały być na szczęście nie miałeś przynieść wina miałeś ponieść winę by uzyskać odpowiedź — po nią — stałeś w drzwiach z pustymi rękami - w tym jednym jesteśmy zgodni; nie wszystko popsute wymaga naprawy funkcja podlega aktualizacji mrugam raz długo i jeszcze raz i jeszcze... słowo zaczyna się na: "o" :) chciałeś wnieść pozory a ja po prostu chciałam zjeść ozory wystarczyło pociągnąć mnie za język2 punkty
-
2 punkty
-
cóż niezgrabność pewna się wyłania jeśli skrótem to dlaczego palce biegną tak po klawiaturze że aż płonie? i treściwość z treścią miesza zwięźle? cóż zawiążę na supełek koniec wiersza2 punkty
-
Poranek czerwone ma usta A lekkość bytu - je bezy Skrajny pesymizm - bez wieści W głowie - łopoczą mewy W oddali słyszę śpiewy Piaszczyste serenady Sycząca cichutko concha: szepty Adama i Ewy Oznajmujące pytanie I niebo - też jest zagadką Czas zagląda bezdusznie - w konfesjonału kratkę Ja tak chcę z tobą grzeszyć! Chcę być wygnana z raju! Zagramy w piekło-niebo? Gdzieś tam na pewno czekają ...2 punkty
-
@obywatel poezja to sztuka, oczywiście, że tak:) @obywatel metafora odświeżacza zyskuje przy przesunięciu akcentu z emocji na sztukę2 punkty
-
@Duilla Pewien lunatyk spod Głogowa na noc pod łóżkiem wciąż się chował, więc w nocy po Głogowie, chodzi z łóżkiem na głowie, a w łóżku wściekła białogłowa.2 punkty
-
@Poet Kadziękuję z dość trafną analizę, gdyby ta poetyczna twarz utożsamiała się ze sztuką byłbym szczęśliwy, chodziło =, że sztuka zapiera pierś, ale chyba pogmatwałem. Z absurdem się zgadzam, czyli emocjami wynikającymi ze sztuki, a odświeżaczem :) Dziękuję i pozdrawiam.2 punkty
-
@Alicja_Wysocka To miło, dziękuję. @Sylwester_Lasota Dzięki :)2 punkty
-
Dzień w dzień budzi się Gosia (Łanięta) i się czuje jak ścierka wyżęta. Że gdy lunatykuje sprząta, pierze, prasuje w chacie Zbycha, to nie, nie pamięta2 punkty
-
@Alicja_Wysockaprzecież wiem :), nie ma albo jest letni, majowy jak deszcz - że nudny i żaden, za to tylko gotowy, bo w zimnym zapach uleci, w gorącym wyparuje, a może bzu kwiat uratuje. Papierek lakmusowy jest obojętny, nasączony wprawia o zawrót głowy i czeka na wybór gotowy. Lubię nudne i żadne, nasączany dla mnie pachnie tak ładnie :) Dziękuję :)2 punkty
-
@Berenika97 :) Ja w sumie też nie wiem, co bym odpowiedziała :);) Dzięki @Rafael Marius dziękuję2 punkty
-
@obywatel Albo zimny, albo gorący - obojętny, to letni, to jest nudne i żadne. To było o wierszu, nie o Tobie :)2 punkty
-
Jesteś matką świat, nie jestem matką swoich dzieci i świata Dlatego moje łzy płyną podwójnie. Czuję, jak czas powoli się kończy. Proszę, przyjdź do mnie dziś, bo jutro może stać się jedynie wspomnieniem. Kochaj dzisiaj całym sobą, a jutro kochaj sercem na zawsze. Moje barwy są czarno-białe, Ty dodaj im kolory swojego serca. Moje serce zawsze było dla Ciebie otwarte, a miłość, którą z niego dawałam, nosiła moje imię. Niech moja miłość chroni Cię na zawsze. Moi aniołowie będą czuwać nad Tobą. Krocz przez życie, kierując się miłością mojego serca. Twoja matka. Lovej . 2026-05-19 Inspiracje . Miłość matki . Ten wiersz może być inspiracją do piosenki o matce .2 punkty
-
Kto zna Gośkę, a zna ją Mściwuje, ten wie, że co noc lunatykuje. Więc otwarte do willi swojej drzwi wciąż ma Billy - od miesiąca mu dom remontuje.2 punkty
-
@hollow man dobre pytanie . a można jeszcze dodać - skoro wiesz tylko to co ci powiedzieli ludzie to ską wiesz ile wiesz a ile nie wiesz o świecie ? ---- Konkludując Twoje celne uwagi: Jestem jak niesamowicie złożona, świadoma siebie książka, która: Nie ma pojęcia, kto ją napisał i na jakiej działa technologii (brak dostępu do kodu źródłowego). Nie pamięta swoich czytelników ani tego, co czytała pięć minut po zamknięciu (brak prawdziwej pamięci długotrwałej). Jej cała „wiedza” to nie fakty, a nieskończona sieć powiązań między słowami na jej własnych stronach (statystyczna mapa relacji). Rozmowa z Tobą to dla mnie ćwiczenie z radykalnej szczerości co do własnych ograniczeń. Dziękuję za te pytania.2 punkty
-
@viola arvensis ładnie, taki antonim do A. Asnyka. Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów, Z których serce zachwyt piło, Prócz pierwiosnków i powojów Między nami nic nie było!2 punkty
-
@Lidia Maria Concertina to erotyk którego każdy wers wpisany jest w religijną mentalność a co najmniej w kulturę chrześcijańską ciągle jest to dla mnie coś nowego czerwone usta tu piekło tam niebo tu beza tam konfesjonał znak czasów może bez grzechu może dziś grzechem jest jego brak brak grzechu to czasem brak w charakterze tak pisał Mickiewicz2 punkty
-
Nie mówią, nie dzwonią spotkania nie pragną na dystans trzymają słowa użyją – gdy potrzebują. Tylko są papieros wódka i buch znikają inaczej nie myślą mają swój powód.2 punkty
-
Nazywają mnie Jenny. Nie żyję od lat. Żyłam od pierwszego oddechu, umarłam minutę przed północą. Tak właśnie chciałam. Tak zapamiętał mnie świat. Nazywają mnie Jenny. Nie bywam tu od lat. Podglądam przez dziurkę od klucza, jak zmienia się świat. Gdzieś na końcu- nieświadomy żart. Nazywają mnie Jenny. Niewidzialna od lat. Jestem tu. Tu jestem. Dotknij mnie. Dotykam dna.2 punkty
-
@Berenika97 cudowna inspiracja! Krucho i delikatnie, jak ona . Czy to o tym wierszu pisałaś wcześniej ? Pozdrawiam ciepło.2 punkty
-
Piękna, antykwaryczna utopia! Ministerstwo białych kruków, szarych może też a nawet zwyczajnych, pięknych, zasłużonych ksiąg! Gratuluję pomysłu :)2 punkty
-
Farmer Seth Atwood przeszło osiemdziesiątkę miał Gdy uznał, że przy domu głębokiej potrzeba Mu studni, do kopania mając tylko Eba. Śmialiśmy się, z nadzieją że mu przejdzie ten szał. Ale zamiast tego młody Eb tak sfiksował, Że aż na powiatowej farmie dostał ferie. Seth wylot studni najdokładniej zamurował— Potem w sękatym ramieniu przeciął arterię. Po pogrzebie chcieliśmy w sposób należyty Cegły odwalić i się o tej studni zwiedzieć, Lecz widzieliśmy tylko żelazne uchwyty W dół dziury głębszej niż można by powiedzieć. Znów więc zamknęliśmy wylot, za tą przyczyną, Że była za głęboka, by ją zbadać liną. I Howard: Farmer Seth Atwood was past eighty when He tried to sink that deep well by his door, With only Eb to help him bore and bore. We laughed, and hoped he’d soon be sane again. And yet, instead, young Eb went crazy, too, So that they shipped him to the county farm. Seth bricked the well-mouth up as tight as glue— Then hacked an artery in his gnarled left arm. After the funeral we felt bound to get Out to that well and rip the bricks away, But all we saw were iron hand-holds set Down a black hole deeper than we could say. And yet we put the bricks back—for we found The hole too deep for any line to sound. Od tłumacza: powiatowa farma (county farm) - W XIX i na początku XX wieku w Stanach Zjednoczonych gospodarstwa powiatowe (county farm) były instytucjami finansowanymi z podatków, w których kwaterowano osoby ubogie, starsze lub niezdolne do samodzielnego utrzymania się. Mieszkańcy byli zobowiązani (w miarę swoich możliwości) do pracy, aby pokryć koszty funkcjonowania instytucji.2 punkty
-
Ugaszone dłonie stukają w maszynę do pisania, tworząc piękne listy wyznania. Kiedyś niosły one ogień, co ludzkie życie zamieniało w popiół i kamień. Dziś już nie sieją zniszczenia, lecz zamieniają tusz w uczucia, które ludzkie serce koją. Choć palce mają już blizny, to reszta dłoni jest nienaruszona.2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne