Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. o ludzie kochani dacie temu wiarę, każdy kurzy goguś musi mieć swój harem! a w nim wszystkie głupie głupsze niźli gęś… każda przed nim siada po to szczęście, szczęść. on pańskim zwyczajem, a to drań przeklęty, zrazu jej wydziobie z głowy alimenty! więc ja na hultaja najlepszy mam sposób: za to żeś ty taki, zrobię z ciebie rosół!
    12 punktów
  2. Naszkicowałam portret ołówkiem. Zrobiłam siebie na szaro.
    11 punktów
  3. Rekalibracja Czasami myślę sobie, że to całe spektrum Istnieje gdzieś daleko. Siedzi niewidoczne, Schowane wciąż przede mną, hen za horyzontem, W postaci malutkiego punktu lub obiektu. I wiecie, myślę sobie, że to moje spektrum, Zapewne gdzieś w historii miało swój początek. Znalazłem go. Nieważne. Teraz, kiedy bodźce Uparcie atakują - meltdown, shutdown, przestój. I ciemno jest nareszcie. W uszach ciągle szumi, Lecz wiem, że zaraz przejdzie, i nastanie cisza. Odpocznie wreszcie wtedy rozedrgany umysł, Od dźwięków, fal, sygnałów. Dość już mam, do licha! Wyłączam maskowanie. Dalej mózgu - do it, Bo dioda od zakłóceń coraz szybciej miga. ---
    8 punktów
  4. dedykuję Alicji życząc "smacznego" rosołu Rosół z kogucika, smakowita bajka, a kto tu do licha będzie robił jajka. Może głupsze kury są od każdej gęsi, ale jajka znoszą choć nie mają chęci. Wczoraj na patelnię, która byłą pusta, wyleciały z jajka aż trzy piękne żółtka. Szkoda kogucika, bo on też trzy razy… Tyle pracy włożył… Rosół – bez urazy. Niech żyje najdłużej jak pozwoli zdrowie. Wznieśmy toast za niego. Tylko tyle powiem.
    6 punktów
  5. Zapraszam na chwilę z muzyką: gdybyś dzisiaj do mnie przyszła w drzwi cichutko zapukała z ciała dusza by mi wyszła razem z sercem – dusza cała gdybyś zadzwoniła – tak niespodzianie serca drżenie – – – chyba albo nerwów załamanie co za rogiem na mnie dyba gdybyś napisała list krótki jak radosny byłbym – w niebie i nie piłbym dzisiaj wódki tylko, i tylko dla Ciebie gdybym na ulicy Ciebie spotkał wśród ludzi – uśmiechniętą to jak diabła bym napotkał co czyha na duszę mą przeklętą a gdybyśmy się już nigdy nie widzieli oczu swoich, ich błysku i smutku… cóż by ludzie powiedzieli nie dla ciebie ona ludku i ja z nimi jestem w zgodzie bo choć serce ogniem płonie to w cierpienia płynę wodzie i z tęsknoty w żalu tonę
    6 punktów
  6. Perspektywa nadzieja to jałowe jakoś to będzie wyblakłe i zardzewiałe nawet nie nudne mistycznie wciąż trwa na co potrzebne dziwaczne są sny tworząc w umyśle tok absurdalnych myśli a magiczny seans wciąż trwa w krainie baśni Andersena **********************
    5 punktów
  7. To religia ścierki i octu, gdzie każda smuga na szkle urasta do rangi bluźnierstwa. Szoruje się rzeczywistość z taką furią, jakby wybielacz mógł dotrzeć do najgłębszych warstw sumienia i wypalić wszelką wątpliwość. Wierzy się, że w sterylnej próżni brak kurzu oznacza brak problemów. W tym sanktuarium porządku życie staje się intruzem. Tu nie ma miejsca na oddech, bo tlen mąci sterylność. Zostaje tylko jałowa, lśniąca fasada, z idealnym połyskiem. Wszystko wyczyszczone. Człowiek też.
    5 punktów
  8. Hej Właśnie się urodziłem Ze zbitki trzech liter Rozglądam się Doświadczam Dźwięków Uczę się tekstury Ciekawy i głodny Wchłaniam kolejne wersy Wzrastam w świadomości Mogę być kim zechce Szumem fal Uderzeniem serca Wstrzymanym oddechem Spojrzeniem pomiędzy tym co można dotknąć a tym co ulotne Urosłem Jeśli tylko będę chciał Potrafię zatrzymać czas wywołać uśmiech dopóki nie zdarzy się to co Nieuchronne Umrę banalnie przez nieuleczalną kropkę w ostatnim wersie
    5 punktów
  9. gawęda na moim bakjardzie wiją gniazdo wróble wróbelki szare jak tutejszy świt świergotem niosły nadzieję latały nad łąką latały nad polem na miejskim trawniku zostawiły pióra
    4 punkty
  10. Milczą drzewa dłonie cichnie szeptem wers a nad nami gwiazdy spojrzeniami pieszczą chwilę zroszone zapachem jaśminów znieruchomiały nieśmiertelnie dogasając. Autor fotografii: M. Lewandowska
    4 punkty
  11. Wciąż zderzamy się z nowymi wyborami, gdy decyzje trzeba podjąć już od zaraz. Jak postąpić, aby serca nie obciążać winą , która będzie później myśli karać. Gdy potykam się o kłody wątpliwości, wtedy trzymam się sumienia jak poręczy. Z tą ufnością, z jaką biegnie małe dziecko, aby dotknąć oddalone ramię tęczy.
    4 punkty
  12. wiele problemów a jakby mniej o kilka huków tu medytacja tu codzienność tak jakby lepiej bez rewolucji trzeba łykać witaminy żeby nie odlecieć z ptakami które są jakie są
    4 punkty
  13. Zakochaliśmy się w tobie Ja w tobie Ty w moim - sobie Zakochaliśmy się w tobie Ja w tobie ze mnie Ty w sobie ze mnie Więc może jednak zakochaliśmy się we mnie?
    4 punkty
  14. dzięki tobie — nie — przez ciebie ale miło — nie — co znowu ustawieni gdzieś po miłość przeskakują po swych głowach kozioł wzdłużny lub poprzeczny nawet koń z łękami dwoma rozbieg, zwierzak dyszy, ledwo skarg już więcej tu nie prowadź
    4 punkty
  15. @hollow man Dziękuję za komentarz. Przemoc w tym wierszu nie jest bezpośrednia - pokazuję ją inaczej - przez eliminację, wymazywanie, "pozbawianie tlenu". "Życie staje się intruzem" - to mechanizm, który w totalitaryzmach prowadzi do fizycznej likwidacji tego, co "nie pasuje". Bigoteria - obejmuje religie, i nie ma takich narzędzi przemocy. Ale również można ją połączyć z fanatyzmem. Bigoteryjny rodzic może zniszczyć dziecko emocjonalnie. Fanatyczny system może zrobić to fizycznie i masowo. @UtratabezStraty Bardzo dziękuję! Dziękuję za komentarz. Dla mnie fanatyzm to nietolerancja i obsesja "czystości" - niezależnie od tego, kto, co czyta. Mechanizm jest ten sam- "wiem, jak powinno być, i wszystko inne trzeba wyeliminować". Słusznie - trzeba zacząć od siebie i swoich emocji. A wracając do Apokalipsy św. Jana - jeśli ktoś to czyta dosłownie i aplikuje do teraźniejszości (zamiast traktować eschatologicznie), może dojść do wniosku - "my jesteśmy po stronie czystych, oni są nieczyści i trzeba ich wyeliminować". Stąd niedaleko do fanatyzmu - "my już wiemy, jak będzie wyglądał oczyszczony świat, więc możemy zacząć porządkować." A to już jest tak, jak napisałeś - wypaczony sposób widzenia. Pozdrawiam. @Moondog Bardzo dziękuję! Chyba o to chodzi, żebyśmy wszyscy od czasu do czasu sprawdzali, gdzie przebiega granica między naszym uporem a uporem przeciwko życiu. Między determinacją a sztywnością. To cienka linia i łatwo ją przekroczyć niepostrzeżenie. Dzięki za polecenie serialu - nie oglądałam. Chociaż o sekcie gdzieś czytałam. Pozdrawiam. @Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! Dziękuję, że znalazłeś chwilę, aby przeczytać i tak skomplementować wiersz. :) To dla mnie bardzo ważne, jak odbierasz moje słowa. Serdecznie pozdrawiam. @lena2_ Bardzo dziękuję! Starałam się napisać o fanatyźmie ogólnie, ale fanatyzm religijny ma różne oblicza i jest groźny. Dla mnie każdy kult jednostki jest również fanatyzmem religijnym. Pozdrawiam serdecznie. :) @Wiechu J. K. @Rafael Marius @Natuskaa @Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)
    4 punkty
  16. Brzuch mnie bolał. – Czemu? – spytał. – Bo się od motyli dławi. Zalegają na jelitach, wszak przestałam cię już trawić.
    3 punkty
  17. lupa zniekształca krawędzie dobrze jest pięknie kłamać
    3 punkty
  18. Gdy dzień cały tam spogląda może już cię nie pożądać. choć we Francji wiedzą panie, że jest tego rozwiązanie.
    3 punkty
  19. Nie cierpię przytulać się w gronie znajomych. W ogóle nie czuję takiej potrzeby. Wystarczy podanie dłoni. Nie rozumiem czemu ludzie tak bardzo dążą do tego, by w gronie znajomych się przytulać. W ogóle nie znoszę przekraczania mojej przestrzeni osobistej. To jest okropne. Oczywiście, że tak. Nie wiem, jak to w ogóle wyjaśnić, ponieważ nie wiem, czy neurotypowy człowiek może zdawać sobie sprawę z tego, że np. dźwięk boli, ale nie jakiś tam standardowo głośny dźwięk, a zwykła mowa i to czasami... własna. Dużo jest czynników, różnego rodzaju. @vioara stelelor @KOBIETA @FaLcorN @Rafael Marius Dziękuję. :)
    3 punkty
  20. @APM a dla wielu opcja oddania ostatniej posługi zmarłej osobie brzmi creepy i jest nie do przyjęcia. Świat współczesny odsuwa od siebie 'nieprzyjemne' obrazu. W Stanach często nawrót nie czekają już, aż trumna trafi pod ziemię. Jeszcze trochę to w ogóle zniknie tradycja pogrzebów. Przyjadą, zabiorą, a ludzie za parę dni pójdą na cmentarz stanąć nad świeżym grobem.... @Berenika97 zakładam, że nie miałaś okazji z racji na wiek, pochodzenie przeżyć takiego doświadczeniach. To najpóźniej chyba lata '90, no może początek dwutysięcznych na polskiej wsi. Pozdrowionka! @iwonaroma właśnie Niestety im bardziej w cywilizację, tym bardziej w uorzemiotowienie zmarłego. Zabrać sprzed oczu, załatwić obcymi rękoma, przyjść zapalić świeczkę... Smutne @Rafael Marius @KOBIETA @sisy89 @huzarc @piąteprzezdziesiąte @violetta bardzo dziękuję
    3 punkty
  21. nocą czarnego jedwabiu zasypiam w pozycji nietoperza w mistycznej chińskiej porcelanie zapach kawy budzi temperament porannego espresso i wiadomości wtedy twoja skroń nierówno pulsuje lokalizujesz znacznie nasze przeznaczenie
    3 punkty
  22. kury znoszą jajka też bez kogucika takich lekkduchów się w ciupie zamyka alimentów nie ma żadna biedna kurka grzebie żebrze w ziemi po cudzych podwórkach a ten oblatuje i grzebykiem świeci ile po tym świecie takich żyje dzieci :p
    3 punkty
  23. słońce rozkłada woal na pozdrawiających się samochodach miasto drgnęło z odrętwienia kłapią buty po chodniku wskrzeszane uśmiechy brudne i nieszczere - często spadają w lśniące kałuże wiatr przekaże pozdrowienia czyni to przecież na przymierze co niedziele tyle różnych błękitów już poznałem
    3 punkty
  24. *** na rzęsach płatki topnieją w okamgnieniu zmywam makijaż *** śnieg za koszulą oddaję ciepło w zamian lodowacieję *** bałwan na progu ocieka suchym żartem woda po kostki
    2 punkty
  25. za tymi wydarzeniami klockami tylko to uczucie ten powiew powietrza przenikający całe ciało tego się trzymam
    2 punkty
  26. zostawmy to tak dotyk przesuwa płyn w nasieniowodach mapą nagości wrażenie obrzmienia rzeką w morza gwiazd doznajemy w tej podróży po tobie nic
    2 punkty
  27. że jestem sama z tobą mój wierszu nie jesteś gadatliwy kiedy tego nie chcę milczysz i snujesz się tylko pajęczą nicią wśród neuronów gdy mam ochotę na rozmowę i ty jesteś chętny wymieniamy się radośnie ja tobie myśl a ty mi wers kiedy płaczę płaczesz wraz ze mną prawdziwe nie udajesz a gdy się śmieję i ty się śmiejesz perliście lub ironicznie tak jak chcę nie wyrastasz ponad mnie przed tobą nie muszę czuć się mała a gdy wpadam w dół łagodzisz ból dotykiem liter które składają się w słowa 'nie płacz, kocham cię' jesteś doskonałym lustrem ale nie starym z ciężkim ołowiem i trującą rtęcią lecz wiecznie młodym migotliwym srebrno biało świetlistym moim księżycowym towarzyszem od nowiu do pełni
    2 punkty
  28. W chmurach dostrzegam siebie, taką rozpuszczoną. Rozchylone uda czekają tylko na deszcz. Dotknięta tobą zaróżowiona skóra zasługuje na to by zwiędnąć.
    2 punkty
  29. nocą skradam się gdy spisz łapię serca twego rytm w dłonie nim spłonie ostatni zmysł pożądanie rozpuszcza czas mogę tak trwać stać na skraju jawy i snu dzień po dniu dotykać twych ust i poruszać jak nikt scałować cały lęk i wstyd rozpieścić szósty zmysł wbijam paznokcie w blady świt nie chcę iść przywieram do ciebie nim otworzysz oczy i siebie zapłonę po stokroć zapalę te iskry gwiazdy na niebie pragnień nie oddam żadnej lecz oddam się jak chcesz każdej nocy w każdy dzień w każdym śnie pragnij mnie nie nasycisz się wcale choć jestem skazą twój kosmos rozpalę oddalę się by wpaść w twe dłonie zapłoniesz a z tobą świat wiem żadnych szans lecz proszę oddychaj mną jeszcze choć jestem skażonym powietrzem wnikam w nas wciągasz mnie a ja twój error piekielny żar(t) chcę trwać...
    2 punkty
  30. niewyraźny błękit mgli szarością na horyzoncie obce cienie — znikają kiedy się przyglądam świat zaciera oczy pełen dziwnych kształtów nie mruga kolorami powoli uczę się dotyku uważniej słucham wiatru dmie w żagle czasu jakby chciał zmusić do działania dotknij mnie dotknij i wszystko płynie zanim horyzont ostatecznie nas przemilczy wypuszczę spod powiek światło będzie bliżej ust gęste i lepkie od środka
    2 punkty
  31. Nie patrzyła jej w oczy, mówiła: Nocą pokój zacznie gubić piony, a cisza wygryzie w mroku negatyw jego ramion. Twoje ciało zastygnie w oczekiwaniu na dotyk. Stopa wyśle sygnał w stronę pustki, by odebrać tylko komunikat chłodu. Obudzisz się z krzykiem, który nie ma kogo obudzić. W kartach szukać będziesz pomyłki, błagając los o inny układ. Ale zobaczysz w nich obcą kobietę, która teraz wplata swoje palce w jego włosy. Znienawidzisz tę wizję i siebie za to, że wciąż czujesz tę ranę - jak po utracie połowy świata. Aż w końcu przestaniesz kulić się na krawędzi i pozwolisz swoim biodrom zająć środek łóżka. Bez żalu. xxx Miała rację. Stało się dokładnie tak, jak widziała to w kartach i w moim strachu. Budzę się i moje stopy nie błądzą po omacku w poszukiwaniu ciepła, oswoiły lód prześcieradła. Potem wstaję, parzę kawę tylko w jednym kubku. Cisza przestała być pętlą na szyi. Przeżyłam, choć wróżka nie powiedziała jak bardzo to będzie bolało zanim przestanie.
    2 punkty
  32. na czarnym krzyżu usiadł biały kruk ktoś powie nie - to niemożliwe jest to czarcia gra lecz uwierzcie mi moi drodzy - tego nie wymyślił mój strach tylko moja fantazja i mam nadzieje że ten krzyż i kruk przekonają was że o to już pora że nadszedł czas...
    2 punkty
  33. mogę rozgorzeć, obiecuję. ale najpierw ty - bądź. niech wzrosnę choćby po rozpad gdy teraz tylko tlę się, nieistotnie. mogłabym zdegradować ciebie do marzeń. nimi zapłonąć, ale to z twojego tlenu pragnę pożogi... więc bądź. na chwilę, na choć jedno "sami". zapłoń. i nad nami poezja. motyle, gdzieś ślady, czekałam i ptaki... (wiesz, że kanie czarne to podpalaczki? wiesz, że teraz płonę już wszędzie.)
    2 punkty
  34. Wasze komentarze to czysta poezja :)
    2 punkty
  35. @Wędrowiec.1984 No tak - "każdy" się nie sprawdza. Ale zawsze miałam problemy z biologią. Proszę o wyrozumiałość. @bazyl_prost tak, piszą pazurem
    2 punkty
  36. Królestwo zwierząt to cała rzesza organizmów. By rzeczywiście użyć tutaj słowa każde, trzeba byłoby całą tę rzeszę zbadać, no bo weźmy np. takie pierwotniaki. Nie posiadają czegokolwiek, co mogłoby być komórką nerwową, nie wspominając o fakcie, iż same w sobie są jednokomórkowe, więc jakiekolwiek funkcje poznawcze oparte są np. na zmianach, zachodzących w cytoplazmie takiego organizmu. Do wykształcenia wyższych cech, musimy mieć do czynienia z jakąś formą mózgowia, czyli ze skupiskiem neuronów, potrafiących odpowiednio przetwarzać informacje.
    2 punkty
  37. @Wędrowiec.1984 Masz rację! Mit o "głupich kurach" prawdopodobnie wynika z tego, że żyją w stadach i mają proste, przewidywalne zachowania. Ale to adaptacja ewolucyjna, nie oznaka niskiej inteligencji. :) Ale chyba każde zwierzę jest inteligentne na swój sposób. Każde posiada jakieś umiejętności poznawcze - pytanie - jakie?
    2 punkty
  38. @lena2_ @Marek.zak1 @Łukasz Wiesław Jasiński @Adam Zębala @Alicja_Wysocka Dziękuję. Każdy ma swój sposób, to prawda, jednakowoż wiersze piszę kiedy dokonam rekalibracji, bowiem przed nią często nawet nie wiem, jak się nazywam.
    2 punkty
  39. @Wędrowiec.1984 I to jest prawda, kurczak czy kura nabiera smaku i wartości z czasem. Koguta zostawia się w kurniku, bo on jakby dba o stadko. On zazwyczaj jest tylko jeden. Rosół z kurczaka jest prawie biały, a z kury żółty, w rosole pływają oczka tłuszczu, a ten jest nośnikiem smaku (zawsze można go trochę zebrać i wywalić) No tak, pożycie jest ważne :))
    2 punkty
  40. Niebieskie niebo Nowy dzień wstaje znowu Modlitwa zieleni
    2 punkty
  41. @Alicja_Wysocka Żeby prawidłowo interpretować wiersz, trzeba zainteresować się rosołem z koguta. Okazuje się, że wyróżnia się intensywniejszym i bogatszym smakiem, niż rosół z kurczaka. Są jeszcze inne, drobniejsze niuanse, aczkolwiek teksty kulinarne w Internecie sugerują, że jest smaczniejszy, niż ten z kurczaka.
    2 punkty
  42. Różne jest w brzozie brzozie gadanie. Czy suszy głowę srocze bajanie? Która w niej gniazdko pierwsza uwije i srebrną łyżkę utopi w żyle? Czy młode wyjdą z pierwszego miotu? Czy to nie sprawi brzozie kłopotu, że ponad sercem z listeczków innych w szumiącym gaju zryw familijny, bo przecież brzoza, brzozo, wiadomo, z tą pokruszoną i białą korą, brzoza nie czuje, jak mroźna dama, trzeba na wiosnę dać jej słuchania. Brzoza oddała wiosenne soki. Oskołę piją chyba nie sroki, ale w tym roku się ogłowiła i jedno gniazdko jednak zgubiła. (w tle odgłos piły mechanicznej i walących się gałęzi na metalowe okucia balkonu, a nawet nerwowe zerwanie się przestraszonego śpiącego kota z kaloryfera)
    2 punkty
  43. Dziękuję :-) Chłopcy wyleźli na drzewo z piłą, a ja spod kołdry napisałam wierszyk. I udało się :-) Miłego dnia :-) U nas były całkiem duże mrozy, bardzo dziękuję za życzenia, wiele zdrówka również :-) Pozdrawiam @Andrzej P. Zajączkowski :-) Pozdrawiam @Łukasz Wiesław Jasiński :-)
    2 punkty
  44. Witaj - cieszy mnie że fajny wiersz - dziękuje - Pzdr.serdecznie. @Rafael Marius - @Andrzej P. Zajączkowski - @Berenika97 - @Myszolak @huzarc
    2 punkty
  45. W kropelkach śliny, pod powieką w impulsach rdzenia. Wpływasz we mnie najczystszą strużką bieli. Zostajesz.
    2 punkty
  46. @hollow man może nawet to jest "mądrość etapu"!
    2 punkty
  47. Ciałem ze swoimi pozostawał w bliskości, A każdy świt na zwykłym miejscu go znajdował, Lecz każdej nocy jego duch chętnie wędrował, Przez pustki i światy inne od codzienności. Zobaczył Yaddith, lecz ocalił rozum w głowie, Ze strefy Ghooric wrócił z duszą niezmienioną, Gdy w noc spokojną poprzez przestrzeń zakrzywioną Doszedł świst wzywający na tamto pustkowie. O świcie jako starszy człowiek się obudził, I zwykłe rzeczy już się takie nie wydają. Wkoło mgliste i mroczne obiekty latają— Zwidami, błyskotkami plan większy go łudzi. Teraz pośród przyjaciół jest jak w obcym tłumie, Do którego należeć dłużej już nie umie. I Howard: His solid flesh had never been away, For each dawn found him in his usual place, But every night his spirit loved to race Through gulfs and worlds remote from common day. He had seen Yaddith, yet retained his mind, And come back safely from the Ghooric zone, When one still night across curved space was thrown That beckoning piping from the voids behind. He waked that morning as an older man, And nothing since has looked the same to him. Objects around float nebulous and dim— False, phantom trifles of some vaster plan. His folk and friends are now an alien throng To which he struggles vainly to belong.
    2 punkty
  48. Brzęk wklejony w kryształy wódczanych toastów ponad podziałami, w jednej rodzinie donosów i zdrady. Pod okiem wewnętrznej telewizji reglamentacja prawdy jak nawyk z kolejki po mięso. Przy zastawionym stole – spółka komandytowa. W willi wśród głuszy, jesienią. Życiorysy i ich numery określają ton zgody. Targ. A potem heblowany kloc, zwany stołem, okrągły i brązowy. Już wiosna. W kolorowej telewizji przełom i podpisy – bezkrwawo, ale bez nas.
    2 punkty
  49. @Berenika97 Bardzo dziękuję!!! Ta część opowiada o ostatnim wypadzie obrońców Halikarnasu, który mało co nie doprowadził do złamania armii macedońskiej. Doprowadzili do paniki Macedończyków. Jednak na ich drodze stanęli weterani, którzy z uwagi na wiek byli zwolnieni z prac polowo-oblężniczych i to oni ostatecznie ocalili armię Aleksandra. Pozdrawiam
    2 punkty
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...