Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.02.2026 uwzględniając wszystkie działy

  1. mam wolną chwilę, więc z rozmysłem na brzegu strony piórem siądę, czy ktoś już mówił? nie pamiętam, że do mężczyzny przez żołądek a niech to trafi co, nie powiem, przepisów szukać mam na rosół? nie samym chlebem przecież człowiek, musi być jeszcze inny sposób znalazłam skróty, może dotrę nie wiem czy droga będzie słuszna, postanowiłam apetycznym, wcisnąć się wierszem w jego usta
    11 punktów
  2. Opłakuj, Córo królewskiego rodu, Hańbę Pana, królestwa upodlenie; Ach gdybyż te łzy, z twojego powodu Mogły zmyć twego ojca przewinienie! Opłakuj - bo twe łzy są Cnoty łzami Dość się już wyspy nasze nacierpiały; I niech ci te łzy długimi latami W Uśmiechach Ludzi będą się zwracały! - I Byron: Weep, Daughter of a royal line, A Sire’s disgrace, a realm’s decay; Ah happy, if each tear of thine Could wash a father’s fault away! Weep – for thy tears are Virtue’s tears Auspicious to these suffering Isles; And be each drop in future years Repaid thee by thy People’s Smiles! – Tym razem wiersz jest polityczny. Ową płaczącą damą jest Charlotta Augusta, córka Króla Jerzego IV, która będąc gorącą zwolenniczką Wigów rozpłakała się, widząc jak jej ojciec, wtedy jeszcze jako Książe Regent, publicznie poniża Wigów w osobach lordów Greya (tak, Earl Grey) i Grenville'a. Incydent miał miejsce w Carlton House, 22 Lutego 1812 roku. Charlotta miała wtedy lat 16 i wszelkie szanse na zostanie wyczekiwaną królową po swym bardzo nielubianym ojcu, lecz zmarła w połogu w 1821. Co do wiersza Byron przez dwa lata ukrywał swoje autorstwo, ale w końcu nie wytrzymał i się przyznał do - było nie było - zdrady stanu. Miał szczęście, że sam był lordem. Hm, nabrałem dziwnej o tej porze ochoty na herbatę.
    6 punktów
  3. jestem otwarta na podryw wiatru na szept między oczy na tę wspólną wędrówkę ku sobie i od siebie na ciemność dnia i jasność nocy jestem gotowa bez mapy w dłoniach bez lęku o błąd czytam puls ziemi przez bose stopy i nagie czekanie po kres i pamięć
    5 punktów
  4. Chciałam tylko ciebie.! W sobie poczuć. Wypełnić, niewyraźne bruzdy linii papilarnych. Zapada zmierzch. Księżyc dzisiaj jest upiorny, jakiś rodzaj pustki koloruje moje oczy.
    5 punktów
  5. Wspólna kolacja. Świec nie ma - przedawnione. Talerz wypełniony a w środku mdli. Zawsze możesz sobie dołożyć. Jeszcze jest w kuchni. Jeszcze ciepłe. Nikt nie patrzy pytająco. "Jak twój dzień?" Byłoby błędem bo każdy taki sam. Czasami coś się zmienia, ale nie w środku. "Nie dasz rady bez tego piwa?" Słyszę każdego dnia. Jasne, że dam, ale to złe pytanie. Zapytaj czy chcę. Zapytaj czy chcę nadal cię znosić. Powiem krótko: "Spierdalaj", ale to i tak ciebie nie zamknie. Wszystko oddasz w swoim czasie. Wybacz synu raz jeszcze. Wiem, że nie rozumiesz i pewnie nigdy nie zapamiętasz, ale robiłem więcej niż się da. Cieszę się, że czujesz się bezpieczny. Cieszę się, że się nie boisz. A ta cała reszta mój drogi to tylko mój problem. Poradzę sobie raz jeszcze zanim siebie zabiję i będziemy się śmiać razem, ale nie dzisiaj. Dzisiaj ciebie tutaj nie ma.
    5 punktów
  6. takie to życie między gwiazdami a DNA wokół pożywienie eter budulec co zrobić gdy chlebowa panienka robi z ciebie dynamiczny zraz to chyba nie moje albo kosmitka pobożna szuka swojego zagubionego męża albo kapitan Nemo poszukuje DNA błyskotliwa proza zostaje pisana wierszem ładnie pościelę łóżko umyję zęby i kolejny dzień jak co dzień
    5 punktów
  7. Głębiej pod nami, tam gdzie korzeń pęka, wyznaczony czas nurtem rzeki spływa. Czeka Pan Cieni, bóg o mocnych rękach, co każdą duszę po imieniu wzywa. To on jest mrokiem, co schronienie daje, w jego całunie śpi każde wspomnienie. Pasterz mglistych stad przemierza rozstaje, W jego spojrzeniu drży świata istnienie. Strzeże on wejścia w mroczne zapomnienie, gdzie dusz korowód brodzi w gęstych toniach. Władca rozkładu kładzie martwe cienie, klucz do wieczności trzyma w silnych dłoniach. Ludzie się chylą w lękliwym pokłonie u stóp jesionu, gdzie woda wycieka. Wzywają tego, co siedzi na tronie, gdy wrota Nawii chłoną już człowieka. Próżny jest ten lęk - powrót w mroczne strony, do Pana, który poi ich milczeniem. Świat w jego dłoniach spocznie uciszony zrosły z niebytem i wieczności cieniem. Słowiański panteon zamieszkują bogowie, którzy sprawowali pieczę nad różnymi aspektami życia i natury. Jednym z najbardziej tajemniczych i jednocześnie ważnych bóstw był Weles, bóg zaświatów, dusz zmarłych oraz opiekun bydła. Jego postać odgrywała kluczową rolę w życiu codziennym Słowian. Nawia - w wierzeniach słowiańskich oznaczała zaświaty. To właśnie tutaj przybywali zmarli. Ilustracja - ze strony int. JuraPark Bałtów.
    4 punkty
  8. Lot Ikara to wyzwanie I - kara (również dla Dedala)
    4 punkty
  9. Istnienie Tak bardzo chciałbym mieć czas, By nocą w niebo spoglądać. Tak bardzo chciałbym choć raz... Nieprawda, mógłbym bez końca... Ożywiać martwe już sny, Ratować przeszłość zjełczałą. Stęsknione płyną z niej łzy; Chce ciągle czuć się kochaną. Zaczepia, prosi mnie wciąż, Bym wspomnień resztki przygarnął. By w cieple serca i rąk, Kiełkować mogło ich ziarno. Bo teraz są tak jak cień, Co ślepo błądzi w zaświatach. Przed cieniem kroczy zaś lęk; Za siebie głowę odwraca. Przytulę. Często tak mam, Że żyje chwilą przeżytą. Co było - dobrze już znam, Co będzie - w czasie ukryto. Gdzie źródło leży tych snów? Gdzie przyszłość dla nich i przestrzeń? Popatrzcie! Niebo bez chmur, I widać gwiazdy, nareszcie. ---
    4 punkty
  10. Pewien mężczyzna o fioletowo sinej twarzy, pełnej zastygłych kraterów, opierając plecy o betonowy kosz na śmieci, zasypia w najlepsze. Ileż to razy, za tak zwany święty spokój, przychodzi nam płacić wysoką cenę.
    4 punkty
  11. Skołujmy coś, ktoś i któreś razem i w porozumieniu, my siłą rzeczy i okoliczności jeszcze nie skołowani. Kilka koła ekstra i jakoś tak świat i milszy i weselszy i przyjemniejszy, a nawet łagodniejszy. Fura, skóra i komóra za sporo koła i no no jakoś piękniej i ciekawiej potoczy się nam ten świat :) Warszawa – Stegny, 30.01.2026r.
    4 punkty
  12. nie my prawdy szukamy to ona próbuje nas odnaleźć łazi za nami chce nas zdobyć by wygrać my się jej boimy bo mamy coś za kołnierzem nie chcemy się jej kłaniać wolimy to drugie lecz kiedyś się to zmieni ulegniemy poddamy się lecz czy nie będzie za późno kotara opadnie za nią zobaczymy coś w co będziemy musieli uwierzyć
    3 punkty
  13. Leżysz zdrętwiały w wilgotnej pościeli Martwa ofiara, można by pomyśleć Lecz jeszcze tli się życie w twoim ciele Łza ci wędruje przez wklęsłość policzka Przywłaszczyli cię sobie brutalnie Pogwałcili godność twej duszy i ciała Ludzką istotę porzucili na twardej glebie Aby samotnie tam umierała Pomszczę cię, mój królu, to ci obiecuję! Być może nie sam, a z czyjąś pomocą Lecz teraz siedzę przy tobie i zaklinam czule By twój ból odszedł wraz z kończącą się nocą Cicho mówię do ciebie, ty zdajesz się być głuchy Strzaskany, zamknąłeś się w sobie Słodko-gorzki rąk bezwład i włosów miękkie puchy A cisza jak w grobie Składam na twojej piersi ołtarzu Ciepło i światło mojego dotyku Nie odrywając wzroku od skamieniałej twarzy I pierwszego na niej słońca promyka Wtem ktoś puka do drzwi, ciekawy nieszczęścia To przyjaciel twój stary, otwieram mu w półśnie Dzieląc się z nim tą nieśmiałą nadzieją Że kiedyś jeszcze zobaczę twój uśmiech…
    3 punkty
  14. łzy raczej nie kłamią uśmiech nie krwawi zaś droga donikąd gdzieś prowadzi ból to niewiadoma krok zawsze krokiem horyzont czasem boli tak samo jak myśli które w głowie się panoszą kłamstwo to kłamstwo kalendarz jest prawdą śmierć to szczerość człowiek momentem wszechświata
    3 punkty
  15. Pragnę, uwielbiam, ale, dlaczego musi być. Kwitnie, by potem gnić, choć chciałbym.. w namiętnym szale. Pragnę, uwielbiam, ale, nie wszystko można mieć. Nie wszystko można chcieć. Na Twojej szyi, moich myśli — korale. Pragnę, uwielbiam, ale, boję się tego szczęścia, galopu - Innego klęska. Ciągle płonę, gaszę się, dalej się palę.. Pragnę, uwielbiam, ale, kolejna serca rozterka, żądz wezbranych męka, pocałunek chybiony o cale.
    2 punkty
  16. jedwabiem otulone ciała obejmują się w oceanie spokojnym zachodem lekko za chmurą - spacer zatańczą do muzycznych kolorów
    2 punkty
  17. Tiktokerka z osady Mokradła od tygodnia koński przysmak jadła, była pewna, że schudnie, wyglądać będzie cudnie, że rżeć będzie, na to już nie wpadła. Mokradła – gm. Świerzno
    2 punkty
  18. to miejsce zasysało każdą brudną wizję każdy pyłek perwersji najbardziej wyuzdane fantazje ociekające śluzem sny by następnie oddać uformowany mrok
    2 punkty
  19. to nie tak że się tylko wdzięczy dyga nóżką i słodko uśmiecha naprawdę się cieszy aż dźwięczy! tak chce się odwdzięczyć a więc dźwięczmy! dźwięczmy dźwięczmy :)
    2 punkty
  20. A może morze? Czy bym chciała na plaży nago z rozwianym włosem? Czy bym w piasku na wydmie? Czy wiatr letni na twarzy i morze… … i może wtedy wreszcie pękate torby z zakupami lekarstwa z gorącymi receptami okulary zakurzone codziennością kroki na schodach zmęczone zostawię na pastwę losu i czemu nie odpowiem
    2 punkty
  21. Podkręcam rzęsy i otwieram oko. Wymykam się, każdej nocy z tobą do ogrodu. Wilgotny zakątek i pączkujące sutki w twoich dłoniach. Wciąż czuję. Zniewalający zapach maciejki. Za linią drzew zagubiona postać w mroku. Może to jesteś ty.?
    2 punkty
  22. pachniałaś kiedyś Noa nosiłaś je, teraz już nie przyjaciółko moja nie ma w tobie skazy nie musisz mieć zapachu a ja, no cóż lubie trochę pachnieć zwierzęciem i to ani dobrze ani źle przyjaciółko moja jak się chowa piękno powiedz jak je wychować może hodować? mieć taki chlew gdzie piękne świnie proste nie dzikie pasą się
    2 punkty
  23. świat spogląda z radością spotkali się odnaleźli otuleni pragnieniem czują ciepło myśli nie szukają słów pogrążają się w sobie bezkresie oceanu uczą się płynąć nie zawsze będzie z prądem to piękny i ciekawy czas 2.2026 andrew
    2 punkty
  24. Refleksje o ciszy Niektórzy mówią, że przeszłość nudzi. Marzenia są passe. A ja myślę… Słowa, gesty buduje się latami i wtedy tworzą się obrazy. Między życiem a wiecznością zamieszkają w nas i zapełnią pustki, których nie znamy, bo marzenia są jak domki, ziarnka maku z pozoru takie same, a każde ma ciszę swą i inną paletę barw. Czasami piszę, żeby zabić ciszę. Tak jak zabija się zwierzę? Zapytałby Mistrz gdyby żył. Nie… Tą, która boli, gdy widzisz jak z gniazda wylatuje ptak, a skrzydła jego zbyt wątłe, by unieść się mógł. To cisza, do której wracam po ciężkim dniu. Wracają projekty widma. Słyszałam o furgonach porąbanych ludzi i boję się. Moja cisza to mój dom, pojony nektarem, co różne smaki ma. Jest jak makówka. Ziaren w niej wiele, a każde jedno… jedyne… najdroższe.
    2 punkty
  25. Godzina I–III Pierwsza godzina – iskra w prochu snów, Rodzony świt z popiołów dawnych słów. Druga godzina – cień uczy się iść, Czas daje imię, mówi kim masz być. Trzecia godzina – serce bije w takt, Los pisze wersy, nieznane światu kart. Godzina IV–VI Czwarta godzina – w sercach budzi gniew, Prawda tnie ostrzej niż najtwardszy miecz. Piąta godzina – krew i pot jak znak, Cena istnienia wypalana w nas. Szósta godzina – słońce w bramie trwa, Pyta: czy żyjesz… czy tylko tu trwasz? Godzina VII–IX Siódma godzina – wybór niczym krzyż, Droga się dzieli, nie cofnie się nic. Ósma godzina – głos dawnych win, Cienie wołają: „Spójrz — to także ty”. Dziewiąta godzina – łzy uczą żyć, Z pękniętych skrzydeł rodzi się byt. Godzina X–XII Dziesiąta godzina – ciężar bez słów, Niesiesz swój los, choć ubywa już sił. Jedenasta – cisza jak święty szept, Świat wstrzymał oddech, czas liczy krew. Dwunasta godzina – krąg zamyka się, Koniec to początek… legenda trwa w tle. Czas nas stworzył — czas nas zje, Czas jest krzyżem, który tnie. Z prochu w mit, z winy w ślad, Życie płonie — wieczności znak. Gdy zegar krwią wybije kres, Czas nas zamknie… albo zbawi też.
    2 punkty
  26. 30. Niech chłopiec biegnie (narrator: perski kancelista) 1. Spokój starego świata runął, bo jeden chłopiec zapragnął słońca. 2. Nie zna strachu — to sprawia, że my boimy się za niego i za siebie. 3. My wiemy, że ogień parzy: on wchodzi w płomień i nie mruga. 4. Satrapowie padli w jedwabiach — ozdobili brzeg jak martwe kwiaty. 5. Wygrał rzekę — pusta nagroda dla kogoś, kto nie ma domu. 6. Szachinszach pyta, czy to już wojna. Milczymy przed tronem. 7. Nikt nie ma odwagi powiedzieć, że słońce zaczęło zachodzić rano. 8. Piszę do Suzy: „Niech chłopiec biegnie. Zatrzyma się sam”. cdn.
    2 punkty
  27. Jedyne co po mnie zostanie To te kilkadziesiąt wierszy Poety amatora, samouka Nie których bardzo ładnych Innych zaś średnich lub kiepskich Ale zawsze pisanych od serca Z uczuciem, natchnieniem, pasją Wiem, że nie będę nigdy wielki Natomiast piszę je naturalnie W kilka minut tworzę wiersz Rzadko wprowadzam poprawki Częściej koryguję błędy I oto są i one - moje myśli Przelane prosto na papier....
    2 punkty
  28. @Alicja_Wysocka Jest, ale to zależy który obiad i który wiersz :))) Początkowe powalają, a potem już trudniej, bo to zaczyna regularność, konsekwencja, rodzaje przejedzenia, no takie, często przeważać. I w którymś z kolei wierszu i w którymś z kolei obiedzie :// Ale początkowy wiersz i początkowy obiad, zwłaszcza przed, no to naprawdę dawka znacząca ::))))
    2 punkty
  29. @tie-breakNo wiesz, to jest jakiś pomysł, żeby nie siedzieć w kuchni. Pisanie trochę przypomina karmienie się zapachem :) @Leszczym Kombinacja też się nada. No przyznaj, że takie gotowanie, jest jednak prozaiczne :)
    2 punkty
  30. Szef stadniny partyjny ordynus W dziale reklam zakrzyknął: Pisz synuś! Sprzedam klaczkę ,o tamtą!, Płatność może być kartą Jest najczystszej krwi A Rh minus
    2 punkty
  31. język bywa jak sopel lodu albo płomień ślizga się po szeptach jakby nie dosłyszał oddechu i nie widział drżenia skóry a jednak zgaduje pragnienia wie czego dotknąć żeby nie spłoszyć wie gdzie zostać żeby było ciepło czeka jak ciało przed ruchem bo wie że gdzieś nad nami zapisuje się puenta która spadnie dokładnie tam gdzie trzeba
    2 punkty
  32. Witaj - cieszy mnie Bożenko twoje Tak - miło że czytałaś - dziękuję - Pzdr.usmiechem. Witaj - dziękuje za komentarz który mnie cieszy - Pzdr. Witaj - prawda - dzięki - Pzdr. Witam - miło że tak czujesz ten wiersz - dziękuje - Pzdr.zadowoleniem. @Cyjan - @Posem - dzięki -
    2 punkty
  33. Patrzymy sobie w oczy - już po raz ostatni. A Zapierzchłe usta zlizują smak brudnej rdzy, ssąc wodę z kałuży wytopionego śniegu. Śmierć milczy nad nami, jak nienawiść i rozkaz, które rzuciły nas przeciw sobie na wojnę. Teraz tylko powolny rozkład tkanek w trumnie mundurów - pogodzi nas między brzegami snu.
    2 punkty
  34. @FaLcorN ;) nie widząc dostrzegasz …
    1 punkt
  35. @KOBIETA Nie mam ani nadmiaru emocji, ani energii. Bardziej rozszerzone postrzeganie. Proces niezatrzymywalny z tego co widzę, który jest jak skała Syzyfa z funkcją wzrostu.
    1 punkt
  36. @Christine Bardzo dziekuję! Pozdrawiam. :))) @Amber Bardzo dziękuję! Masz rację! Serdecznie pozdrawiam. :)))
    1 punkt
  37. @Whisper of loves rain Przepiękna medytacja nad tym,co nieuniknione.I nad tym, co w nas zostaje, gdy godziny się wypełnią. Pozdrawiam. :)
    1 punkt
  38. @KOBIETA Czytam: i pączkujące nasiona w moich dłoniach. Fajna miniatura:)
    1 punkt
  39. mieć hajs w kieszeni być człowiek git zapalić zioło to nie jest nic puknąć dwie dziołchy wypić krzynkę piw by film się urwał na skłocie być :))
    1 punkt
  40. @Alicja_Wysocka Ładnie, lekko, z poczuciem humoru i zabawną puentą.
    1 punkt
  41. @Alicja_Wysocka ... a może frytki dobre by były i wraz z uśmiechem zadowoliły wieczorem by się zrewanżował kisiel z maliną przygotował ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    1 punkt
  42. Promienie krople przenikają; są we mnie obcuje tęcza
    1 punkt
  43. @hollow man Intuicja to cudowna rzecz - pozwala mieć rację nie ponosząc żadnych konsekwencji. :))) Ale tym razem wybrnąłeś. :) @bazyl_prost Robią to dla facetów albo dla siebie - kto je zrozumie? Chyba tylko druga kobieta, a i to nie zawsze.
    1 punkt
  44. Dziękuję @Konrad Koper :) Dziękuję @Łukasz Wiesław Jasiński :) @Czarek Płatak :) Pozdrawiam 🌼
    1 punkt
  45. @Waldemar_Talar_Talar Wiersz operuje pozornymi sprzecznościami, które okazują się głębokimi prawdami. Pozdrawiam.
    1 punkt
  46. @hollow man zapominasz że ja jestem prostą kobietą @Łukasz Wiesław Jasiński a Pan co się tak serduszkiem tutaj? Witam
    1 punkt
  47. @Starzec Fajna miniatura o iluzji bliskości w internecie, opakowana w ironiczną powłokę. Coś takiego dobrze się czyta właśnie dlatego, że każdy to zna. Pozdrawiam. :)
    1 punkt
  48. Już dłużej nie mogę Zwariuję tutaj Zamknięty z wariatami Zdrowy człowiek Odizolowuję się Nie mam chwili spokoju Po trzech w pokojach Jeden mówi do siebie Kolejny śpi całymi dniami Wpuszczają bandytów Jak w więzieniu O zaostrzonym rygorze Tylko kajdan brak Patologia życiowa Marazm, beznadzieja Depresja psychiczna Totalne zagubienie Morderstwo duszy Bajzel w mózgu Śmierć jestestwa....
    1 punkt
  49. @MigrenaBardzo dziękuję! Ta otwarta dłoń to tylko nawiązanie kontaktu słownego. Nastolatek odważył się wyjść z inicjatywą i zapytał się mnie, dlaczego lubię historię. Byłoto na przerwie, gdy upewnił się, że nikt nas nie widzi. I to było jak odrzucenie pancerza. Tym pierwszym krokiem rozpoczął wędrówkę do innej rzeczywistości. Okazał się niezwykle wrażliwym człowiekiem. @Alicja_WysockaBardzo dziękuję! Świetnie go scharakteryzowałaś. On nie chciał rozmawiać, posługiwała się najczęściej monosylabami, bo się jąkał. Klasa się naśmiewała, potęgowała stres, który z kolei zaburzał mowę. Kwadratura koła. Więc wolał nie mówić. Na szczęście zgodził się na zajęcia logopedyczne - ale nie w szkole. Logopeda była również psychologiem. Pomogła mu, odkryła, że chłopiec ma pamięć fotograficzną.
    1 punkt
  50. @Annna2Bardzo dziękuję! Szkoda tylko, że nie wszyscy posiadają empatię i chęć zrozumienia drugiego człowieka. @Simon TracyBardzo dziękuję! Niestety masz rację, ale "wyrzutków" robi społeczeństwo, rodzina, system. Warto jednak próbować podać im rękę, każdy uratowany to uratowany nowy "świat".
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...