Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. do poduszki wspomnień się przytulił - czuł że chce mu coś powiedzieć jednak nie pozwolił jej bo poczuł że nie da rady że na pewno się rozpłacze pogłaskał ją tylko i rzekł czasu nie zawrócisz niech tak zostanie a będzie lżej
    8 punktów
  2. Okruszki szeptów porozsypywane przez wiatr tulę w dłoni wirują jak jesienne liście skroplone smakiem milczącej tęsknoty za horyzontem zapętlony taniec mew kołysze wspomnienia wzburzonymi falami i twoje imię wołane przez dogasające w słońcu echo Autor fotografii. M. Lewandowska
    6 punktów
  3. Ciemna wilgoć o zapachu świeżego śniegu, Snem zatrutym za dnia zaspokojeniem władzy, W świetle ekranu wciska się do krwiobiegu Jak ślad buta na twarzy, ogniem białej sadzy. Odmienieni przez przypadki kulawej fleksji, Wycięci przez krzywe nożyczki poprawności, Ruchem wahadła mierząc półtony refleksji, Przegrywamy swój świat, nie mając już wartości. Spójrz na sad i obejmij teraz zapach drzewa, Policzkiem skupionym na miękkości mej dłoni, A zima minie, jak potok, który rozlewa Pożogę wiosny w żywicy twojej jabłoni.
    5 punktów
  4. @Migrena Bardzo dziękuję! Czuję jak ciągle jesteś na tym portalu. Wspominają Twoje niezwykłe metafory i obrazy Ci, którzy tak bardzo nie mogą znieść Twojej wyobraźni, kreatywności i talentu. Ale ludzka zawiść była, jest i będzie. Pozdrawiam. @Lenore Grey poems@Rafael Marius@Leszczym@antonia@Andrzej P. Zajączkowski@Simon Tracy Serdecznie dziękuję i pozdrawiam. :)))
    5 punktów
  5. atak z powietrza dalej czołgi artyleria i piechota klasyka wojny jaką znamy nie będzie dwa plus kot wysprzęglona Polska armią nie grozi tarcia pod tablicą Mendelejewa Pokrovsk i jak po stole do Kijowa obliczony na klęskę pas ziemi niczyjej Och Karol trzymasz się a sukienka Trumpa dziurawa faluje w tańcu z innymi pomyśl o schedzie rodzimej noblistki
    4 punkty
  6. Myślisz, że uwierzę w przezroczyste ciałko i różowe czułki.? słodki…prymitywny szkielet, zewnętrzny. Wydzielasz pianę…przychodzę w koronkowej czerwieni po lepki śluz, kiedy miękko się przytulimy. Mam na ciebie ochotę… Poruszę wszystkie receptory bólu.!!! To zabawne ślimaczku…zamykać siebie w przepuszczalnej skorupce.
    4 punkty
  7. żona w kuchni lepi świąteczne uszka oblizuje się
    4 punkty
  8. Z kominka dym unosi się kłębami, Na salony się wdziera, cugu brak? A cóż to? noga zwisa nad paleniskiem. Dziadek z babcią, wnuki z nimi, O kocie i myszy nie wspominając, Ciągną, ile sił starczy: i raz, i dwa, i trzy! Bum! padają na plecy, a przed nimi dziwoląg W czerwonym kubraczku wypada. „Hu, hu, hu!” – zakrzykuje – „niosę niespodzianki!” Oj, bidulo, skąd się wziąłeś taki usmolony? Brodę masz przypaloną, portki w strzępach, Co tam masz na plecach? worek piasku? Nie mów, że prezenty, pokaż, nie bądź chytry, Komisyjnie otworzymy, rach-ciach. O! fajowo! jest ciuchcia, dziadek już się cieszy. Łyżwy, moje, moje! – Emilka piszczy. Sweter w bałwany… głęboka cisza zapada. Jest i paczka, a w niej model pajęczyny Do sklejenia tylko dla wytrwałych, Napisano drobnym druczkiem na odwrocie. Szalik, dziwnie długi, jakby dla teściowej… Pomarańcze i orzechy, jabłko i migdały, Piernik nawet nos podrażnia… apsik! Tylko tyle, a gdzie auto i rowery? Miał być jacht i karnet na siłownię, lot balonem I safari po Afryce dzikiej, niezbadanej. Stasiek, kartkę bierz i pióro mi w te pędy Skargę oficjalną podyktuję do Rovaniemi! W tym zamęcie, nie mówiąc zbędnego słowa, Gość zdjął czapkę, brodę, wytarte szaty I nagle stał się zwykłym, starym człowiekiem, Co patrzy na tę chciwość ze smutkiem. „Prezentów dałem w bród, lecz wy nie pojęliście, Że najcenniejszym darem nie jest rzecz żadna, Lecz radość świąt, wasza bliskość, czułe słowa I ten widok was wszystkich, jako rodzina zgodna” Zanim zdołali jęknąć, rozpuścił się w powietrzu, Jak zapach ulotny, ledwo nosem uchwycony. A pod choinką rozświetloną, w miejscu na prezenty, Kartka została z napisem: „podarujcie sobie siebie”
    4 punkty
  9. Donośne bicie dzwonów. Dopasowane do bicia naszych serc. Wpleciony w nagich ciał uścisk, ostatni pocałunek Ci ofiarowuję I wracam do swoich, diabelskich legionów. Obiecałem sobie, że miłości już nie przedawkuje. Staram się grać melodię życia jak nieudolny pianista. Nie przekona mnie sztuczne światło zbawienia ani aniołów przemowa. Mnie od dotyku świata dzieli bariera ognista. Mgła grzechów smogowa. Stąd do wieczności. Tylko chaos panuje. W mojej iskrze doczesnej. Bóg jej ciężary wiekuiste przysporzył. W więzach Jego drwin, tylko się frapuję. Kłamco! Tyś mi zamiast łask tylko plagi pomnożył.
    4 punkty
  10. Podobał mi się ten rok Był łatwy trudny mądry bzdurny Zimny gorący senny męczący Szczery kłamliwy odważny wstydliwy Pełen pozornych kontrastów Podobał mi się ten rok Gdzie jawa spotkała się ze snem Gdzie dusza opuściła ciało Gdzie myśli nigdy nie wyszły Przez zaciśnięte w bólu zęby Podobał mi się ten rok Nie chcę cię, wypuść mnie ze szponów Wpuść mnie, rozerwę cię na strzępy Daj mi się, przestań w końcu cierpieć Pragnę cię, stańmy się jednością Stoję przed lustrem, to nie ja Nie poznaję tych krzywych z rozpaczy oczu Tego wysuszonego zdechłego spojrzenia Tego pełnego syfu niby półuśmiechu Tej duszy wołającej o pomoc Stoję przed lustrem, widzę siebie Poznaję te stare, zmęczone oczy To stęsknione uczuć odbicie źrenic Tę duszę pokrytą ścierwem blizn Podobał mi się ten rok.
    4 punkty
  11. Dobrze napisane. Bez dwóch zdań!
    3 punkty
  12. 7. Narodziny wichru (narrator: perski kancelista) 1. Wieść z Hellady — Macedończyk zwyciężył. I nikt się nie zdziwił. 2. Święty Zastęp umarł jak trzeba. Reszta — jak zwykle. 3. Mówią, że nadszedł pokój. To tylko cisza przed wichurą. 4. Filip — wódz, który zna wartość ludzkiego błota. 5. Zbyt wiele zwycięstw bez ceny — bogowie upomną się później. 6. Trzeba pogratulować, nim zaczniemy się bać. 7. Coś się rodzi na Zachodzie — zbyt pewne siebie. 8. Być może to nic. Być może początek końca. cdn.
    3 punkty
  13. Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. Przypomniałam sobie ciemną bramę Gdzie staliśmy, gdy burza szalała, Grzmot wstrząsał ziemią, A błyskawica po niebie bazgrała. Autobusy mijały nas rozkołysane, Bo w rzekę deszczu ulica się zmieniła. W małe złote fale rozpryśnięta W kręgach światła lamp lśniła. Wśród wiosennej ulewy i błyskawic Me serce dziko i radośnie biło; Twe oczy więcej mi wtedy powiedziały, Niż twoim ustom się zdarzyło. . . . Myślałam, że nie pamiętam, Lecz wróciło do mnie raz jeszcze, Dziś wieczór, z pierwszą burzą wiosny I ulewnym deszczem. I Sara: I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain. I remembered a darkened doorway Where we stood while the storm swept by, Thunder gripping the earth And lightning scrawled on the sky. The passing motor buses swayed, For the street was a river of rain, Lashed into little golden waves In the lamp light's stain. With the wild spring rain and thunder My heart was wild and gay; Your eyes said more to me that night Than your lips would ever say. . . . I thought I had forgotten, But it all came back again To-night with the first spring thunder In a rush of rain.
    3 punkty
  14. Spisuję wszystkie smutki nigdy niewysłane łzy są znaczkami adresat między wersami listonosz krąży chcąc zostawić uśmiech w skrzynce poczta zgubiona prosi o nowe nadanie łzy są znaczkami adresat między wersami donikąd wyślę żal że nie wychodzi życie poczta zgubiona prosi o nowe nadanie tak żeby trafić do serca postrzelonego donikąd wyślę żal że nie wychodzi życie listem bez błędów który istnieć nie potrafi tak żeby trafić do serca postrzelonego a może samo siebie zakochaniem zbawi listem bez błędów który istnieć nie potrafi dostarczę sobie priorytetem nadzieję a może samo siebie zakochaniem zbawi cierpiące życie uwięzione w poczcie smutków listem bez błędów który istnieć nie potrafi spisuję wszystkie smutki niewysłane cierpiące życie uwięzione w poczcie smutków listonosz krąży chcąc zostawić uśmiech w skrzynce
    3 punkty
  15. Jeśli można wtrącić swoje dwa grosze. :) Wieśniak Jan - blisko do Jezioraka, zamiast w kiblu załatwiał się w krzakach. Gdy raz kucnął pod laskiem, szybko zerwał się z wrzaskiem, bo dybała tam żmija na ptaka. Pozdrawiam.
    3 punkty
  16. Jedyny ruch to siwy dym nad krawędzią. Czerń w filiżance nie ma dna, jest studnią bez echa. Nie piję, by uciec. Piję, by wrócić. Ciężar ceramiki to ledwie wstęp - smak jest tutaj treścią. Ciemna materia na języku – to dowód na istnienie rzeczywistości. Jej gorycz jest osią, wokół której obraca się poranek. Czekam, aż straci swoją gorączkę. Zanim wrzątek stanie się ukojeniem, świat ma zakaz wstępu.
    2 punkty
  17. W tym jak w tysiącu poprzednich wierszy / tekstów / notatek założyłem nową maskę i odnalazłem w sobie kolejną cząstkę własnej osobowości i być może nawet będę ją drążył Gdybym poszedł z tym do szpitala głowy i zrobił z powyższego faktu nie ok problem dostałbym tam wyrok – diagnozę osobowość mnoga ewentualnie przez wzgląd na arty schizo artystyczne (jeszcze by mi kazali uważać i opowiadać na około że diagnoza to nie wyrok) Czasem myślę i wracam wspomnieniami ku tamtym rewirom i widzę w nich: dom niespełnionego artysty dom niespełnionego szamana dom zapomnianego wodzireja dom źle odbieranego mistyka dom człowieka nieopłaconego Jakże czasem za łatwo: o najróżniejsze nieporozumienia o wielkie braki na brakach łączy o bardzo daleko idące nadintepretacje Miej w głowie, że tutaj gra zawsze idzie o wielką stawkę nie daj się więc życiu – moja rada – ocykać !! Warszawa – Stegny, 17.12.2025r.
    2 punkty
  18. Jest mnie coraz mniej Mija dzień za dniem Wraz z każdym z nich Jest mnie coraz mniej Nie ziścił się cudowny sen Nigdy już nie spotkałem cię Wspomnienie wciąż oddala się Mnie razem z nim Jest coraz mniej Jak szybko uciekają dni Tak dawno nie mówiłem TY.... Czy jawą byłaś czy może snem Czy ważne to .... ja jedno wiem Jest mnie coraz mniej Że wszystko zginie odejdzie ....wiem Że nic nie wezmę na drugi brzeg Że nic nie znaczę to także wiem Wiem coraz więcej z każdym dniem... ale Jest mnie coraz mniej I ciągle jeden powraca dzień Gdy los pozwolił nam spotkać się Dziękuję życiu za chwile te W nich życia mego cały był sens
    2 punkty
  19. Gdy ludzie rozdarli tkankę nieba żelaznym psalmem wojen, wszechświat zadrżał jak zwierzę ugodzone w samo serce snu. Wtedy runęło Słońce. Nie zgasło — zostało zamordowane. Pękło na dwoje, zdradzone przez stal, która miała być tarczą, a stała się katem sypiącym popiołem. Planety zacisnęły usta w milczeniu, a Droga Mleczna zbladła, jakby wstydziła się oświetlać dzieło stworzenia. Niebiescy wędrowcy zabierając martwe światło ku krawędzi zdarzeń, tam, gdzie czas traci znaczenie, a grawitacja ma ciężar winy, pogrzebali blask w całunie mroku, by nikt w nieskończoności nie musiał patrzeć, jak gwiazdy umierają z ręki człowieka.
    2 punkty
  20. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Ty moje słowa jak zawsze zrozumiesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Znów staram się oszukać to tęsknienie, czy ciepło tam dotrze- skosztujesz? Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Garść dobrych dni - wspomnienie I słońc igraszkom nowiem folgujesz. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Spłoszonym ptakiem myśli cierpienie, Doświadczeniem Hioba usta rysujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Mijają dni bez Ciebie kolejne jesienie. Czy tęsknotę wciąż jeszcze czujesz? Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze. Miłości wiecznej tu łez ronienie. I nie wiem, czy mnie wypatrujesz. Daleko jesteś, gdzie błękitu sklepienie. Dobranoc, Mama i nów Cię ukołysze.
    2 punkty
  21. byłem w mieście gdzie mieszkają twoi rodzice pewnie u nich bywasz jeśli żyją zobaczyć cię po latach albo z daleka patrzeć jak zamyślona mieszasz kawę czy byłaś dobrze traktowana czy miewasz bezsenne noce i kto jest wtedy u twojego boku z heroiną
    2 punkty
  22. Prawda w Życiu Jest Taka Świat Się Łączy Ciągiem Mocy Oraz Dźwiękiem Źródeł By Nie Ustały Gędźby A Żyj Świecie Nieustannie Czyń Łaskę i Zdrój Dobra Bądź Głosem Słowem Prawdy
    2 punkty
  23. zaglądam do marzeń nie znajdują snu który byłby blisko widzę go często w parku przechodzi w różowym płaszczyku rozgląda się z ciekawością świata nie wiem czy mnie dostrzega a ja ja podziwiam i snuję myśli które czasami są śmiałe pewnie nawet zbyt śmiałe marzę może kiedyś … 2023 /25 andrew
    2 punkty
  24. Każdy należy do jakiejś mniejszości, ale większość nie jest tego świadoma.
    2 punkty
  25. W labiryncie świateł nocą wygląda, że odpowiedź bez potrzasku no jak tu jasno, no jak tu jasno i za ciasno i za ciasno... Warszawa – Stegny, 14.12.2025r.
    2 punkty
  26. Wieśniak Jan - mieszkaniec Jezioraka; zamiast w kiblu - załatwiał się w krzakach. Gdy raz kucnął "na stronie" (na żmijowym ogonie) - ta bez zwłoki ... "dziabła" nieboraka :-(((
    2 punkty
  27. może to błąd logiczny czekam na coś co się nie wydarzyło paradoksalnie złoto czerwony król w szkarłacie też trochę zmęczony chyba pójdę spać i zasnę na czerwonym statku
    2 punkty
  28. Słyszę dźwięki kolędy Te wszystkie patelnie Garnki rondelki Szyby które piszczą od ścierki W kolędzie śpiewanej przez sprzęty Odkurzacz z szafy też wyszedł by swoją solówkę zaliczyć (Choć on to nie śpiewa a krzyczy) niestety mop po nim plaśnie o parkiet by nadać klimat świąteczny W kolędzie śpiewanej przez sprzęty A my nieprzypadkowym przypadkiem czasem się przy niej zderzamy Przy tej kolędzie Śpiewanej sprzętami
    2 punkty
  29. Kiedy nocą W drzwi załomocą Będę zwarty i gotowy I nie będę przerażony Nie zabiorą mnie Ani mojej żony Bo zaciśnięte pięści Pokażą swoją moc I skończy się Dla nich szybko ta noc Jak z najgorszego koszmaru Bo to życie a nie sen Ukradnę im tlen
    2 punkty
  30. @huzarc ;) lubię zwierzęce klimaty ostatnio zainteresowały mnie również słonie…;) pozdrawiam huzarc i dziękuję:) @infelia ;) jeszcze nie wiem na razie…milczy :) @violetta chyba tak Violetta:) jednego sobie…ugotuję. pozdrawiam :) a Tobie gruszki w głowie i to w czekoladzie, przeczytałam :) pyszności.!
    2 punkty
  31. Wdzydze- raj wśród jezior na rybki zapraszają... a Droga Mleczna się jarzy tachiony światło nam dają! logarytmy i pierwiastki tulą się do płaszcza Kopernika! Sołtys Kierdziołek przemawia że Lenin z myszką Mickie fika! Niech się święci 1 maja! towarzysz Birkut i Mazury jest już późno piszę bzdury kot zapędził mysz do dziury!
    2 punkty
  32. zajrzał do trumny zaczął się bać bo na jej dnie zobaczył strach potem do piekła ujrzał wstyd który prawdy sie bał zajrzał do nieba tam istny raj tu nic nikogo nie boli nikt nie musi udawać nie musi usmiechów kraść zajrzał tu zajrzał tam nauczył się otwierać i zamykać drzwi za którymi różnie bywało raz było miło raz bolało
    2 punkty
  33. żółte chryzantemy, które do niedawna pstrzyły się w ogrodzie dziś skulone dogorywają w wazonie zerwała ich całe naręcze aby przyozdobić grób syna na małej mogiłce tli się jeszcze gliniany znicz a światło niczym matczyne dłonie delikatnie muska przestrzeń na coś ty mi mały zachorzał przyszedł niespodzianie w bólach przeokrutnieńkich ino te oczka zamglone roztworzył i zamilkł a mnie się tak cni do ciebie w coraz mocniejszej trwożności ach gdyby można cofnąć czas zebrać krew która cienką strużką toczyła się między redlinami wepchnąć wątłe ciałko w sam środek ciepłego łona pod zapaską Anna ukryła grzechotkę drewnianą z wilczym zębem na nic się zdało smarowanie mózgiem królika odprawianie guseł pomarło się dziecku na Amen
    2 punkty
  34. Może się nie sprawdzi. Teraz też nie najcieplej, ale ja wychodzę. Mam fajne sąsiadki spacerują z pieskami o tej porze co ja to mam motywację większą. Pracują znowu zdalnie to jest fajnie. Przez ostatnie miesiące to tylko ja byłem ze znanych.
    1 punkt
  35. @violetta Córka Marii, też dostała Nobla, ale ona już nie była Polką...
    1 punkt
  36. Chodzi o pierwiastki radioaktywne, które służą do budowy broni jądrowej, odstraszającej przeciwnika... Ooo, Pan Daniel we własnym komentarzu... 😊, to niespodzianka 😊😊😊😊, Artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego zaczął się chwiać w nowej strategii obronnej USA...
    1 punkt
  37. @Robert Witold Gorzkowski Serdecznie dziękuję! :) @FaLcorN Bardzo dziękuję! :)))
    1 punkt
  38. Wiara się rodzi na białym śniegu czysta niepytająca o krzyże modlitwa ołtarzem kruchej duszy dzwonem myśli wewnętrznie szeleści mściwe góry pytają o słońce czule patrzące ponad nadzieję zaśnieżona ziemia krzyczy mrozem tylko ciepło w sercu nie zamarza z drewna samotność jedna zapałka tyle wystarczy by się zakochać odmrozić uczucia łatwopalne w kościele duszy śpiewane chórem msza się zaczyna błogosławieństwem samotność od końca do początku podaję rękę na znak pokoju wiara się rodzi na białym śniegu
    1 punkt
  39. @Tectosmith Moją tożsamością w zamiarach jest artystyczny amorfizm. Ale to fakt, wiersz wierszem nie jest, a proza raczej notatką z dziennika niż wartością artystyczną. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  40. @violetta łamańce jeszcze , takie ciastka ze śmietany , mąki i masła, z cukrem albo bez, w kształcie rombów
    1 punkt
  41. to ja zaprosiłam ją do tańca to ja umiłowałam jej twarz pierwsza wreszcie spuściłam się z kagańca moja twarz coraz krwawsza jej stopy zbliżają się do moich a moje biegną do niej pierwsze kroki jak w walcu z gracją, uczuciem, napieciem jest moim promieniem… brzydkim uczucia oddaniem albo wiecznym schronieniem? jej dłoń koścista ściska moją a moja ściska jej powoli krok za krokiem powoli nic popłochem jej twarz emanująca zimnem zawsze była moim życzeniem coraz szybciej coraz zgrabniej jej usta bliżej moich moje usta bliżej jej i tak w naszych szaleńczych tańcach nawet nie zorientowałam się kiedy to ona zaczęła prowadzić i już niczym nie różniłam się od niej i nagle zaczęłam żałować mojej propozycji żałowałam że to jedyny taniec którego się nauczyłam Umarłam w żałosnym popisie umiejętności ruchu
    1 punkt
  42. @Leszczym Dziękuję, to naprawdę miłe i zaskakujące. Cieszę się, że doceniłeś także moje zdjęcia.
    1 punkt
  43. @tie-break Nie w każdym moim wierszu muszę podawać konkretne przykłady. Bo każdy z osobna tworzy historię, która jest spójna. W każdym takim wierszu podmiotem jest tzw. "Legatus mortis", istota demoniczna która jeszcze jako człowiek była powołana jedynie do cierpienia a nie życia. Jest to byt uwięziony między światami ludzi a demonów. Posłaniec śmierci i jej wierny piewca. I u mnie nie jest tak że wszystko jest bez sensu. Sensem jest umysł i jego potęga. Poznanie prawd i dociekanie do nich nawet jeśli miałoby to skończyć się obłędem lub zagładą. Uczucia są zbędne, liche i kłamliwe. To potęga rozumu ma spełniać rolę wręcz omnipotencką. Celem jest pojęcie bezsensu istnienia w ludzkim wymiarze czasu. A zarazem zachowanie trwania myśli po wieczność. To trochę jak w modernistycznym pojmowaniu "nadczłowieka", lecz nie w wyższości klasy inteligenckiej(choć to też jest ważne). U mnie "nadczłowiekiem" jest ten który wie, że wszystko jest prochem, próżnią zawładniętą przez fatum od którego nie ma ucieczki. Ten który umie urządzić się jednak w tej pustce i trwać w niej aż do smutnego końca. Mając nadzieję na życie wieczne w postaci nie cielesnej czy duchowej a tryumfie myśli.
    1 punkt
  44. Na świecie figur geometrycznych nie zrobią z koła kwadratu, trójkąt nie będzie sześcianem człowiek nie stanie się aniołem i nie dane jest mu być diabłem Na świecie przelicznych pokarmów i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu jesteś sobie owszem owszem owsem i albo to lubisz albo nie albo nie wiem Zresztą twoje lubienie nie ma nic do rzeczy dołączasz do komuny albo nie przynależysz w komunie dzielą przywileje i korzyści i wcale nie ma ich gdzie indziej, a kopalnie złota są mitem Jeśli bronisz się nieco bardziej umiejętnie widzą w Tobie ruskiego agenta Mosadu i nie pomogą żadne tłumaczenia masz być poważny i przezorny i ostrożny i w celi skargi że za ciasno zachowaj dla siebie tutaj nie ma narzekania; bólu, żali i utyskiwań dla nich jesteś frustrat i łajdak i tyle a cała reszta to szyte pod ową tezę obszerne uzasadnienia Ale oczywiście ich nie ma wiersz nr 1200 jest szaleństwem a każdy otwierany przez nich twój list jest donosem i tylko upić kapusia i rozgadać może coś wymyśli... Warszawa – Stegny, 15.12.2025r.
    1 punkt
  45. @Annna2 Wróciłem, zajrzałem jeszcze raz i muszę powiedzieć, że to bardzo ładny wiersz, nie wiem jak tak z rytmem i niuansami gatunku, ale ładny po prostu :)
    1 punkt
  46. @tie-break Dowalasz i to w najohydniejszy sposób.Ania nie potrzebuje żadnych porad, które polegają na krytykanctwie i szukaniu nie wiadomo czego.Napisz faktycznie jakąś villanelle a wtedy poczytamy i ocenimy. Bo tak myślę sobie, że w tej formie napisać nie potrafisz...
    1 punkt
  47. Pozostaje pozostać na nieokreślonej krzyżowce :)
    1 punkt
  48. Strącę cię różdżką nie wisisz zbyt wysoko potoczy się piłeczka dla kota zasrebrzy w pazurach brokat w tych złotych konfetti zatopię serpentynę z czerni wyłowię nieskończoność zawiążę pętelkę na końcu wskazującego palca boga zaiskrzy instalacja stworzenia sylwestra
    1 punkt
  49. -Mistrzu, czy w dyskusji przedstawiać poprawność, czy prawdę? -Jeśli poprawność, dyskusja nie ma wartości żadnej, bywa jednak, że głoszenie prawdy zaszkodzić może, wtedy rozsądniej jej nie mówić w dyskusji ferworze.
    1 punkt
  50. wiszę na igle za szyję piernik ze mnie twardy drań przypalone kanty mam guziki z lukru zielone kici kici kocurku machnij mnie pazurem trach zerwana czerwona pętelka złamany kark zdziwiony wypływa z ust karp choinka lżejsza o ła-kocie
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...