Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.09.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. Historio: Lekceważona – jak sprzątaczka w salonie elit, Ignorowana – jak przydrożny słup, Zapomniana – jak zeszłoroczny śnieg, Manipulowana – jak nagłówki w wieczornych wiadomościach, Fałszowana – jak Mona Lisa z Wólki, Przepisana – jak CV egocentryka, Składana – jak puzzle z innego obrazka, Nielubiana – jak burżujka przez bolszewika, Wykorzystywana – jak chłop pańszczyźniany, Zeszmacona – jak obywatel Szmaciak, Poniżana - jak seksualna niewolnica, Pruta – jak stary sweter, Łatana – jak droga przed wyborami. A przecież nazywają Cię nauczycielką życia.
    12 punktów
  2. Na fasadzie blady liść paproci, wątły i wykruszony, co wciąż jeszcze przywołuje, jak echo, zapach piekarni, stukot kopyt, śmiech dzieci gdzieś za straganem Teraz obok tylko cegła obdarta z imienia, dziury po kulach tworzą alfabet nie do przeczytania, a okna zieją czernią węglową wypalonych pokoi Jeszcze można dostrzec w zakamarkach ślad pędzla - złotą linię, która drży, jakby wstydziła się ruin, jakby broniła resztek dawnej niewinności I tylko wspomnienie łączy ornament i gruz, jakby oba należały do tej samej historii
    9 punktów
  3. w pustej łusce naboju duch niespokojny niczym tchnienie tej krainy z ukrytą historią za bazaltowym czopem wulkanu gdzieś między pytaniami wycieka przez palce odległa rozpacz a światła latarni pełgają po ciemnozielonym lustrze Nysy Małej jak nanizane na nitki mgieł wspomnienia dusz które szukają wiatru do nieba kolistą ścieżką czyśćca dwójkami trójkami i czwórkami idą do światła obiecanego
    8 punktów
  4. i nikt cię nie usłyszy, na rozwianych przestrzeniach - trwasz, pozornie stoicki spokój w tobie... nikt cię nie zawoła, stoisz na rozwidleniu bezradnie, przybierasz nienaganne miny - trwasz w morze rozległych zawinionych ciszy, w wąskie gardło niemego krzyku bezszelestnie brniesz, rozpadasz się jak popiół - trwasz I nikt cię nie usłyszy
    6 punktów
  5. Historio Sprzed stu lat, z wczorajszego dnia, wpisujesz nas w swoje karty, a my ciągle tacy skomplikowani dla człowieka obok, jakby Boreasz cyklicznie owiewał pamięć. Wyziębiona jednak pamięta, zbiera łzy, osusza sól - gdyby można posypać nią oczy królów tej ziemi - niech trą powieki, do krwi - jej strumyki stają się potokami. Nad wodą fort z kamyków grzeje się w słońcu. Gwar, maluchy holują papierowe statki. W porcie z traw słychać żabi rechot. Historyjka jednego, bajkowego popołudnia. Jak dobrze, że kanonada kilometry stąd. sierpień, 2025
    6 punktów
  6. Jesteś Panie blisko bliżej niż sen zabawa jutro a ja ja często … szukam siebie nie jestem w tym sam kusi łatwa codzienność TAM Ciebie nie ma daj mi jeszcze raz odnaleźć Ciebie w Tobie zobaczyć siebie i zostać Jezu ufam Tobie 9.2025 andrew Piątek, dzień wspomnienia męki I śmierci Jezusa
    6 punktów
  7. mam fryzurę na pazia jak konik dumnie chodzę po złotym wrzosie lśniąca na twoim grzbiecie gdy opieramy się o ciepło
    5 punktów
  8. wczoraj zgubił uśmiech dziś znalazł gruby sznur usiadł przy kominku patrzy w ogień szuka prawdy w nim czy wczoraj był człowiekiem a dzisiaj nie jest już nim czy warto szukać to co zgubił czy lepiej do piekła iść wczoraj znał uśmiech dziś poznaje łzy mało tego słyszy jak w oddali ujadają psy myśli znak to czy przestroga która zamyka lub otwiera mu do jutra drzwi
    5 punktów
  9. W komuniźmie obsesją było mięso z niedoboru W kapitalizmie obsesją stał się tluszcz z nadmiaru Wielka historia to nie pokaz przed bezwstydną kamerą inscenizacja czy medialna scenografia To lustro Wielka historia to suma mrocznych gestów skali drobnych ruchów detali Odwieczne tropizmy skryte przez źrenicą dwuznacznego nieba odlewają jej czcionki Pozostaje tylko wierzyć w stół chirurgiczny na jakim przeżyje lub skona dyktator lub urodzi się jego następca A obok w stolarskim warsztacie miliony zer cierpliwie hebluja swe krzyże Podaż i brat jego - pobyt nadają wartość wiórom wystruganym w kształt ludzkich krucyfiksów frezowanych jak drzewce bezwietrznych chorągwi gdy zaduch historii wciąż wieje
    5 punktów
  10. Był samoukiem, a nie samonieukiem, a to jest różnica. Zresztą diametralna i jaskrawa, a my lubimy takie i granice i różnice. Oniemiał parę osób i kilka chwil poziomem własnokształcenia i własnowiedzy. Były obszary, do których doszedł sam i tylko on. Mniemam jednak, że przy tej okazji powstało całe grono różnorodnych domniemań. Warszawa – Stegny, 05.09.2025r. Inspiracja – Poeta Jacek Suchowicz (poezja.org).
    5 punktów
  11. w lesie nie ma zbytecznej zieleni brakuje tylko kilka wersów promieni słońca świat wędruje po drugiej stronie rzeki przez most turkoczą kolory aut we wszystkie odcienie prędkości cisza ukryta w kieszeni prawego brzegu przytula rozrzucone wiersze wędrowcy przysiedli na skraju kartki echo miasta wygasza zieleń wiatr porywa ptakom skrzydła
    4 punkty
  12. Do kogo należy? Do Drohobycza, tego opisanego w prozie czy nieśmiertelnych grafikach. Ale do którego? Tego z monarchią II Rzeczpospolitej, czy współczesnego z Jałtą jako granicą. A co zrobić z fascynacją Schulza dworem Habsburgów? Jego wyobraźnią pochodzącą z "Króla Olch"? Bo można sprowadzić grafika tylko do prozy Holocaustu, bo getto też go definiuje. Czas tam jest spalonym słońcem, jak półnagie wychudzone ciała. Spojrzenia też są już cieniem, te nadmiernie okupowane skrawki zieleni. Z łat sklecone dachy nad głową, odpady też już zjedzone. Grafik odwrócony do historii społecznej, staroświecki zagubiony, a jednocześnie tak obecny w niej. Bo ludziom niezależnie od czasu, zdarza się po prostu żyć. - Inspiracją "Autoportret w bluzie zapiętej pod szyję". Bruno Schulz.
    3 punkty
  13. Siedzialam na parapecie Wysoko Spojrzalam W dol Poczulam spokoj Nie strach Ze spadne Spokoj Czysty spokoj Moze juz odeszly Tamte mysli A moze jednak nie? Gdy patrze Tam W dol O skoczeniu Tam Na ziemie Moja glowa Pomysli
    3 punkty
  14. Największy teatr świata "teatrum mendy" przedstawia zawstydzony dramat w jednym akcie pt. "Wieczór poetycki" Osoby: Spiker Hieronim Barszcz (Poeta) Młody Inteligent Randka Młodego Inteligenta Czas: niepożądany Miejsce: Rynek w Iławie Akt I: Spiker chciałbym powitać Państwo bardzo serdecznie na tegorocznej, XII edycji iławskiego wieczorku poetyckiego. w imieniu powiatowego domu kultury jak i naszego głównego sponsora: firmy "Drewnex" - producenta najlepszych europalet po tej stronie Dunajca... Sufler europalet i końskiej maści... Spiker ...i końskiej maści. dziękuję wszystkim za... Hieronim Barszcz (poetycko, ze zmrużonymi oczami) Kiedy wręczacie nagrody? Tłum (zaczyna bić histeryczne brawa, wstaje z krzeseł, zaczyna się rozbierać, gwizda, skanduje nacjonalistyczne przyśpiewki, panie wyrywają sobie włosy, panowie stają na głowie) Młody Inteligent to jest prawdziwa poezja.. apodyktyczny materializm... mówiłem ci że jestem oczytany Randka Młodego Inteligenta znasz Gałczyńskiego? Młody Inteligent (pije kawę z mlekiem, karmelem, bitą śmietaną, truskawkami, czekoladą oraz wiórkami kokosowymi) przecież wiesz że dopiero się tu przeprowadziłem, (pije kawę z mlekiem, karmelem, bitą śmietaną, truskawkami, czekoladą oraz wiórkami kokosowymi) z resztą, nie kabluję już od dawna Randka Młodego Inteligenta mój ojciec donosił nawet po śmierci, dwa dni po pogrzebie w dom sąsiada uderzył piorun... Młody Inteligent (pije z pustego kubka po kawie z mlekiem, karmelem, bitą śmietaną, truskawkami, czekoladą oraz wiórkami kokosowymi) bardzo mi przykro... jakie to freudowskie... Tłum (w szaleństwie poetyckiej mocy demontują państwo polskie, montują je na nowo, wykupują cały asortyment księgarni "Piórko" w Iławie, porzucają Boga, burzą bazylikę w Licheniu, wracają do Boga, odbudowywują bazylikę w Licheniu, po czym całość powtarzają jeszcze trzykrotnie) Hieronim Barszcz (ratuję swoją piersiówkę metodą usta-usta, wykrzykuje obelgi pod adresem spikera) Niech pana (sic!) dunder świśnie! Dunder (śwista) Spiker Dunder?! Dunder A ty co się gapisz jak sroka w grat? Dundera nigdy nie widziałeś? Sufler gnat... Tłum (poetycko odrzuca metafizykę, umiera, wraca do życia, prosi o bis, przekręca scenę o 270 stopni, tańczy kankana, polki tańczą polkę, polacy walą wódę) Kurtyna (została w Krakowie, korzysta z urlopu) Świat (wali się z posad)
    3 punkty
  15. Nowy rok sezon samobójców oddech zagubiony w lesie zawieszona wola życia na uprzęży elektrycznego kabla w pętlicy napiętego paska do granic bólu do bram wieczności czas kąsa wszystkich tak samo ale zostawia różny ślad ugryzienia żelazem na skroni przyłożonej do tej jedynej prostej drogi wzdłuż piszczeli obu szyn
    3 punkty
  16. Abyss Niebo bez dna, ziemia bez końca, człowiek bez granic. Otwórz oczy: gwiazdy świecą, piekło płonie. Tam, gdzie nie ma nic, jest wszystko. Ogarnij to „wszystko” ramionami, a zobaczysz, że nie masz nic — tylko ciemność, którą oddychasz. Otchłań wpatruje się w ciebie jak w czarne, tłuste bagno. Widzi swoje odbicie: złe, radośnie koszmarne, skrzywione uśmiechem. A ty… drżysz. Boisz się. Otchłań nie pożera, tylko czeka, aż sam w nią wskoczysz. A wtedy zrozumiesz: nie ciemność była twoim wrogiem, lecz własny cień. Cierpliwy i cichy jak sumienie, które nie prosi o rozgrzeszenie, lecz o odwagę, by spojrzeć na siebie. I zobaczyć, że skok nic ci nie da. Otchłań istnieje, dopóki się z nią mierzysz. Jesteś jej oddechem, dopóki w nią wierzysz.
    3 punkty
  17. Nie pełzła, nie zakradała się — uderzyła jak fala, jak pocałunek. Noc spadła nagle. A ty? Stanąłeś przede mną, rzucając cień jak wyzwanie. Lekkie? Nie — nieodparte, Ciepłe? Nie — palące! Oplotły mój świat, gdy ściany runęły a powietrze się rozsuwało - twoje dłonie jak bluszcz. A we mnie — pękały tamy, wylewały rzeki, gubiłam się w tobie! Wszystko się zmieniło: Dotyk stał się iskrą, spojrzenie pożarem, cisza krzykiem. Świat się łamał, a my — staliśmy w jego środku, kpiliśmy z Chaosu. I co teraz? Teraz tylko ty i ja. Jesteśmy momentem. Nie ma jutra. Jest tylko płomień, którego nie zdoła ugasić czas. A wieczność? Jak przyjdzie - zostaniemy ogniem. Z inspiracji Migreny i jego utworu "Apokalipsa".
    2 punkty
  18. Nocą skradłem ogień ze szczytu olimpu by jęki ludzi wypłynęły z moich zmysłów na piętrzące się chłodne fałdy błękitu które wrócą z harpiami podczas przypływu Za tę zbrodnię sępy wzniosły mnie na kaukaz gdzie całymi dniami ogromny orzeł krąży wygrzebując ze skóry marskość mojej wątroby pod której ciężarem konam niczym Atlas Kilka aktów już minęło, znikły gdzieś jęki zostały okrzyki pogardy Melpomeny wzniecające w moim gardle tajfun płomieni zwieńczony wypaleniem w wątrobie setki głębin Może żywot orła skróci łuk Heraklesa bym mógł dzierżyć kamienny pierścień na ręce rozerwać ogniwa łańcuchów i ruszyć z miejsca nim Aetos wydziobie mi czerstwe serce
    2 punkty
  19. Miesiąc wrzesień Pełen uniesień I jej rozpalone uda Istny żar tropików Ogród miłości Ogród namiętności (I jeszcze tylko jedno) Zbereźne myśli poety Kolejny raz niestety...
    2 punkty
  20. @Nata_KrukBardzo dziękuję Twoja "Historio" jest wyśmienita! Niezła historia z tą historią. :)) @Rafael MariusBardzo dziękuję! :)
    2 punkty
  21. I miał rację.... czaaasem ktoś jaaakieś wnioski wywlecze. @Berenika97... to przypadek... kolejny tytuł z historią. Cóż... U Ciebie absolutnie nie przeszkadza mi "wyliczanka", ktoś może tak to określi... Pierwszy i ostatni wers, łączy całość, że tak to określę, plus. ps. nie dasz mi się odezwać.. :)) ... tak.
    2 punkty
  22. Czytam se ostatnią: gdy opieramy się O ciepło Paź we wrzosach, właśnie tego mi było trzeba🫠
    2 punkty
  23. między polityką ideologiami wszelkimi racjami wyższego rzędu do tego stopnia dorosły jesteś by mierzyć siły w kroplach nie soplach aby wciąż jeszcze ostrzem wprost w skałę
    2 punkty
  24. @Nata_Kruk Wiesz to coś rodzaju neologizmu na moją miarę generalnie, pt. Oniemieć kogoś :)) Dziękuję za uwagi i letnio ślę ukłony :) @Berenika97 Samouctwo to najlepsza jak dotąd forma kształcenia, no nie ma lepszej generalnie :)
    2 punkty
  25. @Berenika97 Hegel powiedział kiedyś, że " jedyne czego uczy nas historia, to to, że niczego się z niej nie uczymy" Fantastycznie napisany wiersz Bereniko. Ponadczasowa dusza w nim ! Z apetytem przeczytałem.
    2 punkty
  26. @Berenika97 Proszę, co za historia, a ja jej ufałem. Muszę się przyjrzeć JEJ i SOBIE. Może i ja taki jak ONA. Super, bardzo. Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
    2 punkty
  27. @Berenika97 i wraca do nas wciąż, czasem jako karykatura siebie samej, czasem jako znak rozumiany przez niewielu, ale to pamięć o niej świadczy o tym, że istniejemy. Ciekawe i twórcze. Pozdrawiam:)
    2 punkty
  28. @Nata_KrukBardzo dziękuję! Cieszę się, że się podoba. :) @iwonaromaBardzo dziękuję! :))) @Marek.zak1Czyta się fajnie, nie wiem czemu, ale Marek zdobył moją sympatię, nawet mu kibicuję. A powinnam go potępiać. Muszę się nad tym zastanowić, czy ze mną jest coś nie tak. 🤔Teraz ma problem, bo zastępuje szefa a Rzesza domaga się kasy. :))) Pozdrawiam.
    2 punkty
  29. @Marek.zak1 w zasadzie nie o tym pisałam w wierszu, ale odpowiadając na pytanie czy łatwiej? Ogólnie rzecz biorąc teraz nam wszystkim jest łatwiej pod pewnymi względami np.pranie, jednorazowe pieluchy, rozrywka na zawołanie , aż do przesytu, każdy może się uczyć itd. prawie każdy ma samochód wyjazd za granicę? W czym problem? Po prostu jedziesz, lecisz za PRL-u, no raczej tak nie było. Pełne półki wszystkiego, ciuchy jakie chcesz. Pamiętam jak my marzyliśmy o prawdziwych dżinsach. Jest łatwiej, lepiej , ale z tym wszystkim ludzie stali się jakby bardziej sobie obcy i wrodzy, podzieleni i właśnie odgrodzeni od siebie czymś jakby niewidzialnym. Internetem. Ale życie jest nadal , trwa i trwać będzie Kredens pozdrawiam i dziękuję za czytanie i komentarz @wierszyki może jeszcze wprowadzą Dziękuję i pozdrawiam Kredens @Rafael Marius miłe wspomnienia z młodości, czy to było w Warszawie? Pozdrawiam serdecznie Kredens @Migrena dzięki za odpowiedź i pochwałę Pozdrawiam serdecznie Kredens @Alicja_Wysocka dziękuję za wierszowany komentarz Pozdrawiam serdecznie Kredens
    2 punkty
  30. @Nata_Kruk Nata ! To tylko mi miło jest :) Dziękuję pięknie :) @Waldemar_Talar_Talar Też nie byłem. Tylko ten facet w windzie.... A resztę wymyśliłem :) Dziękuję. @iwonaroma No właśnie:) To tak jak się nieuk bierze za pisanie wierszy. Wiedziałem, że gdzieś dzwonią..... Już poprawiam. Dziękuję :)
    2 punkty
  31. @Dagna :) bywa ;) @Wiesław J.K. ;) dzięki @Marek.zak1 :) tak może być :) choć właściciel pewnie wie, dlaczego jednemu wolność a drugiemu smycz :) Dzięki i również pozdrawiam @Jacek_Suchowicz :))) @Nata_Kruk :) Fakt, ludzie lubią psy ( i miejmy nadzieję, że psy lubią ludzi ;)). Hej i dziękuję @Leszczym @piąteprzezdziesiąte Dzięki:)
    2 punkty
  32. @Rafael Marius powiew kolonijnej dziewczynki:)
    1 punkt
  33. Dziś dzień historii:) pozdrawiam
    1 punkt
  34. Witaj - całkowicie się nie zgadzam z tym co napisałaś o historii w swym wierszu - historia nie kłamie a że są tacy którzy próbują przy niej manipulować bo się prawdy boją to inna bajka - skąd byśmy wiedzieli o dziejach naszych przodków - o początku chrześcijaństwa - czy na przykład o bitwie pod Grunwaldem i tym podobnych wydarzeń - mam nadzieje że mnie rozumiesz - dla mnie historia wiele znaczy - uczy pokory zrozumienia dla tego co było nawet gdy to boli albo cieszy - Wiem że się zdziwisz moim komentarzem bo jestem pierwszym pod twym wierszem który zaprotestował - mam nadzieje że uszanujesz to - Pzdr.serdecznie.
    1 punkt
  35. @wierszykiDziękuję! Czy nielubiana? Raczej, co ludzie z nią robią. A co do szkoły, to masz rację. Wszystko zależy jeszcze od człowieka - nauczyciela. Wyciąganie wniosków, szukanie przyczyn, ocena, przewidywanie skutków i rozumienie różnych mechanizmów - to rozwija logiczne myślenie i kreatywność. Nawet prawidłowo postawione pytanie jest ważne. Pozdrawiam. ps. nie tylko matematyka:)
    1 punkt
  36. @MIROSŁAW C. tutaj zawsze warto się zaczytać, tak jest i tym razem, refleksyjnie pięknie. Czasami tylko…mam wrażenie lekkiego przepoetyzowania, ( ale ono i mnie jest nieobce ;), pozdrawiam.
    1 punkt
  37. @viola arvensis Na portalu pojawiło się kilka jesiennych wierszy, tak mnie napadło. Chociaż może trochę za wcześnie, bo wrzesień usiłuje nas przekonać, że jest latem. Serdeczności, Violu :)
    1 punkt
  38. @Leszczym–Dzięki–Mnie też:~)–Pozdrawiam:~)
    1 punkt
  39. @andrew ładnie o rozmowie z Bogiem. Takie wiersze zawsze mają wartość niewymierną- są jak modlitwa. Pozdr.
    1 punkt
  40. ... dobrze opisujesz te małe i wielkie "scenki"... upał... pozdrowię jeszcze< Anno.
    1 punkt
  41. No i raz spróbowałeś bez nich ! A to dobre :-) Trzym się :-)
    1 punkt
  42. Witaj Alicjo - mi się podoba owa głupawka - miło że byłaś - dziękuje - Pzdr.uśmiechem. @Jacek_Suchowicz - @Berenika97 - miło że byliście - dzięki -
    1 punkt
  43. @Annna2 Dziękuję Annno. @Naram-sin Dziękuję, że przeczytałeś mój wiersz. W zasadzie to jesteś pierwszą osobą która wyraziła swoją krytykę. W ogóle pierwszą, pierwszą na świecie. Wiersze zacząłem pisać parę miesięcy temu i jestem absolutnym "świeżakiem" mimo siwej głowy. To jest moja pierwsza publikacja. W związku z tym bardzo proszę o wskazanie wody którą można "odlać". Chętnie nad tym popracuję. I jeszcze jedna prośba. Odnoszę wrażenie, że trzeba się chyba nieźle postarać aby się przebić. Moment publikacji jest jak meteoryt na niebie, błyśnie i po tobie. Sam z trudem odnalazłem swój wiersz z przed kilku godzin, bo już zastąpiły go inne. Czy trzeba mieć wierszy co najmniej kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt? Bardzo będę wdzięczny za kilka rad.
    1 punkt
  44. @andrew pięknie. Amen
    1 punkt
  45. Na marne wołam chyba, jak pustynię ryba. Nawet nadstawiam ramię, na dwóch bytów spawanie. Udanego weekendu, pozdrawiam!
    1 punkt
  46. już nie wysyłam do sanatorium nie chcąc dostarczyć argumentów a Ciechocinek mi dobrze znany z pięknych przyjaźni oraz przekrętów bo przecież byłem tam kilka razy obserwowałem dokładnie ludzi każdy tam przecież przyjeżdża po coś niewielka część o seksie nudzi są jak fafiki prosto z łańcucha nie chcę ich sądzić ani potępiać bo tamtej z mężem się nie układa a tego żona czysta i święta ja zawsze szczęście miałem do ludzi razem na tańce mogliśmy chodzić no bo te tańce świetna terapia co zwala wagę jeszcze uzdrowi zawsze 10kg młodszy :))
    1 punkt
  47. Na krakowskim Wawelu o północy spotkałem grupę głośnych lunatyków stali w okręgu kreśląc dłońmi wzory jakby nawdychali się białego pyłu Wzniosłymi słowami gnębili ciszę uniżoną pod ckliwym bełkotem żującym wypowiedzi lichy wątek w swojej szczęce od czasu przegniłej Pletli zdania o smoczym znaku z niebios który resztki nędzy od nich odpędził powołując się na blade łuski węży leżące jak owiane pleśnią ścierwo
    1 punkt
  48. @Annna2 .................. dzięki za.. fajny... :) @Jacek_Suchowicz ... przesympatyczne... :) Dziękuję. @Berenika97... dzięki za ślad czytania. Pozdrawiam 'trójeczkę'.
    1 punkt
  49. @Rafael Marius Wcale w to nie wątpię.
    1 punkt
  50. On miał ikrę zamiast iskry i trzeba przyznać, że to coś wyszło mu całkiem interesująco. Cóż za poeta w głównej mierze chcenia, a nie darów, a nie talentów. Nie obarczyła go ciężarem duszy, serca i przemyśleń oraz tym podobnych żadna nadzwyczajność. Wyjątkowość również nie była dla niego zbyt łaskawa i to oględnie mówiąc. Szlifował umiejętności zamiast je czerpać garściami z nie wiadomo jakiego, więc wręcz podejrzanego źródła. Nigdy nie urósł do rangi kosmity, ani robota, ani tytana. Napisał kiedyś wiersz od niechcenia, powstała prawdziwa u niego rzadkość i to dopiero był jak to mawiają zjawiskowy tekst. Warszawa – Stegny, 04.09.2025r. Inspiracja - Poetka Tylkojestemona (poezja.org).
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...