Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 24.06.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
W zimnej przestrzeni wśród aspiracji na drodze ptasim usłanej mlekiem piękne gwiazdeczki czekają tęsknie co im fortuna w darze przyniesie Lecz nawet w chłodnej kosmicznej próżni pragnienie ciepła brzmi cicho przecież dystans topnieje pieszczony szeptem bliskość przytula zawsze najlepiej Czułym promykiem aury dziewczęcej przyciąga Marsa w słodką orbitę na szlakach czasu oswaja szczęście nim chwila zniknie gdzieś za zakrętem15 punktów
-
W zima to ciamno chućko uż je. Pozietrze szpetniejsze i zimne deszcze. Roboty zawdy za gwolt i dzie dość. A to słómó dżwyrze żywam łobzijać, coby nie pomerzło, maszyny mus smarować, coby nie zadrzeniało. Rznóńć drewka i w sztafle pozogować, ornung brok jek Gris Gott. Ziamnio z Łojców korzanna. Bez colan cias myśle o Tobzie, am nie ziam kedy tygo nie robzie. Warnijo z Matulki zawdy Śwanta. Bez ranki mniłowanie eszcze przewlykam. Spsie i spsie i spsiywam. Zimowe gorsze i ciemne powietrze. Mroźne, mocniejsze też deszcze. I pracy zawsze zbyt dużo i nigdy dość. A to zwierzętom słomą drzwi trzeba obić, aby nie zmarzły a to maszyny zasmarować, by nie zardzewiały. Drwa porąbąć w pryzmy poukładać, porządek musi być, na chwałę Boga. Ziemio z Przodków tyś rdzenna. Myślę o Tobie i wtedy przytulam, i nie wiem, kiedy tego nie robię. Warmio z Mateńki na zawsze Święta. Przez palce miłości przesiewam. I śnię i śnię. I śpiewam.7 punktów
-
ruszyliśmy w podróż zabraliśmy ze sobą kilka wierszy i smutków wydobytych ze szczelin minionego czasu kawałek nieba uchylonego w przyszłość i odrobinę sekretnego buntu Witam wszystkim na portalu, jestem tu pierwszy raz. Czuję się zagubiona, ale postaram się "odnaleźć". Przepraszam z góry za moje błędy popełniane w tym niezwykle ciekawym świecie literackich twórców. :)6 punktów
-
biec ale dokąd... przed siebie? kiedy już tak późno i drogi nie widać biec... a może wystarczy sprzedać marzenia "kto da więcej?" "kupisz?" za nadzieję je sprzedam biec ale dokąd...5 punktów
-
dawno dawno temu za niezliczoną ilością gór oraz lasów świetlnych wszechświat zaskoczyła Myśl stworzenia niczym Afrodyta w porannej kąpieli zmysłami rozmyta głęboko westchnęła Ziemia posypały się iskry namiętnych spojrzeń5 punktów
-
Chodzę po suchym piasku ziemi i szukam takiej, z gwiazd tysiąca, która oświetli cień mej duszy zgłuszonej niczym miedź brzęcząca. Sądzą mnie tutaj bez ustanku, zawsze bez prawa do obrońcy, bezprawie więc zalało całkiem mój kamień serca - cymbał brzmiący. Już nie pamiętam życia w raju, gubi mnie niewolnicza praca. Czemu więc znowu chcesz mnie wygnać, kiedy już nie mam dokąd wracać? Karzesz mnie piętnem - potępieniem, w którą bym nie szedł świata stronę. Jakby przerosnąć miało tamto już od początku przyrodzone od przodków, którzy znali Eden - dzisiaj brakuje nam ich wiary, kiedy z krwi cudzej oraz własnej składamy dary i ofiary. Ruszam więc w bezcelową podróż krainą suchą, niebezpieczną, tworzoną przez zaledwie tydzień, byśmy gubili się przez wieczność. Uznałem siebie za coś więcej, co moje - miałem za wspaniałe, uciekłem do nowego raju, który samemu zbudowałem. Mam więc ten świat - bez kar, osądów, gdzie nie ma murów ani bram, w końcu bez strachu, sprawiedliwie - zostałem sam, zupełnie sam.5 punktów
-
najdrobniejsza myśli towarzyszona jest cielesnym tsunami draśnięciem wnętrza czasem intensywnie żywym snem niosą mnie cienie niedokończonej bliskości subtelnego słowa w najstarszym języku świata4 punkty
-
zdążyłam! trzymam cię mocno i nie wypuszczę więc się nie spiesz bo musisz posadzić pomidory postraszyć szpaki żeby nie wyjadły czereśni zrobić dżem z porzeczek i nie słuchaj nocnych szeptów „tempus fugit, aeternitas manet.” jeszcze nie teraz jeszcze nie czas3 punkty
-
dojrzałe papierówki zalewają żółcią sad gdzieniegdzie widać liście chrzanu przez okno wpada ciepłe światło konary drą je na maleńkie smugi twoje myśli unoszą się znad poduszki dłońmi wodzisz tuż nad obojczykiem w zagłębieniu szyi wyczywalna twardość nie opowiadaj mi o łabędziach one tak brzydko śpiewają teraz gdy szeleści wiatr tul mnie tak jakbym chciała wypłakać z siebie wieczne zimno może kiedyś mnie oswoisz3 punkty
-
cisza i zawieszone w próżni nadzieje, dalej już nic poza wąską kreską - między bytem i niebytem w dalekiej przestrzeni czasu bez echa serce wciąż bije ogromne niespełnione nadzieje, płonne marzenia, nic już nie czeka... zamknięto mosiężne drzwi, ktoś inny dostał szansę i klucz... zdumiona unoszę brwi2 punkty
-
trudno napisać wiersz gdy smutek stoi obok a serce nie bije tak jak powinno trudno napisać wiersz gdy wena jest na nie los nie pomaga bo nie jego dzień trudno napisać wiersz gdy dzwoni kościelny dzwon upamiętniający kogoś kto odszedł trudno napisać wiersz gdy spacerując po lesie widać worki pełne śmieci czyli ludzką głupotę trudno napisać wiersz gdy myśli dokuczają a na horyzoncie nie widać nadziei2 punkty
-
Tyle imion, tyle twarzy, a mi wciąż się jedna marzy, co niezmienna jest jak skała i w uczuciach zawsze stała. Co nie zdradzi, nie oszuka... Tylko gdzie jej dzisiaj szukać, kiedy święte i nieświęte, wszystkie dawno są zajęte. Książę już nie taki mały, jeśli szuka swojej skały, to się może rozczarować, łatwiej różę wyhodować. A gdy trafi się już skała, taka, co by księcia chciała, to mu zwykle rzednie mina, bo jak skała... bywa zimna. i dobrego nic nie wróży spoglądanie w stronę róży, już z planety nie odleci, jeśli skała go przygniecie. Tutaj morał sam zapukał do księciunia pustej głowy, skały lepiej niech nie szuka, gdy sam nie jest brylantowy.2 punkty
-
Ach, to oczy te są znowu, Co tak miło mnie witały, I to wargi te są znowu, Co mi życie osładzały! Nawet głos ten sam jest znowu, Com go słuchał zachwycony Tylko mnie tu nie ma znowu, Bo wróciłem odmieniony. W czułym i mocnym objęciu Jej ramion, pięknych i białych, Głowę składam na jej sercu, Posępny i otępiały. I Heinrich: Ach, die Augen sind es wieder, Die mich einst so lieblich grüßten, Und es sind die Lippen wieder, Die das Leben mir versüßten! Auch die Stimme ist es wieder, Die ich einst so gern gehöret! Nur ich selber bins nicht wieder, Bin verändert heimgekehret. Von den weißen, schönen Armen Fest und liebevoll umschlossen, Lieg ich jetzt an ihrem Herzen, Dumpfen Sinnes und verdroßen.2 punkty
-
myśli potrafią dokuczyć bywają jak zły sen myśląc trzeba uważać nie ulegać im bo każda krzywa myśl to trudna droga która może zaboleć jak czyjaś śmierć2 punkty
-
każde wspomnienie to inny horyzont inne drzwi każde wspomnienie inaczej pachnie usmiechem i łzą każde wspomnienie jak lekarstwo w każdym sens życie bez wspomnień to trudna droga noc bez snów życie bez wspomnień studnią bez dna czyli nicość życie bez wspomnień wielką przepaścią to przegrana2 punkty
-
2 punkty
-
@DagnaWielkie dzięki za miły komentarz. @Rafael MariusTakiego przyjęcia się niespodziewałam, serdecznie dziękuję. A atmosfera jest rzeczywiście niezwykła. :) @Rafael Marius Bardzo dziękuję. Rzeczywiście jest tu bardzo miło, ale coś źle zrobiłam, bo komentarze się połączyły. Muszę się jeszcze dużo nauczyć. :)2 punkty
-
Mój Pomek jest słodki to piesek jest mój nie jakiś lis dziki wilkołak czy zbój. A kiedy się łasi to liże bez przerwy i jemu w szaleństwie nie ścisną się zęby. I skacze i prosi okręca się w pół to tak jak ten jeżyk wiewiórka mój mój. A kiedy zaleziesz Pomkowi za skórę obszczeka odgoni ma taką naturę. A gdy mu coś powiesz nie bardzo miłego to pyszczek odsunie i widzisz brwi jego. Ściągnięte w zadumie a oczy świdrują poszukaj se koleś głupszego w rozumie. Bo nie jest to facet a piękna dziewczynka zastukaj gdy futro ma myte kruszynka. A gdy ją umęczy zabawa wszelaka zasypia na kości lub wręcz na stojaka. Bo oczy otworzy gdy tylko zaszurasz i znowu w zabawę z piłeczką się uda. I cieszyć się będzie i biec w szczyty schody i czekać aż zniesiesz do jej samochodu. A jak by Ci przyszło do głowy pogłaskać to lepiej się walnij przyrządem do ciasta.2 punkty
-
2 punkty
-
Na przechadzkę młody wąż Wypełzł sobie w noc majową, Miękko mchy łaskoczą brzuszek, Aż tu spotkał cud jeżową. Ona lekko przestraszona W kłębek się zaczyna zwijać, A tu pręży się i mizdrzy W gadzim tańcu przed nią żmija. Pomyślała więc jeżowa - Noc czarowna, księżyc świeci... Może trochę jest obleśny Ale chcę mieć z wężem dzieci. I znaleźli cichą przystań Długi rów, lecz za to ciasny Tam urodził im się synek Dostał imię - drut kolczasty.1 punkt
-
Bardzo smutny Marian ze wsi Torba** tęsknił za ex żoną, więc ją porwał. Zalecił jej miłość, by serce się wzbiło i wytatuował Sursum corda*. __ *W górę serca lub Nie traćcie ducha **Torba – wieś w Rumunii, w okręgu Marusza, w gminie Măgherani. *** Z inspiracji🙂1 punkt
-
1 punkt
-
@Ewelina …PL -ko droga, zatrzymaj się, nie biegnij chciałoby się powiedzieć ;), może nadszedł piękny czas, byś dostrzegła ile cudów masz wokół siebie ? Afirmacja, a nie agitacja i liczenie na nadzieję z zewnątrz - pomogą Ci odbyć podróż wgłąb siebie, może tę najbardziej fascynującą, pozdr.1 punkt
-
@Rafael Marius ostatnio coraz więcej różnych anomalii pogodowych na świecie i nas też nie omijają niestety.1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius Może w powietrzu te wyciszenie. Chciałabym pisać, ale coś ostatnio wena śpi mocnym snem.1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius Mnie Ciebie również:) Tak, mam dziś taki nastrój...to chyba ta pogoda tak na mnie wpływa.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Rafael Marius Również mi się podoba. Jest taki delikatny, ciepły... Pozdrawiam serdecznie:-)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ładnie, uczuciowo. Niby ta bliskość powinna być bliska każdemu, ale niestety tak nie jest. Pozdrawiam1 punkt
-
@piąteprzezdziesiąte Czas ucieka, wieczność pozostaje. - Dokładnie tak, a przemijanie dosięga wszystkich. Pozdrawiam😎1 punkt
-
Dziękuję za miłą opinię i serduszko. U mnie zawsze są jakieś głębsze sensy pod powierzchnią zwyczajnych słów. Ja już tak świat postrzegam na wielu poziomach jednocześnie.1 punkt
-
@Leszczym Wybór pomiędzy byciem szczęśliwym albo wolnym, to pozwolenie na to by móc kochać bez realnego obiektu do kochania, mając na uwadze ludzi, jednakże pozostaje pewien wybór. Bezpłciowo, czyli rozmnażanie komputerowe lub inaczej mówiąc technologicznie zaawansowane. Pamiętam oglądałem dawno temu film w którym człowiek spotkał osobnika z innego świata, który był po prostu samowystarczalny, czyli był kobieto-mężczyzną.1 punkt
-
@Rafael Marius Bardzo mi ten wiersz przypada do gustu, jest mega ciekawie napisany :))) Niby jakby nic, a duże coś tak naprawdę :))1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Robert Witold Gorzkowski O rany! Końcówka powala. A że kocham psy- ze mnie jest psiara- więc miód na moje serce1 punkt
-
Witaj - dziękuje za czytanie i polubienie - Pzdr. @Ewelina - @Robert Witold Gorzkowski - dziękuje -1 punkt
-
@Rafael Marius Tak, ale odbijesz się raz i drugi a nawet trzeci i zaczynasz nie mieć sił i wzrastać we wrażenie, skądinąd nie wiadomo czy słuszne, czy niesłuszne, że to generalnie jest nie dla ciebie :) @Wiesław J.K. Subiekt może też być reprezentantem a reprezentacyjnych one lubią więc jest może i szansa że jakaś zerknie łaskawiej. No ale to też zależy co reprezentuje i co sobą reprezentuje :) @Wiesław J.K. Ja ogólnie uważam że facetów trzeba bronić, a czynić tak również dla kobiet :))1 punkt
-
@Hiala Kłaniam się. @andreas Też ładnie :) Dziękuję za komentarze,pozdrawiam.1 punkt
-
A w sobie czuję jak zło szaleje ty swoją ręką wyciszasz burzę jak mnie odnowisz jak się uśmiechniesz jak krzepę moją słowami dusisz. Ty mówisz czule czy jeszcze kochasz? ty zapach wiosny zostawiasz w domu i kiedy walczę z kosmicznym cieniem ty na ogrodzie dopieszczasz róże. I choćbym spojrzał wzrokiem gromowym głosem potwornym skały bym zruszył ty zwykle powiesz w swoim sposobie że nie ma o co kopii dziś kruszyć. I choć nie jesteś mocarką świata i głupi słoik jest ci przeszkodą żeńską dobrocią potrafisz wzruszyć i świat przesłonić swoją osobą. To u mnie proch jest ciągle pod nosem i gdybym nie miał ciebie pod ręką mógłbym ogłosić całej planecie że już nie jestem małym ciemięgą. A tak zabierasz mnie w podróż długą czule tłumaczysz cierpliwie pieścisz i ja się staję prosty w obsłudze a dron mój krąży w spodniach zapiętych.1 punkt
-
Psikusy Obiecaj, że nie przerwiesz. Powiedz to, kochanie; Posłuchaj, jak oddycham. Drżę przed tobą cała. Uparcie nie odpuszczasz, dręcząc mnie czekaniem. Emocje, między dłońmi ciasno zaplątane, Uwodzą i błagają. Może teraz, zaraz… Dlaczego? Byłam blisko, proszę, ach kochanie! Naprawdę, sama siebie dzisiaj nie poznaję. Co robisz? Nie przestawaj. Dobrze wiesz, że chciałam… Nie znowu! Wciąż pragnienia dręczysz tym czekaniem. Zgodziłam się, tak było, nie żałuję wcale, Lecz czuję, jak przekornie, ciągle nie pozwalasz... Dryfuję na granicy. Proszę cię, kochanie! Nie wierzę! Ależ jesteś bezlitosnym draniem! Oddawaj moją rozkosz, gadaj, co chcesz w zamian, Bez mrzonek, kokieterii. Nie dręcz mnie czekaniem. Zwariuję, daję słowo, jeśli znów przestaniesz; Nadciąga, tuż za falą, potężniejsza fala, Bo prawie, coraz bliżej… Proszę, och kochanie! Dotykaj i spełnienia nie dręcz już czekaniem. ---1 punkt
-
Wiele trafnych spostrzeżeń, pozwolę sobie jednak nadal uważać, że każdy powtarzalny element jest dla mnie wyjątkowy. Pozdrawiam.1 punkt
-
Paryż - u każdego po innej stronie umysłu nazwany "dziwką Europy" obecnie się nawraca a w tunelach największe demokracje likwidują niepożądanych pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Owieczka czerwona Jedzona Biczowana Oskórowana kukła I kukła bez kości Matka Nowa tak uczyniła Owieczka chciała być prowadzoną Matka chciała mieć większe stado Bo stado wilków zbierała Wilki bały się zawsze owiec A ta owca była dobra Nie biła Bo była jej pionkiem Wilki przestały się bać owcy Obmacywały ją Innych się bały Ale ta mówiła słowem i przykładem Że nie każdej należy się bać Więc już się nie bały Oskórowanej1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne