Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.05.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
-Z kim króla Stanisława porównać możemy? - Z królowa Kleopatrą, bo dobrze to wiemy, że oboje w chybione romanse się wdali, i koniec końcem swoje królestwa przegrali8 punktów
-
Jedynie lustro było świadome, W jakich jestestwa swego przestrzeniach Wiersz mój mierzyła - wszak zza zasłony Nieodgadnione uszły westchnienia. Choć w owych strofach odcień metafor Zgodnie wśród odbić zatańczył z barwą Oczu łakomych - w czas swój nie trafił, Miejsca w jej życiu dla słów mych brakło. I choć zdawała się nie dbać o to, Dla kogo wersy były pisane, Gdy opuszczała sklep szybkim krokiem, W progu alarmy za nią wołały.6 punktów
-
Przegrana walka o nie własną sprawę optymizm opadł, czas wracać do domu. Uczta przyjaźni jadem zdrady pryska, Ksenofont dzielnie podejmuje drogę. Odwrót konieczny dziesięciu tysięcy spokój już pewny, dotarł do Kolchidy Słodki posiłek, dzikich pszczół dostatek, przypadłość dziwna spustoszenie szerzy. Jak niemowlęta, ciężko chorzy leżą, bez przytomności, armia bez żołnierzy. Słodycz szaleńców: drobina lecznicza, nadmiar trucizną. Miód rododendronów.5 punktów
-
-Mistrzu, piękne niewiasty samotne zostają. - Często bardzo wysokie wymagania mają, a ci, co je spełniają, jasne to jak słońce, że preferują panny mniej wymagające.4 punkty
-
myślę, że i tak nic... nawet gdybym morze łez wylała to nic... po policzku spływa - jedna łza jakże treściwa4 punkty
-
Piękności rozrzutna, twa sukcesja Czemuż na siebie cała wydana? Natury spadek to nie dar, a cesja W jej szczodrości tylko hojnym dana. Więc czemu piękny skąpcze marnujesz Fortunę daną ci na rozdanie? Lichwiarzu lichy, jakże lokujesz Majątek, nie mając na przetrwanie? Bo te transakcje z sobą jedynie, Oszustwem są na własnej osobie. Dan przez naturę twój czas upłynie, Jakiż bilans zostanie po tobie? W grobie twoje piękno będzie skryte Zaś dziedzica zostawi użyte. Tym razem William argumentuje słownictwem handlowo-ekonomicznym. Ale wciąż idzie o to samo. I William: Unthrifty loveliness, why dost thou spend Upon thyself thy beauty’s legacy? Nature’s bequest gives nothing but doth lend, And being frank she lends to those are free. Then, beauteous niggard, why dost thou abuse The bounteous largess given thee to give? Profitless usurer, why dost thou use So great a sum of sums, yet canst not live? For having traffic with thyself alone, Thou of thyself thy sweet self dost deceive. Then how, when nature calls thee to be gone, What acceptable audit canst thou leave? Thy unused beauty must be tomb’d with thee, Which, used, lives th’ executor to be.4 punkty
-
Taka płocha jesteś A ja niewidzialny. Nie rzucam się w pościgu, Nie chwytam za gardło, Nie sycę się krwią! ... Nie jestem drapieżnikiem. Ty taka płocha A ja tuż obok. Pozwalam ci uciekać, Pędzić przed siebie W egzotycznej scenerii, Szalonej gonitwie po horyzont. ...Zdarzeń! Płocha taka jesteś, Dzika Gazelo. A ja taki nijaki. Patrzę jak zanikasz, Jak mkniesz w oddali. Patrzę i podziwiam. ...I marzę ... Ty, płocha taka! Tak bardzo pragniesz, Tak bardzo potrzebujesz, Tej okiełznanej wolności. A ja wciąż ci jej nie daję! I nigdy cię nie złapię. ... Przepiękna Gazelo. . . . Tekst zainspirowany wierszem @Ewelina "Jak gazela" : Jak zwykle nie potrafię siebie ocenić więc zdaję się na Was.3 punkty
-
Pewien nikczemny ogrodnik z Walii nagle od żony - Walijki - zwiał i żył wśród Kolumbijek, bo do noWalijek wiosną ciągnęło duszę kanalii.3 punkty
-
czym jesteś że uchwycić cię nie mogę przy tobie drży mój śmiech... ty co w powietrzu chłoniesz oddech i wabisz mnie gdy w bezruchu zastygam milczysz na płótnie ślady robisz niekształtne jesteś... jawą czy snem3 punkty
-
Kochasz mnie? Powiedz. Wyszeptaj, choć słowo. Z konstelacji mroku, ze ścian wyciągają się ręce. Czyjeś ramiona… Twój portret w słomkowym kapeluszu, twoje zdjęcie na stole… Olśniewa mnie twój uśmiech szeroki jak słońce. Choć skierowany nie do mnie, lecz do kwiatów, do krzaku róży, co się gałęziami rozwiera. Czerwonych płatków, zroszonych. Rozchylonych jak usta. Ust miękkich, wilgotnych… … w tym pocałunku, wiesz, jakim… Kochasz mnie? Powiedz. Ja kocham i tęsknię. Oto moje serce, które tłoczy krew w te zimne obszary mojego ciała, lodowate. Oto moje spragnione dotyku palce, dłonie… Kiedy idę parkową aleją, ptaki wyśpiewują twoje imię a drzewa splatają się ze sobą i szumią w tańcu tym szelestem tkliwym. I szeleszczą tęsknie, kiedy patrzę na ciebie poprzez wiatr, słoneczne prześwity, jedyna. Kiedy niosę cię w sobie. Kiedy tak… (Włodzimierz Zastawniak, 2023-05-21)3 punkty
-
Byłem tu byłem tam to i owo widziałem teraz pod wierzbą o tym rozmyślam Ubieram to w słowa myśląc czy czasem być może o czymś nie zapomniałem A było nie było dużo tego było nie chcę niczego zgubić to ma mnie cieszyć Ma przypominać o tym jak pięknie szumią drzewa jak dostojne są pola i łąki Jak miły jest ludzki uśmiech jak delikatna poranna mgła jak cudnie pachnie bez Jak cierpliwy jest przydrożny kamień który widział smutek i żal To wszystko klamrą spięte warte jest pamięci nie można o tym tylko śnić2 punkty
-
świergot ptaków szczebiot dzieciaków feeria barw i woni kwiatów muskanie sierści zwierzaków oraz Twoje łagodne spojrzenie2 punkty
-
Tak jak tych tulipanów. Przebywanie wśród kwiatów uspokaja i ratuje od błędnych, pochopnych decyzji. Można wtedy wiele zmienić na lepsze.2 punkty
-
Ciekawy wiersz, a na marginesie jedna z pierwszych wskazówek, żeby się nie wp..ć aktywnie w cudze konflikty, a raczej jak postulują Chińczycy, usiąść na wzgórzu i obserwować. Pozdrawiam2 punkty
-
Wstydzą mnie wojny pogarda i głód nie umiem pojąć czemu tak jest Dlaczego człowiek człowiekowi wróg nie potrafię zrozumieć boli mnie to Czemu zamiast miłości sieje się trud i łzy czemu noce i dni muszą być złe Przecież ten świat to nie byle co co można kaleczyć być mu na nie Wystarczy zrozumieć że to nie zabawka świat to coś co ma cieszyć A nie dokuczać być tylko na nie ma być powagą a nie trudnym snem2 punkty
-
Witam - wiem że nic nie poradzę - dzięki za przeczytanie - Pozdr.serdecznie. @Tectosmith - dzięki - @Rafael Marius - dziękuje -2 punkty
-
2 punkty
-
Zamienić ciszę W potok słów Jedną kroplę Ukryć w nawałnicy Pytasz jak Włożyć w złote usta Milczenie Pozbierać myśli Ułożyć z nich naszyjnik Daleko wyspom do siebie Nie ruszą się z posad Pytasz jak Przepłynąć błękit Jak co dzień Odpowiem2 punkty
-
@Tectosmith Gdyby nie to może...:) Dziękuję i pozdrawiam:) @Leszczym Dobrze powiedziane, szczęśliwcom :) Dziękuję i pozdrawiam:) @corival Chyba jestem starej daty:) Dziękuję i pozdrawiam:)2 punkty
-
@Tectosmith Dziękuję i pozdrawiam:) @Asia Rukmini Dziękuję :), ale chyba na wyrost z tym wznoszeniem:) Pozdrawiam:) @Jacek_Suchowicz Dziękuję za piękny komentarz:) Pozdrawiam:) @corival Dziękuję, niech będzie bukiet...........:) Pozdrawiam:) @Leszczym Może byłoby zbyt nachalnie?:) Dziękuję i pozdrawiam:)2 punkty
-
Do lasu dwa kroki mam więc co dzień widzę jego uroki Jego ciszę podziwiam pierwsze konwalie dzięcioła słyszę Z drzewami rozmawiam o tym jak pięknie szumią liściem Czasem sarnę zobaczę bywa że zając obok czmychnie Tak moi drodzy las to czysta poezja która cieszy1 punkt
-
Burzy w umyśle i porywom duszy tamy nie postawisz. Kłębowisko odczuć przerwie wnet zaporę ostrym nurtem myśli, i słów rwącą rzeką skotłuje toń wody. Zdziczałe emocje szarpią biedną duszę, dławią jak pułapka uwięzionej woli, Kiedy już wypuścisz wreszcie uciśnioną, musisz zawód, pustkę, zagospodarować. Choć chwilowy obłęd zaburza logikę, jakby kto tonący chciał od morza wody, pragnienie kojącej, słodkiej niczym nektar, krystalicznie czystej, nieomal źródlanej. Hamuj dziś żądania, pretensje i żale. Otwórz szafę masek na różne okazje, gotowych uśmiechów, gładkich słów palety. Patyną pokryją wstyd, zakłopotanie. Okiełznaj kwiczące, rozszalałe konie, odetchnij świeżością, pozytywnej myśli, podejmij wędrówkę wyboistą drogą. Jeśli nic nie zrobisz, supernowa błyśnie.1 punkt
-
Miałem podobnie ale sytuacja zmusiła mnie kiedyś do podszkolenia.:-) Dziękuję, za polubienie. Pozdrawiam serdecznie1 punkt
-
Marianno.... czy moda.? nie wiem... :) kukają, bo taka ich natura, a ja.. chciałam sobie "zalimerykować", ot co.. czemu nie o ptakach... Kukułka mnie może spotka, jest duża szansa. Dzięki za wejście z zabawnym limerykiem... :) To co piszesz niżej, no tak... natura rządzi się własnymi prawami i chęcią przetrwania, u ludzi poniekąd to samo, ale jakże inny to wymiar.1 punkt
-
Ewelino... czasem zaglądam do nowych osób, czytam Ciebie, ale nie wszystko, bo bardzo dużo wrzucasz i przystanęłam przy niektórych z uwagami - sugestiami, które wydały mi się ważne, a głos decydujący i tak należy do Ciebie i jeśli coś Ci nie pasuje, to po prostu niczego nie zmieniaj. .... ortograficznych nie... :)), poza tym, to błędy nie błędy... w ogóle. ... mooooże... kieeedyś.... może....1 punkt
-
@Rafael Marius fakt, jeżyki szybkie są :) Przyroda piękne rozkwitła i rozśpiewala się :)1 punkt
-
Inflacja łez. Im jest ich więcej tym mniejsze robią wrażenie. Przyzwyczajenie. A co innego jedna, ta robi wrażenie. Tak działa psychika. Miliony ofiar nie robią wrażenia, ale jeden konkretny przypadek już tak.1 punkt
-
A może jeżykiem. Do nas przyleciały w poniedziałek. To najszybsze ptaki, zawsze w powietrzu, nawet we śnie1 punkt
-
Nie można o tym tylko śnić… trzeba żyć! Dobry i głęboko wiersz. Czasem pewnie zapominamy… pozdrawiam Waldemarze1 punkt
-
- dla Belli - Mmm... - w pewnej chwili kolejnego dnia, spędzanego przez Bellę, Mila i Kruszynkę w większości na przyległych do Hogwartu łąkach - ostatnia z wymienionych osób rozejrzała się powoli wokół, a potem spojrzała na niebo - czas chyba zmienić skrzydełka na skrzydła. - Zmienić skrzydełka na skrzydła? - zapytała odruchowo osoba wymieniona powyżej jako druga. Bella tylko popatrzyła na męża. Z miłością w oczach i ze znaczącym uśmiechem na ustach. Odwzajemnił spojrzenie, rozumiejąc. Uśmiechnął się miłośnie. - Ach tak - uśmiechnął się do Kruszynki, chociaż kruszynką była już jakby mniej. Urosła w ciągu tego tygodnia, a jej spojrzenie coraz częściej bywało zamyślone. Przy czym, z drugiej strony, bawiła się i śmiała równie radośnie, jak przedtem. - Z anieliczki staje się aniołka - pomyślał Mil. - Niedawno przyszła na ten świat, a wkrótce zacznie wyglądać jak nastolatka. Mało ma z dzieciństwa... - Meu querido - powiedziała doń żona, ucałowawszy go czule. - Nie ma czym się martwić. Taka jest natura naszego crianca, dziecka. Tak się rozwija, to naturalny bieg rzeczy... Wiem, w sposób oczywisty porównujesz jej rozwój z rośnięciem innych dzieci. Ale nie tędy droga. Mil uśmiechnął się z zakłopotaniem. - Ojcem aniołki jeszcze nie byłem - zaczął powoli. - To pierwszy raz. - Ani ja mamą - odrzekła Bella. - Ani aniołki, ani w tym wymiarze. W każdym razie nie z tobą - dodala wiedząc, że Mil przyjmie to bez emocji. - Wiem, że ci zawiniłem... - zrobił kolejną zakłopotaną minę. - Przepraszam. - Ah, meu amado - ucałowała go Bella. - Przecież ci wybaczyłam. Meu erro, mój błąd. Niepotrzebnie ci przypomniałam... By odejść myślami od przeszłości i nieradosnych uczuć, Mil zawrócił do słów i zamiaru ich dziecka. - To jak to się odbędzie, Kruszynko? - uśmiechnął się niej, uścisnąwszy uprzednio dłoń żony. - Tatku, to będzie tak - Kruszynka również się uśmiechnęła, po czym lekko wzruszyła ramionami. Motyle skrzydełka, widoczne dotąd na wysokości jej szyi, znikły nagle, opadając na trawę. Po chwili uniosły się jakby same z siebie, a właściwie nie jakby, powietrze pozostawało wszakże nieruchome. Poruszały się swobodnie, według bliżej nieokreślonej trajektorii, po czym zaczęły migotać, zwolna znikając. Bella popatrzyła na męża, trochę smutno. - Szkoda... - rzekła cicho - chciałam zachować je na pamiątkę... - Och mamusiu, czemu od razu nie mówiłaś? - zawołała Kruszynka. Pstryknęła paluszkami prawej dłoni. Motyle skrzydełka, które już zdążyły zniknąć, znów się pojawiły. Krok przed Bellą, która wyciągnęła ręce i uchwyciła je ostrożnie. - Proszę, mamusiu - uśmiechnęła się. - Dziękuję ci, kochanie - zarumieniona Bella dodała uśmiech do podziękowań. - Córeczko, a ciąg dalszy? - zapytał po dłuższej chwili Mil, nacieszywszy się widokiem. - Zaczekałam z nimi specjalnie - odpowiedziała, dobrze wiedząc, że Mil ma na myśli klasyczne anielskie skrzydła. - Już, tatku - poruszyła najpierw prawym, a w chwilę później lewym ramieniem. Bella z Milem znów spojrzeli po sobie, nic mówiąc. Po raz następny w czasie ostatnich dni... Cdn. Voorhout, 23. Maja 20231 punkt
-
1 punkt
-
@Tectosmith I to mnie cieszy najbardziej :) @Marek.zak1 Podziwiam wnikliwość... to też starałam się wyakcentować. Cudze konflikty, wynikające z tych, czy innych przesłanek, niech rozwiązują zainteresowani. Pozdrawiam :)1 punkt
-
@corival Wskazówki zauważyłem, ale chwilowo nie mam ochoty na grzebanie w Googlu. Podkreślam, że pomimo braku informacji to wiersz jest jednak ciekawy.1 punkt
-
@corival Cieszy mnie, że znalazłeś w tym tekście coś ciekawego dla siebie, a zwłaszcza pojąłeś przesłanie. Co do tego, są wskazówki. Na przykład Ksenofont, czy też odwrót dziesięciu tysięcy, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy będzie drążył. Pozdrawiam serdecznie :)1 punkt
-
1 punkt
-
@corival Ładnie napisane. Nie wiem konkretnie o jakie wydarzenie chodzi, ale przesłanie jest zrozumiałe. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam :-)1 punkt
-
@Ewelina Z doświadczenia wiem, że te łzy niczego nie zmieniają... Ta rzeczywistość nie dba o cierpienie. Lepiej więc zająć się czymś innym. Ładnie ujęte myśli. Pozdrawiam ciepło :-)1 punkt
-
@Ewelina Także się nad tym zastanawiam czy to jawa, czy sen? Ładny wiersz. Pozdrawiam serdecznie :-)1 punkt
-
@FaLCorneL Dziękuję za wysoką ocenę. Pozdrawiam :) @Rafael Marius Pozwolę się jednak nie zgodzić. Trzeba jednak wiedzieć kiedy i jak wybuchać. Niektórym podobne zachowania nie służą. Cieszy mnie, że poświęciłeś czas na czytanie i refleksję. Pozdrawiam :) @Waldemar_Talar_Talar Miło mi, że spodobało Ci się , co napisałam. Pozdrawiam również Waldemarze :)1 punkt
-
Ależ... się ptaszek w regionie krząta; do Bań przyleci plus sześćdziesiąta. Nim skończy się miesiąc n a k u k a sześćdziesiąt. Umilknie - natura - autorki nie spotka. Nata Kruk; Tak to widocznie bywa, jak w limeryku pt. "Ku_ku_łka(m)" (...) Na kukułki majowa moda?1 punkt
-
1 punkt
-
@Waldemar_Talar_Talar Wiele osób odczuwa dyskomfort w otaczającym nas świecie. Rzeczywistość nie zawsze da się pogodzić z wartościami i zasadami, które reprezentujemy i którym chcemy być wierni. Dzieckiem już nie jestem ale coś się z niego kołacze w duszy. Pozdrawiam :))1 punkt
-
1 punkt
-
@corival @Leszczym Rumianek kwitnie w maju :) Ale, no cóż, trochę na doczepkę to on był/jest - macie oko ;) Pozdrawiam J1 punkt
-
1 punkt
-
Witam - dzięki za owe liczenie - staram się - raz jest lepiej a raz nie - Pozdr. Witam - no niby tak - ale te ale też cieszy - dzięki za czytanie - Pozdr.zadowoleniem. @Tectosmith - @Andrzej P. Zajączkowski - @Rafael Marius - dzięki -1 punkt
-
@corival a wszystko po to, by na dłużej zostały... żeby coś/kogoś zatrzymać... Pozdrawiam serdecznie :)1 punkt
-
Całość bardzo dobra, ostatni wers najlepszy "kąsek" wdłg mnie - wisienka, tak trzymaj@corival1 punkt
-
@Nefretete Ja bym mimo wszystko bronił tezy że trochę tych własnych zasad można wypracować. I można też na własne życzenie ;)) pzdr. @corival Zdążyłem się już zorientować że Ty lubisz te wszystkie różne wyrocznie ;)1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne