Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.12.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Świąt nie będzie na dźwięk dzwonka ojciec z palcem na ustach ścisza telewizor dodatkowa zastawa samotna i głodna jak kobieta z dzieckiem na rękach pod drzwiami Nie będzie Świąt w tym roku byłem Żydem mówiliście że śmierć na krzyżu to wina Żydów i że Hitler chuj ale z cyklonem dał radę Nie będzie Świąt w tym roku byłem gejem mówiliście że Bóg się mną brzydzi i żebym w podskokach wypierdalał do Pedałowa Nie będzie Świąt w tym roku byłem kobietą uprzedmiotowiliście mnie w kuchcie służbie i Kurewnie Polski z funkcją inkubacji Nie będzie Świąt w tym roku jestem głodny jestem spragniony jestem przybyszem jestem zmarznięty i chory w lesie Świąt w tym roku nie będzie
    8 punktów
  2. Kobieto, oż ty amplitudo, raz w górę, potem w dół-no cudo! Ty co to w ramach się nie mieścisz, bo przeczytałaś cykl powieści Jane Austen. Jesteś romantyczna, rozważna, przy tym nawet śliczna. Jak Kleopatra, Nefretete- co to uchodzą za kobiety tak doskonałe w swej urodzie, jak ta Angelina teraz w modzie. Miłość uskrzydla-teoretycznie. W praktyce różnie bywa. Attyla pojął nową żonę -Ildico go zabiła.
    6 punktów
  3. Widzisz jak rozłożyłam suknię? W przypływach i odpływach faluje pod dyktando księżyca. Przylgnie ostatnim aktem do ziemi, chowając ledwo widoczny horyzont. Zapach siłą tańca wzbudzony, porwie dziki wiatr na twoje pustkowie. Wyszeptany najczulszym słowem, dotknie głębiej niż wilgotny oddech. Nastąpi kilka muśnięć, białych pieszczot. Nim dzień nadejdzie, kolejne dźwięki mowy. Wszystko zachowaj, niczego nie wypuść z dłoni. autor wiersza:(a-b)
    4 punkty
  4. W konkursie jednego wiersza startowała setka poetów – prawie sami panowie i jedna poetka w komisji zaś tylko panie siedziały i tak po prezentacjach rozmawiały dyskusja była długotrwała i bardzo gorąca w końcu głos zabrała pani przewodnicząca damy jedynej koleżance skromne wyróżnienie abyśmy miały potem czyste i spokojne sumienie natomiast przechodząc do naszych tutaj panów : nie widzę tu powodów do zachwytów i peanów odrzucamy zatem limeryki bo są za krótkie oraz żałosne sonety na jedną smutną nutkie tautogramy wywalamy w cholerę jak tak można pisać na jedną literę wyrzucamy z hukiem co napisał Rychu wszystkie erotyki w formie akrostychu ilu panów na tapecie nam zostało dziesięciu ? no to już bardzo mało może są to jakieś wiersze i bez żadnej nudy ale autorzy ? ten za bardzo piegowaty i rudy ten gruby a tamten chudy jak szczapa o popatrzcie na tego-jaka małpia łapa łysy także odpada nawet w pięknej peruce a tamten coś tak śmierdział jak zużyte onuce ten stanowczo jest już za bardzo stary no a ten ostatni – zwyczajnie za młody jeszcze jurorki pochrząkały trochę pośmiały pokasłały pomruczały i werdykt taki wydały i przyznały sobie wszystkie do rozdania… …nagrody
    3 punkty
  5. Sonet o byciu kimś Widziałem jak przyjaciel marzył o występach, Jak widzów chciał czarować sławą i splendorem. Zamykał mocno oczy już po pierwszych dźwiękach I niechaj wyobraźnia przejmie znów kontrolę! Przychodził by oglądać w kółko ten sam spektakl, Bo twierdził, że przez niego zostać chciał aktorem I nawet tuż przed śmiercią marzyć nie zaprzestał, Nieświadom, że od dziecka grał w nim główną rolę. Znów trema, znów ta trema! Mam już tak od zawsze! Przedziwne gdy za sobą masz tak wiele ćwiczeń, Lecz wy kochani moi, wy się dobrze bawcie, Bo zagram dziś na scenie sztukę zwaną życiem. Przysłali mi scenariusz. Muszę dobrze wypaść, Choć nie wiem czy w całości zdążę go przeczytać. ---
    3 punkty
  6. Mój tramwaj - torby pogniecionych twarzy autobusy cukierkowych blondyn maźniętych na czarno Ciasno tu od pustki, kubki ze Starbucksa Ciągle wożą się tylko miejscowi (ja czasem też) Ale wiem dobrze gdzie mój przystanek Pozerzy, lalusie, żule Wciskam przycisk „akceptuj” jak w biletomacie Nie lubię, ale jechać chciałem Obcy dla obcych, choć mówią, że stąd I tak oddycham, a serce stuka swoje Tupię z lekka uśmiechem, segreguję U siebie w bramie, u siebie wśród kelnerów Układam to miasto jak chcę +++ Weź coś zjedz, nie połykaj kija Lubisz sadzone? Rozbij to jajko Przetnij na pół i zacznij swą ucztę Od środka smakuje najlepiej trochę pieprzu, trochę soli A teraz rozpłyń się jak żółtko
    3 punkty
  7. Ania z Łodzi była pytana, dlaczego w nim jest zakochana, który ani przystojny, ani też nazbyt hojny. Nie wiem, zostałam omotana.
    3 punkty
  8. byle prześlizgnąć się przez dzień który zwykle z biczem nie odchodzi się ostrożnie lub podchodzi blisko ostrzem w przód to lodowe morze między naszymi ciałami spiętrzyło kry nie podnosi już fal ciężka woda bardziej zielona i słona niż zwykle parzy mrozem lód najeżony grudą w łańcuchu białych win wódek skuwających moje ciało ból tylko ból do bólu ból ta miłość nie powinna zostanę po niej na zawsze nieparzysta spojrzeniem otwierałeś najdrobniejszą z arterii wniknięci w siebie po feromonowe głody rozedrgałeś mnie ciepły lekko pochylony bez opamiętania
    2 punkty
  9. Kołysanka dla D Co noc. Co noc. Nie powrócą letnie przygody, beztroski sen, dzieciństwo, granatowe, znoszone trampki; bieganie w przykrótkich spodenkach, kradzione śliwki węgierki. W zielonym, jak łąka T-shircie. Co noc. Co noc. Zasypiać i nie myśleć. Wiersze pisać od ręki. Co noc. Co noc. Nie raz w życiu. Co dzień. Co dzień. Mieć na ciebie wyjebane, stary chuju. Łódź, 14. 12. 2021.
    2 punkty
  10. Orkan Sochaczew, lokalnej mistrz piłki ograł Huragan - tak pierze się tyłki. To była kpina z tych z Wołomina; awans zdmuchnięty przez Wicher z Kobyłki. Uwaga: nazwy klubów: Orkan Sochaczew, Huragan Wołomin i Wicher Kobyłka nie są wymyślone przez autora:)
    2 punkty
  11. w domu marzeń nie dziwiączęsto splecione dłonie animocno bijące sercaw domu marzeń nie dziwiągesty proste lecz miłejak początek wiosnyw domu marzeń nie dziwiszczerość i prawda matkiojca i dzieckabo w domu marzeń mieszkamiłość podlewana słowamiz najwyższej półki
    2 punkty
  12. nie każdy jest poetą nie każdy nim zostanie można klasycznie rymić można rytmicznie biało ale to mało słowa to forma treść – wypełnieniem gdzie jego szukać proste zadanie wystarczy marzyć marzenia wlewać w słowa słuchać co śpiewa życie a nocą księżycową z gwiazdami płakać skrycie i marzyć wszystko może się zdarzyć
    2 punkty
  13. wie jak dotykać tkaniny aksamitu i surowego lnu jak naprężać nici wełnę i atłasek ostrą lub tępą igłą wyszywa świat najcichszego piękna
    2 punkty
  14. Z Puszczy Mariańskiej przyleciała pszczoła A pani Kasia była całkiem goła Leżała na tarasie Bezwstydnie opalała się Była rada, że nie ma w domu tego matoła
    2 punkty
  15. podarowałem serce i uśmiech a ty zadrwiłaś ze mnie pokazałaś horyzont wiatrów i burz podarowałem ci całego siebie ty wyśmiałaś mnie patrząc mi w oczy tak jak bym był niczym podarowałem ci rzeki bieg a ty zawróciłaś ją mówiąc płyń tak jak ja chce
    2 punkty
  16. To nie pszczoła, ani bąk, tylko dron, a wiem to stąd, że to sąsiad ją filmuje i znajomym pokazuje.
    2 punkty
  17. Myśl natrętną sie staje Którą trudno stłumić Dlatego przegrywam Pragnienie wgryzło się i jak wiatr Przychodzi nieoczekiwanie Jeżeli tęsknię to czasem Bez pośpiechu Cisza jak podmuch orzeźwiła umęczone ciało, zatracam się w niej Jednak w jej tchnieniu natrafiam na iskrę Czy ona ogniem zostanie? Bez strachu że mnie strawi Cóż może mi zrobić? Skoro ogień w ogniu.
    1 punkt
  18. Objęłam dłonią złotą kratę Stalowej klatki W której dumnie leżał Dostojny biały lew Z przylegającą do ziemi gęstą grzywą Powracam do tej chwili Zawsze gdy siadam Ci na kolanach A Ty turkusowym grzebieniem Rozczesujesz moje włosy Delikatnie gładzisz złote proste pasma Poplątane przez pustynny wiatr Pamiętam jak pewnego dnia Drzwi klatki się otworzyły Stałam skupiona w bezruchu Zwierzę podeszło do mnie blisko Przekroczyło granicę komfortu Spojrzałam w jego głębokie pewne siebie oczy Rozciągnął przed siebie przednie łapy Obnażając przy tym swoje mleczne zęby Zacisnął powieki Ogonem przegonił nieobecne insekty Usiadł przede mną na trawie Miał tak samo potarganą przez wiatr grzywę Na szczęście mnie nikt w klatce nie trzyma Jedynie miewam klaustrofobię Kiedy zostaję sama ze swoimi myślami Nawet na otwartym oceanie Klaudia Gasztold
    1 punkt
  19. Czasem uświadamiamy sobie, że, z jednego bogactwa wstępujemy w inne - bardziej wartościowe niż kasa - owszem! Jest ona ważna, jako nie dodatek do życia... Również cenię sobie te pierwiastki! O jakich piszę. Natomiast obłuda, tym bardziej bylejakość; jest potworem jaki sprawia, że życie traci blask i jego wartości. To też! Nasz ubiór ( mowa o ludziach ) i często minimalizm, jaki apatią się zakrada .Wybór talerzy wiąże się, z wysiłkiem - bo co? szkoda nam życia na półśrodki? Uważam ,że warto się podporządkować im, by wyszczelić potem śrutem z procy, i okiełznać swój plan życiowy. Wszystko jest potrzebne, aby poznawać swoje słabości, lęki, niesmaczki rzeczywistości...Piszę to... bo przerabiałem ten temat...
    1 punkt
  20. Dotknę kiedyś nieba Podczas zgubnego lotu Sięgnę po marzenia W głąb twoich oczu Poniesie mnie nadzieja Skrzydlata jak opium I runę w dal cierpienia Na śmierć bez odwrotu
    1 punkt
  21. na pozór hala rybna białe kafle, lada chłodnicza metalowa kuweta z zanurzoną w kryształach lodu różo-pomarańczowo-lekko-zielonkawą, jak owoce morza, tkanką to martwa głowa bez włosów płci nie określonej, przed dotykiem zamkniętej w niej śmierci chroni niebieska rękawiczka z początku nieśmiało i tępo igłą w perło-róż wielokroć, z czasem cięcie blado-żółci i różo-czerwieni skalpelem coraz śmielej i ostro piłą przecinanie kostnej bieli, wreszcie nożycami separacja zamrożonych barw życia, a na końcu dla cadavera w nagrodę czarny worek zdjęcia są zakazane, z autopsji pozostają barwy i dotyk zapachów zapamiętane w żywej głowie po kres życia w czarnym worku rozważam, ale wcześniej proszę wydłubcie mi oczy
    1 punkt
  22. Nie zapuściłem wędki na grosz chlebem ściągam kołowrotkiem twoje gryzy; na wiatr ponownie zarzucam w falujący nurt wody, by w końcu, w sieci mieć ciebie pogłaskać, wypuścić na wolność w dłoni mam łuski przezroczyste
    1 punkt
  23. Chwała, że z trudnym tematem się zmierzyłeś i to jeszcze w sonetowej, jak zawsze super formie. Marzenia, biorą się z dualizmu słowa "kimś", czyli rozbieżności między kimś sławnym, uznanym, o czym ludzie marzą, czasami do śmierci, a kimś ze swojej sztuki, nawet ze sobą w głównej roli, która dla bardzo wielu jest mało satysfakcjonująca. Czy ludzie dostają scenariusz, czy są jego (współ)twórcami to kolejne trudne pytanie, bo jedni mówią o kowalu własnego losu, inni, ze to przypadek i miejsce, które jest ci dane. Może kompromisem jest komedia dell'arte, w której scenariusz jest, ale można wiele do niego wnieść. Tak, czy inaczej trzymasz poziom:). Pozdrawiam
    1 punkt
  24. @Deonix_ Dziękować. No, chyba wróciłem. :)
    1 punkt
  25. @Igor Osterberg aliceD To jest najważniejsze. Masz swoje przemyślenia i nie boisz się zaryzykować. Pamiętaj tylko o jednym - za każdą taka i podobna figurą kryje się obraz. Pamiętaj i również- każdy przymiotnik występujący w figurze zabija obraz. To czytelnik jednakże ma decydować - interpretować. Bardzo ostrożnie z przymiotnikami podczas budowania. Czasem lepiej jest zwyczajnie płynąć--- przepłynąć --- nie ugniatać. Jednak podążaj śmiało swoim tropem - to jedyna metoda.
    1 punkt
  26. @Wędrowiec.1984 Chętnie nadrobię tę zaległości i obiecuje sobie,wejść w tą muzyczną wędrówkę. Muzyka porusza wrażliwe struny, znajdujesz się w przestrzeni, która dla wielu jest nieodkryta. Więc poruszę się w niej, może zabłądzę.... W tedy najczęściej piszę:)
    1 punkt
  27. @Igor Osterberg aliceD wiesz, Igor to jest szalenie kontrowersyjny tekst. Stylistycznie, jak również sensu stricte poetycko. Mam nadzieję, że nie jest sfałszowany. Mam nadzieję, że czerpiesz od spodu swojej niewątpliwe ciekawej wrażliwości. Wielu przed Tobą próbowało uciec przed klasyką. Tak, Ty uciekasz. Czy słusznie? Trudno powiedzieć. Jest to bardzo ciekawe pod względem interpunkcji Twojego umysłu. Musiałbym nabrać dystansu i poszperać nieco. Jednak należy właśnie tak - - - niepokoi mnie jedynie wybrana ścieżka środków. Tutaj mam wątpliwości natury technicznej. To jest kierunek, jakby barokowy z domieszką współczesnego teatru. To jest moje zdanie. Tak trzymaj jednak i tak kombinuj. Z umiarem, jak rozmachem, energią. Jest energia w Twoim wierszu. Pozdrawiam .
    1 punkt
  28. miły czas, chociaż teraz mam podobny, beztroski, dostaję komplementy, wszyscy chcą się ze mną przyjaźnić:)
    1 punkt
  29. Cholera ale to jest dobre! Bardzo przypomina mi to klimantem wiersze Lermontowa. Wyciszasz, Budujesz nastrój, Wprawiasz w niepokój... Naprawdę świetne!
    1 punkt
  30. @Igor Osterberg aliceD Też się zgłaszam na wycieczkę ?. Ciekawy wiersz. Pozdrawiam ?.
    1 punkt
  31. A co miała zrobić Za dużo miał kochanek i nie mógł już nad ranem. A poza tym Attyla był tylko jurnym pastuchem z azji, a Ona księżniczką. pozdr.
    1 punkt
  32. Ten obraz wiele dla mnie znaczy, a taka muzyka w połączeniu z Van Goghiem to już Poemat. (Na zdjęciu niewiele widać, ale mam całą ścianę w Gwiaździstej nocy;)) pozdrawiam.
    1 punkt
  33. Żaden Artysta nigdy nie będzie sam,Chociażby był nawet i opuszczony,Zawarł z Erato wiążący go pakt,Nie potrzebuje już kochanki ni żony.Erato jest jego jedynym uczuciem, zna ją doskonale,Unika spojrzeń na inne kobiety,Zna się z nią od zawsze, ukochał bezgranicznie,Lecz, choć umiłował - to aerotycznie. Warszawa, 12 XII 2021
    1 punkt
  34. U gejszy w Kioto Stach poznał sposób na harce w pozycji kwiat lotosu. Jednak wśród ochów dam, często to tu, to tam, łamał się jogin spod Kampinosu.
    1 punkt
  35. "Ta Angelina teraz w modzie...", ładne.
    1 punkt
  36. Rozkaz dowództwa misji Salvation do agenta JC w Gaḏ-Šmānê Operacja: Salvation Główny cel misji: zbawienie rozumnych Miejsce: prowincje Imperium Rōmānum - Dekapolīs, Phoenīcīa, Galīlea, Iūdaea, Peraea, Samarīa Profil zagrożenia: śmierć agenta Centrum dowodzenia misją Salvation do agenta JC centrum dowodzenia misją Salvation do agenta JC Algorytm Esoteric Lidership Intelligence podjął decyzję o kontynuowaniu misji wskazana śmierć mistrza jako czynnik wzmacniający powstanie kultu tym samym szerokie rozpropagowanie idei których szerzenie było głównym celem. Odbiór Twoje obawy są zbędne JC doskonale zdajesz sobie sprawę z możliwości jakimi dysponujemy wskrzeszenia uzdrowienia przemiany rozmnożenia kontrola pogody chodzenie po wodzie do koloru do wyboru. Odbiór Śmierć będzie jedynie tymczasowa wysyłamy ekipę ratunkową namierzą cię dzięki pozostającemu na twoim wyposażeniu nadajnikowi Halo i przetransportują na pokład statku gdzie w pełni przywrócą cię do życia. Odbiór Pamietaj JC to tylko trochę bólu i dłuższy sen z którego zbudzisz się jak nowonarodzony stawka pozostaje ta sama - oświecenie królestwo niebieskie pokój miłość i harmonia na planecie Ziemia w galaktyce Drogi Mlecznej zgodnie z uprzednio przyjętym protokołem misji. Odbiór Och nie rozpaczaj JC nie rozpaczaj wiedziałeś na co się piszesz taka praca nie możemy zniwelować odczuwania bólu całość straci wtedy na dramatyzmie co mogłoby zmniejszyć twoją wiarygodność jesteś jedynym z nich pamiętasz? Odbiór Słuchaj możemy pójść na drobny kompromis i sprawić że twoje przedśmiertne męki nie potrwają długo hasło - Boże czemu mnie opuszczasz - wykrzycz je a uruchomimy procedurę wyłączenia funkcji życiowych powtarzam hasło - Boże czemu mnie opuszczasz. Odbiór Jest coś jeszcze JC - kiedy wrócisz z tamtej strony pojawisz się wśród nich na dowód że śmierć się ciebie nie ima - taka kropka nad BÓG pokręcisz się jakiś czas po okolicy niech cię zobaczą a poźniej grand finale światła fanfary wstatekwstąpienie i do domu. Odbiór Resztę zgodnie z symulacją zrobią twoi naśladowcy szansa niepowodzenia mieści się w granicach błędu statystycznego i zakłada wykorzystanie wiary jako zasłony dla niesienia zła lub zignorowanie przesłania wówczas porzucamy projekt. Bez odbioru
    1 punkt
  37. Gdzieś została właśnie wystrzelona Trudno powiedzieć Co się właściwie wydarzyło Tylko sadza na parapecie I spalony czajnik Przypominają Że ząb za ząb I oko za oko Nie maja sensu
    1 punkt
  38. Rozmowa codzienna Zapraszam Cię Jezu na to spotkanie ze mną, z nami, nie w chwili potrzeby jak to zwykle czynię, lecz w momencie jak jestem szczęśliwy. Chciałbym się z Tobą podzielić tą radością, Poznałem teraz wspaniałą grupę ludzi w ,, prtalu poetów,, Są tak różni i ciekawi, że wielu z nich bardzo polubiłem i stali mi się bliscy, mimo że pewnie o tym nie wiedzą. Są i tacy którzy patrzą na otaczający nas świat całkowicie odmiennie niż większość, Pewnie nie jeden z nas,by się chciał od nich odwrócić. Wiem jednak że Ty byś tego nigdy nie zrobił, a nawet więcej byłabyś zawsze bliżej nich. Oni także przecież chcieliby, aby ten świat był piękny, wspaniały, a najlepiej taki jak oni to widzą. Ty nam Jezu nigdy nie przeszkadzasz, dałeś nam wolną wolę, więc tylko się przyglądasz cierpliwie . Wiesz że niezależnie jaką drogą podążamy, do Ciebie wrócimy. Przyjdź do nas Jezu i ciesz się z nami. Jesteśmy Twoimi dziećmi. Bądź z nami każdego dnia. Tak miło się z Tobą Jezu rozmawia, ale jak zawsze gdzieś się spieszę, więc już teraz zapraszam Cię na następne spotkanie Przyjdź Jezu przyjdź, czekam z miłością. 12.2021
    1 punkt
  39. Będzie jak będzie. Pamiętam, że kiedyś zrobiłem sobie listę pytań do Pana Boga. Pytania dotyczyły spraw, na które ludzkość raczej nigdy nie znajdzie odpowiedzi, a przynajmniej nie za mojego życia np. co znajduje się w osobliwości czarnej dziury? Jak nie zapomnę to zapytam. :)
    1 punkt
  40. @A-typowa-b ładne, delikatne, zmysłowe i sprawnie napisane. Dobra poezja:))
    1 punkt
  41. Idę do Ciebie, Z otwartymi ramionami, Mam wrażenie że się dogrzebie, Idę z niedosięgnięciami. Kopię i kopię, Z nadzieją, że znajdę, Trzymają moją fotokopię, Ale wiem że już nie zajdę. Trzymam nóż przy swej krtani, Bo wiem, że nie wytrzymam, Idę do Śmierci i żegnam was kochani, Przerwę ten smutny diagram.
    1 punkt
  42. hukecho i dymi człowiek w nimobecnyniezupełnie wyraźnyzdejmuje uśmiechzmywa z policzków dołeczkiwyrywa rzęsy sztuczneodkleja kolorowe paznokciewraca do domupo ulicach takich samych dla wszystkichgrzebie w torebceżeby znaleźć kluczepasujądo wiecznie tych samych drzwipójdzie spaća gdy wstanie zje croissanta popijając go szklanką ciepłego mlekapotem wróci na scenępoczeka na moment w którym kurtyna ruszy w górędokładnie wtedy znów założy uśmiechaktor niezawodowyjak ty i jaczłowiek XXI wiekuzdobywca światazdobyty przez świat
    1 punkt
  43. ~~ Ten, kto nigdy nie doświadczył duszenia się, nie potrafi sobie tego wyobrazić. Niektórzy pacjenci popadają w taką panikę, że wyskakują z łóżek, ściągają maski, wąsy tlenowe. Próbują uciekać, choć to tylko pogarsza ich stan. ... źródło: https://wiadomosci.wp.pl/kiedy-umieraja-pluca-6714075762006720a ~~
    1 punkt
  44. tak mało chciałem tak mało powtórzyć koncert naszej orkiestry spocić się nocnym śpiewem ciała kiedyś nam zawsze było mało gorących myśli realizacja od lat tańczyła w mojej głowie dzisiaj okazja - wspólna kolacja po niej jak dawniej będziesz moja kolejny toast trzymam za rękę niestety – Twój telefon dzwoni mina smutnieje uścisk mięknie rozumiem mąż wcześniej wraca zadzwonił
    1 punkt
  45. stworzona na potrzeby wyższych intencji wszystkich zrówna z ziemią lub podzieli ostatecznie na tych nad i pod ludzi rękoma toczone koło historii zatacza raz po raz węższe kręgi pędząc stado do coraz ciaśniejszej pułapki mieląc to co było w to co będzie z tego cyrku nie ma ucieczki jedynie zamknięcie oczu lub bicie pięściami na oślep stwarza złudne pozory wolności od samego początku wkalkulowane w przemyślany plan wielkiego iluzjonisty
    1 punkt
  46. @Franek K A potem hydrze, łby urwał chytrze. Tak mi się skojarzyło ze względu na podobieństwo słów: chytra hydra.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...