Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Krwawe świty
Simon Tracy odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Pięknie napisany. Widać obydwoje mieliśmy wczoraj natchnienie od świtu lecz w swoich własnych światach literackich :) -
@Berenika97 Dziękuję Ci, Ber. To fragment większej całości połączonej tematem dziedzictwa po poecie, zbyt długiej na raz, ale obiecuję kolejne elementy układanki :-) @Charismafilos Prawda, bo wygrzebywał to, co pogrzebane... A obiecuję drugi podobny drobiazg para poetycki na temat schedy po poecie "SECOND HAND". dziękuję za to spostrzeżenie. Serdecznie Pozdrawiam.
-
Gdzie rdzewieją miecze: 111. Łuk bogów
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk Ten fragment poematu ukazuje zderzenia dwóch światów. Wiersz opiera się na silnym kontraście między zorganizowaną, zaawansowaną machiną wojenną a rdzenną, bliską naturze kulturą. Katapulta dla nieznajomej jest narzędziem nadludzkim - „łuk bogów” - coś niepojętego, zdolnego „zabić miasto”. Łuk kobiety to technologia prymitywna, rdzenna, indywidualna. Bardzo podoba mi się fraza "Wyjmuje swój łuk - drewno krzywe, ale śmierć prosta." Oba narzędzia przynoszą śmierć. Oboje posługują się różnymi językami, więc ich komunikacja opiera się na gestach, spojrzeniach i zmysłach. Kobieta dotyka dźwigni machiny jak „strun starego instrumentu”- wojna ma tu swoją własną, mroczną „muzykę”. Pojawiają się zapachy i dźwięki natury. Końcowa strofa - to wyraz dezorientacji i zawieszenia w czasie. Spotkanie wroga (lub obcego) twarzą w twarz na chwilę przed bitwą burzy w żołnierzu jego ramy pojęciowe. Ładne niedopowiedzenie. Piękny tekst! Zniknęła w obozie. Czuć żywicę w dali. Zostałem przy dźwigni, niepewny i niemy. Nie wiem, czyśmy wojnę dzisiaj wywołali, Czy właśnie na zawsze z nią się rozstajemy. -
"Inteligencja wypie*dalać!" Jan Himilsbach Bo to czasami jest tak, że kłopot nie jest w istocie rzeczy zakorzeniony w tej codziennej, utrapionej szarości ulic, skwerów czy dusznej, dymnej, chwiejnej równowagi, nierównych sobie klas. Czasami po prostu brakuje nocy letniej, kobiety upojnej, wina do głowy uderzającego i wódki gorzko rozpływającej się w żołądku. Dlatego siedzę tu nocami. Z flaszkowym lwowskim w lewicy a z egipskim petem w prawicy. Wyjrzę czasem na świat nie boży. Co się przed wrotami i afiszami barowymi trwoży. Tam cisza. Wielka cisza nocna. Tu bal jak u senatora czy wojewody. Dancingi, śpiewy i zespół na scenie. Zrzucę kilka iskier do popielnicy, puszczę oczko do barmana by lał w szkło i nie pytał po co. Czasami mnie szturchną obce czy znajome łokcie. Czasami obejmą pijackich kompanów ramiona. To upiję z literatki. To zagryzę chlebem i śledziem. To pół choć kartki zapiszę. Wierszem lub bełkotliwym słowem. Bo moją pracą jest żyć i przeżyć. Dzień, dwa czy całe liche życie. Upodlić się najpodlej, bo dla sztuki. Fontanny z rynsztoka. Tu jest jasno oświetlone gniazdo sępów. Kołują, machają skrzydłami między stolikami i wypadają w nocy niezbadane rubieże. Sztuka siedzi przy fortepianie. Nie gra. Tylko patrzy. Wzrokiem narkotycznej gorączki. Wielu śpi przy lub pod stolikami. Im już wątroba zjedzona ani umysł nie służy. Sztuka im podcięła skrzydła. A ludzie ich w bagno te wygnali. Cyganerią przezwali. Lud ciemny. Tych ludzi nie kupi. Wieczór romansu z poezją. Noc niechęci do przeistoczenia się w symbol upadku. Bo tu fortepian nadal stoi. Ale ideały sięgają bruku. Zarzygane od weny. Wciągnięte w grę w kości. Na własnych kościach czują buty nędzy i chorób. Atom bezsensu istnienia jak kiła uśpiony pod skórą. Nie zabiły Cię romantyczne brednie wieszczy, nie zabiły syzyfowe prace u podstaw. Nie zabije i sygnał dzwonu. Końca wieku. Nie wiem jak Państwo ale ja wychodzę. Przewietrze swą ziemistą, bladą twarz. Swe puste, dziurawe kieszenie. Rozchodnik jeszcze na koniec tak by nadal w głowie szumiało. Tym czego świat nienawidzi. Poezją wysmakowaną. Zegary biją północ. Tak szczęśliwie odchodzę w zimny mrok. Straciłem kolejny piękny dzień.
-
- dekadencja
- dekadentyzm
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
i chodniki i chodniki poukładane w kroki w myśli (śmieci czasem) tolerancja na ból na śmietniku na chodniku przechodnim nad chodnikiem wieżowiec jakieś trzydzieści sześć pięter szczęścia - do szczęścia fikus przerośnięty taki margines do bezpieczeństwa okno na półpiętrze pomiędzy trzydziestym drugim a trzydziestym trzecim rokiem przeżycia
-
Okruchy refleksji
Berenika97 odpowiedział(a) na lena2_ utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@lena2_ Znakomite, skłaniające do refleksji strofy. W zaledwie kilku słowach udało się tu ująć ogromną życiową prawdę. Najbardziej podoba mi się miniatura o wiedzy na własny temat - niezwykle celna. Wiersze czyta się jak drogowskazy. Każdy z nich na moment wyrywa z codziennego biegu i zmusza do spojrzenia w tytułową "przepaść" lub "głębinę duszy". Świetne i mądre! -
Krwawe świty
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@wiedźma Tak, zgadza się - to właśnie tu jest odwrócenie. :)) -
@LessLove Świetny, słodko-gorzki obraz poety-archeologa codzienności. Piękny jest ten kontrast między sięganiem gwiazd a „banalną pleśnią” osiedlowego śmietnika. Jest w tym wierszu przejmujący tragizm - postać kogoś, kto ratował od zapomnienia cudze historie i nadawał im nowe życie, samemu odchodząc w całkowitej anonimowości. Gry słowne i zderzenie poetyckiej wrażliwości z bezduszną prozą życia robią ogromne wrażenie. Zostaje w pamięci na długo.
-
@Berenika97 To noc, odchodząc w pośpiechu, kaleczy dłonie o horyzont. Dokładnie o ten fragment mi chodziło, tak mi się to " zobrazowało " ;)))
-
Każde pokolenie pachnie nadzieją
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Bardzo trafne przesłanie - że każde pokolenie zasługuje na szacunek i ma prawo tworzyć swój świat. Podoba mi się metafora "światła, które nie boi się cieni". -
Krwawe świty
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@wiedźma Bardzo dziękuję! Dziękuję - to odwrócenie jest dla mnie sercem tego wiersza, więc bardzo się cieszę, że je wyłapałaś. I piękne to Twoje spojrzenie - noc kalecząca się, ustępując świtowi - to jakby dodatkowa zwrotka, którą właśnie dopisałaś. :) Serdecznie pozdrawiam. :) -
Manifest Zmęczonych Poetów (Poetgim)*
Berenika97 odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Zaiste, pora ostatecznie zdekonstruować ten semantyczny marazm, w którym od wieków butwieją liryczne dogmaty. Zbyt długo dławiliśmy się kurzem zużytej składni i przewidywalnych metafor. Tańczmy więc na horyzoncie zdarzeń, bezlitośnie kpiąc z grawitacji starych form. Wyborna, kosmiczna apoteoza buntu! -
Powstaną z popiołu
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na damianjanmoszek utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@damianjanmoszek Historia lubi się powtarzać. -
Co do płowiejącej trawy sam mam pewne zastrzeżenia. Haiku powinno operować obrazami, takimi migawkami uchwyconymi w chwili, a płowienie, to jednak jest proces rozciągnięty w czasie. Po prostu nie miałem lepszego pomysłu jak wcisnąć wysuszoną trawę w pięć wersów, dlatego ta trawa tak mi płowieje w tym haiku. :) Co pónagich chłopców i podkasanych dziewczyn, to wydaje mi się, że są wystarczająco obrazowi. :) Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.
-
@Berenika97 bardzo zmysłowe zdjęcie i piękna inspiracja do niego. Podoba mi się tu najbardziej to odwrócenie- to noc krwawi, że musi odejść.. Tak to odbieram...Sam wiersz możnaby odbierać na różnych poziomach... Dla mnie samej w odniesieniu do zdjęcia- noc kaleczy się ustępując świtowi. Fantastyczny ! Uściski! I jeszcze nadzieja ;)))
-
Wolność , wielkie dobro
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Pięknie ujęta idea wolności jako daru, a nie samowoli - to cenne rozróżnienie. Podoba mi się, że pokazujesz jej naturalną granicę - grzech i krzywda bliźniego oraz przyrody. Wolność jako przestrzeń do miłości i radości, o ile nie oddajemy jej "idolom, ideologiom" - świetne! -
Honor Polaka.
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszek Piotr Laskowski Przyszła mi na myśl biblijna historia w której JHS poprzewracał stoły bankierów i wypędził osoby handlujące zwierzętami, mówiąc, że dom modlitwy stał się jaskinią zbójców. -
Dożywocie
Berenika97 odpowiedział(a) na Whisper of loves rain utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Whisper of loves rain Bardzo poruszający tekst. Przejście od jasnych obrazów z pierwszej zwrotki (wiosna, światło) do mroku i zdrady robi ogromne wrażenie. Niesamowity jest wers- "Bo są śmierci, co chodzą… i mieszkają w człowieku". Oddaje całą prawdę o bólu po stracie złudzeń i wewnętrznej pustce. Puenta wiersza jest przejmująca - najgorsze są te wyroki, po których trzeba dalej fizycznie funkcjonować, choć "umarł twój świat". Zmusza do refleksji nad tym, komu powierzamy swój los. - Dzisiaj
-
Honor Polaka.
Berenika97 odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszek Piotr Laskowski Mocny, skłaniający do zadumy tekst. Świetnie jest uchwycona dwoistość naszej narodowej natury - z jednej strony chęć wypadania jak najlepiej na zewnątrz, z drugiej trudność w schowaniu dumy do kieszeni na własnym podwórku. Warto jednak pamiętać, z czego to wynika- nasza mentalność to w dużej mierze efekt trudnej historii od czasów zaborów. Przez lata walki o przetrwanie duma była naszym pancerzem, a nieufność jedynym mechanizmem obronnym. Dziś, w wolnym kraju, ten pancerz zbyt często przeszkadza nam w zwykłej współpracy i budowaniu zgody. Oby ten apel o mniej pychy, a więcej miłości i współpracy nie przeszedł bez echa. Pozdrawiam serdecznie! Choć trudny ten los od czasów zaborów w ciągłym oporze nasz hart ukształtował, i zrodził nieufność do obcych wyborów, a w sercu dumę na obronę schował. -
Świt Umarłych
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Świt Umarłych kojarzy mi się ze zmartwychwstaniem, a opowiadanie z filmem Wyspa Skarbów. Ciekawe, pozdrawiam! -
@Berenika97 Tak czasem jest. Dokładnie. Pozdrawiam.
-
@Charismafilos A może "chorujemy " wszyscy ? Amnezja zapomnienia : ludzi, samych siebie czy wierszy ?
-
niekończące pasma rytmów
EsKalisia odpowiedział(a) na EsKalisia utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 bardzo trafna uwaga ta dotycząca relacji, etapów życia. "Nie chcę spokoju, chce we dwoje" cytat z piosenki Pawła Domagały, jakoś we mnie siedział ... -
Sacrum i profanum
Berenika97 odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Ależ mnie zaciemniło! :))) A jeszcze się zastanawiałam, dlaczego napisałaś "Brownie" wielką literą! 🫣 Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że ten pan, ani żaden inny polityk szczególnie mnie nie interesuje. Ale skojarzenia tak oczywistego to sobie nie daruję. Twój wiersz staje się teraz bardziej czytelny a przesłanie bardzo mi się podoba - bo właśnie hipokryzja, manipulacja tłumem doprowadziły do ludobójstwa. Pozdrawiam. :) -
@Posem Może właśnie w tym jest piękno poezji - że żyje własnym życiem, niezależnie od intencji autora. Tak często bywa - ja również, jak czytam komentarze pod swoimi wierszami, to odkrywam tych strofach nowe warstwy i różne znaczenia swoich słów. Pozdrawiam. :)
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne