„Kronika oblężonego miasta” to opowiadanie autorstwa Sławomira Mrożka, utrzymane w konwencji groteski i absurdu. Utwór przedstawia fikcyjną relację z oblężenia nieokreślonego miasta, ukazaną z perspektywy narratora – jednego z jego mieszkańców. Tekst jest przykładem charakterystycznej dla twórczości Mrożka satyry, w której wydarzenia o potencjalnie dramatycznym charakterze zostają przedstawione w sposób ironiczny i paradoksalny. Opowiadanie ukazuje mechanizmy społecznej paniki, propagandy i irracjonalnych zachowań ludzi w sytuacji zagrożenia, a jednocześnie parodiuje styl kroniki lub reporterskiej relacji z wydarzeń wojennych.
Akcja rozgrywa się w mieście rzekomo otoczonym przez wroga, gdzie codzienne życie mieszkańców zostaje podporządkowane przygotowaniom do walki. Wydarzenia mają jednak charakter absurdalny – organizowany jest uroczysty pogrzeb dwóch rybek uznanych za ofiary wojny, a wozy pancerne patrolują dachy domów w poszukiwaniu kotów bez dokumentów. Narrator obserwuje te zdarzenia z rosnącym zdumieniem i próbuje przeczekać oblężenie, ukrywając się w domu i czytając książki. W pewnym momencie z gazety dowiaduje się, że to właśnie on został uznany za winnego całej sytuacji. Bohater postanawia uciec z miasta, lecz zostaje zastrzelony przez strażnika. Opowiadanie stanowi satyryczny komentarz do mechanizmów propagandy, absurdów biurokracji oraz sposobu funkcjonowania społeczeństwa w warunkach zagrożenia.