Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio trochę rozmyślam nad bezdomnymi i takimi tam dziwakami... i być może przez to, w trzeciej zwrotce sobie ich wyczytałam. Nie biegną, nie płacą rachunków, nie cisną się w tłumie, bo i po co? A i motyl czasami na szyjce przysiądzie :) Może ich wybór jest bardziej świadomy niż widzą go postronni...

 

Pozdrawiam :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszym podejściu zwykle mam taki natłok tych obrazów, nie tylko w tym wierszu:-)

Chyba zrezygnowałabym z wielu słów, a wybrałabym może:

Godzinę temu, Nata_Kruk napisał:

na torowiskach płynące tramwaje kasowniki 
ze zgryzoty przegryzają bilety też się gryzę 

ale ten natłok, szum, oddają taką codzienność, o której z resztą piszesz.

 

I dopiero wczytując się dostrzegamy jakby schowane np.

1 godzinę temu, Nata_Kruk napisał:

przestrzeń klatki 
na śmieci

 

To wszystko takie jakby stłamszone,

1 godzinę temu, Nata_Kruk napisał:

drzwi wysiadam 

 

płuca

tak, ten wiersz oddaje chwilę, taką, jaka jest.

 

Pozdrawiam :-)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

"dutknęłaś tym palicem"

 

przebiegłe witryny choć na chwilę wiążą wzrok

nikomu niepotrzebne budząc pragnienia

zaczarowanych własnym światem żądz

niesie wypasiony kolorami trotuar

i chociaż wszyscy podążają ku śmierci

to jacyś kretyni wmawiają: "jesteśmy podzieleni"

 

Pozdrawiam

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Pan Ropuch napisał:

Kopę lat pozdrawiam. Wiersz wciąż procesuję ;)

Kopę lat.. hmm, czyli.. ktoś dawny w nowym 'ubranku'... :) ok. pozdrawiam i ja.
A gdy się już ułoży, Panie Ropuchu, jakkolwiek, mogę zaprosić ponownie.? Ludziki mało komentują,  często tylko

'pac' nowy i.. cisza... 

 

18 godzin temu, valeria napisał:

Tak się szybko wszystko zmienia w mieście.

Valerio, to prawda, wiele zmian w wielu miastach...

 

9 godzin temu, [email protected] napisał:

A ja "szczęśliwy"... mam wieś,
                       znikam do lasu Nato... cześć!

Tu o mieście, a Ty o lesie i wsi... :) no to masz względny spokój, Grzegorzu.
Z miasta też da się wyskoczyć gdzieś na łono natury, wystarczy chcieć.

Dzięki za przychylność.

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grynszpani... nie da się chyba opisać miasta jednym obrazkiem, tutaj, może nawet za mało ich... jest co jest,

oddałam chwilę, powiedzmy jeden wypad w miasto, który powiela się w czasie.

 

Jacku S.... nie pchaj w głowę myśli o podziałach, po co się drażnić.. ;)
Może lepiej zerknąć na miasto, albo.. witryny.. które na mnie kompletnie nie działają, no.. chyba, że koryguję postawę.
Dziękuję Ci za strofkę...:)  

Obojgu, wdzięczna za obecność.. ślę pozdrowienie.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, [email protected] napisał:

u mnie dwa kroki i las, ptaszki śpiewają, grzybki rosną, sarenki z jeleniami (...) słowem żyć nie umierać.

Gonimy do wsi, czy Ci się nie ckni?

... owszem, lubię pobyć na wsi, a lasy mam naprawdę blisko... gdy tylko mogę, korzystam (rowerem oczywiście).

 

Ponadto... 

Ilona Rutkowska... Margot... Waldemar Talar... Marcin Krzysica... huzarc

Dziękuję Wam za cichutki ślad w okienku wiersza.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiersz zyskuje po kilkukrotnym przeczytaniu. Są wiersze, które przeczyta się raz i 'chwatit' :) 

Tu jest inaczej. 

Wiersz gęsty jak miasto. Faktycznie, motyl na szyjce butelki jest uroczy :) w tym wszystkim. Mnie najbardziej poruszył wers

 

'pośpiech zgarnia drobiny uprzejmości'

 

 Świetnie oddane. Pozdrowienia

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Gerber napisał:

Dobry wiersz,  trochę skojarzył mi się z moim "syndrom niewidzialnych nóg,  ale Twój jest lepszy. 

Gerber... cieszę się, że tak myślisz... do Twojego zajrzę w wolnej chwili, z ciekawości...

 

Iwonaroma... też zdarza mi się, że jakąś propozycję 'wałkuję' kilkakrotnie, zanim dotrę do tematu... nie zawsze na sto %

Tak, jest gęstawo, jak to w mieście... Dzięki za miłe słowa.

 

Ilona Rutkowska... ach, to dlatego 'przemknęłaś' w ciszy i... motyl odjął mowę... :) dobrze, że 'pozwolił' wrócić na chwilkę...

 

Wiesław J. Korzeniowski...  motyle, to jedne z piękniejszych stworzonek na naszej ziemi.

Mówisz - piszesz... posłańcy nadziei..? całkiem możliwe... :)

 

Bardzo Wam dziękuję za zatrzymanie i przychylność na treści.

Ślę pozdrowienie.

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w mieście bywa jak to w mieście

jedni w kupie drudzy w cieście

każda strona przy tym twierdzi

że z tej drugiej bardziej śmierdzi

a na wszystko bóg metropol

ma otwarte czujne oko

i nad miastem ciągle czuwa

ciasto z kupą wciąż przeżuwa

 

@Nata_Kruk, z góry sorry, jeśli przypadkiem naruszyłbym Twoje poczucie estetyki. Całkiem niezły ten wiersz.

 

Pozdrawiam :)

Edytowane przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności