Recommended Posts

Wydaje mi się, że my, Polacy mamy szczególny kult wolności, stawiamy ją na bardzo wysokim szczeblu naszych  priorytetów i myślę, że jest to jedna z cech wyróżniających nas spośród innych narodów.

Jedna uwaga, kwiaty nie wydają owoców. Owoce wydają rośliny np. drzewa, a kwiaty są ich narządami rozrodczymi :).

Ogólnie wiersz mi się podoba, chociaż mam wątpliwości co do słuszności 'półdzikiej wolności'.

Pozdrawiam serdecznie :)

Edytowano przez Sylwester_Lasota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam - trudny wiersz no ale wolność to nie łatwy temat.

                                                                                                                          Uśmiechu dużo ci życzę i ciepełka

                                                                                                                        

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    najgorsze przychodzi najczęściej znienacka. I nie chodzi mi o GMO.

    Ładny wiersz i przekaz, pozdrawiam.

    Dziękuję, Janko, za "ładny wiersz i przekaz", cieszę się. :)

    Tak, najgorsze przychodzi zwykle znienacka, dlatego zawsze jest zaskoczeniem, nawet jeśli powtarza się w historii jak koło. Na ogół nie jesteśmy przygotowani na najgorsze.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Wydaje mi się, że my, Polacy mamy szczególny kult wolności, stawiamy ją na bardzo wysokim szczeblu naszych  priorytetów i myślę, że jest to jedna z cech wyróżniających nas spośród innych narodów.

    Tak, być może. To znaczy, ja myślę, że wolność jest tak samo ważna dla każdego narodu i każdego człowieka, ale może my szczególnie się nią cieszymy, bo mamy ją od niedawna (od stu lat, ale te lata wolności były przerywane wojną i stalinizmem). Narody, które od wielu stuleci są niezależne, nie przywiązują aż tak wielkiej wagi do swojej wolności, bo jest ona dla nich czymś zwykłym.

    12 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Jedna uwaga, kwiaty nie wydają owoców. Owoce wydają rośliny np. drzewa, a kwiaty są ich narządami rozrodczymi :).

    Tak, masz rację, wiem o tym. :) Może to poprawię na bardziej naukowy tekst. :)))

    (Ach, gdyby ci wszyscy moherowi święci wiedzieli, że wąchając kwiaty - wsadzają nosy w czyjeś narządy rozrodcze! Hi hi hi!)

    12 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Ogólnie wiersz mi się podoba, chociaż mam wątpliwości co do słuszności 'półdzikiej wolności'.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    "Półdzika wolność" - miałam na myśli to, że nasz kraj jeszcze nie jest uporządkowany, ludzie nie bardzo umieją być wolni, myślą, że wolność to znaczy samowola i nieliczenie się z nikim, i niszczenie wszelkiej odmienności. A wolność - to przede wszystkim uszanowanie równych praw (m. in. do wolności) innych ludzi i grup społecznych.

    Ja też pozdrawiam serdecznie. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam - trudny wiersz no ale wolność to nie łatwy temat.

                                                                                                                              Uśmiechu dużo ci życzę i ciepełka

                                                                                                                            

    Dziękuję Ci za życzenia i wizytę, Waldemarze, miło Cię gościć.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Oxyvia napisał:

    Tak, być może. To znaczy, ja myślę, że wolność jest tak samo ważna dla każdego narodu i każdego człowieka, ale może my szczególnie się nią cieszymy, bo mamy ją od niedawna (od stu lat, ale te lata wolności były przerywane wojną i stalinizmem). Narody, które od wielu stuleci są niezależne, nie przywiązują aż tak wielkiej wagi do swojej wolności, bo jest ona dla nich czymś zwykłym.

    Tak, masz rację, wiem o tym. :) Może to poprawię na bardziej naukowy tekst. :)))

    (Ach, gdyby ci wszyscy moherowi święci wiedzieli, że wąchając kwiaty - wsadzają nosy w czyjeś narządy rozrodcze! Hi hi hi!)

    "Półdzika wolność" - miałam na myśli to, że nasz kraj jeszcze nie jest uporządkowany, ludzie nie bardzo umieją być wolni, myślą, że wolność to znaczy samowola i nieliczenie się z nikim, i niszczenie wszelkiej odmienności. A wolność - to przede wszystkim uszanowanie równych praw (m. in. do wolności) innych ludzi i grup społecznych.

    Ja też pozdrawiam serdecznie. :)

    Ok, teraz rozumiem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Musimy jednak nauczyć się żyć spoglądając więcej w przyszłość niźli za siebie. Nie zapominając oczywiście o własnej historii, a jeszcze piękniej - ucząc się na własnych błędach ;)

    Dnia 14.11.2018 o 11:14, Oxyvia napisał:

    (Ach, gdyby ci wszyscy moherowi święci wiedzieli, że wąchając kwiaty - wsadzają nosy w czyjeś narządy rozrodcze! Hi hi hi!)

    :)))

    Ja się zawsze zastanawiam a propos moherów mi się skojarzyło - co taka antysemicka młodzież wyklęta oflagowana Bogiem, Honorem i Ojczyzną na to, że Jezus był Żydem, hmmm 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Niezwykła obrazowość wybitnego utworu z bardzo dobrym przekazem-myślę,że trzeba być ponad podziałami,szukać dróg,które łączą ludzi i przestać sobie nawzajem być wilkiem,bo wiadomo,że jesteśmy różnorodni i nie o to chodzi by zgadzać się na zło,ale niwelować jej skutki własnym przykładem i nie potrzeba wtedy słów tylko czynów.Zawsze najsmutniejsze i katastrofalne będzie to,kiedy nawzajem ludzie będą się obrzucać błotem,to niedojrzałe-bo wolność to znaczy odpowiedzialność,wolność oznacza zwyciężyć samego siebie,bo w każdym z nas rozgrywa się walka dobra nad złem.Bóg Ojciec z miłości dał dekalog człowiekowi,który jest drogowskazem jak mamy żyć pośród życiowej wędrówki,by cieszyć się prawdziwą wolnością,to człowiek,kiedy rozmija się z wolą Bożą ponosi skutki swoich wyborów i często staje się frustratem po przez złe wybory*"pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Oznaczyłam sobie żeby do niego powrócić

    i powracam,  bo mi się przypomniało (a zalatana jestem i czasem mi coś z głowy wypadnie).

     

    Bardzo ładnie obrazujesz tu wolność, acz osobiście dostrzegam tu głównie polską wolność

    i Polskę samą w sobie, jakoś tak ziemia porośnięta sadem usilnie wplata mi się w pojęcie "ojczyzna".

    Gęste, kwieciste metafory/alegorie.

     

    Przekaz płynący z wiersza interferuje też z moimi osobistymi obawami,

    tego, że kiedyś komuś zamarzy się zniszczyć tę bujną wolność, że znajdzie się jeden lub paru delikwentów,

    którzy zbiorą wokół siebie żółnierzyków i doprowadzi to do nieszczęścia. Mieliśmy już w historii takie przykłady,

    tyle że nie wychodziły one z Polski bezpośrednio, zwykle nasza wolność stawała się ofiarą źle rozumianej wolności zagranicznych przywódców totalitarnych.

     

    Ale nie chciałabym przy okazji Twojego wiersza za bardzo rozprawiać o polityce.

    Bo wcale nie jest on polityczny. Ma w sobie zwyczajną (choć to brzydkie określenie) ludzką mądrość.

     

    Jedynie zgodzę się z uwagą Sylwestra odnośnie tych kwiatów,

    choć gdyby tego nie wyłuskał, pewnie sama bym tego nie dostrzegła i się nie czepiała :)

    Może zamiast "wydających gorzkie owoce" napisałabyś "stających się gorzkimi owocami"?

    Chociaż to trochę psuje liryczność tego fragmentu, więc nie wciskam Ci niczego na przymus :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Mogło by być tak ,ale  nie mamy wpływu na to co chcemy nawet jak piszą i mówią,że mamy.

    Nawet jak brylant jasno świeci prosto w Oczy.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    Musimy jednak nauczyć się żyć spoglądając więcej w przyszłość niźli za siebie. Nie zapominając oczywiście o własnej historii, a jeszcze piękniej - ucząc się na własnych błędach ;)

    Zgadza się. W stu procentach popieram.

    21 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    Ja się zawsze zastanawiam a propos moherów mi się skojarzyło - co taka antysemicka młodzież wyklęta oflagowana Bogiem, Honorem i Ojczyzną na to, że Jezus był Żydem, hmmm 

    W jednej ze szkół, w której nauczałam polskiego, powiedziałam na lekcji w kl. 4, że Janusz Korczak był Żydem. Podniosły się głosy typu: "Żydy do gazu!", "Hitler miał rację!" itp. Najpierw zapytałam spokojnie: "Słuchajcie, a powiedzcie mi, kto to jest Żyd?" Dzieci zamilkły, bo nie miały pojęcia. Więc ja na to: "Otóż Żyd to jest normalny człowiek, zupełnie taki sam jak wy, jak ja, jak wasi rodzice". Znowu się zaczęło: "Moi rodzice nigdy nie byli i nie będą Żydami!", "Żydziska precz z Polski!" itp. W takim razie wystrzeliłam: "A wiecie, że obrażacie Jezusa Chrystusa? Bo On też był Żydem". Chwila ciszy, a później wielkie zdziwienie: "Cooooo???" i dalej: "Akurat! Nieprawda! Co pani opowiada?" A wiedziałam, że dzieci mnie lubią i że mam u nich autorytet, więc wypaliłam z najgrubszej rury: "A gdyby się okazało, że na przykład ja jestem Żydówką?" Nie, tego nie mogli przeboleć! Jeszcze Chrystus - to tak, ale paniii? Taki wrzask się zaczął i taka kłótnia, że mało nie ogłuchłam - bo jedni na mnie napadali, a inni mnie bronili.

    A później rozpętała się wojna wśród rodziców w tej klasie, bo część z nich podpisała petycję, żeby mi odebrać wychowawstwo i nauczanie (podali kilkanaście wydumanych powodów, ale nie to, że "jestem Żydówką") - no i dyrektorka chcąc nie chcąc odebrała mi tę klasę, bo nie było sensu upierać się przy nauczaniu tych dzieci takich rodziców.

    A wówczas dostałam piękną książkę od tej połowy klasy, która mnie nadal lubiła i szanowała - z dedykacja i podpisami rodziców, którzy byli za mną. :)

    A to Polska właśnie...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Joasiu

    wiersz klasa,

    ale Twój komentarz tuż nade mną,

    exklusiv klasse :)

    Pozdrowienia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 19 godzin temu, egzegeta napisał:

    Joasiu

    wiersz klasa,

    ale Twój komentarz tuż nade mną,

    exklusiv klasse :)

    Pozdrowienia

    Bardzo Ci dziękuję za ten przemiły komentarz. Takie komentarze mnie umacniają i dodają życia. :)

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 16.11.2018 o 10:46, karenka napisał:

    Niezwykła obrazowość wybitnego utworu z bardzo dobrym przekazem-myślę,że trzeba być ponad podziałami,szukać dróg,które łączą ludzi i przestać sobie nawzajem być wilkiem,bo wiadomo,że jesteśmy różnorodni i nie o to chodzi by zgadzać się na zło,ale niwelować jej skutki własnym przykładem i nie potrzeba wtedy słów tylko czynów.Zawsze najsmutniejsze i katastrofalne będzie to,kiedy nawzajem ludzie będą się obrzucać błotem,to niedojrzałe-bo wolność to znaczy odpowiedzialność,wolność oznacza zwyciężyć samego siebie,bo w każdym z nas rozgrywa się walka dobra nad złem.Bóg Ojciec z miłości dał dekalog człowiekowi,który jest drogowskazem jak mamy żyć pośród życiowej wędrówki,by cieszyć się prawdziwą wolnością,to człowiek,kiedy rozmija się z wolą Bożą ponosi skutki swoich wyborów i często staje się frustratem po przez złe wybory*"pozdrawiam

    Karenko, dziękuję za pochylenie się nad wierszem i dobre słowo o nim.

    Zgadzam się co do tego, że nie ma sensu się kłócić i wojować z powodu różnych poglądów. Możemy różnić się pięknie - i do tego starajmy się dorosnąć.

    Co prawda nie jestem wierząca, ale na ten temat też nie zamierzam się kłócić. :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Mądre przmyślenia na temat wolności, myślę że każdy spostrzega to zagadnienie nieco inaczej,

    Twoja wizja bardzo mi się podoba.

    Też czasami poruszam pojęcie wolności w poezji. Fajnie, że każdy może przedstawić ją (Wolność) na swoją melodię.

    Pozdrawiam serdecznie:)

    Edytowano przez Maria_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 16.11.2018 o 15:11, Deonix_ napisał:

    Bardzo ładnie obrazujesz tu wolność, acz osobiście dostrzegam tu głównie polską wolność

    i Polskę samą w sobie, jakoś tak ziemia porośnięta sadem usilnie wplata mi się w pojęcie "ojczyzna".

    Gęste, kwieciste metafory/alegorie.

    Tak, Deonix, oczywiście - bo chodzi tu o wolność Polski i po polsku. :)

    Dnia 16.11.2018 o 15:11, Deonix_ napisał:

    Przekaz płynący z wiersza interferuje też z moimi osobistymi obawami,

    tego, że kiedyś komuś zamarzy się zniszczyć tę bujną wolność, że znajdzie się jeden lub paru delikwentów,

    którzy zbiorą wokół siebie żółnierzyków i doprowadzi to do nieszczęścia. Mieliśmy już w historii takie przykłady,

    tyle że nie wychodziły one z Polski bezpośrednio, zwykle nasza wolność stawała się ofiarą źle rozumianej wolności zagranicznych przywódców totalitarnych.

    Zagrożenie jest ciągłe i nieustające. I nie można o tym zapominać. Bo w każdej chwili historia może się powtórzyć.

    Dnia 16.11.2018 o 15:11, Deonix_ napisał:

    Jedynie zgodzę się z uwagą Sylwestra odnośnie tych kwiatów,

    choć gdyby tego nie wyłuskał, pewnie sama bym tego nie dostrzegła i się nie czepiała :)

    Może zamiast "wydających gorzkie owoce" napisałabyś "stających się gorzkimi owocami"?

    Chociaż to trochę psuje liryczność tego fragmentu, więc nie wciskam Ci niczego na przymus :)

    Ja też się zgadzam z uwagą Sylwestra, ale właśnie nie wiem, jak to zmienić. Jeszcze pomyślę.

    Dziękuję Ci za obszerny komentarz i przemyślenia. Zawsze głęboko wchodzisz w treść czytanych wierszy.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 16.11.2018 o 15:49, mysticp12 napisał:

    Mogło by być tak ,ale  nie mamy wpływu na to co chcemy nawet jak piszą i mówią,że mamy.

    Nawet jak brylant jasno świeci prosto w Oczy.

    A ja uważam przeciwnie: mamy wpływ na to, co dzieje się w kraju. To nie znaczy, że każdy z nas może rządzić Polską i dowolnie zmieniać jej oblicze - oczywiście, że nie. Ale wpływ ma każdy z nas, a nasz kraj jest wypadkową wpływów nas wszystkich - wypadkową tego, co każdy z nas sobą reprezentuje, co robi i kim jest.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się