Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W naszej miłości kochały się kwiaty,
Z pszczołami w zachwycie wieści niosły o niej.
Dziś krople goryczy płatkami ścierają
Swe główki zwiesiwszy smutne ku ziemi,
Pociechy szukają wśród słońca promieni.

O naszej miłości ptaki rozmarzone
W najsłodszą z pieśni tony układały.
Dziś w głosie ich żalu nuty zaplątane
W jedności z wolnym natury okrzykiem.
Zapomnieć próbują w przestworzy błękicie.

Nad naszą miłością gwiazdy dyskutują,
Plotkując z księżycem, gdy noc sieci rzuci.
Dziś wspomnień obrazy ich plotek tematem.
Najtkliwsze z uniesień naszych wyszukując,
Wśród kłótni i zgiełku miłości żałują.

Przez miłość naszą słońce zastygało
Bez ruchu, miast gwiazdom udostępnić nieba,
Dnia czyniąc granice dłuższe niż należy
Wpatrzone, wsłuchane w to nasze uczucie.
Dziś wcześniej zachodzi, strącane współczuciem.

Za naszą miłością tęskni moje serce,
Na czasy radosne spogląda jak w przepaść.
Dziś smutne, znękane, w bólu zatopione
W rytm ciszy bezdusznej samotnie traktuje,
Daremnie serca Twego pulsu nasłuchuje.

Nad naszą miłością łzy ronią anioły,
Śląc morza boleści, ocean rozpaczy.
I póki ostatni źrenic nie osuszy
I z czystym wolności wejrzeniem nie wstanie,
Ja również żałośnie płakać nie przestanę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Tak. Z błoną między palcami. Pomaga przy pływaniu :)  
    • @Migrena i dionizyjskość daje nadzieję na przetrwanie, ale nie ta jej odmiana, która zbliża się do śmierci i rozkładu. Jest to takie rozbuchane niedomówienie...O to mi chodzi, kiedy piszę, że to wszystko paradoks.  @Migrena nie zmęczyłeś, tylko przestraszyłeś gwałtowną reakcją:) @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • @Poet Ka   tak !!!   zgadzam się.    paradoks jest rdzeniem tego wiersza.   brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język .   w tej całej    sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść.     i jeszcze dodam bo mnie korci :)   w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia .   ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!!   to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym  słowem.     no to się nagadałem ;)   jezeli zmęczyłem - przepraszam :)    
    • @Annie Mickiewiczowskie romantyczne brednie nigdy do mnie nie przemawiały za to AI mogę nazywać swoim dozgonnym przyjacielem.
    • A co, gdyby zacząć od nowa? Nie poddać się cieniom i wrzaskom.   Raz jeszcze w życiu spróbować, Drzwi stare za sobą zatrzasnąć... Zamknąć stare rozdziały,spalić za sobą mosty Od nowa historię napisać.   Niby wybór jest prosty Lecz coraz ciężej oddychać...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...