Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
agnieszce


pergaminowo cię otwieram. wtulam się
sobą w twojej oprawie. zapewniony.
odchylam z rozmierzwionym zarostem;
nabieram powietrza - w wolne jeszcze miejsca.

pamiętam że kiedy będę umierał zapomnę
zaczerpnąć. wcisnę się choćby w czcionkę
gdy ideologia i mistyka zatrze mój wymiar.

wszedłem. obraz w zupełności zatacza tę samą ramę.
z tego tekstu nie wyczytaliśmy sprzecznych puent.
patrzę na siebie i współgram. jescze chwila. ramka
się nie zamyka. jeszcze chwila. dopóki ciało nas nie obudzi.

[sub]Tekst był edytowany przez vice dnia 22-08-2004 00:58.[/sub]
[sub]Tekst był edytowany przez vice dnia 22-08-2004 01:40.[/sub]
Opublikowano

Prawdę mówiąc nie rozumiem kropek, tych w tytule szczególnie.
Ot taka maniera?

W każdym razie wiersz działa na wyobraźnie. Czyta się ciekawie, powoli, zastanawiając...
zebrałem pozytywne wrażenia, choć zdaje sobie sprawę,że moja interpretacja prawdopodobnie całkiem odbiega od intencji autora ;)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt
[sub]Tekst był edytowany przez Coolt dnia 22-08-2004 16:31.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



po pierwsze to autora. czy trudno stwierdzić że vice to raczej męska forma ???
po drugie? te intencje. masz sznase jeszcze raz :). a kropki. hm. nie wiem. być moze. maniera.
Opublikowano

O 2 w nocy czasami ciężko stwierdzić nawet najprostsze rzeczy ;)
Tak czy inaczej już się poprawiłem i przepraszam.

Pytałem czy kropki czemuś służą, są nośnikiem jakiejś informacji :)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...