Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w przekroju łodygi jest krąg horyzontu
niczym słój przyrostu. Za nim: kora nieba
w coraz węższy rulon ją zwija po trochu
cieniem swym październik, co wrósł już w kalendarz.

Z wszystkich drzew-hydrantów wytrysnęła jesień
Nie szukam w sztambuchach żadnej odpowiedzi
Noce przekartkował - wiatr - wbijając pieczęć
Na każdej cenzora: księżyc blado-srebrny.

Bo w sobie zbłądziwszy dwie znalazłem prawdy:
Jedną pod nogami, drugą w ciemni nieba.
Obie są tożsame! W ich obydwu glebach

Pełzają ślimaki uzurpując gwiazdy.
Jak Piotr się Chrystusa, ja ziemi się wyprę
aby do niej wrócić, gdy pianie ucichnie

------------------------------------

wiem że o wiele słabszy od poprzednich, ale ani czasu, ani nastroju, ani sił nie mam więc bądźcie wyrozumiali, ostatni wogoe mało sypiam a jak juz poisze to gdzie w przedziale 0-1 a ten nawet przez 3 dni poprawiaem itepe

wiec jak uważacie że minsu to prosze.. bez ceregieli ^^

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



czytalem już na Warsztacie. Teraz jest plyniej i czytelniej.
Podrzymuję to, co już tam napisalem.
Proszę przeczytać i dać znać, co mysli Pan o próbie
tumaczenia "Elegii.."
Pozdrawiam
Jeszcze wrócę
Stefan
Opublikowano

czwaty wers odstaje jakoś, no i puenta moim zdaniem bo można odnieść wrażenie, że PIL jest albo kogutem, chyba, że o taką personifikację chodziło a niebyłoby to wcale takie głupie albo wampirem, który po nocnych łowach chowa się do krypty na pianie koguta ;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



no coś w stylu tego drugiego :)) Piotr wyparł się Chrystusa, ale po usłyszeniu pienia zorientował się, że popełnił błąd :))) tak samo peel wyparłwszy się ziemi, zrozumie swój błąd gdy będzie martwy (wtedy automatycznie pianie ucichnie) ALE jeszcze przeredauje ta puente bo rzeczywocie mało cyztelna ;)))

pozdrawiammmm
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dlaczego gorszy ? Może na Warsztacie było coś nie tak, ale tu nie mam żadnych uwag krytycznych. Mało tego - uważam , że wiersz jest piękny z tym wyjściem przez łodygę (Ty to masz patrzenie, Przemku), rulonem dni coraz większym w październik. Również te drzewa-hydranty - kocham drzewa w ogólności, a jesienią w szczególności jakby - patrzę na nie teraz i przychodzą mi na myśl marne porównania w sam raz do byle jakich wierszy, a tu, proszę, hydranty, odkręcone hydranty - pieknie ! I te dwie tożsame miłości - niebo i ziemia, i Ty powracający, zawstydzony Piotr. Dla mnie to tak wielobarwny, wielomówiący wiersz. Adolfino, jakie światy w Tobie kwitną ? Chcę o nich poczytać :))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Otwórz się nocy, uchyl swe zasłony, niech wejdzie dusza, w ciszę otulona. Gdy zdejmie ciężar tej cmentarnej gliny, to będzie gościem pośród swej rodziny. To jest czas cichy, w popiół zawinięty, kiedy granica między nami znika. Wieczór jesienny, ten mglisty i święty, tak bardzo mrocznym dreszczem nas przenika. Tu nie ma lęku, choć cień gęsto pada, nikt nie zamyka już drzwi przed zmarłymi. Ziemia głęboko w serca patrzy, bada, łącząc krew żywą z duchami dawnymi. To wielka uczta, co światy jednoczy, chlebem i miodem cieszy nasze oczy. Świat jest w jedności teraz ułożony, w gwiezdnym i ziemskim splocie skupiony.         Dziady to dawny słowiański obrzęd zaduszny, obchodzony głównie jesienią, mający na celu uczczenie pamięci przodków oraz nawiązanie relacji z duszami zmarłych powracającymi do świata żywych. Organizowano uroczystą kolację, podczas której część jadła i napojów przeznaczano dla duchów, często wylewając je na ziemię lub grób. Palono ogniska na mogiłach, rozstajach i w miejscach "nieczystych", aby oświetlić drogę dobrym duszom, a odstraszyć złe. Przodkowie byli uważani za opiekunów domostwa, a odpowiednio ugoszczeni - gwarantowali dobrobyt.        

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta marzę o czystym powietrzu bez produkcji słoików  w metaforycznym skrócie
    • @Perykles wszyscy w takim systemie "obowiązków"  żyjemy, co nie zmienia faktu, że i lęki się pojawić mogą. Taki system jednak daje pewne poczucie bezpieczeństa, przez te " bezpieczne ramy". Wiele zależy od nas samych na ile potrafimy utrzymać ten "stan bezpieczeństwa tudzież kontroli" nad własnym życiem...Ciekawy wiersz!
    • @bazyl_prost jeszcze nie rozgryzłam tych marzeń:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zima zaczyna mnie nudzić - zimno i mróz  - wole cieplejsze chwile -             wypatruje tego przedwiośnia - a kiedy to nastąpi trudno powiedzieć -              dziękuje serdecznie za przeczytanie -                                                                              Ciepełka życzę -  Witaj - no to czekajmy - dziękuję za ciepełko i owy optymizm -                                                                                                          Pzdr.uśmiechem. @Andrzej P. Zajączkowski - @Rafael Marius - @Natuskaa - serdecznie  wam dziękuję - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...